Bitcoin wrócił do poziomu około 65,500 dolarów, osiągając najwyższy pułap od dwóch tygodni, a sentyment na rynku kryptowalut wyraźnie się poprawił. Wzrost nie był jednak dziełem samego BTC — wsparcie przyszło z szerokiego odbicia apetytu na ryzyko, które objęło także akcje spółek technologicznych w Azji. Ether, XRP i część większych altcoinów również zyskały, korzystając na poprawie nastrojów inwestorów.
Odbicie zaczęło się w Azji
Najmocniejszym impulsem dla rynku okazało się odbicie akcji związanych z branżą półprzewodników. Właśnie ten sektor w poprzednim tygodniu ciągnął kryptowaluty w dół, więc jego powrót do wzrostów przełożył się na pozytywny ruch także na rynku cyfrowych aktywów. Indeks MSCI dla regionu Azji i Pacyfiku wzrósł o 2%, notując pierwszą zwyżkę od czterech sesji.
Szczególnie mocno zareagowały giełdy w Korei Południowej i na Tajwanie, które wzrosły po około 4%. Z kolei w Chinach indeks skoncentrowany na spółkach technologicznych skoczył niemal 7%, ponieważ do gry weszły instytucje powiązane z państwem. Japonia także dołożyła swoją cegiełkę — Nikkei zyskał 3% po wcześniejszym wejściu w obszar korekty.
Komentarz autora: Dzisiejsze odbicie pokazuje, jak silnie rynek kryptowalut reaguje na globalny klimat dla aktywów ryzykownych. To nie jest jeszcze pełny powrót hossy, ale wyraźny sygnał, że kupujący wracają. Kluczowe będzie teraz to, czy poprawa nastrojów utrzyma się po decyzjach Fedu.
Bitcoin i altcoiny korzystają na poprawie nastrojów
Bitcoin wzrósł w ciągu dnia o około 1%, a w skali tygodnia zyskał już 5%. Obrót na rynku BTC sięgnął mniej więcej 33 miliardów dolarów, co pokazuje, że aktywność była solidna, choć niekoniecznie napędzana euforią. Widać raczej powrót kupujących po wcześniejszym spadku niż gwałtowną falę nowego kapitału.
Jeszcze lepiej wypadło Ethereum, którego kurs podniósł się do 1,922 dolara. Ether zyskał 3% w ciągu dnia i 8% w ciągu tygodnia, co sugeruje, że inwestorzy nie ograniczają się wyłącznie do Bitcoina. XRP wzrósł do 1,13 dolara, Solana do 78 dolarów, a BNB utrzymał się na poziomie 574 dolarów. Dogecoin pozostał bez zmian, natomiast HYPE z projektu Hyperliquid zyskał 4%.
Amerykański regulator wkracza w świat kryptowalut – nowa era handlu na rynku spotowym. Warto sprawdzić, jak zmiany regulacyjne mogą wpłynąć na dalszy rozwój rynku.
ETF-y znów wspierają Bitcoina
Bardzo istotnym tłem dla całego ruchu są napływy do amerykańskich spotowych ETF-ów na Bitcoina. To już piąta z rzędu sesja z dodatnim bilansem, a łączna kwota przekroczyła 600 milionów dolarów. To najmocniejsza i najdłuższa seria zakupów instytucjonalnych od połowy lipca.
Warto podkreślić, że ta seria odwróciła trend z wcześniejszych tygodni, kiedy rynek mierzył się z ośmiotygodniowym okresem odpływów. Dla inwestorów to sygnał, że duży kapitał znów zaczyna traktować BTC jako atrakcyjne aktywo na tle globalnej niepewności.
Ropa niżej, napięcia geopolityczne lekko słabną
Dodatkowym wsparciem dla ryzykownych aktywów okazał się spadek cen ropy. Brent cofnął się o około 1% do poziomu 88,58 dolara za baryłkę. To efekt doniesień, że w rozmowach dyplomatycznych pojawiły się propozycje mające ograniczyć eskalację konfliktu na Bliskim Wschodzie.
