CZ z Binance apeluje o dywersyfikację portfeli po kradzieży 70 mln USD z Coldcard

  • Home
  • /
  • Blog
  • /
  • CZ z Binance apeluje o dywersyfikację portfeli po kradzieży 70 mln USD z Coldcard

Data: 1 sierpnia, 2026

CZ z Binance apeluje o dywersyfikację portfeli po kradzieży 70 mln USD z Coldcard

W świecie kryptowalut od lat powtarza się jedną zasadę: nie trzymać wszystkich monet w jednym miejscu. Po głośnym incydencie związanym z portfelami Coldcard okazuje się jednak, że coraz częściej trzeba myśleć nie tylko o dywersyfikacji samych aktywów, ale również o rozłożeniu środków między różne portfele. Na ten właśnie aspekt zwrócił uwagę Changpeng Zhao, znany jako CZ, założyciel Binance.

Dlaczego temat znów stał się ważny

Powodem dyskusji był poważny incydent bezpieczeństwa, w którym z portfeli sprzętowych Coldcard wyprowadzono kryptowaluty o znacznej wartości. Z początku mówiło się o stratach rzędu dziesiątek milionów dolarów, ale późniejsze analizy wskazały, że skala mogła być jeszcze większa. W praktyce oznaczało to setki, a nawet ponad tysiąc adresów objętych atakiem.

Co szczególnie niepokojące, część z tych portfeli była nieużywana od bardzo dawna. To pokazuje, że nawet „uśpione” środki nie są wolne od ryzyka, jeśli gdzieś w systemie pojawi się luka. Atakujący nie musiał nawet fizycznie dotykać urządzeń, by dobrać się do pieniędzy.

Ten incydent dobrze pokazuje, że bezpieczeństwo w kryptowalutach nie jest stanem, lecz procesem. Nawet pozornie solidne rozwiązania mogą okazać się podatne na błąd sprzed lat. Dlatego warto regularnie weryfikować nie tylko narzędzia, ale i własne nawyki.

Gdzie leżał problem

Źródłem kłopotów okazał się błąd w oprogramowaniu układowym, który sięgał jeszcze 2021 roku. Luka osłabiała losowość używaną przy tworzeniu seedów, czyli fraz odzyskiwania. W konsekwencji możliwe było odtworzenie kluczy prywatnych poza urządzeniem i przejęcie środków.

To właśnie ten element czyni całą sprawę tak poważną. Portfele sprzętowe uchodzą za jeden z najbezpieczniejszych sposobów przechowywania bitcoinów, bo mają izolować klucze od internetu. Tym razem jednak okazało się, że nawet taka forma zabezpieczenia nie jest odporna na wszystkie błędy.

Reakcja CZ: nie ufaj jednemu rozwiązaniu

Changpeng Zhao skomentował sprawę, zachęcając użytkowników do rozdzielenia kapitału na kilka portfeli. Jego przekaz był prosty: nawet sprzętowe rozwiązania mogą zawierać błędy, a historia urządzenia nie daje stuprocentowej gwarancji bezpieczeństwa. Zdaniem CZ każda metoda ochrony środków ma swoje minusy, więc najrozsądniej jest ograniczać ryzyko przez podział aktywów.

To podejście nie oznacza oczywiście, że portfele sprzętowe są złe. Wręcz przeciwnie — nadal należą do najpopularniejszych narzędzi do samodzielnej kontroli nad kryptowalutami. Jednak wydarzenia związane z Coldcard przypomniały, że zaufanie do jednej warstwy zabezpieczeń bywa złudne.

Przechowywanie haseł w przeglądarkach – oto, jak zrobić to bezpieczniej według ekspertów może być przydatnym uzupełnieniem wiedzy o ochronie danych i podejściu warstwowym do bezpieczeństwa. Warto zestawić te wskazówki z zasadami stosowanymi także przy kryptowalutach.

Co zaleca producent

Firma Coinkite, odpowiedzialna za Coldcard, przyznała się do problemu, przeprosiła użytkowników i wypuściła awaryjne aktualizacje. Jednocześnie podkreślono, że samo zaktualizowanie oprogramowania nie rozwiązuje wszystkiego, jeśli klucz odzyskiwania został wygenerowany na podatnej wersji. W takiej sytuacji konieczne jest stworzenie nowego seed’a na już poprawionym urządzeniu i przeniesienie środków w bezpieczny sposób.

To ważna uwaga dla wszystkich, którzy korzystają z portfeli sprzętowych. Jeśli fraza odzyskiwania powstała na wadliwej wersji systemu, to stare dane mogą pozostać zagrożone nawet po instalacji nowej wersji firmware’u. Innymi słowy: w takich przypadkach nie wystarczy „naprawić urządzenia”, trzeba jeszcze zadbać o bezpieczną migrację kluczy.

Czego uczy ten incydent

Sprawa Coldcard odświeżyła debatę o samodzielnym przechowywaniu kryptowalut. Z jednej strony self-custody daje pełną kontrolę nad aktywami, z drugiej wymaga ogromnej dyscypliny i świadomości technicznej. Im większa odpowiedzialność spoczywa na użytkowniku, tym boleśniejsze mogą być skutki pojedynczego błędu.

Jednocześnie propozycja CZ pokazuje, że dywersyfikacja portfeli może stać się nowym standardem zarządzania ryzykiem. Rozdzielenie środków na kilka niezależnych miejsc nie usuwa zagrożeń całkowicie, ale może ograniczyć straty w razie awarii lub ataku. Problemem pozostaje jednak większa złożoność takiego systemu i trudniejsze zarządzanie kluczami.

Bezpieczeństwo bez złudzeń

Z tego przypadku płynie jeden bardzo praktyczny wniosek: w kryptowalutach nie istnieje rozwiązanie idealne. Nawet sprzętowy portfel, uznawany za „złoty standard”, może mieć ukrytą lukę, która ujawni się dopiero po latach. Dlatego warto myśleć o bezpieczeństwie nie jako o jednym narzędziu, ale jako o całym zestawie nawyków i zabezpieczeń.

Rozsądne podejście obejmuje nie tylko wybór odpowiedniego urządzenia, ale też aktualizacje, kontrolę seedów, plan awaryjny i świadome rozdzielanie kapitału. W praktyce właśnie taka warstwowa strategia daje największą szansę na ochronę środków. Bo w kryptowalutach najdrożej kosztuje zwykle nie sam atak, lecz wiara, że nic takiego nie może się zdarzyć.

Podobne wpisy

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone


{"email":"Email address invalid","url":"Website address invalid","required":"Required field missing"}

Newsletter OSnews raz w tygodniu. Bez reklam.