Dotychczas o następnym systemie firmy Microsoft wiemy, że „Windows 8” będzie oficjalną nazwą. System będzie wydany w trzech edycjach dla procesorów x86 oraz w jednej dla ARM. Będą również występować znaczne różnice pomiędzy systemami, takimi jak ta, że Windows Media Center będzie dostępny jako dodatek w edycji Pro, a Windows Media Player zabraknie w wersji RT dla urządzeń mobilnych. Serwerowa edycja systemu Windows 8 będzie nazywać się „Windows Server 2012″.
Jakiś czas temu firma Microsoft potwierdziła, że „Windows 8” będzie oficjalną nazwą dla nadchodzącego systemu operacyjnego. Microsoft rozpoczął tradycję nazywania produktu jego nazwą kodową wraz z wydaniem Windows 7.
Microsoft opublikował również sposób, w jaki będą wydawane edycje systemu Windows 8. Jak widać nie sprawdził się rozbudowany podział systemu Windows 7, który, przypomnijmy, występował w wersjach takich jak: Windows 7 Starter, Windows 7 Home Basic, Windows 7 Home Premium, Windows 7 Ultimate oraz Windows 7 Enterprise.
Dla wielu użytkowników pozostało niejsanym, która wersja systemu Windows 7 jest odpowiednia dla nich. Duża ilość wersji oprogramowania zawsze spotykała się z większą fragmentacją i frustracją ze strony wielu użytkowników. Wychodzi na to, że Microsoft zrozumiał, że łatwy podział z systemów takich jak Windows XP lepiej wpływa na zarówno cały ekosystem, jak i jest wygodniejszy dla użytkowników.
Teraz Microsoft uprościł podział na edycję systemu Windows 8 i ograniczył ją do 3 pozycji dla procesorów x86 (zarówno tych 32- jak i 64-bitowych).
Windows 8
Windows 8 Pro
Windows 8 Enterprise
Wszystkie trzy edycje systemu będa dostępne dla PC i tabletów pod kontrolą procesorów x86. Oznacza to, że mogą nie mieć ograniczeń co do instalacji aplikacji, pod warunkiem że będą działały pod kontrolą procesora x86 i będą wyposażone w Windows 8 w wersji dla tego właśnie procesora.
Windows 8 ma być podstawową edycją nadchodzącego systemu, i ma być odpowiednim wyborem dla większości użytkowników systemu Windows. Będzie zawierał on wszystkie podstawowe funkcje zawarte obecnie w Windows 8 Consumer Preview, takie jak nowy Windows Explorer, Menedżer Zadań, lepsza obsługa wielu monitorów czy zmiana języków w systemie w locie, która wcześniej była dostępna jedynie w wersjach Enterprise i Ultimate w systemie Windows 7. Obecni użytkownicy Windows 7 Starter, Home Basic oraz Premium będą mieli możliwość aktualizacji swojego systemu do tej właśnie edycji.
Windows 8 Pro jest dedykowany bardziej zaawansowanym użytkownikom jak i tym, którzy pracują na bardziej zaawansowanych technologicznie stanowiskach. Edycja ta będzie zawierać wszystkie funkcje zawarte w podstawowej wersji Windows 8 oraz funkcje takie jak szyfrowanie, wirtualizacja, zarządzanie komputerem czy obsługa połączeń z domenami.
Edycja Pro będzie zawierała funkcje niedostępne dla użytkowników podstawowej wersji systemu:
Bitlocker oraz BitLocker To Go
Możliwość bootowania z dysków wirtualnych (VHD)
Klient Hyper-V
Obsługa domen
Możliwość szyfrowania plików systemowych
Zarządzanie Grupami
Możliwość kontroli za pomocą Zdalnego Pulpitu
Windows Media Center
Obecni użytkownicy systemów takich jak Windows 7 Starter, Home Basic, Home Premium, Professional oraz Ultimate będą mogli aktualizować swój system do wersji podstawowej, jak i Windows 8 Pro.
Windows 8 Enterprise ma byc wersją systemu Windows dedykowaną dla klientów korporacyjnych. Edycja ta ma zawierać wszystkie funkcje systemu Windows 8 Pro oraz narzędzia do organizacji w strukturach IT takich jak zarządzanie komputerami w sieci, zaawansowane zabezpieczenia, wirtualizację oraz kilka usprawnień dla komputerów mobilnych.
Windows 8 Enterprise będzie zawierał funkcje, które nie będą dostępne w innych edycjach, a są to na przykład:
Windows To Go
DirectAccess
BranchCache
AppLocker
Usprawnienia VDI
Windows To Go ma być funkcją pozwalającą użytkownikom na stworzenie w pełni przenośnej wersji systemu Windows 8, która będzie mogła być uruchamiania z przenośnego dysku flash.
DirectAccess pozwala zdalnym użytkownikom na dostęp do wszystkich danych dostępnych w sieci korporacyjnej bez potrzeby korzystania z narzędzi związanych z VPN.
BranchCache pozwala użytkownikom komputer na cache’owanie treści takich jak pliki czy strony internetowe, tak by potem nie były ponownie pobierane.
AppLocker pozwala na uwstawienie, do jakich programów czy plików użytkownicy mogą mieć dostęp.
Microsoft mówił również dużo na temat nowej edycji systemu Windows, która będzie nazywać się Windows RT lub Windows RunTime. Windows RT jest najnowszym członkiem rodziny systemmów Windows. Edycja ta ma wspierać urządzenia napędzane procesorem ARM, więc urządzenia ściśle mobilne. Ta edycja będzie dostępna tylko jako zainstalowany system na urządzeniu, bez możliwości wcześniejszej instalacji. Wersja ta ma wpływać korzystnie na płynność działania systemu na tym dość specyficznym, mobilnym procesorze. Ma również być znacznie poprawiony czas na baterii.
Windows RT będzie zawierał specjalne wersje desktopowe z lepszą obsługą ekranów dotykowych programów takich jak Word, Excel, PowerPoint czy One Note. Kluczową kwestią podczas tworzenia nowych aplikacji będzie ich dostosowanie do nowego środowiska Windows 8, który ma być środowiskiem dla nowego rodzaju aplkikacji pracujących w chmurze, z pełną obsługą ekranów dotykowych oraz we współpracy z siecią Web.
Microsoft ogłosił również oficjalną nazwę serwerowej edycji systemu Windows 8. Będzie nazywać się Windows Server 2012 i będzie dostępna jeszcze w tym roku. Ma być nowym systemem serwerowym zoptymalizowanym do pracy w chmurze.
Poszczególne wersje Windows 8 możemy łatwo porównać w tabeli na końcu wpisu źródłowego.


> Windows 8 ma być podstawową edycją nadchodzącego systemu,
> i ma być odpowiednim wyborem dla większości użytkowników
Czyli użytkownicy typu "Yey! Umiem włączyć komputer!".
