Facebook wprowadza „posłuchaj” na fan page

  • Home
  • /
  • Blog
  • /
  • Facebook wprowadza „posłuchaj” na fan page

Data: 19 kwietnia, 2012

Facebookowy Open Graph wprowadza przycisk „Posłuchaj” na fan page artystów, dzięki, któremu można przejść do aplikacji strumieniujących muzykę z chmury i odsłuchać playlistę ulubionych artystów. To fajne rozwiązanie, pozwoli w dość prosty sposób wypromować portale do słuchania muzyki z chmur.

Przycisk wyświetla się na stronach artystów. Po kliknięciu w niego, aplikacja przenosi nas na wybrane serwisy muzyczne, które korzystają z open graph na „fejsie”. Jeśli nie autoryzowaliśmy żadnej muzycznej aplikacji spośród wybranych serwisów, zostaniemy poproszeni o wybór spośród listy. W Polsce oczywiście nie ma tak kolorowo, mamy do dyspozycji tylko Dreezera, może z czasem wejdzie jeszcze Muzo.

FACEBOOKSOCIAL MEDIA
Facebook wprowadza „posłuchaj” na fan page
18 KWIETNIA 2012 22:58 PAWEL 0 COMMENTS EDIT
Facebookowy Open Graph wprowadza przycisk „Posłuchaj” na fan page artystów, dzięki, któremu można przejść do aplikacji strumieniujących muzykę z chmury i odsłuchać playlistę ulubionych artystów. To fajne rozwiązanie, pozwoli w dość prosty sposób wypromować portale do słuchania muzyki z chmur.

Przycisk wyświetla się na stronach artystów. Po kliknięciu w niego, aplikacja przenosi nas na wybrane serwisy muzyczne, które korzystają z open graph na „fejsie”. Jeśli nie autoryzowaliśmy żadnej muzycznej aplikacji spośród wybranych serwisów, zostaniemy poproszeni o wybór spośród listy. W Polsce oczywiście nie ma tak kolorowo, mamy do dyspozycji tylko Dreezera, może z czasem wejdzie jeszcze Muzo.

Przycisk działa w kratkę w zależności od aplikacji. Po kliknięciu przycisku wyskakuję nam informacja z prośbą o udostępnienie aplikacji i nic się nie dzieje… a powinno mnie przenieść na stronę Dreezera by założyć konto. Do poprawy!
Dobra założyłem sobie konto ręcznie. It`s life, it`s life!

Facebook w tym momencie zaczyna rywalizować z MySpacem, który jest nastawiony na muzykę. Oprócz promocji artystów, „F” otwiera możliwości promocji i szanse zdobycia większej popularności serwisów muzycznych, które grają muzę z chmury. Spora część ludzi zwróci uwagę na przycisk. Spora część odpuści gdy zobaczy, że trzeba udostępniać aplikacje i się rejestrować ale jest szansa, że jakiś procent to zrobi i podłączy sobie „appsa”, ale najpierw trzeba załatać kilka dziur, jak ta z przekierowaniem na stronę Deezera.

Muzo.pl powinno jak najszybciej zintegrować się z Facebookiem tak by obok Deezera było widać polski akcent amen.

Podobne wpisy

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone


  1. cutugno pisze:

    Google jak zwykle lata przed konkurencją.

    1. Google raczej nigdy by nie pozwoliło na integrację niezależnych usług muzycznych na swojej stronie. Na Google+ miałbyś do wyboru Google Music i nic więcej. Takie Google Getto – albo używasz tylko i wyłącznie usług Google albo spadaj 🙂

      Google Orkut – RIP 2008
      Google Wave – RIP 2009
      Google Buzz – RIP 2010
      Google+ RIP 2011

      I dobrze 🙂

    2. A wszystko dzieki otwartosci.
      Open source is winning!

  2. Pingback: EWDB » Facebook VS MySpace?
  3. Pingback: EWDB » Facebook VS MySpace
  4. Pingback: EWDB » Facebook VS MySpace…?
  5. "Facebook Über Alles" czyli z grubsza, rejestrujący się użytkownicy najpierw chwalą się/samooskarżają z całego swojego życia. Dokładniejszych danych nie ma nikt nwet szpiegujące obywateli CBŚ, UOP, ABW,… i co tam jeszcze chcecie. Potem "zapraszają" znajomych. No i facebook może zacząć tkać nići powiązań a teraz dla lepszego "profilowania" dochodzi kolejny aspekt czyli to czego słuchamy. Czyli cyfrowy protret dopełnia się coraz bardziej i to robiony rękami "obwinionych".

