Bitcoin mierzy się obecnie z jedną z najważniejszych stref oporu w ostatnich miesiącach. Obszar między 80 000 a 82 000 dolarów skupia niemal 8% całkowitej podaży kryptowaluty, co może utrudnić dalsze wzrosty.
Największe skupisko bitcoinów w okolicach 80 tys. dolarów
Dane Glassnode, oparte na wskaźniku Realized Price Distribution (URPD), pokazują, po jakich cenach ostatnio przemieszczały się poszczególne jednostki BTC. Analiza wskazuje, że około 5% podaży bitcoina znajduje się przy poziomie 80 000 dolarów. To największa koncentracja monet przypisana do pojedynczego poziomu cenowego.
Kolejne znaczące skupisko znajduje się przy 78 000 dolarów i obejmuje około 3,7% podaży. Poziom 82 000 dolarów również należy do najważniejszych obszarów pod względem liczby zgromadzonych bitcoinów.
Tak duża koncentracja podaży może działać jak bariera dla kupujących. Inwestorzy, którzy nabywali BTC w tym przedziale, mogą być skłonni sprzedawać swoje aktywa po powrocie ceny w okolice poziomu zakupu, aby wyjść na zero lub zrealizować niewielki zysk.
W praktyce takie strefy często działają jak magnes na cenę, bo rynek lubi wracać do poziomów, przy których wcześniej było dużo handlu. Jeśli popyt okaże się wystarczająco silny, opór może zostać przełamany szybciej, niż sugerują same dane on-chain. Z drugiej strony nawet krótkie cofnięcie w takiej okolicy może wywołać wzmożoną podaż.
Średnia cena nabycia ETF-ów wzmacnia znaczenie strefy
Znaczenie przedziału 80 000–82 000 dolarów zwiększa również średnia cena zakupu bitcoinów trafiających do amerykańskich funduszy ETF opartych na rynku spot. Koszt bazowy tych depozytów znajduje się w podobnym zakresie.
Jeśli notowania BTC dotrą do tej strefy, część posiadaczy udziałów w funduszach może zdecydować się na realizację zysków. W efekcie rynek może napotkać dodatkową presję sprzedażową, szczególnie jeśli popyt nie będzie wystarczająco silny, by wchłonąć pojawiające się zlecenia.
Wcześniejsza strefa wsparcia znajdowała się przy 60 tys. dolarów
Podobna sytuacja była wcześniej widoczna w przedziale od 60 000 do 63 000 dolarów. W tym obszarze zgromadzonych było ponad 6% podaży bitcoina, a wielokrotne testowanie tych poziomów sprawiło, że z czasem strefa zaczęła pełnić funkcję wsparcia.
Bitcoin przez znaczną część 2026 roku utrzymywał się w pobliżu tego zakresu. Choć latem kurs na krótko spadł poniżej 60 000 dolarów, szybko odzyskał ten poziom, co potwierdziło jego znaczenie dla rynku.
Średnia 50-tygodniowa jako kolejny test dla BTC
Oprócz koncentracji podaży inwestorzy obserwują także 50-tygodniową średnią kroczącą, która obecnie przebiega w pobliżu 81 081 dolarów. Wskaźnik ten odzwierciedla średnią cenę zamknięcia bitcoina z ostatnich 50 tygodni.
Notowania kryptowaluty pozostają poniżej tej średniej od listopada 2025 roku. Jej trwałe odzyskanie mogłoby więc zostać odebrane jako istotny sygnał poprawy sytuacji technicznej.
W przeszłości wybicia ponad 50-tygodniową średnią poprzedzały dłuższe okresy wzrostów. Tak było między innymi w maju 2020 roku oraz w marcu 2023 roku, gdy bitcoin rozpoczynał bardziej zdecydowane ruchy w górę.
Czy bitcoin zdoła pokonać barierę?
Strefa 80 000–82 000 dolarów łączy w sobie kilka ważnych czynników: dużą koncentrację podaży, średnią cenę nabycia bitcoinów przez inwestorów ETF oraz 50-tygodniową średnią kroczącą. Z tego powodu wybicie ponad ten zakres może okazać się trudniejsze niż zwykłe przekroczenie psychologicznego poziomu 80 000 dolarów.
Utrzymanie się kursu powyżej tej bariery mogłoby jednak ograniczyć presję ze strony inwestorów chcących sprzedać aktywa po cenie zakupu. W takim scenariuszu obszar, który dziś stanowi opór, mógłby w przyszłości przekształcić się w nowe wsparcie.


W końcu rynek bitcoinów się stabilizuje. Te poziomy oporu mogą być jednak zdradliwe. Jak historia pokazuje, sprzedający mogą zdominować przy tych wartościach. Zobaczcie, jak szybko potrafią się zmieniać nastroje w tym sektorze.
Ciekawe, jak długo uda się utrzymać ten poziom! Wydaje mi się, że inwestorzy ETF rzeczywiście mogą chcieć zrealizować zyski. Szukałem w historii podobnych momentów i często kończyło się to spadkami. Zobaczymy, co się wydarzy.
No nie wiem, dla mnie wygląda to bardziej na pułapkę. Tyle skupisk podaży w jednym miejscu to nie jest dobra oznaka. Lepiej poczekać aż to przesiewanie się ustabilizuje, bo nie chcę wpakować się w kłopoty.
Wiem, że wiele osób ma nadzieję na wzrosty, ale rynek kryptowalut jest bardzo nieprzewidywalny. Zresztą, pamiętam czasy, gdy wszyscy mówili, że to już koniec bitcoina. Zamiast spekulować, może lepiej poczekać na solidniejsze dowody wzrostów?
Od jakiegoś czasu z zainteresowaniem obserwuję średnią 50-tygodniową. Gdyby BTC przebił ten poziom, to może rzeczywiście byłoby to nowe wsparcie. Ale jak dla mnie, jeśli nie utrzymają się powyżej 80k, to mogą być naprawdę ciężkie czasy.
Po prostu nie rozumiem, jak można liczyć na zyski, kiedy tyle osób trzyma BTC w sferze 80-82k. Czekam na spadki, a nie jakieś przepychanie ceny w górę. Kto wie, może te nagłe wzrosty będą tylko chwilowym zjawiskiem.
Zauważyłem, że przy takich próbach przebicia oporu często wracają do wcześniejszych poziomów. Sam jestem ciekaw, czy BTC poradzi sobie lepiej niż dotychczas. W końcu przez ten czas dużo się nauczyliśmy o dynamice rynku.