Serwer graficzny X.org używany obecnie pod Linuksem ma już swoje lata i jego architektura stanowi wąskie gardło dla współczesnych środowisk graficznych. W 2008 roku wystartował projekt Wayland – zupełnie nowy menedżer kompozycji i systemu okien. Postanowiono porzucić starą architekturę X.org i zaimplementować coś nowego rozwiązującego wszystkie istniejące problemy. Obecnie projekt ten jest oficjalnie wspierany przez organizację Freedesktop.org, X.org i wiele dużych firm związanych z Linuksem. Gdy będzie gotowy zastąpi serwer X.org.
Mir to podobny projekt firmy Canonical przeznaczony dla Ubuntu (Unity oraz wersji na tablety i komórki). Początkowo firma planowała użyć Waylanda, lecz w dość kontrowersyjnych okolicznościach ogłosiła że stworzy własny menedżer kompozycji. To rozpoczęło falę gorących dyskusji i porównań Waylanda z Mirem.
W tym artykule napiszę nieco o tych projektach i kontrowersjach jakie narosły od czasu ogłoszenia powstania projektu Mir…


Ale jakie problemy? X.org działa i robi to dobrze, Wayland wszystko komplikuje i przenosi np. obsługę eventów (kliknięcia myszy, wciśnięcia klawiatury itp.) do aplikacji.
W Waylandzie aplikacje muszą same organizować sobie instrukcje we/wy z peryferiów zamiast użyć możliwości serwera X.
Można to porównać do sytuacji jaka była w DOS-ie, gdzie każda aplikacja, gra itp. musiała wynajdywać na nowo koło i organizować obsługę klawiatury, dźwięku (tu ciekawa sprawa ze względu na różne karty jak Adlib, Soundblaster, Covox czy "czysty" PC Speaker – brak scentralizowanego systemu sprawił że często gra którą kupiłeś albo nie miała dźwięku bo miałeś niewspieraną kartę, albo musiałeś na PC Speakerze jechać) czy grafiki.
Po cholerę naprawiać jak nie jest zepsute i działa (chyba że się nabroi w konfiguracji X.orga)?
EDIT: Nie można też zapominać o kompatybilności ze sterownikami. Teraz NVidia będzie musiała przepisywać na nowo stery – nie jest powiedziane czy będzie im się chciało.
Jak nie przepiszą, to użytkownikom Waylanda z gier 3D zostanie co najwyżej Tuxracer czy SuperTuxKart – bo żadnej strzelanki pokroju Warsow, Nexuiz czy Sauerbraten na otwartych sterach, przy jakimś rozsądnym FPS nie odpalimy.
I kolejny dodatek…
Nie wspominając o grach jak Left4Dead2 czy innych komercyjnych tytułach 3D.
Dlatego powstał XWayland czy XMir, oba pozwalają na odpalenie również aplikacji 3D na Wayland czy Mir.
Chill… Po pierwsze X.org nie działa dobrze. Nie działa dobrze od dłuższego czasu i dlatego jest duże ciśnienie na zmianę. Jedną z największych bolączek X servera jest to że próbował byś wszystkim na raz (display, input, drukowanie(!) i nawet interpreter do plików wykonywalnych!!!) zamiast skupić się na wyświetlaniu. Rozwiązania zaimplementowane w Waylandzie są całkiem dobre i gdybyś poczytał co i jak a nie tylko siał FUD to byś zrozumiał jak sprawa wygląda.
A drivery będą, o to się nie martw. Może nie będą pierwszego dnia po release'ie, ale będą.
Tu polecam bardzo fajny art o tym: http://www.phoronix.com/scan.php?page=article&…
@Dariusz G. Jagielski, walisz bzdury i tyle. Wystarczy spojrzeć na testy X.org vs Windows i już widać, że ten drugi jest znacznie wydajniejszy. Wystarczy spojrzeć jakie problemy mają twórcy środowisk graficznych i gier. Skoro działa wszystko dobrze to skąd te problemy? PS. Ci którzy coś tworzą wiedzą w czym tkwi problem i dlatego ich regułki są bardziej wiarygodne, niż wypociny mądralskiego – nawet ani jednego zdania na pro poziomie nie naisałeś – tylko takie tam teksty bla bla bla.
