Federalny sędzia w USA odrzucił wspólny wniosek giełdy kryptowalut Gemini i Komisji Handlu Kontraktami Terminowymi (CFTC) o unieważnienie ugody opiewającej na 5 mln dolarów. Regulator zmienił stanowisko i uznał, że sprawa nie powinna była trafić do sądu, ale sędzia Alvin Hellerstein stwierdził, że to nie wystarcza, by cofnąć porozumienie zawarte w styczniu 2025 roku.
Ugoda pozostaje w mocy
Gemini domagało się uchylenia ugody, argumentując między innymi, że regulatorzy zmusili firmę do jej zawarcia. Sędzia nie zgodził się z tym stanowiskiem. Zwrócił uwagę, że spółka przez około trzy lata prowadziła spór, a na ugodę zdecydowała się krótko przed rozpoczęciem procesu.
Giełda założona przez Camerona i Tylera Winklevossów zapłaciła już 5 mln dolarów. W mocy pozostaje również sądowy nakaz, który zabrania Gemini wprowadzania CFTC w błąd oraz publicznego kwestionowania ustaleń zawartych w ugodzie.
Ta decyzja pokazuje, że zmiana stanowiska regulatora nie zawsze wystarcza, by odwrócić skutki wcześniejszego postępowania. Dla firm oznacza to, że warunki zawartej ugody mogą pozostać wiążące mimo późniejszej zmiany okoliczności. Warto obserwować, jak podobne sprawy wpłyną na relacje branży kryptowalut z amerykańskimi instytucjami.
Sprawa dotycząca kontraktów na bitcoina
CFTC pozwała Gemini w 2023 roku. Zarzuciła firmie, że podczas prowadzonej w 2017 roku kontroli dotyczącej proponowanego kontraktu futures na bitcoina przekazywała regulatorom mylące informacje.
Giełda zawarła ugodę trzy tygodnie przed procesem, nie przyznając się do zarzutów, ale też im nie zaprzeczając. Po zmianie stanowiska przez CFTC obie strony wspólnie zwróciły się do sądu o uchylenie porozumienia. Sędzia uznał jednak, że późniejsza zmiana podejścia regulatora nie unieważnia automatycznie wcześniejszej ugody.
Sprawdź także, jak CFTC podchodzi do cyfrowych aktywów wykorzystywanych jako zabezpieczenie:
Zmiana polityki nie cofa wcześniejszych wyroków
Decyzja pokazuje, że bardziej przychylne podejście władz USA do branży kryptowalut nie działa wstecz. Nawet jeśli regulator i firma zgadzają się, że sprawa nie powinna była zostać wniesiona, wcześniejsze rozstrzygnięcie sądu nie musi zostać uchylone.
Gemini może nadal działać na rynku amerykańskim i wprowadzać nowe produkty, ale musi przestrzegać warunków ugody. Orzeczenie zapadło w czasie, gdy spółka koncentruje zasoby na Stanach Zjednoczonych i rynkach predykcyjnych. Wcześniej zapowiedziała wycofanie się z Wielkiej Brytanii, Unii Europejskiej i Australii oraz redukcję zatrudnienia o 25 proc.; ma nadal prowadzić działalność w Singapurze.


CFTC zmieniła zdanie, ale to nie jest przycisk „cofnij” dla ugody. Gemini znało warunki i podpisało ją tuż przed procesem, więc trudno się dziwić, że sędzia nie uznał późniejszej zmiany polityki za wystarczający powód.
5 mln dla takiej giełdy to raczej koszt prawników niż egzystencjalna kara. Ciekawszy jest zakaz publicznego kwestionowania ustaleń ugody — to może być dla firmy bardziej niewygodne niż sama kwota.
Mam mieszane odczucia. Jeśli regulator sam przyznaje, że sprawa nie powinna trafić do sądu, to utrzymywanie ugody wygląda dziwnie. Z drugiej strony firma miała trzy lata, żeby walczyć, a jednak zawarła porozumienie przed procesem.
Sama zmiana stanowiska CFTC nie przesądza o unieważnieniu ugody. Sąd patrzy też na to, że została zatwierdzona i wykonana — Gemini zapłaciło, a teraz chce odwrócić skutki porozumienia, które przyjęło przed rozprawą.