Choć dorastali w sieci, przedstawiciele Gen Z rzadziej korzystają z antywirusa

  • Home
  • /
  • Blog
  • /
  • Choć dorastali w sieci, przedstawiciele Gen Z rzadziej korzystają z antywirusa

Data: 29 lipca, 2026

Choć dorastali w sieci, przedstawiciele Gen Z rzadziej korzystają z antywirusa

## Pokolenie Z w sieci, ale bez podstawowych nawyków bezpieczeństwa

Choć przedstawiciele Gen Z dorastali w świecie smartfonów, social mediów i aplikacji, nie oznacza to wcale, że dbają o cyberbezpieczeństwo lepiej niż starsze generacje. Z najnowszych badań wynika wręcz coś przeciwnego: wielu młodych użytkowników internetu lekceważy proste, ale kluczowe zabezpieczenia. To zaskakujące, bo właśnie ta grupa spędza online najwięcej czasu i często traktuje telefon jako główne centrum swojego cyfrowego życia.

Antivirus? Dla wielu młodych to nadal zbędny wydatek

Badanie obejmujące 7200 respondentów z 18 krajów pokazuje wyraźnie, że tylko 27% przedstawicieli Gen Z korzysta z oprogramowania antywirusowego na urządzeniach mobilnych. Jeszcze mniej osób regularnie zmienia hasła, a tylko 28% systematycznie tworzy kopie zapasowe ważnych danych zapisanych w telefonie. Oznacza to, że ogromna część młodych użytkowników polega na wygodzie, a nie na realnej ochronie.

Tymczasem smartfon często przechowuje dziś wszystko, co najcenniejsze: zdjęcia, dokumenty tożsamości, wiadomości, dane bankowe czy dostęp do kont społecznościowych. Brak backupu albo podstawowych zabezpieczeń może więc zamienić jeden incydent w poważny problem.

Warto pamiętać, że cyberbezpieczeństwo nie zaczyna się od zaawansowanych narzędzi, lecz od prostych przyzwyczajeń. Nawet najlepszy telefon nie ochroni użytkownika, jeśli ten lekceważy podstawowe zasady. Dlatego edukacja w tym obszarze powinna zaczynać się jak najwcześniej.

Dlaczego to takie niebezpieczne?

Z pozoru utrata telefonu albo włamanie na konto może wydawać się drobną niedogodnością. W praktyce skutki bywają znacznie poważniejsze. Przejęty smartfon może ujawnić prywatne fotografie, dane finansowe, e-maile czy informacje potrzebne do kradzieży tożsamości.

Autorzy badania zwracają też uwagę, że ataki często zaczynają się od pozornie niewinnych przejęć kont w social mediach albo serwisach gamingowych. W ankiecie 17% badanych przyznało, że ich konta społecznościowe zostały zhakowane, a 12% straciło dostęp do kont gamingowych. To wyraźny sygnał, że zagrożenia są bardzo realne, nawet jeśli nie zawsze od razu prowadzą do głośnego incydentu.

Przechowywanie haseł w przeglądarkach – oto, jak zrobić to bezpieczniej według ekspertów. To praktyczny materiał dla osób, które chcą lepiej zadbać o swoje hasła w codziennym korzystaniu z internetu.

Młodzi znają technologie, ale nie zawsze rozumieją ryzyko

Eksperci podkreślają ważną różnicę między obyciem z technologią a świadomością zagrożeń. Dla wielu osób z Gen Z korzystanie z aplikacji, platform i urządzeń jest czymś naturalnym, niemal intuicyjnym. To jednak nie oznacza, że potrafią rozpoznać phishing, zadbać o silne hasła czy odpowiednio chronić swoje dane.

Irina Ermilova z Kaspersky zwraca uwagę, że bieżąca znajomość narzędzi cyfrowych nie jest tym samym co kompetencje z zakresu bezpieczeństwa. Innymi słowy: ktoś może świetnie poruszać się po świecie internetu, a jednocześnie popełniać błędy, które otwierają drogę cyberprzestępcom.

Cyberhigiena powinna być codziennym nawykiem

Wniosek z tego badania jest dość prosty: bezpieczeństwo cyfrowe nie może być traktowane jako coś dodatkowego. Tak samo jak wysyłanie wiadomości, granie czy scrollowanie social mediów, także ochrona kont i danych powinna wejść młodym użytkownikom w krew.