Tu jest ładna prezentacja w czym jest problemz Xami: http://www.youtube.com/watch?v=RIctzAQOe44
Windows wydajniejszy? Wolne żarty.
X może nie jest idealny, ale nie porównuj go nawet do bublowatego crapu jakim jest windows…
Daj benchmarki. 🙂 Akurat tak się składa, że siedzę głęboko w grafice i wiem co nie co o X'ach, sterownikach itp. Mogę napisać tylko to, że X.org to crap…
Niestety nie mogę się zgodzić. X'y były tworzone do konkretnego celu, do aplikacji minframe'owych działających przez sieć na graficzne terminale i ten mechanizm przetrwał do dzisiaj. To znacznie spowalnia i komplikuje, bo pomimo istnienia tego mechanizmu 99% środowisk graficznych nie obsługuje tak znanego z antycznych X'ów X-sharingu, czyli pracy przez sieć na dwa terminale w tej samej sesji. Cóż, było, to zakopali.
Ale nie porzucajmy kodu X'ów, nie tych najnowszych, a tych starszych bo wraz z promowaniem cloud computingu prędzej czy później ze sklepów komputerowych znikną silne procesory, dyski, karty grafiki a pozostaną zależne od dostawcy treści terminale – bo do tego z powrotem zmierza Internet.
P.S. Proszę nie używać znanego porównania, że GIMP wolniej przewija obrazek w Windowsach niż w X'ach. Jest to związane z okropnym portem GIMPa czy raczej jego bibliotek na Windows a w szczególności z pewną "dobrą praktyką" wymaganą by program działał pod Windowsem na platformach RISC (PPC, Alpha, Mips). Kto Gimpuje na RS/6000 ręka w górę :).
Widać, że ty nic nie tworzysz i nic nie wiesz, więc daruj sobie swoje wypociny mądralskiego.
Przy tworzeniu gier Xa potrzebujesz tylko do stworzenia okna, dalej i tak masz direct rendering.
X zapewnia ci też przyzwoitą obsługę wejścia z klawiatury i myszy (jeśli porównywać z windows i dxinput, to rewelacyjną, bo nie tnie się przy kilku klawiszach i nie wydaje wtedy popiskiwań z głośniczka, a po puszczeniu nie gubi wcześniej wciśniętych klawiszy). Oczyiwiscie nie muisz z tego kożystać, ale masz wybór. Na Wayland już nie masz i będziesz potrzebował zewnętrznej biblioteki do inputu. Znając tych palantów będzie ona zależna od glib, GTKi połowy Gnome.
Co do środowisk graficznych, X zapewnia wsparcie dla wielu desktopów w samym sobie. Co ułatwia pracę nad środowiskami i czyni je kompatybilnymi. Każdy program pod X używający świadomie wirtualnych pulpitów zadziała z każdym środowiskiem graficznym (poza Gnome i Compizem, które nie przestrzegają standardów freedesktop.org i są wybrakowane).
tak naprawdę to większośc współczesnych OSów wymaga – celem wykorzystania w pełni efektywnie nowego sprzętu – GPU, SSD, wirtualizacji i paru innych – kompletnego przeprojektowania. Podobnie jak narzędzia programistyczne, w kwestii wykorzystywania wielu rdzeni.
Większość to chyba liczysz po udziale w rynku?
Mint bootuje się od zera przy zwykłym dysku SATA w 10 sekund. Na tym samym sprzęcie windows 8 wstaje 10 sekund z ichniego pseudo-wyłączenia czyli de facto hibernacji. Żeby używać dualboot, trzeba tego hacka wyłączyć i wtedy windows 8 wstaje 70 sekund (plus dłuższy do zaprzestania mielenia dyskiem po zalogowaniu).
Tak, bublowate OSy potrzebują dziś superkomputerów.
Ja robię dokładnie tak samo. Zamykam klapę laptopa i system zasypia. Otwieram klapę laptopa i system od razu wstaje. Widocznie dla niektórych praca z komputerem składa się wyłącznie z restartowania systemu – ostatnio rebootowałem system tyle razy, że nie miałem czasu zrobić nic innego. Może zapuszczę jeszcze jeden restart.
Jeśli używasz Windowsa, to po miesiącu takiego otwierania/zamykania klapy masz żółwia, a nie system.
Do tego co jakiś czas przychodzą krytyczne aktualizacje wymagające restartu.