  6. Lekki Linux blog pisze:

    myślę, że to idiotyzm pisać za dużo o sobie w internecie

    1. Ale tak jest. Ciekawe czy już wszyscy na "naszej klasie" mają zamieszczone zdjęcia pod piramindami? Wszak w dzisiejszych czasach nie wypada nie być w Hurgadzie czy Szalm el Szejk… 😀 .
      Ludzie narzekają na ACTA i inne idee kryjące się pod równie tajemniczymi skrótami. A nie rozumieją, że sami się w to wtłaczają. Ilu z tak żarliwie podskakujących na wiecach przeciw ACTA miało profile, na facebooku czy inym tego typu portalu, wypełnione do granic możliwości. W najmniejszych nawet szczegółach opisujących nie tylko staże czy zajęcia ale poziom i rodzaj relacji z innymi "współobwinionymi"?! A wszysto to dobrowolnie i własnymi rączkami!
      Wystarczy ociupinka zachęty ze strony np. facebooka czyli "…bedzie fajniej…"/"…będzie łatwiej…" jak wypełnisz o sobie jeszcze jedną ankietę a już nieprzebrane mrowie "oburzonych" mknie do klawiatur by uzupełnić to czego brakuje w ich obrazie. Powyższe rozwiązanie właśnie zaliczam do tych "…będzie fajniej…".

    2. Ja uważam, że zamiast pisać o sobie powinno się pisać o tym, co się robi. Dzięki temu powstają użyteczne strony z praktycznymi informacjami. Niestety portale społecznościowe uniemożliwiają najczęściej większą dowolność w tworzeniu swojego zakątka, a niektóre nawet specjalnie zmniejszają możliwości wyrażania by potem móc łatwo przeprowadzać maszynową cenzurę – o ile strona dawała nam możliwości takie jak niewielki wynajęty lokal, o tyle sieci społecznościowe jak ściana przy okrętowej koi.

      1. Smok pisze:

        zra, może się zdziwisz: wielokrotnie z pamięci cytowałem twoja posty z osnews znajomym i współpracownikom.
        Szczególnie utkwiła mi w pamięci wypowiedź, w której mówiłeś o tym, że kiedyś ludzie tworzyli ciekawe strony hobbystyczne, dostępne obecnie przez webarchive, a teraz hodują marchewki na fb.

        Czytałem wczoraj wieczorem ciekawą stronę emerytowanego farmaceuty o hodowli zbrojników (glonojady), przeczytałem od deski do deski mimo, że nie jestem akwarystą. I tak sobie myślałem czy stworzyłby on tę stronę, gdy czas spędzał na fb…

        1. Mnie zaś utkwił w pamięci cytat z jakiegoś rosyjskiego filmu: "Żrat' Sr..t' Rżat'", w tłumaczeniu na ojczystą mowę: "Żreć Sr..ć Rżeć". Generalnie ta maksyma realizowana jest świetnie w serwisach społecznościowych i świetnie wyglądałoby to pod logo któregoś z nich (tam gdzie te pryty o łączeniu ludzi, większość takich serwisów ma podobny wystrój). Zero pożytku z takiej "informacji", jaką tam ociekają strony.

        2. Theq pisze:

          A za moich czasów to….
          Człowieku, o czym ty mówisz? Jest tona świetnych informacji przygotowanych przez społeczność. Teraz dostępnych także w formie wideo. Problemem (?) jest tylko to, że jest więcej śmieci. To, że na takim youtube jest mnóstwo syfu to nie znaczy, że nie ma tam tysięcy godzin dobrych informacji.

{"email":"Email address invalid","url":"Website address invalid","required":"Required field missing"}

Newsletter OSnews raz w tygodniu. Bez reklam.