Tydzień temu portal CHIP.pl opublikował artykuł „Hakerzy coraz częściej atakują za pośrednictwem programów typu open source”, demonstrujący dość podstawowe niezrozumienie tematyki ruchu wolnego oprogramowania oraz etosu hakerskiego. Fundacja Wolnego i Otwartego Oprogramowania postanowiła na ten artykuł odpowiedzieć.
Jakkolwiek cała odpowiedź warta jest przeczytania (można się z niej dowiedzieć m.in. że badający Marsa robot Curiosity korzysta z WiOO), najciekawszy jest chyba fragment, w którym FWiOO odsyła redakcję CHIP.pl do radiowej Trójki w celu uzupełnienia wiedzy:
Zalecamy gorąco uzupełnienie wiedzy autora artykułu oraz redakcji CHIP.pl w tym zakresie, jako źródła polecić możemy polską Wikipedię oraz dwa reportaże Katarzyny Błaszczyk w Programie Trzecim Polskiego Radia, dopełnione być może wizytą w jednym z polskich hakerspejsów (np. Hakerspejsie Warszawskim).
Po redakcji takiego portalu, jak CHIP.pl, można by się spodziewać nieco większej znajomości tematyki wolnego oprogramowania oraz ruchu hakerskiego.


Ja się wypisałem z tej sekty. Wybieram co uważam za najlepsze zarówno ze strony open jak i closed source.
Open source to nie sekta. A po Chipie można się było więcej spodziewać. Chyba M$ im zapłacił za rozsiewanie FUDu.
To dalej istnieje? Już dawno myślałem, że padła ta gazeta. Nigdy nie było w niej nic na poziomie.
Poprawka: W żadnym polskim magazynie (może po za PCWorldem, ale tu też tendencja spadkowa) dawno nie było nic na poziomie. Lepsze rzeczy znajdziesz w internecie, więc ja już tego typu rzeczy nie kupuję (chyba że jakiś ciekawy program, nie będący freewarem/"pełną wersją demo" – tzn. niby oznaczone jako pełna wersja, ma więcej funkcji niż ściągalne demo/trial, ale i tak nie ma ich tyle co kupna wersja/wysiada po jakimś czasie, dają).
Zresztą ja w ogóle unikam papierowych gazet, bo to wszystko i tak jest w internecie, a jak nie w internecie to we freenecie/I2P/Torze, więc…
Papierową gazetkę zawsze można wziąć do kibelka bez strachu, że po zamoczeniu będziesz kilka tyś. zł do tyłu 😉
No i w takim kibelku, w sytuacji kryzysowej (rozpoczęcie projektu, bez sprawdzenia, czy wszystkie środki są dostępne 😉 ), papierowa gazetka może też uratować życie. 😉
całkowicie się nie zgadzam.To nawet do sra.. nie się nadaje.Wszystko się bowiem rozmaże-papier też musi mieć swoja jakość.Sra..to poważna sprawa….a ta gazetka nawet na to się nie nadaje.
Kindle można mieć za niecałe 500zł.
Kundlem się nie podetrzesz… 😉
😀 co racja to racja…
Coś się ostatnio wyraźnie ruszyło, jeśli chodzi o Wolne Oprogramowanie, Otwarte Oprogramowanie i Gnu-Linuksa. Znaczy, liczba FUD-u i ogólnie ataków na te środowiska ostatnimi czasy się zwielokrotniła. I najemne trolle pro-korporacyjne też coś zacieklejsze pod artykułami o Linuksie i przyległych tematach… Idą jakieś zmiany?
http://tnij.org/tmd9 O tym mówisz?
No, w sumie: "Codziennie aktywowanych jest 1,3 miliona kolejnych urządzeń z systemem Google'a…".
Chyba faktycznie coś jest w tym co piszesz?
Botonielinux.
A dokładniej, nie GNU/Linux. I chociaż jest to bardzo fajny system (wolę go od iOSa i to nie na podstawie lektury forów) to jest to też wyraźna ilustracja klęski Otwartego Oprogramowania, nie jako licencji, ale jako modelu rozwoju popularnego softu. O ile OO się dobrze sprawdza do pisania softu "przez programistów dla programistów", to do pisania dla użytkowników już nie.
No i właśnie – codziennie aktywowanych jest ileś tam urządzeń z systemem Google'a. Kogo tam jakiś Linux pod spodem obchodzi? Większość użytkowników Androida o nim nawet nie wie…
Masz rację, ani to wolne ani otwarte, ani też Gnu-Linux.
Za to jak Ballmerowi i korporacyjnym trollom, na wieść o sukcesach Androida gula skacze?! 😉
No nie wiem czy do końca skacze jak jeszcze kasują $ na androidzie 😛
"Kogo tam jakiś Linux pod spodem obchodzi?"