Wtedy czas podnoszenia systemu MA znaczenie. I to nie jest 10, 70 czy 100 sekund, bliżej 3 minut dla Windows 7.
"W tym artykule napiszę nieco o tych projektach i kontrowersjach jakie narosły od czasu ogłoszenia powstania projektu Mir…"
Hmmm czy autor nic więcej nie napisał, czy storna nie chce mi się dalej załadować?
Kliknij w link to powinno pokazać artykuł 🙂
Podobaja mi sie dzialania Canonical. Od bodajze 2010 chcieli wdrozyc wasteland, do 2013 nie wyszlo
(mimo, ze w te cudowna technologie zaangazowani super-duper gracze swiatka os). Canonical
widocznie stwierdzil, dosyc tego, i do 2014 wdroza swoje rozwiazania bez ogladania sie na innych.
Przy takich historiach wychodzi tez hipokryzja ludkow z OS. Zazwyczaj kwicza oni "mnogosc rozwiazan
jest swietna, to wzbogaca ekosystem, bla, bla". Wszyscy znamy te standardowa bajke, nie?
Pamietacie jak Ubuntu odstawilo GNOME3 na rzecz Unity, jaki byl wrzask? "Po co tworzyc cos nowego?
Skandal! Bija murzynow!". Historia znow sie powtarza.
Oby Canonical sie udalo, jesli ktos w swiatku linuksianego desktopu moze cos zwojowac, to jest to Canonical
a nie wasteland czy jakies freedesktop.
Tyle że Wayland to nie mnogość bo on ma zastąpić X.org a nie być alternatywą. Rozwój X.org zostanie zatrzymany a praktycznie wszystkie dystrybucje (poza Ubuntu) przejdą na Waylanda. Zauważ też że nadal Canonical nie ma Mira i to co będzie w 13.10 czy 14.04 będzie dalekie od gotowego i kompletnego menedżera. Być może będzie w 14.10 albo w 15.04 – dokładnie wtedy kiedy szacuje się że wejdzie także Wayland.
Każda firma może rozwijać sobie soft jaki chce, ale to nie oznacza że w parę miesięcy zrobią od tak sobie np. zupełnie nowy serwer Xów. Mają łatwiej bo piszą tylko dla swojego projektu, ale i tak wzięli się za coś naprawdę dużego i czasochłonnego. Jak im wyjdzie to fajnie. Dla wolnego oprogramowania lepiej by było gdyby czas i pieniądze Canonical poszły na rozwój rozwiązania otwartego i przeznaczonego dla wszystkich – czyli Waylanda 😉
Zrozumiales w ogole o czym mowilem? Akurat ja jestem jednym z tych starych pierdzieli ktorzy
od zawsze tu powtarzali, ze X'y winny juz dawno zdechnac.
"Dla wolnego oprogramowania lepiej by było gdyby czas i pieniądze Canonical poszły na rozwój rozwiązania otwartego i przeznaczonego dla wszystkich – czyli Waylanda 😉 "
Wlasnie o takiej hipokryzji mowie. Dlaczego nie slyszalem tego przy powstawaniu kolejnej
idiotycznej distrybucji linuxa lub klepaniu kolejnych podsystemow dzwieku.
A co do dzialan Canonical, bazujac na ich dotychczasowym dorobku, jesli zdecyduja sie na Mir,
to stawiam na Mir a nie wasteland ktory mial pare lat i jajco poki co z tego.
Mir postawił sobie deadline od razu ma być zwycięzcą? Zobaczymy kiedy to rzeczywiście jedno i drugie będzie gotowe – ze wsparciem ze strony binarnych sterowników, bezproblemową obsługą istniejących popularnych aplikacji i gier, czy np. nVidia Optimus.
To że 13.10 będzie miało XMira to nie jest powód do odtrąbienia sukcesu bo to jest bardzo dalekie od bycia gotowym Mirem. Canonical chyba wyczuło sytuację i dla marketingu wypycha XMira już do 13.10 by być tym pierwszym i żeby pojawiały się właśnie takie opinie – że Mir jest lepszy bo "pierwszy".
Jeżeli szybciej zaprezentują takiego kompletnego Mira z Unity 8 to "ok" – będą pierwsi. Ale jeżeli teraz będą się chełpić tym że są pierwsi bo zrobili nakładkę odpalającą X.org to jak dla mnie to żaden argument.