> Windows 8 Pro jest dedykowany bardziej zaawansowanym użytkownikom
Użytkownicy z rodziny Jestem pro, umiem sam zainstalować grę!"
> Windows 8 Enterprise ma byc wersją systemu Windows dedykowaną
> dla klientów korporacyjnych.
Czyli: "Halo? Helpdesk? Jak się włącza komputer?"
Każdy kto nie zalicza się do powyższych grup użytkowników, powinien wybrać Linuksa. W dowolnej wersji.
Generalnie się z tobą zgadzam, ale dodałbym jeszcze kilka grup ludzi, którzy powinni wybrać Windows.
– Posiadacze kart graficznych spod znaku AMD.
– Ludzie oglądający filmy (niezależnie od stopnia zaawansowania i znajomości Linuxa)
– Ludzie ceniący swój czas, jednocześnie nie zainteresowani budową dystrybucji Linuxa, której używają
– Administratorzy systemów i administratorzy baz danych, którzy nie mają wpływu na wybór systemu w korporacji, dla której pracują
– Ludzie prywatnie zainteresowani systemami unixowymi.
Sterowniki dla AMD zaczynają być tragiczne także na windowsie. AMD nie nadaje się po prostu do użytku.
Filmy? Większej bazy kodeków niż jest na Linuksie to nigdzie nie znajdziesz. I wszystko działa out of the box bez konieczności instalacji kilku playerów, żeby każdy format odtworzyć.
Jeśli ktoś ceni swój czas, to zdecydowanie powinien wybrać Linuksa. Szybki system, brak problemów, stabilność, a jak ktoś potrzebuje to skrypty zautomatyzują mu monotonną i czasochłonną pracę. Perfekcyjny wybór dla ludzi szanujących swój czas.
Administratorzy zgodnie wybierają rozwiązania Unixowe/Linuksowe. Tylko certyfikowani windowsowi klikacze stoją murem za microsoftem.
Ludzie zainteresowani systemami unixowymi raczej powinni właśnie wybrać system unixopodobny, czyli Linuksa.
1. To jest argument typu "U was biją Murzynów". Nie powiedziałem, że sterowniki AMD są super, tylko że na Linuxie nie da się tego używać.
2. NIGDY nic nie działa out of the box. Po prostu nigdy. Nie staraj się zakłamywać rzeczywistości. Oczywiście, wszystko w końcu kiedyś zadziała, jeśli poświęcisz na to odpowiednio dużo czasu.
3. Linux jest średnio szybki z kilku technicznych powodów. Ext4, xorg w userspace, rozdmuchane jądro. Braku problemów i stabilności nie skomentuję, nie chcę się przypadkiem zachłysnąć ze śmiechu.
4. Linux to nie unix. Administratorzy zazwyczaj nie wybierają rozwiązań, a jeśli już wybierają, to systemy unixowe, ale nie Linuxa. Oczywiście, mówię o korporacjach i innych poważnych przedsięwzięciach, ponieważ zdaję sobie sprawę, że w małych projektach zazwyczaj stawia się na Linuxa, ze względu na jego popularność. Ale to jego jedyna zaleta, coś jak Windows na desktopach. "Windowsowi klikacze" to znów argument "U was biją Murzynów".
5. Linux jest najmniej podobny do reszty unixów. To chyba wynika z faktu, że ludzie z GNU chcieli zrobić system unixopodobny dla idiotów. Dlatego ludzie uczą się takich fatalnych nawyków, jak chmod 654 albo tar xf plik.tgz.
Ad.2 Oczywiście, że WSZYSTKO działa out of the box. Instaluje VLC czy inny player i działa, co ma niby nie działać? Zresztą tak samo na windows, czy mac os VLC działa zaraz po instalacji. Playery wymagające zewnętrznych kodeków są dupne i tyle.
(Słowo wyróżnione wielkimi literami zostało użyte tak samo prawdziwie jak w twoim poście)
hmm a co z blackberrym ? podłączając do Windowsa sam zainstalował mi potrzebny sterownik bez potrzeby klikania w cokolwiek. Tak jak przerobienie telefonu na modem. A jak jest pod linuxem ? Można spróbować skonfigurować app http://www.berry4all.com/home a potem przekopać się przez skrypty. hmm naprawdę userful
Jak masz NetworkManagera to od 2 lat on obsługuje telefony jako modem. 2 lata temu w samochodzie jadąc podpiąłem Nokię 6300 oraz Sony Ericssona K510i. I oba zostały ładnie wykryte i NetworkManager zaproponował mi połączenie przez GPRS.
Many Blackberry devices are supported using Bluetooth DUN mode. Unfortunately USB-connected mode is not supported due to Blackberries using a non-standard serial protocol. źródło : http://live.gnome.org/NetworkManager/MobileBroadb…
Wszystko na temat
A jak ktoś stworzy sobie jakieś inne urządzenie Shitberry które będzie używało jakiegoś innego niestandardowego protokołu to też powiesz że to wina NerworkManager'a ?
Mi pod NM bez jakichkolwiek problemów out of … moje BB działa. Masz jakiś przedpotopowy model.
Mam 8520 – być może starawy ale traf chciał – nie działało pod Debianem. ALe i tak pewnie dostanę odpowieź – zmień telefon na userfriendly by Linux
@rozwścieczona_ryba
"NIGDY nic nie działa out of the box. Po prostu nigdy."
Po prostu to Ty piszesz głupoty.
"Nie staraj się zakłamywać rzeczywistości."
Otóż to.
"Oczywiście, wszystko w końcu kiedyś zadziała"
A jak już zadziała, to działa i się nie psuje "samo z siebie" w przeciwieństwie do Windows,
które jest nienaprawialne.
Jeden przykład z życia:
Jest sobie Windows XP z kartą do obsługi kamer monitoringu. Na systemie zainstalowany tylko program do obsługi monitoringu. Któregoś dnia podglądu z kamer nie dało się wyświetlić zdalnie na żadnej stacji w sieci (działa to przez Internet Explorera z jakąś wtyczką activex). Po prostu samo się zepsuło. Przywrócenie systemu do dnia kiedy działało, nie pomogło. Odinstalowanie (wraz z usunięciem stosownego klucza i jego kopii z rejestru) i zainstalowanie oprogramowania monitoringu i sterowników spełzło na niczym. Instalacja naprawcza Windows niczego nie zmieniła. Dopiero zainstalowanie Win XP "na czysto" pomogło.
Już nie mówię o tym co się dzieje z tym prześwietnym Windows jak instalujesz i odinstalowujesz dużo programów.
Jeśli uważasz, że z Linuksem są problemy, to z Windows jest ich wielokroć więcej. I o ile jak Linuksa zepsujesz, to w większości wypadków go naprawisz, tak Win jak ci się zepsuje (często sam, ot tak bez powodu), to już tylko instalacja "na czysto".
