Numer 112 obsługiwany na komputerach z systemem Microsoft Windows?

  • Home
  • /
  • Blog
  • /
  • Numer 112 obsługiwany na komputerach z systemem Microsoft Windows?

Data: 5 kwietnia, 2013

Kontrowersje przy przetargu ogłoszonym przez Centrum Projektów Informatycznych na dostawę 4000 zestawów komputerowych.

Sprawa dotyczy zamówienia na „Zakup stanowisk dostępowych, czytników kart oraz monitorów na potrzeby zintegrowanego systemu informatycznego powiadamiania ratunkowego, umożliwiającego przyjęcie i rejestrację zgłoszeń na numer alarmowy 112 oraz inne numery alarmowe”. Ogłoszenie o przetargu zostało opublikowane w Dzienniku Urzędowym Unii Europejskiej w dniu 23 lutego 2013 r. (TED.62143-2013, nr ref. 8-CPI-WZP-2244/13). Szacowana wartość przetargu wynosi ponad 15 mln złotych brutto. Termin składania ofert ustalono na 10.04.2013 r. Dokumentacja przetargowa dostępna jest na stronie internetowej Centrum Projektów Informatycznych.

Niestety w trakcie analizy dokumentacji przetargowej przez eksperta Fundacji Wolnego i Otwartego Oprogramowania stwierdzono naruszenie przepisów Prawa Zamówień Publicznych (PZP) w opisie przedmiotu zamówienia zawartym w Specyfikacji Istotnych Warunków Zamówienia (SIWZ). To co zaniepokoiło fundacyjnych specjalistów to umieszczenie w dokumentacji wskazań na oprogramowanie konkretnego producenta: „System operacyjny – Microsoft Windows 7 – 32 i 64 bit (lub równoważny umożliwiający prawidłową pracę aplikacji klienchkiej SWD) z możliwością down`grade do Microsoft Windows XP, wraz z najnowszą obowiązującą wersją Service Pack, deklarowaną przez producenta (licencja i nośnik), sterowniki do płyty głównej oraz podzespołów komputera dostarczone na oddzielnych nośnikach. System operacyjny powinien zostać zainstalowany (wraz z aktualizacjami dostępnymi na dzień podpisania umowy) na partycji stanowiącej 25% dysku twardego. Sprzęt powinien posiadać zainstalowane wszystkie sterowniki do wszystkich podzespołów komputera oraz dostarczane w ramach zamówienia aplikacje.”

Jak zauważają eksperci Fundacji, posiłkowanie się przez Zamawiającego znakami towarowymi w Opisie Przedmiotu Zamówienia narusza obowiązujące przepisy Prawa Zamówień Publicznych. Zamawiający nie może bowiem opisywać przedmiotu zamówienia w sposób, który faworyzowałby konkretne produkty od konkretnych producentów. Opisanie przedmiotu zamówienia w taki sposób pozostaje w sprzeczności z treścią art. 29 ust. 2 i 3 ustawy PZP. Warto również zauważyć, że pojęcie równoważności zostało przez zamawiającego niedookreślone, w związku z czym potencjalni wykonawcy mieliby problem z doborem równoważnego systemu operacyjnego. W piśmie interwencyjnym skierowanym do zamawiającego eksperci Fundacji przypomnieli, iż zgodnie z treścią art. 29 ust.2 ustawy Pzp. Zamawiający jest zobligowany do wyeliminowania z określenia przedmiotu zamówienia wszelkich sformułowań i parametrów, które wskazywałyby konkretny wyrób lub konkretnego wykonawcę.
Potwierdzają to dwa wyroki:

– ogłoszony przez Krajową Izbę Odwoławczą z dnia 21 kwietnia 2009 roku (KIO/UZP, 434/09) w którym w sposób jednoznaczny stwierdzono, iż „O naruszeniu zasady uczciwej konkurencji można mówić w sytuacji, gdy opis przedmiotu zamówienia uniemożliwia zaoferowanie przez podmiot produktu, który będzie spełniał wszystkie wymagania zamawiającego, a niemożliwość ta ma charakter obiektywny i nieprzemijający.”