No i jednak jestem za Waylandem bo to coś co będzie używane przez coś więcej niż jedną dystrybucję i jedno środowisko graficzne.
A kto innym dystrybucjom zabrania używać Unity i Mir? Sami nie chcą a Cannonical ich do tego nie zmusi. To, że TERAZ żadne distro poza Ubuntu nie chce używać Mir, to żaden argument. Mira przecież jeszcze nie ma. Poczekajmy 2-3 lata.
"Mir, to żaden argument."
Jak to żaden argument, już teraz wiadomo, że będzie dostosowany maksymalnie pod Ubuntu, a inne distra mają już w d… Nawet klony *ubuntu mają w d…
"Poczekajmy 2-3 lata."
Na co? Lepiej na pewno nie będzie, więc szkoda czekać.
Produkt końcowy to jest jeszcze nic (chociaż wątpię, żeby ktoś chciał u siebie pchać coś słabo wykonane, skoro konkurencja ma lepsze), ale weź jeszcze pod uwagę LICENCJĘ oraz chęć dzielenia się (słyszałeś jak wygląda wdrażanie Unity w innych distrach? pewnie nie) i o tym już pewnie nie pomyślałeś.
to nie ubuntu ma ich w dupie, tylko wlasnie te dystrybucje psiocza na CLA
@eimi niektóre dystrybucje już wysłały łaty do Unity bo chcą go mieć jako alternatywę.
""Mir, to żaden argument."
Jak to żaden argument, już teraz wiadomo, że będzie dostosowany maksymalnie pod Ubuntu, a inne distra mają już w d… Nawet klony *ubuntu mają w d… "
No i? Biorac pod uwage popularnosc innych dystrybucji to swiat ma je w dupie.
Jesli Mira bedzie uzywac tylko Ubuntu to wystarczy.
""Poczekajmy 2-3 lata."
Na co? Lepiej na pewno nie będzie, więc szkoda czekać."
Chyba dokladnie z takiego zalozenia wyszedl Canonical, nie doczekali sie
wastlanda postanowili zrobic sami.
"Produkt końcowy to jest jeszcze nic (chociaż wątpię, żeby ktoś chciał u siebie pchać coś słabo wykonane, skoro konkurencja ma lepsze), ale weź jeszcze pod uwagę LICENCJĘ oraz chęć dzielenia się (słyszałeś jak wygląda wdrażanie Unity w innych distrach? pewnie nie) i o tym już pewnie nie pomyślałeś. "
Unity jest GNU, w czym masz konkretnie problem?
Mir tez chyba bedzie OS, ponownie, w czym problem?
Canonical tworząc własny system grafiki odcina się od społeczności. Oni nie chcą być "najlepszą dystrybucją Linuksa". Chcą mieć system operacyjny. Własny system grafiki, własne środowisko graficzne, własna EULAtfu… CLA. Canonical nie jest na tym drzewie gałęzią a jemiołą – mimo, że jest zielony i ma listki. Ostatni raz słowo Linux padło na stronie Ubuntu w 2009.
@tomekk
Ale przecież wszytko co robią z Unity i Mirem jest open source – każdy może przyjść i wziąć sobie Unity (niektóre dystrybucje już tak robią)
To co robi Canonical dla wielu jest bardzo użyteczne. Nie chcesz ? Nie używaj. Nie podoba Ci się – rób swoje. To takie proste. Ten szantaż emocjonalny że Canonical coś "powinien" albo "musi" jest chory.
"Ale przecież wszytko co robią z Unity i Mirem jest open source – każdy może przyjść i wziąć sobie Unity (niektóre dystrybucje już tak robią)"
Nie, to zbyt proste, lepiej irracjonalnie karmic swoj kompleks Chrystusa.
Oczywiscie, gdzie wygodnie, argument "przeciez to jest OS, wez i uzywaj"
mozna powtarzac do znudzenia – ale nie w przypadku Ubuntu, tu freetardzia
logika jest duzo bardziej zamotana.
X nie zostanie odstawiony – trwają prace nad X12…
X-Windows ma swoją funkcjonalność, gdzie indziej niedostępną, i dlatego ma rację bytu. I pewnie będzie dalej rozwijany.