Do podstaw należą między innymi:

  • używanie zabezpieczeń antywirusowych na urządzeniach mobilnych,
  • tworzenie silnych, unikalnych haseł,
  • regularne wykonywanie kopii zapasowych,
  • ostrożność wobec podejrzanych linków i wiadomości,
  • ograniczanie ilości danych przechowywanych bez zabezpieczeń.

To nie są skomplikowane działania, ale ich brak może mieć bardzo poważne konsekwencje.

Gry edukacyjne jako sposób na zmianę przyzwyczajeń

Kaspersky postanowił odpowiedzieć na ten problem w dość ciekawy sposób, uruchamiając interaktywną grę online skierowaną właśnie do Gen Z. Projekt pod nazwą Case 404 ma formę cyberdetektywistycznej przygody typu point-and-click. Gracze rozwiązują fikcyjne sprawy inspirowane prawdziwymi zagrożeniami cyfrowymi.

Taki format ma nie tylko przyciągać uwagę, ale też uczyć rozpoznawania oszustw, prób phishingu i innych technik wykorzystywanych przez cyberprzestępców. Jeśli edukacja ma skutecznie dotrzeć do młodych odbiorców, musi być dla nich angażująca i bliska ich codziennym nawykom.

Wnioski: biegłość cyfrowa to nie to samo co bezpieczeństwo

Dzisiejsza młodzież świetnie radzi sobie z technologią, ale to jeszcze nie oznacza, że jest odpowiednio przygotowana na cyberzagrożenia. Badanie pokazuje wyraźną lukę między pewnością w korzystaniu z urządzeń a realną wiedzą o ochronie danych. A to właśnie ta luka może prowadzić do kradzieży kont, utraty poufnych informacji i kosztownych problemów.

W świecie, w którym telefon stał się prywatnym sejfem, podstawowe nawyki bezpieczeństwa nie są opcją. Są koniecznością.

Podobne wpisy

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone


  1. piotr_k pisze:

    Niby młodzi znają tech, ale jak widać w praktyce to są totalnie na opak. Wydaje im się, że jak mają telefon, to już są bezpieczni. Miałem kumpla, któremu ukradli konto na FB. Zanim ogarnął, co się stało, to pół godziny minęło! Bez podstawowego antywirusa to szaleństwo.

  2. Agnieszka R. pisze:

    To prawda, że Gen Z spędza dużo czasu online, ale brak im podstawowego myślenia o zabezpieczeniach. Ciekawe, czy ta gra edukacyjna Kaspersky naprawdę coś zmieni. Moim zdaniem, meldowanie się ze wszystkim online nie może być takie wygodne, bo konsekwencje mogą być drastyczne.

  3. m4rcin pisze:

    Zgadzam się z tym, że młodzież ma spore braki w zakresie bezpieczeństwa. Jak można nie zmieniać haseł czy nie mieć zabezpieczeń? To podstawy, których trzeba uczyć od małego. Jednak czy ci młodzi w ogóle to rozumieją? Wątpię, bo wystarczy spojrzeć na ich zachowanie w sieci.

  4. RadekT pisze:

    Mam syna w Gen Z i widzę, że mało się martwi o takie rzeczy jak hasła czy zabezpieczenia. Dobrze, że edukacja spróbuje to zmienić, ale czy gra w ogóle pociągnie ich do działania? Bo jak będą myśleć, że im się nie przytrafi, to żadne statystyki ich nie przekonają.

  5. brok3n pisze:

    Antywirus to zbędny wydatek w ich oczach, co mnie naprawdę irytuje. Ja pamiętam czasy, jak miałem 15 lat i po sieci krążyły wirusy. Jak ktoś myśli, że telefon go uratuje to… no cóż, zobaczymy jak się to skończy. Moja kuzynka straciła wszystkie zdjęcia, bo nie miała backupu. Żenada.

  6. Kasia M. pisze:

    Gen Z pomimo znawstwa tech, moim zdaniem, jest zbyt beztroska. Czyżby brak edukacji? Od młodego powinni uczyć, jak to wszystko działa, na co zwracać uwagę w tym świecie pełnym zagrożeń. W zeszłym roku sama miałam atak na konto i dopiero wtedy zrozumiałam, dlaczego to ważne.

{"email":"Email address invalid","url":"Website address invalid","required":"Required field missing"}

Newsletter OSnews raz w tygodniu. Bez reklam.