– ogłoszony przez Zespołu Arbitrów z dnia 3 lutego 2005 roku (UZP/ZO/0-153/05, LEX nr 172229), w którym stwierdzono, iż: ”Stosownie do jego zapisów (art.29 ust.2) zamawiającemu nie wolno określać przedmiotu zamówienia w sposób, który mógłby utrudniać uczciwą konkurencję. Oznacza to konieczność eliminacji z określenia z przedmiotu zamówienia wszelkich sformułowań, które mogą wskazywać na konkretnego wykonawcę. Chodzi tu zatem o negatywną przesłankę sposobu opisu przedmiotu zamówienia. Zakaz taki zostaje naruszony, jeżeli zamawiający przy opisie przedmiotu zamówienia użyje oznaczeń lub parametrów wskazujących konkretnego wykonawcę lub konkretny produkt, działając jednocześnie wbrew zasadzie obiektywizmu”.

Mając na uwadze powyższe, w dniu 4 kwietnia 2013 r. do Zamawiającego zostało wystosowane pismo interwencyjne (można się z nim zapoznać tutaj), w którym Fundacja Wolnego i Otwartego Oprogramowania apeluje o sanację postępowania i dostosowanie OPZ do obowiązujących przepisów PZP. W piśmie zauważono również, iż brak reakcji i przeprowadzenia procedury sanacyjnej spowoduje niezgodność przeprowadzonego postępowania z przepisami PZP i może narazić Zamawiającego na negatywne konsekwencje prawne, w tym odmowę dofinansowania projektu ze środków Unii Europejskiej oraz unieważnienie umowy.

Centrum Projektów Informatycznych jest kolejną instytucją, która w postępowaniu na dostarczanie rozwiązań ICT narusza przepisy Prawa Zamówień Publicznych. Wydawać by się mogło, że podmiot odpowiedzialny za realizację największych projektów informatycznych w kraju będzie wolny od tego typu nieprawidłowości. Potwierdza się przy tym stare porzekadło, że najciemniej jest pod latarnią.

Podobne wpisy

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone


  1. To teraz zawieszenie się windowsa będzie skutkować czyjąś śmiercią. Wspaniale…

    1. Choć w sumie to nie takie przekręty widział już "biznes". Trudno się dziwić, skoro dzisiaj można dla gazu zmienić rząd innego państwa na marionetkowy i zabić Prezydenta tego państwa…

      1. Nade_mna_to_przyglup pisze:

        Zamaaaaaaaaaaaaaaach! Trololololo 0_o

        1. brzoza!!!!!!! strzaly!!!!!!!!!!! trotylololololololol 0_o xD

          1. tanaka pisze:

            zapomniałeś o sztucznej mgle, helu i wielkim magnesie (car magnes 😉

  2. Gall pisze:

    Ale o so chozi? Przecież równoważność jest zapisana w najprostszy możliwy sposób – "lub równoważny umożliwiający prawidłową pracę aplikacji klienckiej SWD". Więc jeśli chce ktoś zaoferować inny system operacyjny, wystarczy, żeby sprawdził, czy działa na nim prawidłowo aplikacja SWD. Jeśli działa, to oznacza, że rozwiązanie jest równoważne. Nie rozumiem, o co ten cały cyrk 😉

    1. insanelyapple pisze:

      O to, że faworyzowany jest system Microsoftu; oferta przetargu powinna być neutralna.

      1. Darkhog pisze:

        Szkoda tylko że Windows lepiej stoi w kwestii oprogramowania. Linux jest świetny, a to co Valve robi teraz w temacie gier dla Linuksa jest wspaniałe, ale brakuje bardziej poważnego oprogramowania jak AutoCAD, różnych komercyjnych edytorów wideo (KDEnLive jest świetny i żałuję że nie ma go dla Windowsa, ale nic AfterEffectsów nie zastąpi) i ogólnie oprogramowania Adobe (fotoszopa/aftereffectsy/fajerwerki/flash i nie mówię tu o flash playerze).