Oczywiście na takich komputerach, jakich uzywamy, ta funkcjonalność jest raczej zbędna. Mimo to i tak jest to bardzo wydajne urządzenie.
Tylko że w toku tych prac, nic poza http://www.x.org/wiki/Development/X12/ nie powstało.
Ja już bym miał prognozować to prawdopodobnie wayland będzie X12.
O X-ach mogę napsać tyle, że nauczyłem się z nimi żyć. Co nie oznacza, że nie przyglądam się Waylandowi. Właśnie ukazała się wersja 1.2.0 . Wiem jedno, sporo pracy przed twórcami i nie tylko. Wsparcie od trzech największych producentów układów graficznych nie pojawi się z dnia na dzień. Tak twierdzę nauczony smutnym doświadczeniem. Nie jestem też taki pewny czy wsparcie będzie dotyczyło "starych" kart graficznych? Dlatego z tą migracją tak bardzo bym się nie spieszył. Szumne zapowiedzi wydawców poszczególnych dystrybucji będę traktował nadal jak "medialną pianę" i nic więcej. Ostateczną decyzję i tak podejmą użytkownicy.
Jedno jest pewne Wayland idzie w stronę odchudzenia środowistka co dobrze mu wróży w rosnącym mrowiu systemów wbudowanych z Linuxem na pokładzie.
Nvidia czyli producent jedynych rozsądnie działających kart graficznych pod linuksem nie będzie wspierać waylanda, bo wayland ma zbyt zbyt duże wymagania odnośnie używanych technologii i tu leży problem. Jasne można krzyczeć, że to tylko blob od nvidii, ale jako jedyny ten blob zapewnia taką wydajność jak pod windowsem, intel i amd to najczęściej porażka. Choćby takiego portala na moim Intelu na windowsie przeszedłem na średnich na linuksie jest niestety niegrywalny na minimum. Osobiście wolę coś co działa nawet jak się nie błyszczy, niż coś co się świeci, a niewiele potrafi.
Bzdury wać pan pleciesz. Wayland może wykorzystywać te same sterowniki co android, a to NVidia wie jak robić!
Nie widzę specjalnie dużej różnicy między Nvidia a AMD na Linuksie.
X Window to nie jest środowisko graficzne! To zaledwie przygotowany blejtram, na którym dopiero można coś namalować.
Niestety X we współczesnych dystrybucjach po prostu w dużej mierze zostało popsute – zamiast konsekwentnej, modularnej budowy (X server, Window manager, desktop – i w końcu X Client) mamy wielkie kobyły-kombajny graficzne, które są wielu miejscach niekompatybilne ze sobą.
Pytanie – co jeszcze by tu popsuć?
Nie jestem przeciwnikiem nowości – ale zaczyna się psucie sprawdzonego od lat podejścia na rzecz produktów, w których więcej microsoftowego marketingu niż inżynierii oprogramowania. No, ale ludzie to lubią, ludzie to kupią…
Sytuacja jak z PulseAudio.
To znaczy?
"Robimy coś od nowa, a będzie to działało jako-tako dopiero od wersji 2.0".
U mnie PA działało spoko od wersji 1.0. Zreszta czy numerek wersji nie ma znaczenia. Zresztą, zazwyczaj do pierwszej 'oficjalnej stabilnej' użycie danego programu jest zazwyczaj dosyć ograniczone. Nic więc dziwnego że następna wersja stabilna, dzięki znaczenie większemu kręgowi odbiorców, to znaczny skok jakościowy,
A ja mam w dupie Waylanda i Mira ponieważ używam menedżera Xmonad który jak sama nazwa wskazuje działa na X-ach.
Prawda jest taka że GNU/Linux jako desktop jest związany z serwerem X tak było jest i będzie.
Czy koniecznie będzie, to nie mam pewności. Na pewno warstwa kompatybilności z Xami będzie obecna jeszcze długo, choćby z powodu 'legacy apps'. Jednak 9.99% używanych aplikacji korzysta z frameworków typu QT/GTK które już dziś wspierają Wayland, a jutro będą wspierąły Mira ;). Wystarczy rekompilacja i użytkownik nawet nie zauważy że to nie Xy.
Ciekawe kiedy Wine dorobi się backendu to Waylanda/Mira. Podejżewam że całkiemk szybko.