"Po prostu samo się zepsuło. "
Zasada jest prosta. Jeżeli zwali się jakaś aplikacja pod Windowsem ZAWSZE winny jest system, jeżeli zwali się coś pod Linuksem ZAWSZE winny jest program.
Zapewne nawet Ci przez myśl nie przyszło, ze program tak zakręcił konfigami, że sam się w nich pogubił- typowe.
I reinstalacja programu na to nie pomogła, a systemu owszem?
Chyba chęć udowodnienia wspaniałości windowsa przesłania ci logikę.
"Chyba chęć udowodnienia wspaniałości windowsa przesłania ci logikę."
Przyganiał kocioł garnkowi. Ja tam w twoich wpisach na temat Windows nigdy żadnej logiki nie widziałem.
"I reinstalacja programu na to nie pomogła, a systemu owszem?
Chyba chęć udowodnienia wspaniałości windowsa przesłania ci logikę. "
Program musiał namieszać w rejestrze dlatego po reinstalacji zaczął działać ponownie. Pod Linuksem też może się takie coś przydarzyć.
Pod Linuksem też program może namieszać w rejestrze? No chyba nie…
Bez różnicy czy w rejestrze czy w plikach tekstowych lub binarnych.
@!__aix__! pisze tak:
"program tak zakręcił konfigami, że sam się w nich pogubił"
Gościu! Czy ty jesteś trzeźwy?!
Ale może masz rację. Cokolwiek znaczy "zakręcił konfigami".
Podam ci nazwę programu, a ty mi powiesz na czym to "zakręcenie" polegało.
I dlaczego to Windows trzeba było przeinstalować, a nie sam program.
Startujesz?
"Podam ci nazwę programu, a ty mi powiesz na czym to "zakręcenie" polegało. "
Skoro reinstalkasystemu pomogła to widocznie program mieszał nie tylko w swoim katalogu, ale również np. w rejestrze w prowadził takie w nim zmiany, że się sam pogubił. Na drugi raz zainstaluj program śledzący zmiany w rejestrze i katalogach satemowych to będziesz wiedział dokładnie co i jak.
Mogę przypomnieć Mandrake Linux, który był tzw. systemem jednorazowym: Działał do zamknięcia systemu po zainstalowaniu, ale ostatnio wpadło mi coś ciekawszego: Debian Squeeze, który bodajże od dwudziestego uruchomienia komputera dostał ciekawej przypadłości – potrafi "wystawać" na początkowym "Loading, please wait" dobre 15 minut – po czym uruchamia się jakby nic się nie stało. Czyżby taka zachęta do używania hibernacji? Po Ubuntu bym się jeszcze spodziewał, ale po Debianie?
Ciekawe, że ja nic takiego nie zaobserwowałem na 3 instalacjach Debiana Squeeze. FUD?
Ja nic takiego nie zaobserwowałem na ponad 15 instalacjach Debiana (samego Squeeze) na wielu komputerach. Co ciekawe poprzednio na tej maszynie również działał Debian (Lenny) i nie było z nim problemów. Piszę to by powiedzieć, że nie ma systemów, które zawsze działają out-of-the-box. Są systemy mogące zadziałać na większości komputerów danego okresu. Ale nie ma i nie będzie magicznego krążka, czy to wersji Windowsa czy dystrybucji Linuksa, który pójdzie "na wszystkim" od razu umożliwiając pracę ze wszystkimi urządzeniami. Pecety to nie Maki z PPC, do których ilość sprzętu jest w 100% do ogarnięcia.
Popatrz, a u mnie na Linuksie jakoś wszystko zawsze działo. Na różnym sprzęcie instalowałem, starym i nowym, i zawsze wszystko było ok właśnie out of the box. No , ale może kompy się mnie boją 😉
Jeśli miałeś jednostkowy przypadek, to równie dobrze może to być błąd zapisu na dysku albo inny problem ze sprzętem. Może sam źle skompilowałeś jądro, albo dorzuciłeś do obrazu jakieś zewnętrzne sterowniki, które mieszają w systemie.
Tak czy inaczej nie podawaj tego za przykład, że Linux nie działa out of the box.
Jak 2 lata to "stary" komputer, to prawie zawsze będzie działać. Ja miałem różne przygody z Pingwinem. Mogę podać jeszcze wiele więcej przykładów w których Linux nie chce działać OOTB, jak i przykładów w których Windows nie działa OOTB (polecam spróbować eksperymentów z Linuksem na Geode (NS, nie AMD) albo bez rekompilacji kernela spowodować w ogóle wyświetlenie obrazu 🙂 – ja się poddałem i użyłem konsoli szeregowej, bo na Windowsie nie będę stawiał tego, co miałem tam stawiać). Windows też OOTB zawsze nie działa, jak powiem tylko o tunerach TV to będzie wiadomo o co chodzi (ostatnio z tego, co słyszałem w Win7 wróciły "niespodzianki" w postaci rosnących w pamięci sterowników niektórych starszych skanerów, które w SANE działają bez problemu).
Jądro Debiana uważam za ciężkawe, acz stabilne dlatego jeżeli nie muszę to nie rekompiluję. Co do dysku – tu musiałbym sprawdzić, bo nie pamiętam, ale generalnie od 2 relokacji system nie powinien wpadać w taki sposób.
Skąd ty wziąłeś te 2 lata?
Najstarszy komputer w codziennym użytku: 11 lat (P4): – Debian Wheezy.
Mam jeszcze jakiś komputerek IBMa na domowy serwerek: 350MHz. Chyba z 15 lat ma albo więcej. Wszystko działa idealnie. W tej chwili stoi na Debianie Squeeze. Nawet grafika działa GeForce 2 z akceleracją 3D na sterach legacy, Compiz też tam jest i ładnie śmiga. Co prawda teraz stoi podłączony bez monitora i klawiatury, no ale na razie trzyma się dobrze. Niedługo zamierzam zainstalować tam Wheezy i zrobić ogólne porządki, więc, jak będę pamiętał, to poinformuję cię, czy wszystko zadziało out of the box (ale na 99.9% tak właśnie będzie).
Ja na starszym niż 3 lata sprzęcie nie mogłem nigdy doprowadzić Linuksa do porządku, podczas gdy z Windowsami czasem się to udawało. Problemy były z różnymi komponentami, typu karta grafiki Intela (co właściwie mówi samo za siebie), albo wifi na USB marki Ralink (pod Linuksem nie obsługiwało wtedy WPA2 – może naprawili, nie wiem jak teraz, a rok minął). Teraz piszę z laptopa z Squeeze, niby wszystko fajnie działa, tylko pomimo używanych sterowników do SISa akceleracja 3D jest taka, że jej nie ma.
