Allbridge Core wstrzymał działanie swojego protokołu po ataku typu flash loan, w wyniku którego z puli płynności na Solanie wyprowadzono około 1,65 mln dolarów. Incydent ponownie pokazał, jak podatne na błędy i manipulacje mogą być mosty międzyłańcuchowe, zwłaszcza gdy opierają się na mechanizmach płynności i automatycznym wycenianiu aktywów.
Jak doszło do ataku?
Według firm zajmujących się bezpieczeństwem blockchain, w tym CertiK i PeckShield, napastnik wykorzystał pożyczkę błyskawiczną o wartości 1,12 mln dolarów z protokołu Kamino działającego na Solanie. Taki rodzaj pożyczki trzeba spłacić w obrębie tej samej transakcji, więc jest on często używany w arbitrażu lub do złożonych operacji DeFi.
W tym przypadku środki posłużyły do szybkiej wymiany USDC i USDT w taki sposób, by zaburzyć proporcje w pulach Allbridge. Po zmanipulowaniu ich wewnętrznych relacji atakujący mógł wypłacać aktywa po korzystniejszym kursie, a następnie przenieść skradzione środki dalej, poza sieć Solany.
To dobry przykład tego, że nawet dobrze zaprojektowany protokół może paść ofiarą błędu w logice ekonomicznej. Ataki flash loan są szczególnie groźne, bo pozwalają działać bez własnego kapitału. W DeFi bezpieczeństwo kodu musi iść w parze z odpornością na manipulację ceną.
Czym właściwie zajmuje się Allbridge?
Allbridge to protokół typu bridge, który umożliwia przenoszenie aktywów pomiędzy blockchainami niekomunikującymi się bezpośrednio ze sobą. Wersja Core działa w oparciu o pule płynności, pozwalając przesyłać natywne stablecoiny, takie jak USDC czy USDT, bez konieczności tworzenia wersji opakowanych.
To rozwiązanie jest wygodne, ale wymaga bardzo precyzyjnego zarządzania rezerwami. Jeśli bilans puli zostanie sztucznie przesunięty, mechanizm wyceny może chwilowo zadziałać na korzyść atakującego.
Coinbase wprowadza handel DEX w Brazylii w ramach rozwijającej się wizji 'wszystkiego w jednym’ — to kolejny sygnał, że duże podmioty coraz mocniej wchodzą w obszar zdecentralizowanych finansów.
Reakcja projektu po incydencie
Zespół Allbridge zdecydował się natychmiast wstrzymać działanie protokołu i rozpocząć analizę zdarzenia. Użytkownikom zapewniającym płynność zalecono wypłatę środków z dotkniętych pul, aby ograniczyć dalsze ryzyko.
Projekt zwrócił się też do traderów, którzy mogli skorzystać na chwilowym rozjeździe cen, z prośbą o zwrot środków przeznaczonych na rekompensaty dla dostawców płynności. To pokazuje, że po ataku DeFi często pojawia się też etap prób naprawienia szkód bez angażowania pełnej procedury prawnej.
Gdzie trafiły skradzione aktywa?
Według dostępnych informacji przejęte środki zostały przetransferowane na adres w sieci Ethereum, a następnie rozproszone na kolejne portfele. Na ten moment nie jest jasne, jaka część łupu nadal pozostaje pod kontrolą napastnika.
Takie rozproszenie funduszy utrudnia ich odzyskanie i śledzenie przepływu kapitału. Im więcej pośrednich transferów, tym trudniej ustalić ostateczne miejsce przechowywania aktywów.
To nie pierwszy taki problem
Allbridge miał już wcześniej do czynienia z podobnym incydentem. W 2023 roku atak flash loan na pule BNB Chain doprowadził do utraty około 650 tys. dolarów, choć później udało się odzyskać znaczną część pieniędzy.
Po tamtym zdarzeniu firma zmieniła sposób liczenia płynności i wypłat. Mimo to najnowszy atak pokazuje, że nawet po wdrożeniu poprawek ryzyko w tego typu protokołach nadal pozostaje wysokie.
Szerszy kontekst dla rynku DeFi
Mosty cross-chain należą do najbardziej eksponowanych elementów ekosystemu kryptowalut, bo łączą różne sieci i często operują dużymi kwotami. To sprawia, że są atrakcyjnym celem dla atakujących szukających słabości w logice kontraktów, rezerwach lub mechanizmach wyceny.
W praktyce każdy taki incydent osłabia zaufanie użytkowników do infrastruktury DeFi. Dla projektów oznacza to konieczność częstszych audytów, lepszych zabezpieczeń i bardziej konserwatywnego projektowania mechanizmów płynności.


Aż się nie chce wierzyć, że znowu to się zdarzyło. Mosty międzyłańcuchowe są jak domki z kart w tej chwili. Niby mają potencjał, ale każda nowa luka tylko potwierdza, jak bardzo jesteśmy obciążeni ryzykiem. Ciekaw jestem, co zrobi Allbridge, bo historia lubi się powtarzać.
Kolejny atak flash loan? Szczerze mówiąc, mam już dość tych „innowacji”. Mosty cross-chain to po prostu zaproszenie do problemów, a Allbridge teraz będzie musiał naprawić nie tylko swój wizerunek, ale i zaufanie użytkowników. Pora na inne rozwiązania, bo to co jest, to się nie sprawdza.
Jako osoba, która coś tam działa w DeFi, muszę powiedzieć, że to niestety nie zaskakuje. Ktoś powinien już dawno wprowadzić lepsze mechanizmy zabezpieczeń. Dzisiaj każdy, kto ma konto na giełdzie, powinien zastanowić się, czy warto ryzykować z takimi protokołami.
Fajna technologia, ale te ciągłe ataki to rujnują. Miałem zamiar spróbować Allbridge, ale teraz w ogóle nie wiem, czy warto. Wydaje się, że ryzyko przeważa nad korzyściami. Szkoda, bo idea jest super, ale wykonanie kuleje.
O co w tym wszystkim chodzi? Niby te mosty mają nas łączyć, a w rzeczywistości wszyscy tylko tracimy pieniądze. Dla mnie każda taka sytuacja to chwila na przemyślenie, czy w ogóle potrzebujemy takich rozwiązań.
No cóż, nie pierwsza i nie ostatnia taka sytuacja. Ciekawi mnie, czy Allbridge zdoła odbudować zaufanie. Mam nadzieję, że jak najszybciej coś zmienią w swoim systemie, bo na dłuższą metę tak się nie da funkcjonować.