Wygląda na to, że programiści rozwijający Scribusa mieli bardzo „roboczy” okres świąteczno-noworoczny, gdyż właśnie 1 stycznia ogłosili wydanie nowej stabilnej wersji Scribusa 1.4.0 – programu DTP do tworzenia publikacji łączących tekst i grafikę (funkcjonalny odpowiednik komercyjnych programów takich jak QuarkXPress czy Adobe InDesign). Prace nad nową wersją trwały prawie 4 lata. W tym czasie dokonano ponad 2000 poprawek i zmian znacząco poprawiając jego funkcjonalność.
W porównaniu z poprzednią wersją stabilną (1.3.3.14) Scribus 1.4.0 został całkowicie przeniesiony do Qt4, dzięki czemu program działa teraz również na Mac OS X 10.5 i nowszych – oprócz tego można go oczywiście uruchomić na Linuxie, Windows oraz OS/2 (zadziwiające – ten system ciągle żyje!!!). Znacząco została poprawiona obsługa tekstu – style tekstowe, typografia i mechanizm undo/redo dla operacji tekstowych. Rozszerzono możliwości importu plików graficznych, tworzenia wypełnień, korzystania z palet kolorów, wprowadzono ramki „renderujące” (np. kod postscriptu z plików EPS czy kod LaTeXa, w którym można tworzyć piękne formuły matematyczne), obsługę profili kolorystycznych na ekranie i w „druku” (cudzysłów, bo Scribus generuje pliki PDF, które można wydrukować lub wysłać do profesjonalnej drukarni).
Zmian jest bardzo wiele i nie sposób tu wszystkich opisać. Na pewno Scribus dzięki tym wszystkim zmianom przybliża się znacząco do poziomu wymaganego przez profesjonalistów w branży DTP. Może jeszcze jest za wcześnie, aby stawiać go na równi z komercyjną konkurencją, ale w bardzo wielu zastosowaniach sprawdzi się w 100%. To, że jest to program darmowy (jego dotychczasowa największa zaleta), przestaje już być tak istotne – to jest po prostu dobry program DTP! Sam już od ponad 2 lat używam go (do tej pory w wersji niestabilnej) do łamania gazetowego i nie mam żadnych problemów z naświetlaniem wynikowych plików PDF utworzonych przez Scribusa.
Prace dalej trwają i po wydaniu wersji 1.4.0 programiści mają zamiar skupić na „ustabilizowaniu” rozwojowej wersji 1.5 i szybkim wydaniu kolejnej stabilnej wersji 1.6, która przyniesie kolejne nowe możliwości i ułatwienia dla użytkowników.
Wiecej o nowej wersji i możliwości instalacji znajdziecie na wiki Scribusa.


ostatnio takie gnioty byly w bibliotekach do renderingu, ze szok.
przy okazji zapytam czy ktos widzial moze jakas bblioteke do obliczania przeciec krzywych beziera? moze byc svg
Po świętach zostało jedynie kompilowanie reszta rzeczy była gotowa.
Co do braków/odstępstw Scribusa w stosunku do InDesign czy Quark Express to na pewno wydajność aplikacji przy większych projektach(tragiczna). Nadal są małe problemy z łamami tekstowymi(chowane się tekstu).
Oprócz tego nie widzę żadnych rażących różnic między Quarkiem(7 czy 8) na którym pracowałem, a Scribusem.
Zdefiniuj "wiekszy" projekt… Ja z powodzeniem i bez problemów wydajnościowych robiłem magazyn 140 stron A4 pełnych tekstów i fotografii.
Można wiedzieć jaki ? Czy ktoś robił w tym jakiś tytuł który można było np. kupić lokalnie ?
Np. projekt paru stron A4 ze zdjęciami w wysokiej rozdzielczości.
A ostatnio przy robieniu projektu na folię OWV 2m na 1,5m miałem pokaz slajdów.
Takie rzeczy robi się najczęściej na Macówie z Cinema Display i Quark lub InDesign. Nie spotkałem się jeszcze z komercyjnym magazynem składanym na Scribusie.
Ja na przykład składałem mapę geomorfologiczną USA o rozmiarach 60 x102 cale (150×260 cm) z trzema rastrami o rodzielczości 300 dpi i sporą liczbą wektorów. I nie narzekam na wydajność
zdaje się, że "Dragonia" (http://dragonia.pl/news.php) była składana na Scribusie. Całkiem fajne pismo o Linuxie. Ale to było pismo sieciowe i bezpłatne.
Czasami wystarczy scribusowi maly projekt. Ot, strona A4 z dwoma zdjeciami w rozdzielczosci 800 dpi. Zrobienie kilku kopii takiej strony albo nawet zaladowanie samego dokumentu potrafi zajac scribusowi (wersja 1.4.0) kilka minut. Testowane na 3 systemach operacyjnych i na maszynach o podobnej mocy (x86_64@3GHz, 4 rdzenie).
Może kwestia RAM?
Maszyna ze scribusem 64bit i 8GB RAM to za malo?
Pewnie słabo działa wersja 64bit 🙂
Zgadza się, też zauważyłem występującą "selektywną" ślamazarność pomimo nadal wystarczająco mocnego konfigu. Sprzęt nie ma tu nic do rzeczy, póki co niestety Scribus tak ma i już.
Zrobienie kopii takiej strony faktycznie trochę trwa – pewnie kwestia ponownego wczytywania obrazków. Ale już otwieranie takiego dokumentu to nie jest nic strasznego, przynajmniej u mnie. Porównywalne z takim samym zadaniem zrobionym w CorelDraw X5.
Więc nie ma co straszyć, a może po prostu warto sprawdzić nową wersję.
A to ciekawe. Nigdy nie słyszałem o tym programie. Na pewno spróbuję.