Ja się przyzwyczaiłem do tego, że jak stawiam Pingwina na sprzęcie >3 lata, to coś nie będzie działać, a coś innego zacznie (np. w Windowsach temu laptopowi nie chciał za nic działać trzeci głośnik i klawisze multimedialne – w Linuksie poszło od razu i pojawiło się w alsamixerze, X'y łapią klawisze jakby nigdy nic).
Natomiast na innym, właśnie P4, mi wszystko prócz karty SCSI do skanera (załatwione po instalacji dwoma modułami) poszło od kopa. Wkładam komputer do "środowiska docelowego" czyli pomieszczenia, w którym ma stać, podpinam będące tam peryferia, po czym dostaję z GeForca GT 5500 "wspaniały" obraz 640×480 i ani dudu wyżej… Okazało się, że Squeeze (dokładniej Xorg, czyli inne Linuksy również chyba, że w nowszym wydaniu Xorga coś zmienili) musi mieć cyfrowe łącze z monitorem – inaczej zakłada monitor o rozdzielczości VGA i maksymalnej głębi serwowanej przez kartę. Poszło w końcu, ale zastosowany hak był dość ordynarny (skrypt zmieniający zawartość pliku konfiguracyjnego na starcie).
Ja na Geodzie 300MHz budowałem prostego, domowego NASa. W końcu poszło, to się stawia raz na ruski rok a potem konfiguruje via ssh, to można było na czas instalacji przytargać terminal na COMa. Ale i tak obrazu nie udało mi się wydoić.
Jeśli zawsze wszystko ci działało, to ja chcę wiedzieć, która to dystrybucja.
Ubuntu, Fedora i Arch odpadają – w Archu był problem z ALSĄ/Pulse Audio, a w Fedorze zaznaczony tekst leżał w schowku, dopóki nie zamknąłem programu, z którego tekst został skopiowany… Zaś Ubuntu powoduje, że mój laptop grzeje się jak po…grzany 😉
To z tym tekstem to akurat typowy mechanizm większości dystrybucji Linuksa, i nie wyplenisz tego inaczej niż uruchamiając menedżer schowka danego X środowiska. Niektóre menedżery mają dodatkowe opcje, np. kilka schowków czy zapis zawartości schowka do pliku.
Debian.
Fedora to poligon testowy RedHata, więc się nie dziw.
Ubuntu jest na prawdę obiecyjące, ale też nie rozumiem dlaczego zdarza im się coś popsuć co w Debianie działa dobrze. Chociaż to się zdarza coraz rzadziej.
Archa nigdy nie używałem.
W Archu problemy z ALSA/PA? Never heard of… Masz jakieś nie prawdziwe/bardzo nie aktualne info. Arch mi się jeszcze nigdy nie posypał, a stoi już parę lat (Win w tym czasie przeinstalowałem chyba 2 razy, a używam sporadycznie).
To wygląda jakbyś miał ustawione fsck co któreś montowanie fs-ow. Poszukaj w dokumentacji do Debiana — ja niestety nie znam zupełnie tego systemu.
fsck widać, że działa. Poza tym uruchamia się znaaacznie póżniej niż ładowanie obrazu kernala.
Czego to wina to trudno stwierdzić. Polecałbym update-initramfs, update-grub, zrobić memtesta. Można zajechać zerami część MBR (tylko bez tablicy partycji!) i przeinstalować stage 0 gruba (grub-install). Może być winny bios, może nie radzić sobie z dużym dyskiem, też warto zaktualizować jeśli jest nowa wersja.
Idzie mniej więcej tak (nie znam się dokładnie na tych poziomach uruchamiania:
GRUB
"Loading please wait" gdzie zastyga (wydaje mi się, że on wtedy powinien ładować kernela, ale dysk milczy).
Wchodzi INIT.
Rozpoznawanie, próbowanie, zapełnianie,(…) fsck, który się przedstawia i czasami robi nawet pasek postępu, generalnie fsck wiadomo że jest i wypisuje dlaczego jest.
Wypisujesz takie brednie, że aż czytać nie idzie. Na Linuxie to system się potrafi wyłożyć, tak z niczego. Swego czasu maiłem kernel panic na Debianie przy zmianie godziny na systemie Out of box – zaraz po zainstalowaniu. Już nie mówię tu o milionie zależności i bibliotek potrzebnych by zrobić cokolwiek. O grach i programach z górnej półki nie wspomnę.
Ja nie mam szczęścia do Linuksa, szczególnie do WPA2 w kartach na USB, ale z doświadczenia wiem, że jeżeli Linux "zamarznie" to w przeciwieństwie do Windowsów "odmarza", czasami za minutę, czasami za godzinę, ale zawsze.
Natomiast kernel panic przy dowolnej okazji w Debianie miałem i ja i dlatego nie instaluję Linuksa na komputerach z <384MB RAM. Komunikatów o braku wolnej pamięci w Linuksie (jako Linuksie właściwym, nie którejś dystrybucji) lekko brakuje, i wtedy się wykłada.
Tak, bo programy na Windows nie korzystają z bibliotek i nie mają zależności. Otóż mają (ba-dam tsssss!), tylko zazwyczaj każdy program trzyma osobną kopię wszystkich 'dllek' i dzięki temu zjada miejsce na dysku (taki bonus-feature) :).
tak, bo w 2012 roku nadal korzystamy z dysków o pojemności 5 GB a nawet próbujemy na nich instalować Windows 7.
Olisadebe, podaj.
1. Zgoda. NVidia też nie działa perfekcyjnie, ale jednak działa.
2. Filmy akurat mi działają out-of-the-box. Jedyne z poważniejszych rzeczy co mi nie działało out-of-the-box to hibernacja / suspend, trzeba było nowszy kernel wrzucić i śmiga.
3. Linuksowy scheduler I/O i procesów, jak również liczba opcji dostępnych do tuningu miażdży wszystko co jest najbardziej serwerowym windowsie. Pokażesz mi działające odpowiedniki funkcji posix_fadvise, posix_madvise, readahead czy sendfile to może zmienię zdanie. 😀
4. I dlatego większość naszych klientów korporacyjnych (włączając w to Apple i WalMart) uruchamia swoje systemy baz danych na Linuksie 😀
AD3. O, to to.
Do szału mnie doprowadza świeży Windows 7 na czterordzeniowym procesorze i7 z 4GB pamięci, który się "zamyśla". Jeśli urządzenie pracuje wolniej ode mnie, to jest to balast, nie urządzenie.
Ten sam komputer ze zwykłym, nietuningowanym Ubuntu, którym wszyscy tak pogardzają po prostu pędzi jak przez nadprzestrzeń.
2. Nie każdy ma tyle szczęścia (widać nawet po komentarzach tutaj).
3. Znakomita logika: Linux jest lepszy od Windows, dlatego Linux jest dobry. No i – rzecz jasna – wyłącznie Linux ma POSIX-owe rzeczy… (i pewnie ma ich najwięcej!)
