Tim Bray, pracownik Google, przedstawił dokument RFC, w którym proponuje wprowadzenie nowego kodu błędu HTTP o numerze 451 i komunikacie „Unavailable For Legal Reasons” („Niedostępne z Przyczyn Prawnych”). Miałby on służyć do znakowania treści, do których dostęp został ograniczony prawem, np. w wyniku wyroku sądu lub decyzji organizacji typu MAFIAA jak RIAA czy MPAA, gdy zdobędą już one takie uprawnienia.
Numer kodu błędu nie jest przypadkowy. Nawiązuje on do słynnej (w wolnych społeczeństwach) powieści Raya Bradburyego noszącej tytuł „Fahrenheit 451” („451 stopni Fahrenheita”). Opowiada ona o antyutopii, w której cenzura posunięta jest do tego stopnia, że każdą książkę czy nawet myśl zapisaną na papierze pali się, najlepiej wraz z jej autorem. Z pewnością byłby to zasłużony hołd dla Raya Bradburyego, który zmarł kilka dni temu.
W dokumencie RFC Tim Bray zamieszcza taki oto przykład zastosowania nowego kodu błędu:
HTTP/1.1 451 Unavailable For Legal Reasons
Content-Type: text/html
<html>
<head>
<title>Unavailable For Legal Reasons</title>
</head>
<body>
<h1>Unavailable For Legal Reasons</h1>
<p>This request may not be serviced in the Roman Province of
Judea due to Lex3515, the Legem Ne Subversionem Act of AUC755,
which disallows access to resources hosted on servers deemed
to be operated by the Judean Liberation Front.</p>
</body>
</html>
Pozostaje jedynie dodać: TOTALITARIANISTI ITE DOMUM!
Źródło: http://tools.ietf.org/id/draft-tbray-http-legally-restricted-status-00.xml


Warto dodać, że obecnie wielu operatorów serwerów i dostawców Internetu używa do tego celu kodu 403 Forbidden – niezgodnie z jego oryginalnym przeznaczeniem.
Taaak. A pan Stallman przewidział to wszystko już kilkanaście (kilkadziesiąt?) lat temu. Ale ludzie się pukali w głowy: co ten brodaty, bosy wariat opowiada?
przepowiedział 451? czy to że nie wszystkie dane mogą być dla wszystkich dostępne?
A może to, że prywatne organizacje będą sobie rościły prawa do decydowania o zablokowaniu dostępu do danych? Czy od tego nie są odpowiednie instytucje państwowe? 😉
Huh, nie spodziewałem się dowiedzieć tego z OSNews. ):
rozumiem ze "(w wolnych społeczeństwach)" to tlumaczone przez google? Bo w "(spolecznosci opensource)" brzmi gorzej?
czy wolne spoleczenstwa to celowy zabieg a tlumacz mial na mysli np. Aborygenow? 😉
Greg czas się douczyć ; ) http://www.gnu.org/philosophy/free-software-for-f…
Chetnie sie doucze… wskaz mi tam miejsce w ktorym stoi "wolne spoleczenstwo"?
Nie, "w wolnych społeczeństwach" jest napisane ręcznie i powinno być rozumiane dosłownie.
W tak zniewolonych i zniszczonych przez zakłamane media i propagandę społeczeństwach jak Polskie książka Raya Bradburyego jest praktycznie nieznana podobnie jak sam autor.
Poza tym tekst nie jest w najmniejszej części tłumaczeniem.
Czuje się twój styl ;]
antyutopii -> dystopii
Poza tym
totalitarianisti eunt domus powinno być 😛
Antyutopię rozumie każdy, słowo "dystopia" mało kto zna. A antyutopia nie jest niepoprawna.
Co do cytatu, to dokładnie powinno być "totalitarianistes eunt domus", ale chyba poprawna forma jest bardziej rozpoznawalna 😉
Masz rację, spartoliłem. W każdym razie duży plus za Briana.
Popierając chęć uczczenia Ray'a Bradbur'ego, uważam niestety że tego typu kod błędu nie powinien znaleźć się w protokole HTTP.
Błędy w protokole HTTP powinny dotyczyć pracy samego protokołu. Problem prawny z dostępem do danych nie ma nic wspólnego z protokołem HTTP. Można by powiedzieć że jest to błąd 'wyższej warstwy'.
Czyli w której warstwie?
Wyższej? HTML? Nie bardzo. HTML to dokument, zasób.
A przecież chodzi o to, że dostęp do zasobu i treści został zabroniony. Więc sam zasób nie może ci o tym mówić.
Niższej? TCP? Port ma być zamknięty? Przecież dostępu do serwera nie zabroniono, tylko do wybranych/wszystkich zasobów.
A HTTP – HyperText Transfer Protocol. Pomijając, że dzisiaj służy do transferu pierdyliarda rzeczy poza hipertextem, to jest to protokół transferu, a wiec jak najbardziej właściwe miejsce do poinformowania użytkownika, że dany zasób nie zostanie mu wysłany.
Problem nie leży w tym w której warstwie protokołu powinien znaleźć się nowy błąd, problem leży w tym, że takiego błędu nie powinno być w ogóle. Jeżeli zasób jest niedostępny, nie oznacza to nic ponadto. Przyczynami mogą być na przykład brak zasobu – 404 czy też próba nieautoryzowanego dostępu – 403, są to przyczyny techniczne obsługiwane po stronie serwera najczęściej poprzez poinformowanie o ich wystąpieniu za pomocą odpowiedniej strony, choć wcale tak być nie musi.
Ale proponowane rozszerzenie to rozszerzenie protokołu o błąd wynikający z faktu, że prawnicy firmy X z pomocą sądu wykazali, że zasób dostarczany przez firmę Y należy prawnie do X.
No chyba, że potraktujemy ten RFC jako swego rodzaju gorzki żart.
HTML to też jest warstwa – warstwa w którje przekazywane sa informacje. Protokół transferu, taki jak HTTP jak sam napisałeś słóży do transferu pierdyiarda rzeczy i powinen zajmować się tylko i wyłącznie aspektami technicznymi tego transferu. Problemy prawne sa poza jego zakresem.
i tak juz jest "402 Payment Required", to w sumie do 451 niedaleko…
sieć staje się miejscem w jakim co chwila intensywniej
rozwija się nowoczesna reklama. Jest owo pomiędzy innymi spowodowane coraz
to większym zainteresowaniem ze okolica różnej wielkości firm korzystaniem z
siła jakie daje marketing internetowa. W sieci kampania reklamowa, jeśliby jest stosownie
stworzona prawdopodobnie egzystować niesłychanie tania,
i za jednym zamachem skuteczna. Takie siła wynikają przede wszystkim z całkiem łatwego procedura skutków, które daje konflikt zbrojny reklamowa, jaka jest oferowana w sieci.
Dodatkowo taka forma reklamy występuje pod spodem różnymi postaciami, co plus
przekłada się na jej skuteczność. Nie możemy także nie pamiętać o tym,
że coraz to większa wolumen firm działa w sieci.
Z jednej strony mamy firmy, które prowadzą swoją funkcjonowanie wyłącznie w
formie internetowe. Są również firmy stacjonarne jakie działa w
sieci traktują w charakterze dodatkową formę kampanie reklamowe
prowadzenia działalności.