Szef Robinhooda: firmy nie powinny móc blokować tokenów powiązanych z akcjami

  • Home
  • /
  • Blog
  • /
  • Szef Robinhooda: firmy nie powinny móc blokować tokenów powiązanych z akcjami

Data: 12 września, 2026

Szef Robinhooda: firmy nie powinny móc blokować tokenów powiązanych z akcjami

Prezes Robinhooda Vlad Tenev zabrał głos w sporze dotyczącym tokenów powiązanych z akcjami AMC Entertainment. Jego zdaniem spółki giełdowe powinny decydować o prawach przysługujących akcjonariuszom, ale nie powinny mieć możliwości blokowania niezależnych produktów finansowych śledzących kurs ich akcji.

Spór Robinhooda z AMC

Wypowiedź Teneva jest kolejną odsłoną konfliktu z Adamem Aronem, dyrektorem generalnym AMC Entertainment. Aron domagał się, aby Robinhood zaprzestał oferowania tokenów powiązanych z akcjami jego firmy, a także zapowiedział możliwość skierowania sprawy do amerykańskiej Komisji Papierów Wartościowych i Giełd (SEC).

Prezes AMC określił rozwiązanie Robinhooda mianem „fikcyjnego syntetycznego rynku akcji”. Według niego tego rodzaju produkty mogą wprowadzać inwestorów w błąd, osłabiać zdolność spółki do pozyskiwania kapitału oraz tworzyć rynek wykorzystujący nazwę AMC bez zgody firmy.

Tenev uważa jednak, że kluczowe znaczenie ma nie sama technologia blockchain, lecz charakter praw i zobowiązań związanych z danym instrumentem.

Tokenizacja aktywów potrafi otwierać rynki dla nowych grup inwestorów, ale równocześnie może zacierać granice między akcją a produktem pochodnym. Właśnie dlatego precyzyjna komunikacja i pełna przejrzystość są tu absolutnie kluczowe. Bez nich nawet innowacyjny produkt może szybko stać się źródłem konfliktu.

Zobacz także: Amerykańska SEC z nieoficjalnym przyzwoleniem na tokenizowane akcje. To ważny kontekst dla oceny przyszłości takich rozwiązań.

Token nie zawsze oznacza akcję

Robinhood uruchomił ofertę tokenów akcyjnych poza Stanami Zjednoczonymi. Produkty dają ekspozycję na kursy setek amerykańskich akcji i funduszy ETF, ale — zgodnie z wyjaśnieniami Teneva — nie są bezpośrednimi akcjami zapisanymi w rejestrze akcjonariuszy.

Tokeny mają być odrębnymi instrumentami finansowymi, zabezpieczonymi aktywami bazowymi w stosunku jeden do jednego. Ich posiadacze mogą korzystać ze zmian wartości odpowiadających konkretnym akcjom, lecz nie trafiają do oficjalnego rejestru akcjonariuszy i nie otrzymują automatycznie praw korporacyjnych związanych z posiadaniem akcji.

To rozróżnienie jest fundamentem argumentacji Robinhooda. Firma twierdzi, że jeśli produkt jedynie odwzorowuje wartość swobodnie zbywalnych akcji i nie zmienia praw emitenta, zgoda spółki nie powinna być wymagana.

Granice swobody emitenta

Tenev wskazuje, że tradycyjne rynki finansowe od dawna znają instrumenty, których wartość zależy od notowanych akcji, choć ich emitenci nie kontrolują każdego sposobu wykorzystania tych aktywów. Jako przykłady można wskazać opcje, niesponsorowane amerykańskie kwity depozytowe (ADR) oraz różnego rodzaju produkty strukturyzowane.

Jednocześnie Robinhood nie twierdzi, że spółki powinny być całkowicie pozbawione wpływu na tokenizację. Zdaniem Teneva ich udział byłby uzasadniony w sytuacji, gdy token zmienia prawa akcjonariuszy, zastępuje oficjalny rejestr spółki albo nakłada nowe obowiązki na emitenta lub jego agenta transferowego.