4. Niech zgadnę, chodzi o Oracle Linuxa i RHEL – systemy, w przypadku których bardziej liczy się kto za nimi stoi, niż co oferują.
3. Nie ważne czy posixowe czy nie. Pokaż mi jak uzyskać na Windows taką funkcjonalność. Na StackOverflow możesz poszukać, że ktoś też już miał ten problem i odpowiedź jest jednoznaczna: na Windows nie ma tak rozbudowanego systemu kontroli page cache; właściwie to w ogóle nie ma narzędzi do tego i nawet nie ma jak dodać, bo kod jest zamknięty.
4. To też. Ale głównie o to, że DBMSy działają znacznie lepiej na Linuksie z powodów, które opisałem w punkcie 3. I z tego powodu np. nie wspieramy oficjalnie instalacji naszego systemu na Windows, choć jakoś tam działa i pobawić się można.
Twierdzę, że Linux jest kiepski do zadań serwerowych różnego typu (chyba, że chcesz mieć tańszego admina albo szerszy wybór) i jako system na desktop. Generalnie nie ma takiej niszy, w której Linux byłby najlepszy. Innymi słowy, jeśli ktoś wybiera Linuxa, to popełnia moim zdaniem błąd.
Jeśli twoją odpowiedzią jest "Nieprawda, bo Windows nie nadaje się na serwery", to o czym mamy rozmawiać?
Koniecznie musisz przekazać Amazonowi, Facebookowi, Twitterowi, Googlowi że robią błąd i powinni zmigrować się na Windows.
"Generalnie nie ma takiej niszy, w której Linux byłby najlepszy"
oprócz superkomputerów, urządzeń embeded, telefonów (Android), serwerów www, serwerów wirtualizacji – to faktycznie nie ma.
OMG co za ignorancja…
Superkomputery, a także farmy należące do wyżej wymienionych firm są na tyle potężne, że najwidoczniej nie ma na razie powodu, by szukać czegoś lepszego niż Linux. Bo trzeba przyznać, w takich przypadkach zmiana systemu z obecnego na cokolwiek innego to ogromny koszt.
A ignorantem jest ten, kto systemy operacyjne dzieli na Linuxa i Windows, bo oczywiście nic innego nie istnieje, a Linux jest "najleprzy".
"bo oczywiście nic innego nie istnieje" – istnieje ale ma mały udział w rynku
w wyżej wymienionych zastosowaniach i jest jeszcze większy próg wejścia w związku z małą dostępnością wiedzy/specjalistów itp.
największe superkomputery obsługuje linux
Po pierwsze , IBM dla wielu superkomputerów buduje własny system, oparty o Plan9.
Po drugie, to nie superkomputery tylko klastry – mogłoby stać na każdym innym OSie, tylko że Linux jest za darmo a na kilkunastu tysiącach węzłów koszty licencji (co prawda, równe miesięcznemu zużyciu prądu 😉 ) za niedarmowy OS byłby większe.
"Filmy? Większej bazy kodeków niż jest na Linuksie to nigdzie nie znajdziesz. I wszystko działa out of the box bez konieczności instalacji kilku playerów, żeby każdy format odtworzyć. " chciałbym abyś pooglądał sobie filmy w RMVB – VLC to otwiera ale .. . Zawsze jest jakieś ale i pod linuxem nic na to ale nie poradzisz a pod Windows wejdziesz na stronę pobierzesz oficjalny player i po problemie.
Drugi przykład – instalacja Flash playera dla Iceweasel – bez odpalenia konsoli nic tu nie zrobisz a gdzie n00b kliknie terminal i wpisze kilka linijek ? Zycie
Istnieje realplayer na Linuxa (wiem, bo miałem, ale widząc że VLC dobrze mi praktycznie każdy rmvb otwiera to wywaliłem), więc osochodzi?
Proszę, oto dowód: http://europe.real.com/realplayer/other-versions (hint popatrz na prawą stronę tabeli)
to jest odnośnie wersji 11 a obecnie jest już 15.
działa? wiec o co chodzi?
no własnie nie do końca działa.. http://forums.fedoraforum.org/showthread.php?t=18…
http://www.videolan.org/vlc/features.html powiedz im że się mylą
noobowi instalujesz ubuntu z firefoxem na pokladzie i to w wersji 32
wkurza mnie takie pieprzenie, szukanie dziury w calym, szukasz wynalazkow, ktore maja prawo nie dzialac i podajesz je jako przyklady.
mi pod win7 nie działa gra FRATER.. pod linuxem przez wine działa, bez kombinowania.
ergo, windows jest do dupy.
Taaa do zainstalowania flash playera wymaga okna terminala i wpisania odpowiednich komend. Taa i jeszcze hasło roota trzeba podać . Zastanówmy się chwilę. n00b + hasło root + terminal + klika linijek. Hmm sądzę, że to będzie jakaś katastrofa. A wiesz co mnie wkurza ? Zamulanie linuxa GUI. Dla mnie linux – OK – ale bez GUI.
"Taaa do zainstalowania flash playera wymaga okna terminala i wpisania odpowiednich komend."
To już nie te czasy. Widać, że znasz Linuksa tylko z terminala i fakt taki Linuks nie nadaje się dla zwykłego użytkownika. W Ubuntu zaznaczasz jeden pakiet i system instaluje Ci kodeki, flasha i inne zamknięte elementy. To znacznie prostsze niż szukanie w internecie instalatorów do wszystkiego i uruchamianie każdego z osobna.
Tak samo jest w Debianie ? bo z moich doświadczeń wynika, że nie.:P
Masz rację linuxa znam tylko z terminala bo GUI na linuxie to jest jedna wielka pomyłka.
Debian jest na serwery a nie na Desktop chyba że ktoś jest linuksiarzem od 10 lat.
ps. ja używam linuksa od ponad 10 lat a i tak na Desktopie mam Ubuntu a Debiana na VPS-ie ze 128 MB ram.
Zaraz zaraz jeśli debian jest na serwery to po co mu GUI ? Linuxy dzielą się na serwerowe i desktopowe ? Pierwsze słyszę ( oczywiście ironizuje ale inaczej nie sposób tego poazać) A co z innymi distro ? np. Mint ?
A Windows Server po co ma GUI? GUI Windowsa to dopiero pomyłka.
Jak ktoś lubi to może używać Debiana na desktopie, Musi tylko trochę więcej sam kombinować. Jak chcesz mieć łatwiej to używasz Ubuntu lub Minta.
jak coś ci nie halo to zainstaluj sobie windows bez GUI
ehhhh.. czlowiek…
odpalasz ubiquity [instalator ubuntu[
pokolei lecimy
wybor jezyka, layoutu klawiatury
strefa czasowa
partycje [albo automat, albo samemu albo propozycja zostawienia wolnego miejsca + instalacoa obok istniejacych systemow
http://cache.techie-buzz.com/images/posts/Screens… http://cache.techie-buzz.com/images/posts/Screens… http://cache.techie-buzz.com/images/posts/Screens… http://cache.techie-buzz.com/images/posts/Screens… http://1.bp.blogspot.com/-LUKTeHu-QX8/Tbe5Tsgz9dI…
patrz na ostatni screen
zaznaczasz raz i masz wszystkie multimedialne badziewia, typu kodeki flashe javy i wszystko o co tak bijesz piane
SAMO sie robi
Zalecam naukę czytania ze zrozumieniem.
nie mam sily na Ciebie…
nawet nie chce mi sie brzydkich slow uzywac, po prostu nie mam sily.