        A jak na winku aplikacja SWD pójdzie, to chwała, jak nie to trudno. Pingwin ma pecha.

    2. Tak należałoby to rozumieć 🙂 Wątpię, by dla autorów tego przetargu to jedno zdanie miało definiować równoważnośc, ale… stoi jak byk. Faktycznie tym razem nie można się czepiać braku kryteriów równoważności.

      Co innego, że i tak podawana jest nazwa konkretnego produktu, zamiast opisu (system operacyjny umożliwiający to i to – wystarczy). A już podawanie konkretnych wersji produktu i warunków downgrade'u jest jawnym faworyzowaniem konkretnego producenta.

    3. A podali gdzieś wymagania tej aplikacji SWD? Pewnie .NET i MS SQL, cholerne zamknięte platformy powodujące vendor lock-in.

      1. Gall pisze:

        Jeśli dobrze strzelam, to wymagania masz tu: http://www.swdst.pl/index.php/info/wymagania-sprz…

        1. gość pisze:

          Wymagania minimalne
          – Windows XP Professional (x86)
          Wymagania zalecane
          – Windows 7 Professional (x86)
          A oni chcą
          Microsoft Windows 7 64 bit,
          czyli sami chcą niezalecany system operacyjny.

    4. Nie tylko czy działa na nim SWD ale czy system ten legalnie umożliwia downgrade 😀 do Windows XP 🙂 bo taki wymóg postawili.

  3. > "… z możliwością down`grade do Microsoft Windows XP, wraz z najnowszą obowiązującą wersją Service Pack"

    Nawet z najnowszym Service Pack wsparcie dla XP kończy się ponoć w przyszłym roku. Ciekawie zapowiada się ten system … kompatybilny z XP, niezłe.

  4. gość pisze:

    A dlaczego tylko PCty? Czasy otwartejarchitektury PCta minęły wraz z AT i płytami opartymi o układy niskiej skali integracji, dzisiaj cholera wie co robią BIOSy i płyty główne. Pisząc w Assemblerze można wiele rzeczy zrobić na każdym szybszym Arduino lub komputerku z ARMem.

    1. Gall pisze:

      W dzisiejszych czasach więcej (softu) szybciej (napisane) łatwiej (testowalne) mało kto bawi się w asma, chyba że chce mieć optymalny, przywiązany do architektury, i ewentualnie jeszcze trudny do analizy kod.

      1. Jasne. Ale nie "bawienie się" w asma nie oznacza, że mamy od razu użyć ociężałego .neta czy Javy.
        Są C i C++, które idealnie łączą w sobie szybkość i zarządzanie kodem przy tworzeniu z optymalnością wynikowego kodu. I, jeśli tylko nie jest się amatorem, można z łatwością napisać przenośny program.

        1. Jednakoż użycie wspomnianej Javy spowodowałoby brak problemów z kompatybilnością platformy systemowo-sprzętowej. I chyba między innymi o to chodzi w tej wojnie o wolność.
          A o przenośności kodu w C może powiedzieć tylko ktoś, kto nigdy nie migrował aplikacji między systemami.

          1. Jak ktoś się nie znał i napisał nieprzenośny kod to teraz musi go migrować…

  5. Witam. Jeżeli wolno mi zostawić tu komentarz, chcę wyrazić wdzięczność za wartościowe informacje. Kiedy w przyszłości poruszysz podobny temat na łamach bloga, z przyjemnością ponownie odwiedzę tę witrynę.

{"email":"Email address invalid","url":"Website address invalid","required":"Required field missing"}

Newsletter OSnews raz w tygodniu. Bez reklam.