Facebookowy Open Graph wprowadza przycisk „Posłuchaj” na fan page artystów, dzięki, któremu można przejść do aplikacji strumieniujących muzykę z chmury i odsłuchać playlistę ulubionych artystów. To fajne rozwiązanie, pozwoli w dość prosty sposób wypromować portale do słuchania muzyki z chmur.
Przycisk wyświetla się na stronach artystów. Po kliknięciu w niego, aplikacja przenosi nas na wybrane serwisy muzyczne, które korzystają z open graph na „fejsie”. Jeśli nie autoryzowaliśmy żadnej muzycznej aplikacji spośród wybranych serwisów, zostaniemy poproszeni o wybór spośród listy. W Polsce oczywiście nie ma tak kolorowo, mamy do dyspozycji tylko Dreezera, może z czasem wejdzie jeszcze Muzo.
FACEBOOKSOCIAL MEDIA
Facebook wprowadza „posłuchaj” na fan page
18 KWIETNIA 2012 22:58 PAWEL 0 COMMENTS EDIT
Facebookowy Open Graph wprowadza przycisk „Posłuchaj” na fan page artystów, dzięki, któremu można przejść do aplikacji strumieniujących muzykę z chmury i odsłuchać playlistę ulubionych artystów. To fajne rozwiązanie, pozwoli w dość prosty sposób wypromować portale do słuchania muzyki z chmur.
Przycisk wyświetla się na stronach artystów. Po kliknięciu w niego, aplikacja przenosi nas na wybrane serwisy muzyczne, które korzystają z open graph na „fejsie”. Jeśli nie autoryzowaliśmy żadnej muzycznej aplikacji spośród wybranych serwisów, zostaniemy poproszeni o wybór spośród listy. W Polsce oczywiście nie ma tak kolorowo, mamy do dyspozycji tylko Dreezera, może z czasem wejdzie jeszcze Muzo.
Przycisk działa w kratkę w zależności od aplikacji. Po kliknięciu przycisku wyskakuję nam informacja z prośbą o udostępnienie aplikacji i nic się nie dzieje… a powinno mnie przenieść na stronę Dreezera by założyć konto. Do poprawy!
Dobra założyłem sobie konto ręcznie. It`s life, it`s life!
Facebook w tym momencie zaczyna rywalizować z MySpacem, który jest nastawiony na muzykę. Oprócz promocji artystów, „F” otwiera możliwości promocji i szanse zdobycia większej popularności serwisów muzycznych, które grają muzę z chmury. Spora część ludzi zwróci uwagę na przycisk. Spora część odpuści gdy zobaczy, że trzeba udostępniać aplikacje i się rejestrować ale jest szansa, że jakiś procent to zrobi i podłączy sobie „appsa”, ale najpierw trzeba załatać kilka dziur, jak ta z przekierowaniem na stronę Deezera.
Muzo.pl powinno jak najszybciej zintegrować się z Facebookiem tak by obok Deezera było widać polski akcent amen.


Google jak zwykle lata przed konkurencją.
Google raczej nigdy by nie pozwoliło na integrację niezależnych usług muzycznych na swojej stronie. Na Google+ miałbyś do wyboru Google Music i nic więcej. Takie Google Getto – albo używasz tylko i wyłącznie usług Google albo spadaj 🙂
Google Orkut – RIP 2008
Google Wave – RIP 2009
Google Buzz – RIP 2010
Google+ RIP 2011
I dobrze 🙂
http://infobot.pl/r/21O8
A wszystko dzieki otwartosci.
Open source is winning!
"Facebook Über Alles" czyli z grubsza, rejestrujący się użytkownicy najpierw chwalą się/samooskarżają z całego swojego życia. Dokładniejszych danych nie ma nikt nwet szpiegujące obywateli CBŚ, UOP, ABW,… i co tam jeszcze chcecie. Potem "zapraszają" znajomych. No i facebook może zacząć tkać nići powiązań a teraz dla lepszego "profilowania" dochodzi kolejny aspekt czyli to czego słuchamy. Czyli cyfrowy protret dopełnia się coraz bardziej i to robiony rękami "obwinionych".
myślę, że to idiotyzm pisać za dużo o sobie w internecie
Ale tak jest. Ciekawe czy już wszyscy na "naszej klasie" mają zamieszczone zdjęcia pod piramindami? Wszak w dzisiejszych czasach nie wypada nie być w Hurgadzie czy Szalm el Szejk… 😀 .
Ludzie narzekają na ACTA i inne idee kryjące się pod równie tajemniczymi skrótami. A nie rozumieją, że sami się w to wtłaczają. Ilu z tak żarliwie podskakujących na wiecach przeciw ACTA miało profile, na facebooku czy inym tego typu portalu, wypełnione do granic możliwości. W najmniejszych nawet szczegółach opisujących nie tylko staże czy zajęcia ale poziom i rodzaj relacji z innymi "współobwinionymi"?! A wszysto to dobrowolnie i własnymi rączkami!
Wystarczy ociupinka zachęty ze strony np. facebooka czyli "…bedzie fajniej…"/"…będzie łatwiej…" jak wypełnisz o sobie jeszcze jedną ankietę a już nieprzebrane mrowie "oburzonych" mknie do klawiatur by uzupełnić to czego brakuje w ich obrazie. Powyższe rozwiązanie właśnie zaliczam do tych "…będzie fajniej…".
Ja uważam, że zamiast pisać o sobie powinno się pisać o tym, co się robi. Dzięki temu powstają użyteczne strony z praktycznymi informacjami. Niestety portale społecznościowe uniemożliwiają najczęściej większą dowolność w tworzeniu swojego zakątka, a niektóre nawet specjalnie zmniejszają możliwości wyrażania by potem móc łatwo przeprowadzać maszynową cenzurę – o ile strona dawała nam możliwości takie jak niewielki wynajęty lokal, o tyle sieci społecznościowe jak ściana przy okrętowej koi.
zra, może się zdziwisz: wielokrotnie z pamięci cytowałem twoja posty z osnews znajomym i współpracownikom.
Szczególnie utkwiła mi w pamięci wypowiedź, w której mówiłeś o tym, że kiedyś ludzie tworzyli ciekawe strony hobbystyczne, dostępne obecnie przez webarchive, a teraz hodują marchewki na fb.
Czytałem wczoraj wieczorem ciekawą stronę emerytowanego farmaceuty o hodowli zbrojników (glonojady), przeczytałem od deski do deski mimo, że nie jestem akwarystą. I tak sobie myślałem czy stworzyłby on tę stronę, gdy czas spędzał na fb…
Mnie zaś utkwił w pamięci cytat z jakiegoś rosyjskiego filmu: "Żrat' Sr..t' Rżat'", w tłumaczeniu na ojczystą mowę: "Żreć Sr..ć Rżeć". Generalnie ta maksyma realizowana jest świetnie w serwisach społecznościowych i świetnie wyglądałoby to pod logo któregoś z nich (tam gdzie te pryty o łączeniu ludzi, większość takich serwisów ma podobny wystrój). Zero pożytku z takiej "informacji", jaką tam ociekają strony.
A za moich czasów to….
Człowieku, o czym ty mówisz? Jest tona świetnych informacji przygotowanych przez społeczność. Teraz dostępnych także w formie wideo. Problemem (?) jest tylko to, że jest więcej śmieci. To, że na takim youtube jest mnóstwo syfu to nie znaczy, że nie ma tam tysięcy godzin dobrych informacji.