Rynek odebrał to jako czynnik zmniejszający presję inflacyjną i częściowo poprawiający klimat inwestycyjny. Gdy ropa przestaje rosnąć, spada również obawa, że banki centralne będą zmuszone utrzymywać twardszy kurs przez dłuższy czas.
Fed pozostaje najważniejszym testem dla rynku
Mimo poprawy nastrojów inwestorzy wciąż podchodzą do rynku ostrożnie. Najważniejszym wydarzeniem pozostaje najbliższe posiedzenie Rezerwy Federalnej, zaplanowane na 28 i 29 lipca. Rynek zakłada, że stopy procentowe pozostaną bez zmian, ale niepewność dotyczy tego, co Fed zasugeruje na kolejne miesiące.
Jak zauważają komentatorzy rynku, ceny Bitcoina i Etheru można dziś uznać za względnie atrakcyjne, ale otoczenie makroekonomiczne nadal nie zachęca do bezwarunkowego optymizmu. Część traderów wciąż obawia się, że wyższe rentowności obligacji i droższa ropa utrzymają jastrzębie nastawienie Fedu. To właśnie dlatego o trwałości obecnego rajdu zdecydują kolejne sygnały z gospodarki, a nie sam krótkoterminowy odbicie.
Co dalej z rynkiem kryptowalut?
Obecne wzrosty wyglądają raczej na odbicie wspierane przez poprawę szerokiego sentymentu niż na początek mocnego trendu wzrostowego. Wolumen spot na rynku krypto pozostaje umiarkowany, co oznacza, że inwestorzy nie rzucili się jeszcze do agresywnego kupowania. Taki ruch często bywa podatny na szybkie cofnięcie, jeśli makroekonomiczne tło znów się pogorszy.
Z drugiej strony rynek pokazał, że reaguje bardzo wrażliwie na poprawę nastrojów w sektorze technologicznym i półprzewodnikowym. Jeśli ten trend się utrzyma, Bitcoin może dalej korzystać z efektu „risk-on”. Na ten moment wydaje się jednak, że kluczowe pytanie brzmi nie tyle, czy wzrosty mogą trwać, ale czy fedowe i makroekonomiczne czynniki pozwolą im się rozwinąć.


Kluczowe pytanie to, jak długo ten „risk-on” trend się utrzyma. W ostatnich tygodniach widać, że rynek może być bardzo wrażliwy na chwilowe odbicia w sektorze technologicznym. Wydaje się, że inwestorzy wciąż czekają na konkretne sygnały z Fedu, co pokazuje, że optymizm jest dosyć ostrożny.
Szczerze mówiąc, nie wiem, czy to odbicie ma sens. Sektor półprzewodników może ratować sytuację krótko, ale długofalowo ceny Bitcoina wciąż są za wysokie w stosunku do rzeczywistej wartości. Obawiam się, że to tylko chwilowy efekt.
Mam Bitcoina od roku i przyznam, że sytuacja wygląda lepiej niż w ostatnich miesiącach. Zobaczymy, co będzie po spotkaniu Fedu. Na razie wstrzymuję się z zakupami, bo wolumen jest średni, a rynek wciąż niepewny.
Jak można być taki naiwnym? Spadek cen ropy może poprawić nastrój, ale co z inflacją? Jeśli stopy procentowe wzrosną, to te wzrosty wrócą do normy na poziomie 50k USD. Inwestorzy powinni zachować ostrożność.
No, po ostatnich spadkach BTC to faktycznie cieszy. Ale nie zapominajmy, że fundamentalnie rynek wciąż jest słaby. Dobrze, że ETF-y napływają, ale nie rozumiem, jak można całą nadzieję pokładać w jednym czynniki. Co jeśli znowu będzie spadek?
Na pewno nie jestem ekspertem, ale z tymi altcoinami to ostrożnie. Wydaje się, że tylko BTC i ETH mają sens w dłuższej perspektywie. Reszta to tylko spekulacja – zobaczymy, jak to się ułoży, ale nie łudzę się na gwałtowne wzrosty.