"Ubuntu's commitment to only include completely free software by default means that proprietary media formats are not configured 'out of the box'."
https://help.ubuntu.com/community/RestrictedForma…
Takie jest to twoje "SAMO się robi".
Flash na Ubuntu 11.10 i 12.04 instaluje się sam jak zaznaczysz opcje 'zainstaluj dodatkowe sterowniki…' czy jakoś tak to się nazywa. (można sprawdzić instalując ubuntu samemu)
Tak więc @pow3rshell i @rozwścieczona_ryba – rozmijają się z prawdą w tym temacie.
przeczytaj z łaski swojej kilka postów poniżej BTW jak by tak było to po co są takie poradniki ? : http://scottlinux.com/2011/07/14/install-flash-pl…
Nie wiem po co są poradniki – Ubuntu != Mint – ja tylko mówię że nie piszesz prawdy – przynajmniej jeśli chodzi o Ubuntu z Firefox lub Chromium (łatwo to sprawdzić nawet na VirtualBox)
piszemy o linuxie czy o Ubuntu ?
A co to jest Linux?
Piszemy o kernelu NT czy o windowsie?
Jak chcesz to możesz wszystko tak udowodnić, np. że Linux From Scratch dowodzi, że "Linux" nie nadaje się na 99% jest użytkowników, bo nie dadzą sobie rady.
To, że któraś dystrybucja potrafi popsuć instalator/system, nie znaczy, że to nie działa. Wystarczy, że działa na jednej aby stwierdzić, że może działać i że nie jest to problem systemu, a jedynie błąd w jednej z dystrybucji. Używaj tych dystrybucji, które tych problemów nie mają, np. Debian, albo Ubuntu/Kubuntu (tu czasem coś jest ale ostatnio to już na prawdę rzadko, a za to są prostsze dla początkujących).
To jest poradnik do wymiany 32bitowego flasha na natywną 64bitową wersję po tym jak się takowa oficjalnie ukazała a nie było jej jeszcze w repozytoriach. Reszta użyszkodników miała domyślnie zainstalowanego i działającego flasha 32bitowego… tak, w Mincie flash działa out of box, 64bitowy od dawna jest w repozytoriach, nie trzeba znać żadnych zaklęć do tego. Przestań szukać problemów na siłę bo i tak ci nikt nie przyzna racji jeśli będziesz pisał głupoty – to nie onet.
PS nawet jest napisane: "Edit: This post is now obsolete. Flash 11 for 64bit Linux is included in most distro repositories now, or directly from Adobe."
W Mincie (Debian Edition ) nie ma flasha . Koniec kropka – kto chce niech sobie sprawdzi. Ja piszę o linuxie, a wy mi podajecie jak jest na Ubuntu – jak jest w innych distro? . Z mojej strony EOT. Niech każdy sobie używa co chce
Więc po co piszesz o Linuksie? Po co porównujesz Linuksa do Windowsa, przecież Linux to tylko kernel, dopiero dystrybucje np Ubuntu zapewniaja oprogramowanie.
Nie doczytałeś. Ten wpis był już nieaktualny w momencie jego pojawienia się. Znasz Linuksa z opowiadań, artykułów od Microsoftu i wybiórczego przeglądania postów.
tak a RHCE to wyciągłem z paczki po płatkach 😛
@Hydra
"mi pod win7 nie działa gra FRATER.. pod linuxem przez wine działa, bez kombinowania. "
Ściągnąłem tę grę tylko w celu przetestowania i na Windows 7 x64 śmiga bez najmniejszych problemów, oprócz kliknięcia w ikonę gry nic nie trzeba dodatkowo robić. Więc wydaje mi się, że coś ściemniasz.
mam ta sama winde, gra oryginalna z gazety, niestety, wywala blad zawsze na poczatku, ani tryby zgodnosci ani nic i teraz pytanie "jak to naprawic?" format nie wchodzi w gre.
btw: jesli działa, to podaj skad sciagnales. moze ta wersja co mam jest jakas stara i badziewna
ale pod xp i wine chodzi…
http://w4h4rb.alterupload.com/
i klikasz w "Telecharger le fichier"
A może źle ją uruchamiasz(?), bo faktycznie bezpośrednie kliknięcie w main.exe wywala jakiś błąd, ale z menu start uruchamia się bez problemów.
Spróbuj ze uruchomić ze skrótu: Target: D:GamesFraterbinmain.exe i D:GamesFrater
wlasnie wiem ze byly jazdy z uruchamianiem z folderu, ale uruchamialem ze skrotu z pulpitu, z menu, patchowalem, crackowalem, wszystko robilem i dupcia, zaraz zobaczymy Twoja wersja, bo gierka jest zacna 🙂 a pod linuchem niestety, strasznie klatkuje [ale sie uruchamia normalnie]
jakas mala wersja, jak robilem iso ze swojej, miala 700 megsow 😛
wszystko z nia robilem, 2 tygodnie stracilem
Może tamta była specjalnie rozjechana żeby zając całe CD? Wersje do saknięcia czy ze stron czy z torrenta miały po ok. 400MB – może wersja demo (?).
niestety, to samo, postawilem xp na wirtualnej maszynie.. działa… koslawo, ale dziala.. bede zmuszony na inego kompa isc..
"Drugi przykład – instalacja Flash playera dla Iceweasel – bez odpalenia konsoli nic tu nie zrobisz a gdzie n00b kliknie terminal i wpisze kilka linijek ? Zycie"
Przecież iceweasel bierze flasha z tego samego miejsca co firefox, opera i inne przeglądarki, więc o jaką magię konsolową ci chodzi?
Akurat ostatnio instalowałem kilka debianów, testing, unstable i jakieś LMDE wszędzie wystarczyło zainstalować flashplugin-nonfree i flash działał w przeglądarkach go obsługujących. To nie windows, gdzie trzeba mieć oddzielnego flasha dla przeglądarki systemowej i reszty przeglądarek.
"To nie windows, gdzie trzeba mieć oddzielnego flasha dla przeglądarki systemowej i reszty przeglądarek "
chyba nie wiesz co piszesz
> Ludzie oglądający filmy
Kłamstwo – akurat z odtwarzaniem filmów nigdy nie miałem problemów. Nie licząc może okresu, kiedy grupy tworzące napisy do anime zaczęły się przerzucać na 10-bitowe kodeki, które były wtedy dość 'bleeding edge' i trzeba było ręcznie kompilować svn-owe wydania. Ale to raczej jest poza konkursem, ponieważ z komentarzy wynikało, że ludzie na Windowsach też mieli z nimi kłopoty.
