Brytyjska farma zasila centra AI gnojowicą – rolnicy mogą zarobić nawet dziesięciokrotnie więcej

  • Home
  • /
  • Blog
  • /
  • Brytyjska farma zasila centra AI gnojowicą – rolnicy mogą zarobić nawet dziesięciokrotnie więcej

Data: 19 lipca, 2026

Brytyjska farma zasila centra AI gnojowicą - rolnicy mogą zarobić nawet dziesięciokrotnie więcej

Na brytyjskiej wsi powstaje nietypowe połączenie rolnictwa, zielonej energii i sztucznej inteligencji. Jeden z farmowych projektów pokazuje, że odpad, który do tej pory kojarzył się wyłącznie z uciążliwością, może stać się źródłem całkiem poważnych zysków. Chodzi o wykorzystanie gnojowicy świńskiej do produkcji energii, która nie trafia do sieci, ale zasila lokalne centrum obliczeniowe dla AI.

Gnojowica jako paliwo dla cyfrowej infrastruktury

Mechanizm działania brzmi prosto, choć w praktyce opiera się na zaawansowanej technologii. Obornik i gnojowica trafiają do beztlenowego fermentatora, gdzie są przetwarzane na biogaz. Następnie biogaz zamienia się w energię elektryczną, którą można wykorzystać bezpośrednio na miejscu.

To właśnie lokalność całego procesu jest tu kluczowa. Energia nie musi być przesyłana przez sieć, więc odpadają część strat i opóźnień. Zamiast tego zasila bezpośrednio sprzęt komputerowy pracujący dla systemów AI.

To ciekawy przykład, jak odpady mogą stać się realnym zasobem w nowoczesnej gospodarce. Łączenie rolnictwa z AI pokazuje, że innowacje nie muszą rodzić się wyłącznie w miastach i laboratoriach. Takie modele mogą szczególnie mocno zmienić sposób myślenia o rentowności farm.

Dlaczego to bardziej opłacalne niż oddawanie prądu do sieci

Właściciele tego typu instalacji zazwyczaj mogą sprzedać nadwyżkę energii do krajowej sieci, ale stawki nie są wysokie. Jak podaje opisany model, rolnik otrzymuje za kilowatogodzinę mniej więcej 8–12 pensów. To wciąż użyteczne źródło dochodu, ale daleko mu do potencjału, jaki daje infrastruktura obliczeniowa.

Według firmy Easy Compute wykorzystanie tej samej energii do obsługi AI może przynosić nawet dziesięciokrotnie większy przychód. Najwięksi partnerzy mają zarabiać na tym dziesiątki tysięcy funtów miesięcznie. Dla gospodarstwa oznacza to szansę na stworzenie drugiego, znacznie bardziej rentownego źródła przychodów.

PayPal wprowadza stablecoin PYUSD do finansowania infrastruktury AI z USD.AI. To kolejny przykład, jak energia, finanse i sztuczna inteligencja coraz częściej działają w jednym ekosystemie.

Szybszy zwrot z inwestycji

Największą barierą dla biogazowni i fermentatorów jest zwykle koszt budowy. Tego typu instalacje potrafią spłacać się nawet przez 12–15 lat, co dla wielu gospodarstw jest zbyt długim horyzontem. Dodanie do tego małego centrum danych może jednak znacząco skrócić ten czas.

W opisywanym modelu okres zwrotu może spaść nawet do około czterech lat. Dzieje się tak dlatego, że właściciel farmy nie tylko produkuje energię, ale też sprzedaje moc obliczeniową w modelu pay-as-you-go. To sprawia, że infrastruktura energetyczna zaczyna pracować na siebie znacznie intensywniej.

AI, kryptowaluty i elastyczne wykorzystanie mocy

Projekt nie kończy się na klasycznym wynajmie mocy obliczeniowej firmom zainteresowanym AI. Część sprzętu jest też podłączona do Bittensor, czyli blockchainowej sieci powiązanej ze sztuczną inteligencją. Dzięki temu, gdy spada popyt ze strony klientów komercyjnych, system może nadal zarabiać.

W praktyce oznacza to, że serwery nie muszą pozostawać bezczynne. Mogą przełączać się na wydobywanie kryptowalut, utrzymując rentowność przez całą dobę. To ważne, bo im lepiej wykorzystany sprzęt, tym szybciej zwraca się cała inwestycja.

Korzyść dla rolników i odpowiedź na kryzys energetyczny

Dla rolników to nie tylko dodatkowy zysk, ale też sposób na zwiększenie odporności gospodarstwa na wahania rynku. W czasach, gdy brytyjskie rolnictwo jest mocno obciążone kosztami i polityką ograniczającą rentowność produkcji, każda nowa linia przychodu ma ogromne znaczenie. Energia z własnego bioodpadu może stać się realnym wsparciem dla podstawowej działalności farmy.