I właśnie o to chodzi że ma działać i koniec. Otwartość kernela jest potrzebna deweloperom, końcowemu użytkownikowi to obojętne, no chyba, że wyznaje taką filozofię.
" codziennie aktywowanych jest ileś tam urządzeń z systemem Google'a. "
A niedługo może będzie się tak samo mówić o Ubuntu, na stronach Canonical trudno znaleźć słowo Linux.
"to jest to też wyraźna ilustracja klęski Otwartego Oprogramowania, nie jako licencji, ale jako modelu rozwoju popularnego softu."
Niestety ktoś na końcu tego łańcucha zapłacić za wszystko musi 😉
Ale mimo wszystko nie jest tak, że jest to zupełna klęska. Wielu ludzi używa Otwartego Oprogramowania nie tylko na Linuksie i jeszcze sporo może się zmienić w przyszłości. Zwykłemu użytkownikowi zapewne obojętne czy używa freeware czy GPL, wszystko zależy od tego co będzie się opłacać programistom.
"niedługo może będzie się tak samo mówić o Ubuntu, na stronach Canonical trudno znaleźć słowo Linux."
A jeszcze trudniej GNU.. czyżbym o tym pisał?
"Wielu ludzi używa Otwartego Oprogramowania nie tylko (…) użytkownikowi zapewne obojętne czy używa freeware czy GPL"
Użytkownikowi za to zależy, żeby działało i żeby nie musiał robić doktoratu z obsługi programu zanim pierwszy raz z niego skorzysta. I tutaj nawet te otwarte programy, które są jakoś szerzej używane to najczęściej oddane w OS zbankrutowane projekty komercyjne. Rzeczywiście tworzonego przez społeczność i popularnego oprogramowania jest jak na lekarstwo, a jeśli chodzi o stworzenie całego środowiska to klęska totalna.
To prawda wielu otwartym programom brakuje usability a to dlatego ze programisci OS przeceniaja wiedze userow i bujaja w oblokach.
Potem ludzie na tym portalu sie dziwia po co w Office wstawili wstazke, po co w androidzie nie ma praktycznie dostepu do wazniejszych opcji bez roota, dlaczego osx jest kolorowanka dla de***i ?
Odpowiedz jest prosta przecietny user jest tak tepy ze nie potrafi samodzielnie zamontowac iso czy wgrac cracka , stad programy ktore chca byc naprawde rentowne musza odpowiadac poziomem userow.
" stad programy ktore chca byc naprawde rentowne musza odpowiadac poziomem userow"
No właśnie programy OS nie muszą być rentowne 🙂
Chociaż porównując przykładowo MSOffice do LibreOffice, nie wydaje mi się ten pierwszy łatwiejszy w obsłudze, a osobiście nawet znacznie trudniejszy, nie mówiąc już o sensie zasłaniania dużej części długości ekranu przez pasek narzędzi.
Rok czasu nie uzywalem libre wiec sie o nim nie wypowiem.
Co do Office to przyklad wstazki podalem wpelni swiadomie bo on faktycznie glupim i nowym userom sporo ulatwil zycie, takich przykladow jest sporo i bedzie wiecej bo poziom inteligencji spoleczenstwa spada.
Zreszta przykladow nie trzeba szukac daleko jest unity 😉
Freeware raczej rzadko jest otwarte 😛
A raczej nigdy nie jest, bo tym różni się od Open Source.
RedHat od wielu lat jakoś daje radę z modelem 😉
I jest to bardzo bardzo popularne oprogramowanie.
Sprawa rozchodzi sie o zarzadzanie projektem, umiejetna finasyzacje i umiejetnosc zaspokojenia potrzeb konsumenta.
Idealnym przykladem sa FreeBSD foundation vs Inne fundacje BSD np. Netbsd Fund
FbsdF bije rekordy jesli chodzi o dotacje w tym roku postawili sobie poprzeczke na 0,5mln $ dostaja ja i od indywidualnych wplat i od firm i szczerze mowiac nie maja co z ta kasa robic, gdy inne fundacje ledwo zdobywaja 10% tej sumy co starcza jedynie na kluczowe granty i utrzymanie infrastruktury.
FreeBSD też nie nazwałbym popularnym.
W odniesieniu do rodziny systemow BSD akurat jest, zreszta przytoczylem go bo obserwuje jego rozwoj.
W odniesieniu do czegoś to wszystko będzie. Np. NetBSD w odniesieniu do systemów na tostery.