Większość podstawowych zastosowań systemu działa, zwłaszcza w "łatwych dystrybucjach", out of the box. Można zawsze wrócić do dyskusji na temat braku wsparcia dla sporej ilości chińszczyzny z MediaMarket, ale tu potrzebna jest współpraca producenta sprzętu.
Ad2. Akurat ci uwierzę, że masz problem z odtworzeniem jakiegokolwiek filmu na linuksie 😀 (chyba, że korzystasz z trybu tekstowego 🙂 W Ubuntu od zawsze wystarczyła jedna komenda: 'sudo apt-get install ubuntu-restricted-extras'. Rzecz jasna inne dystrybucje też mają pełen komplet kodeków możliwy do zainstalowania. Co do niektórych filmy działają out-of-the-box
mplayer działa również w trybie tekstowym. co nieco widać. w czasach reglamentowanego dostępu do szybkiego internetu korzystałem z tego celem weryfikacji, czy faktycznie ściągam XYZ czy może znowu XXX, if you know what I mean.
ale czekaj czekaj…
bierzesz osobe ktora nigdy nie widziala kompa, dajesz mu windowsa… czlowiek tez musi poznac budowe systemu, moje dokumenty, menu start, panel sterowania, od czego jest program files, jak dziala kosz, jak zainstalowa sterownik do czegos
w linuxie tez sie tego uczysz, jak katalogi sa poukladane w home [reszta cie nic nie obchodzi] jak skonfigurowac system [ubuntu mandrivy i wszystkie dystro maja juz control panele ladne], instalowania programow.. wchodzisz jak w android market klikasz co chcesz i sie instaluje, zaleznosci same sie robia.
jesli urzadzenie nie działa, to jest to wina vendora, bo sterownika nie dal [nie udostepnil specyfikacji i jest leniwym dupkiem]
zreszta.. linux jest za darmo, dostajesz cos za darmo i jeszcze drzesz jape ze ci sie nie podoba? to do portfela, 5 stowek i do sklepu szoruj
Wiesz jaka jest różnica ? Taka, że do Windowsa nie potrzebujesz znać miliona komend aby np. ściągnąć i zainstalować sobie program ze strony innej niż oficjalne źródła.
powiedz mi, jaka jest ostatnia dystrybucja jaka uzywales? redhat 1? bo pieprzysz glupoty jakbys sie zatrzymal w tamtych czasach….
Linux Mint 12 Gnome 32 bit No Codec (Debian Edition) zainstalowaną dzisiaj 😛 i jeszcze masa Debianów ( nawet miałem przez 2 miechy GUI)
wlasnie, zainstalowana dzis, wiec widocznie jeszcze nie rozwinales menu START i nie uzyles centrum oprogramowania.
debiany nigdy nie byly systemami do multimediow, pamietaj o tym
Dlaczego ktokolwiek ma o tym pamiętać?! Dlaczego to po prostu nie może tam działać? To system jest dla użytkownika czy użytkownik dla systemu?
Bo jest wyraźnie powiedziane: Ubuntu/PcLinuxOS/ Mageia/Mint/Pardus itp. itd. dla początkujących. Debian, Arch, Slack, PLD, Gentoo dla zaawansowanych. Tak jest zaznaczone na stronach projektów, nikt tego nie ukrywa, wręcz przeciwnie, lojalnie się ludzi ostrzega. To po kiego lecisz z demagogią? Debian jest dla użytkownika, który chce sobie podłubać, wie to każdy kto się tematem choć trochę zainteresował, a nie zależy mu tylko na jątrzeniu i jęczeniu.
http://slackware.com/info/ http://www.debian.org/intro/why_debian
Co do Archa i Gentoo – zgoda.
"Dlaczego ktokolwiek ma o tym pamiętać?!"
Z tego samego powodu, dla którego nie instaluje się Windows 2003 Server i nie płacze potem, że gry nie działają. Niestety ludzie przyzwyczaili się do tego, że istnieje jakieś magiczne pole ochronne, które wybawi ich z każdej opresji, w którą sami się wpakowali.
Windows 2003 Server ma w nazwie "Server", tego na pewno nie ruszyłby nikt spośród bardzo wielu zwykłych użytkowników, którzy nabrali się na Debiana (bo ani jego nazwa, ani nawet jego krótki opis na stronie, nie ostrzegają, że Debian nie nadaje się na desktop).
A Windows Vista nie miała ostrzeżenia w nazwie… 😉
Windows Vista do system dla zwykłych użytkowników, nie ma przed czym ostrzegać.
Wcześniej też miałem Minta 11
Wszedłem w software update >>wyszukałem flasha >> kliknąłem install i nic się zainstalowało – flasha jak nie ma tak nie ma. Żeby nie być gołosłowny to zarzucam linka do "reviews" odnośnie tego pakietu i można sobie sprawdzić że nie tylko ja miałem ten "problem" – ja sobie poradziłem ale n00b wątpie http://imageshack.us/photo/my-images/684/screensh…
BTW a to co Debiana będę używał do pisania we Writerze a Ubuntu będę miał do odtwarzania filmów ? Don't be ridiculous
Błąd w pakiecie. Pewnie na Windowsie nie zdarzają się błędy.
w windowsie trafiaja sie nawet takie co BSOD wywalaja, z powodu bledu w sterowniku, ale tego sie nie pamieta, tak sie przyzwyczailes, ze to chleb powszedni [dla mnie to tez normalka, dlatego nie robie woelkiego halo, natomiast jak w linuxie mi sie trafi, to jestem zaniepokojony]
linux chyba zaczne uzywac jako "ekosystem" a nie jako jądro
Widocznie masz popsuty komputer skoro takie rzeczy Ci się dzieją.
Program z innych miejsc albo jest w deb/rpm, albo w tar.gz, czasem może być też samorozpakowywujący się instalator. W pierwszym przypadku klikasz 2 razy, albo używasz jednej komendy do instalacji pakietu. W drugim wypakowujesz gdzie chcesz i odpalasz program, jak bardzo chcesz możesz z konsoli ./program. W trzecim odpalasz instalator i klikasz Dalej, Dalej, Dalej.
Programy prawie zawsze linkowane są statycznie albo mają dorzucone własne biblioteki, więc problemów z zależnościami nie ma.
Popatrz jak to jest zrobione w grach z HumbleBundle, albo przy innych programach: np. Skype, Tibia, czy cokolwiek innego.
0/10 za twój FUD. Poza tym udowodniłeś już znakomicie w pozostałych postach, że o Linuksie nie masz bladego pojęcia, więc może warto by było skończyć się już ośmieszać?