Dochód z AI może też pomóc w finansowaniu innych elementów gospodarstwa. Jeśli część kosztów operacyjnych pokrywa się z własnej, odnawialnej energii, cała działalność staje się bardziej efektywna. Rolnik zyskuje więc nie tylko nowy biznes, ale i narzędzie do obniżania bieżących wydatków.

Czy przyszłość centrów danych będzie bardziej rozproszona?

Opisany przykład wpisuje się w szerszy trend związany z rosnącymi potrzebami energetycznymi branży AI. Gigantyczne centra danych coraz częściej spotykają się z krytyką, protestami lokalnych społeczności i problemami z dostępem do infrastruktury. Nic dziwnego, że alternatywą zaczynają być mniejsze, rozproszone lokalizacje bliżej źródeł energii.

Takie modele mogą wypełnić lukę tam, gdzie tradycyjne rozwiązania stają się zbyt kosztowne lub zbyt trudne do wdrożenia. W tym przypadku farmy mogłyby stać się nie tylko producentami żywności, ale też mini-hubami energetyczno-obliczeniowymi. To zupełnie nowe spojrzenie na rolę gospodarstw rolnych w gospodarce cyfrowej.

Co to oznacza dla rolnictwa w praktyce

Najciekawsze w tym pomyśle jest to, że wykorzystuje on coś, co i tak już istnieje na farmie. Odpady biologiczne stają się surowcem do produkcji energii, a ta energia trafia tam, gdzie jest najbardziej cenna. Z punktu widzenia rolnika liczy się prosty efekt: mniej marnowania, więcej zarabiania.

Jak zauważa szef projektu, farmer może zarabiać znacznie więcej niż przy sprzedaży prądu do sieci, a do tego dochodzi jeszcze możliwość czerpania zysków z kryptowalut. To pokazuje, że odnawialna energia w rolnictwie nie musi ograniczać się do oszczędności. Może stać się pełnoprawnym źródłem nowego biznesu.

Podobne wpisy

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone


  1. Marcin K. pisze:

    Ciekawe rozwiązanie, ale wątpię, żeby to było na każdej farmie opłacalne. Koszt budowy takiego fermentatora pewnie nie jest mały, a 12-15 lat zwrotu z inwestycji to sporo czasu. Co jeśli coś się z popsuje w międzyczasie? Znane są przypadki, że takie technologie nie działają tak, jak powinny.

  2. Anka_2023 pisze:

    Wow, gnojowica jako źródło energii dla AI?! To jest totalnie odjechane! Ja myślałam, że to coś tylko dla wielkich elektrowni, a tu proszę, farmerzy na tym mogą zarabiać? Czekam na takie projekty w Polsce, jestem przekonana, że z powodzeniem można by to wdrożyć.

  3. vx82 pisze:

    Mówi się o tym, że biogazownie są świetnym rozwiązaniem, ale nikt nie widzi problemu ze szkodliwością niektórych z tych technologii. Nie małe są też wymogi prawne i środowiskowe. Przepisy ciągle się zmieniają, co może wprowadzić dodatkowy chaos w rentowności tych projektów.

  4. Piotr pisze:

    Kto w ogóle stawia na takie inicjatywy w obecnym kryzysie? Chyba tylko ci, którzy nie mieli styczności z rzeczywistością w rolnictwie. Jak tak obliczają możliwości zysku? Żaden rolnik nie będzie chciał bawić się w jakieś lokalne centra danych, gdy jego głównym zmartwieniem jest sprzedanie plonów.

  5. radek.93 pisze:

    Fajnie, że wykorzystuje się odpady w taki sposób, ale mam mieszane uczucia. Słyszałem o projektach, gdzie wykorzystanie energii odnawialnej nie przyniosło zakładanych zysków. Zastosowanie gnojowicy może brzmi ładnie, ale czy to się faktycznie opłaca w dłuższej perspektywie?

  6. Kamil pisze:

    Ciekawe, że gnojowica może zasilać AI, ale co będzie, jak spadnie zapotrzebowanie na moc obliczeniową? Nie wyobrażam sobie, że farmerzy zaczynają wydobywać kryptowaluty na swojej ziemi. To może być świetny sposób na dodatkowy zarobek, ale ryzyko też jest ogromne.

{"email":"Email address invalid","url":"Website address invalid","required":"Required field missing"}

Newsletter OSnews raz w tygodniu. Bez reklam.