W praktyce oznacza to podział na dwa modele. Pierwszy obejmuje niezależne instrumenty oparte na akcjach lub odwołujące się do ich ceny, a drugi — cyfrowe akcje, które mają reprezentować rzeczywiste prawa własności i być bezpośrednio wpisywane do rejestru emitenta.

Dlaczego konflikt ma szersze znaczenie?

Spór między Robinhoodem a AMC wykracza poza relacje dwóch firm. Coraz więcej podmiotów testuje możliwość przenoszenia ekspozycji na akcje do sieci blockchain, a poszczególne rozwiązania mogą znacząco różnić się pod względem praw inwestorów.

Token może być powiązany z akcją przechowywaną przez depozytariusza, stanowić instrument syntetyczny albo reprezentować udział zapisany bezpośrednio w infrastrukturze blockchain. Dla kupującego różnice między tymi konstrukcjami są kluczowe, ponieważ wpływają między innymi na prawo głosu, dywidendy, możliwość udziału w zgromadzeniach oraz ochronę prawną.

Robinhood podkreśla, że jego model ma ułatwić oferowanie tokenów w wielu krajach i dla tysięcy aktywów bez konieczności uzyskiwania zgody każdej spółki. Firma pozostawia jednak możliwość modyfikacji rozwiązania w miarę kształtowania się regulacji dotyczących tokenizowanych papierów wartościowych.

Inwestor musi wiedzieć, co kupuje

Niezależnie od stanowiska Robinhooda i AMC najważniejsza pozostaje przejrzystość. Inwestor powinien wiedzieć, czy nabywa rzeczywistą akcję, instrument odwzorowujący jej cenę, czy token zabezpieczony aktywami przechowywanymi przez zewnętrzną instytucję.

Powinien także znać zakres przysługujących mu praw oraz informację, czy dana spółka uczestniczyła w tworzeniu produktu. Rozwój tokenizowanych akcji może zwiększyć dostęp do rynków kapitałowych, ale brak jasnych zasad może jednocześnie prowadzić do nieporozumień i sporów prawnych.

Przypadek AMC pokazuje, że wraz z rozwojem tokenizacji konieczne będzie precyzyjne rozgraniczenie między swobodnym tworzeniem produktów finansowych a emisją cyfrowych odpowiedników rzeczywistych papierów wartościowych.

Podobne wpisy

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone


  1. Marek S. pisze:

    Zgadzam się z Tenevem. Na rynku zawsze były instrumenty, które niekoniecznie przekładały się bezpośrednio na prawa akcjonariuszy. Tokeny nie muszą być aktem własności, i dobrze, że Robinhood to podkreśla. Tylko ważne, żeby gracze na rynku mieli jasność co do tego, co kupują.

  2. r00tl3ss pisze:

    Kolejna kłótnia między korporacjami… Ciekawe, jak to wpłynie na przyszłość tokenizacji. Moim zdaniem AMC nie ma prawa blokować czegoś, co nie zmienia statusu akcji. W końcu rynek działa na zasadzie popytu i podaży.

  3. KasiaP pisze:

    Nie jestem pewna, czy to dobry kierunek. Tokeny mogą wprowadzać zamieszanie, a inwestorzy często nie rozumieją, co kupują. Zgoda firm na takie produkty to moim zdaniem kluczowa sprawa.

  4. Vx82 pisze:

    Ludzie, wy się zastanawiacie nad tym? Robinhood chce tylko zarabiać, a to jest czysto spekulacyjne podejście. Bez odpowiednich regulacji może nas czekać bańka na rynku tokenów.

  5. Tomasz J. pisze:

    Ja mam tokeny od Robinhooda i działa to w porządku. Zmiany wartości akcje są na bieżąco śledzone. Ale martwi mnie, że to może być nieprzejrzyste dla nowych inwestorów, którzy mogą źle zrozumieć, co kupują.

  6. Ania_krk pisze:

    Myślę, że sprawa wykracza poza Robinhood i AMC. Zaczynamy wchodzić w nową erę finansów, ale warunki muszą być jasne. Przy obecnym chaosie w zrozumieniu tokenów można na tym wiele stracić.

{"email":"Email address invalid","url":"Website address invalid","required":"Required field missing"}

Newsletter OSnews raz w tygodniu. Bez reklam.