Łopaty są lepsze od wkrętaków a ciężarówki lepsze od osobowych! Ha!
No i po co karmicie?
Mnie raczej chodziło o to, że Daewoo Tico nie nadaje się do niczego.
Yey! Umiem włączyć komputer!
Ja się nie zaliczam do żadnej z powyższych grup, ale na desktop/laptop wybieram świadomie Windowsa – bo ma ładniejsze czcionki i mogę sobie dowolnie wpinać/wypinać monitory bez utraty sesji. Części do komputera wybieram po wyglądzie – taki mam kaprys.
Eeee… Ładniejsze czcionki? Ja już dawno porzuciłem gówna typu Times New Roman, czy Arial na rzecz Thormdale AMT i serii Linux Libertine. Lucida też jest w Linuksie. Po za tym to też nie argument, bo w Linuksie też sobie możesz windowsowe fonty zainstalować – wszak to te same TTF-y. Wystarczy wpisać w google arial.ttf czy times.ttf i znajdziesz.
Co do monitorów to może i jest to jakiś argument, ale na 99% nie umiesz sobie po prostu udeva/hotpluga skonfigurować.
co do czcionek, to kwestia przyzwyczajenia, jak widze windowsa to mi slabo, ale fakt, hotplug monitorow to duzy plus. ale nie do PC ktory jest zawsze na stale spiety z 1 ekranem.
A które konkretnie czcionki? Mam zainstalowane MS Core Fonts ale żadna z nich nie dorównuje duetowi Liberation Sans + Terminus. Nawet Andale Mono które jest bardzo fajną czcionką programistyczną przegrywa IMO z Terminusem.
Co do podłączania monitorów to trochę nie rozumiem:
$ xrandr –output LVDS –off; sleep 5; xrandr –output LVDS –auto
Działa tak jak się spodziewałem (a próbowałem tego dziś pierwszy raz — akurat nie zmieniam głównego monitora tylko dokładam inne). Żadnej sesji nie straciłem. O co dokładnie chodzi?
Jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o FUD.
Bo oczywiście każdy zna te komendy na pamięć 😛
,,Każdy'' to ma dystrybucję która ma do tego GUI (prawdopodobnie, nie używam GUI do takich rzeczy). Wydaję mi się, że mylisz mnie z kimś kto ,,argumentuje'' na Twoim poziomie.
Np. o podłączenie karty graficznej na USB ?
To jest jednak coś innego niż hotplug monitorów. Niestety nie mam urządzenia z DL więc nie wiem na jakim etapie jest rozwiązanie.
"Wybieram system X bo ma ładniejsze czcionki"
Zdecydowanie zaliczyłbym cię do pierwszej grupy.
Pomijam już fakt, że o owych czcionkach gadasz bzdury.
Cóż za siła argumentu…
Consolas FTW!
JP2GMD!
Zabójca Unixów – 8 próba
to która dystrybucja Linuxa ma podobny zestaw ficzerów?
Żadna! Windows jest eXtra!
A teraz pozwól, że wrócę do męczarni jakie funduje mi Linux. Ach ten masochizm.
Jeśli przez "ficzery" rozumiesz te cechy Windows, które są totalnie nieprzydatne, lub zwyczajnie utrudniają pracę, to żadna dystrybucja GNU/Linux nie ma tego w ofercie.
to że z nich ni korzystasz nie znaczy że inni nie potrzebują
jak to mawiała babcia: gówno chłopu nie zegarek
dlatego ludzie używają "prawie żadnej " dystrybucji 😛
Windows 8 ma to na razie tylko w planach. Musi jeszcze dość do fazy stabilnej.
Porównajcie zakres funkcjonalności Windows 9 dla platform x86 / x64 oraz dla platformy ARM. Lista rzeczy, których nie ma w Windows RT przyprawia o zawrót głowy.
Wiesz co to jest akronim RT ?
jakze miło jest patrzeć jak linuksowcow żal dupę ściska na wieść o tym, ze po paru tygodniach Win8 będzie miał kilkukrotnie większy udział na rynku domowych komputerów niż wszystkie linuxy razem wzięte 🙂
ale, cool, na pewno przyszły rok będzie Rokiem Linuksa ™(c)
Jak nisko musiało upaść morale spacjalistów ds. klikologii że się jarają brakiem utraty monopolu na desktopach 🙂
Tomaszu jak nie chcesz klikać tylko wpisać komendy do ciemnego okna terminala to zapoznaj się z powershellem pod Windowsem i nie kwękaj. Za pomocą tego możesz zrobić w Windowsie wszystko – i tym się to różni od kulawego cmd
Powershell jest świetny. Niemalże jak jego pewien orędownik. Co należy zrobić, żeby wypisać listę plików?
dir? ls? cat? nie! Get-ChildItem!
To jest typowe dla twojego guru: zrobić coś maksymalnie głupio, byleby inaczej niż poprzednicy. Następnie rozesłać klakierów, fanatyków i innych ćwierćinteligentów, żeby rozpowiadali jaki to nowy produkt jest dobry.
http://www.searchengines.pl/Unix-To-PowerShell-t1…
Nie znam Powershell – ale dobrze że chociaż istnieją jakies próby podrabiania konsoli *nix
Kto wie, może następne 10 lat i doczekamy się odpowiednika kosolowego ctrl+r 🙂
"Bitlocker oraz BitLocker To Go"
TrueCrypt, encfs oraz inne technologie, z kernel-level włącznie
"Możliwość bootowania z dysków wirtualnych (VHD)"
LVM, montowanie przez urządzenie loop
"Klient Hyper-V"
Xen
"Możliwość szyfrowania plików systemowych"
jak wyżej, alternatywy dla BitLocker
"Możliwość kontroli za pomocą Zdalnego Pulpitu"
Dowolne oprogramowanie VNC
"Windows Media Center"
LinuxMCE, MythTV …, a nawet sam VLC
"Windows To Go ma być funkcją pozwalającą użytkownikom na stworzenie w pełni przenośnej wersji systemu Windows 8, która będzie mogła być uruchamiania z przenośnego dysku flash."
Błagam… w świecie GNU/Linux można dowolny system tak zainstalować. Nawet nie dotykając trybu tekstowego.
"DirectAccess pozwala zdalnym użytkownikom na dostęp do wszystkich danych dostępnych w sieci korporacyjnej bez potrzeby korzystania z narzędzi związanych z VPN."
sshfs, BTW. co jest złego w VPN?
"BranchCache pozwala użytkownikom komputer na cache’owanie treści takich jak pliki czy strony internetowe, tak by potem nie były ponownie pobierane."
squid na localhoście, git
"AppLocker pozwala na uwstawienie, do jakich programów czy plików użytkownicy mogą mieć dostęp."
chown / chmod / setfacl / SELinux
Gratulujemy innowacyjności!
a Active Directory ?