Chip napisał prawdę i nie ma się co oburzać, sedno zawarte jest w tym zdaniu: "Aby uniknąć zainstalowania złośliwego programu należy pobierać pliki wyłącznie z zaufanych serwisów udostępniających oprogramowanie oraz ze sprawdzonych uprzednio domowych stron takich programów."
Rosnąca popularność open source skutkuje większą ilością mniej świadomych użytkowników. Przecież CHIP nie sugeruje zrezygnowania z programów open source.
Raczej „chip napisał kupę bzdur i jedno wartościowe zdanie”…
No ale co z tego ze OpenSource?
To już binarki nie da rady zmodyfikować i wrzucić w sieć?
Chip, niegdyś pismo ciekawe, będące oknem na komputerowy świat, obecnie jest reklamowym folderkiem pisanym przez niewykształcone i pozbawione polotu osoby, które wstyd nazwać dziennikarzami.
Niegdyś? Czyli kiedy? Ich artykuły nigdy nie były na poziomie.
Niegdyś, czyli w latach osiemdziesiątych. Zauważ że CHIP to nie tylko polska wersja, ale cała marka.
Tak długo, jak byli Wrocławską firmą, było dobrze.
Z cyklu, "jak rodza sie os-legendy i bajania".
"badający Marsa robot Curiosity korzysta z WiOO" – skad ten wniosek?
Poprosimy o linka do kodu dzialajacego na tym laziku?
W podlinkowanym artykule jest jedynie mowa o tym, ze OS jest uzywane do
*udostepniania obrazow z lazika w internecie*. Jak dla mnie do ogromna roznica.
Fwioo napisalo metnie "na potrzeby łazika Curiosity" – logicznie to naciagane.
Bo lazik tego os nie potrzebuje, bedzie sprawnie lazil po marsie i bez tego.
Potrzebuja tego ludzie ktorzy chca ogladac obrazy przeslane przez lazika w internecie.
Moze wiec os-komuna zacznie poprawianie wypowiedzi od siebie?
Success is to be measured not so much by the position that one has reached in life as by the obstacles which he has overcome in surgery treatments.
future stock market
University entrance is held once a year. Mostly it happens ahead of the summer season. Therefore, the scholars is going to be prepared for your college by summer season.Renton Auto Body Repair
Madrid may be the money city of the particular Spain therefore the town is fairly huge. The city doesn't simply full of folks but additionally full of important buildings. The structures additionally become the tourism place.beste camera
Dwoje ludzi, którzy będą liderami będą realizowane przez wielu ludzi wiele o tym, co robią. Każdy chce wiedzieć, wizji i misji, które mogą być wykonywane przez nich.
cheap new york hotels
Jest jednym z najlepszych generacji przed jest dumą wielu ludzi. Każdy musi naprawić pokolenia do innych dobrze tam.
Koncert, który może zrobić wiele osób zaangażowanych w sytuacji związane ze sztuką to piękna rzecz. Istnieje wielu ludzi, którzy mogą to zrobić z doświadczeniem.
Mbajë klientët ekzistues është shumë më lirë se sa ka për të gjetur konsumatorë të rinj. Sigurisht filluar një biznes të suksesshëm duke punuar shumë për të ndërtuar marrëdhënie të forta me klientët.
Backpacking Hawaii
In aanvulling op de website, kunt u ook verkennen bedrijfssegmenten zijn opgebouwd uit de social networking site. Vandaag de dag zijn veel bedrijven het creëren van een account in bijna elke sociale netwerken wordt bevolkt door mensen om hun bedrijf te promoten.
Divorce Lawyer Austin
W jednym rogu pokoju znajduje się pole , które zawiera nazwy tysięcy klientów , którzy za pomocą tej firmy, ale nigdy nie następuje w górę. Błędy takie jak ten są bardzo często wykonywane przez właścicieli małych firm .
Montana Elk Hunting Pack Trips
Annavilpitön , mutta ei liian henkilökohtainen jos et ole oikeudenmukaisuuden niin tuttu on huolissaan . Tärkeintä on, että et teekortti , jos lähettää suurina .
Bankruptcy Attorney
Pulling out funds coming via bank-account ought to be done through the proprietor. The lender attempts to protect the particular belonging of someone. Then, the amount of money should be taken through the proprietor.
Ktoś dba o stanie środowiska jest bardzo dobra rzecz. Każdy powinien mieć również uwagi i podjęcia działań w celu skorygowania natury.
locksmith melbourne cbd
To be honest I have not been there in Mongolia. There are quite a lot of people who really like with many kinds of unique culture and can only be found there.
Tiem, kas bija zem akmens tas sākumā tā nodarbosies ar akmeņiem izvietojumu. Bet laba ideja izmantot dažāda veida rīkiem, kas var tikt nodrošinātas.