Nowe badanie pokazuje, że sztuczna inteligencja coraz mocniej wpływa na sposób, w jaki ludzie robią zakupy w internecie. Jednocześnie z raportu wynika, że konsumenci wciąż podchodzą do niej z dużą rezerwą i nie ufają jej na tyle, by całkowicie oprzeć na niej decyzje zakupowe.
AI coraz częściej zaczyna proces zakupowy
Według danych przytoczonych w badaniu, narzędzia oparte na AI zaczęły odgrywać ważną rolę już na etapie odkrywania produktów. W Wielkiej Brytanii z takich rozwiązań, jak ChatGPT czy Google Gemini, korzysta około 20% kupujących, aby rozpocząć poszukiwania produktów.
To więcej niż w przypadku niektórych popularnych platform społecznościowych. Facebook wskazało 19% respondentów, TikToka 18%, a Instagram jedynie 14%. Widać więc, że AI nie jest już tylko technologiczną ciekawostką, ale realnym źródłem inspiracji zakupowych.
Rekomendacje pomagają, ale nie zawsze przekonują do zakupu
Respondenci bardzo wysoko oceniają użyteczność podpowiedzi generowanych przez AI. Aż 87% badanych uznało takie rekomendacje za przydatne. Problem w tym, że sama przydatność nie przekłada się automatycznie na sprzedaż.
Tylko 55% ankietowanych przyznało, że kupiło produkt po otrzymaniu rekomendacji od systemu AI. Oznacza to, że technologia pomaga w zawężaniu wyboru i porównywaniu ofert, ale nadal nie domyka procesu sprzedaży tak skutecznie, jak chcieliby tego sprzedawcy.
AI świetnie radzi sobie z inspirowaniem i filtrowaniem ogromu ofert, ale jeszcze nie zdobyła pełnego zaufania kupujących. To naturalny etap rozwoju każdej przełomowej technologii, zwłaszcza gdy w grę wchodzą pieniądze i prywatność. Najciekawsze będzie obserwowanie, jak szybko sklepy nauczą się budować wiarygodność także w oczach algorytmów.
Zaufanie pozostaje największą barierą
Jednym z głównych hamulców jest brak pełnego zaufania. Zaledwie 10% badanych stwierdziło, że chętniej spędzałoby czas z asystentem zakupowym AI niż z człowiekiem wykonującym taką samą rolę. Co ciekawe, ten wynik pojawia się także w innych krajach Europy, co sugeruje, że problem ma charakter szerszy.
Konsumenci obawiają się również prywatności. Dla wielu osób korzystanie z AI oznacza dzielenie się danymi, na co nie są jeszcze gotowi. W efekcie sztuczna inteligencja bywa postrzegana jako wygodne narzędzie, ale jeszcze nie jako w pełni wiarygodny doradca zakupowy.
Lenovo wprowadza mini PC ze sklepem z 8000 umiejętności AI – czy to przyszłość komputerów? To kolejny przykład tego, jak szybko AI trafia do codziennych decyzji użytkowników.
Tradycyjne nawyki zakupowe wciąż są silne
Mimo rosnącej popularności AI, większość osób nadal woli rozpoczynać zakupy bezpośrednio na stronie sklepu. Taką ścieżkę wybiera 79% kupujących, co pokazuje, że klasyczne kanały sprzedaży nadal mają bardzo mocną pozycję.
Jeszcze wyraźniej widać to przy droższych zakupach. W przypadku produktów z wyższej półki 65% osób woli najpierw zobaczyć towar na żywo w sklepie stacjonarnym, zanim podejmie decyzję o wydaniu pieniędzy. To dowód, że w wielu kategoriach fizyczne doświadczenie produktu nadal wygrywa z cyfrowymi podpowiedziami.
Dlaczego użytkownicy podchodzą ostrożnie do AI
Część obaw dotyczy jakości rekomendacji. Jedna trzecia ankietowanych Brytyjczyków uważa, że AI nie zawsze pokazuje najlepsze produkty. W tle pojawia się podejrzenie, że odpowiedzi mogą być zniekształcone przez błędy, algorytmy promujące wybrane marki albo treści sponsorowane.
To ważny sygnał dla sprzedawców. Jeśli użytkownik ma choć cień wątpliwości, czy system naprawdę pomaga mu wybrać najlepiej, to trudno oczekiwać masowego wzrostu zaufania. W handlu internetowym wiarygodność ma dziś wartość równie dużą jak wygoda.
Co to oznacza dla sklepów internetowych
Eksperci zwracają uwagę, że sklepy internetowe muszą zacząć myśleć nie tylko o ludziach i wyszukiwarkach takich jak Google, ale także o agentach AI. Coraz częściej to właśnie one mają wyszukiwać, porównywać i rekomendować produkty w imieniu klienta.
To oznacza nowy etap w rozwoju e-commerce. Firmy, które chcą wygrywać w nadchodzących latach, będą musiały szybko dostosowywać ofertę i sposób prezentacji produktów do zachowań użytkowników wspieranych przez AI. Liczyć się będzie tempo wdrażania nowych rozwiązań, ale też jakość doświadczenia zakupowego.
Co jeszcze trzeba poprawić
Badanie wskazuje, że przyszły rozwój zakupów wspieranych przez AI zależy od rozwiązania kilku konkretnych problemów. Najważniejsze z nich to prywatność, wiarygodność rekomendacji oraz funkcje takie jak wyszukiwanie wizualne, które dla części użytkowników nadal mogą być zbyt mało przekonujące.
Jednocześnie aż 43% respondentów deklaruje, że lepsze doświadczenie oparte na AI może skłonić ich do wyboru jednego sklepu zamiast innego. To pokazuje, że potencjał istnieje, ale rynek wciąż czeka na moment, w którym sztuczna inteligencja stanie się nie tylko pomocna, lecz także naprawdę zaufana.


AI w zakupach online? Na pewno ciekawostka, ale żeby ufali temu na 100%? Moim zdaniem to jeszcze daleka droga. Jak dla mnie, nic nie zastąpi przymierzenia czy dotknięcia produktu!
Obawiam się, że AI wciąż nie rozumie naszych potrzeb. Rekomendacje mogą być wygodne, ale nie zawsze trafione, a ja nie zamierzam wydawać pieniędzy na coś, co mi ego podpowie.
No i taka jest prawda! Mamy świetne algorytmy, ale zaufanie? To już inna liga. Ja wolę sam znaleźć to, co chcę, niż polegać na AI, które ma mi czegoś „sugerować”.
Mam doświadczenie z AI w zakupach i powiem szczerze: radzenie sobie z dokumentacją techniczną to świetny pomysł! Ale i tak przez większość czasu szukałem danej rzeczy sam, bo AI nie dawało rady.
Z perspektywy dewelopera, musimy skoncentrować się na problemach jakości rekomendacji. Źle dopasowane produkty to nie tylko straty dla sklepu, ale i dla zaufania do AI jako narzędzia.
Kupiłem 3 rzeczy dzięki AI i 2 okazały się kiepskie. Teraz już raczej nie korzystam z żadnych rekomendacji. Wolę iść do sklepu i mieć pewność, że dostaję to, co chcę.
Te wszystkie badania pokazują, że ludzie jednak wolą dotknąć produkt przed zakupem. AI wciąż nie potrafi dostarczyć tego samego poziomu doświadczenia. I to się długo nie zmieni.