Debian oficjalnie z jądrem FreeBSD

  • Home
  • /
  • Blog
  • /
  • Debian oficjalnie z jądrem FreeBSD

Data: 6 kwietnia, 2009

Znana i uznana dystrybucja o nazwie Debian wchodzi na drogę rozwoju jako uniwersalny system operacyjny. Obok jądra Linuksa będzie można także używać jądra FreeBSD. Oficjalnie jądro FreeBSD zostało już dołączone do dystrybucji.

Jak w sobotę ogłosił zespół Debiana również porty FreeBSD zostały dołączone do wersji rozwojowej Debiana. Po raz pierwszy wolna dystrybucja oficjalnie obok jądra Linuksa wspiera obce jądro.

Podobne wpisy

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone


  1. Mieszko Kaczmarczyk pisze:

    Czy Debian nie dodawał kiedyś jajka od HURD'a w jakimś repozytorium?

    1. jesli masz na mysli "czy istnieje/istnial Debian GNU/Hurd?", to
      istnial, nie wiem jak dzis. a jajko to ja zjem jutro, od czeskiej
      kury.

      1. MiszczQ pisze:

        Dalej istnieje, tylko jakoś tak wszystko stanęło dwa lata temu… Ale istnieje. 😀

        1. bo projekt Hurd istnieje. i jeszcze kiedys nas zadziwi.

        2. trasz pisze:

          @nat: Zadziwic, to Hurd moze chyba tylko cierpliwoscia developerow.

        3. mnie dziwi Twoja ironia — chyba, ze opacznie
          odczytuje.

        4. Jaka ironia? Toż to szczera prawda. 😉

          I can (well, almost) hear you asking yourselves 'why?'. Hurd will be out in a year (or two, or next month, who knows), and I've already got minix.

          Powyższe słowa były wypowiedziane 05-10-1991 r. Trzeba mieć nieziemską cierpliwość żeby przez tyle lat nic nie napisać. 😉

        5. jr: od 91 chyba cos napisano, przeciez debian/hurd
          dziala na czyms wiecej niz minix? ale nie wiem, nie
          probowalem.

        6. Ponton pisze:

          Hurd miał być pierwszym mikrojądrem z pełnego zdarzenia, ale to zadanie przerosło developerów. Mieli różne problemy związane z równoległym działaniem daemonów, parę razy zaczynali od nowa, etc.

          Czas pokazał, że jądra hybrydowe są o wiele łatwiejsze w rozwijaniu.

        7. trasz pisze:

          @Ponton: Mikrojadra z prawdziwego zdarzenia byly lata przed Hurdem – przyklad pierwszy z brzegu to QNX.

    2. jellonek pisze:

      nadal jest dostepny na tej architekturze…
      nastepnym razem miast pytac tu, w komentarzach – zapytaj wujka google, albo po prostu odwiedz www.debian.org

  2. houp pisze:

    http://www.debian.org/ports/hurd/ http://www.debian.org/ports/netbsd/ … był też kiedyś pomysł z jądrem Windows ale chyba padło 🙂

  3. Wird noch an Debian Hurd gearbeitet? Aus akademischer Sicht sind Microkernel vorzuziehen.

    1. skiter pisze:

      No i zasadniczo super 😉

    2. czy mozna poprosic o objasnienie, skad tyle minusow?

      1. Ło$ pisze:

        No jak to skąd… z internetu 😀

        1. dobrze, a bez metafor? czlowiek napisal, ze
          z akademickiego pktu widzenia lepsze sa microkernele,
          przyczym "lepsze" nie jestem pewien, bo slabo sie
          niemieckiego uczylem.

        2. mby7930 pisze:

          Przecież to jest stary spór Linusa Torvaldsa z Andrew Tanenbaumem i realia są takie, że mikrokernele ciągle pozostają bliżej akademickich rozważań niż realnych zastosowań w przeciwieństwie do do kerneli monolitycznych obecnych w Linuksie lub systemach rodem ze stanu Waszyngton.

        3. BDJQP pisze:

          Systemy Windows serii NT i Mac OS X mają jądra hybrydowe. I chyba jest to najlepsze rozwiązanie.

  4. Mariusz pisze:

    No chyba nie pierwszy raz 🙂 Coś kojarze ze też wspierali/wspierają Hurda 🙂

  5. Teodorka pisze:

    Nareszcie, kiedyś nawet były dywagacje o porzuceniu jądra linuksa na rzecz tego FreeBSD, albo własnego – pochodnego FreeBSD. Miejmy nadzieje, że tak się stanie i debian będzie pierwszym na prawde wolnym systemem.

    1. Mieszko Kaczmarczyk pisze:

      debian będzie (…) wolnym systemem

      .
      zawsze działał szybko – a tu coś nowego.

      1. niedzwiedz_2 pisze:

        Ech, nie wiesz, że trolle się olewa? 😉

      2. to sie nazywa wic z broda jak stad do Rodellar…

  6. dzikus pisze:

    "Po raz pierwszy wolna dystrybucja oficjalnie obok jądra Linuksa wspiera obce jądro."

    Chyba jednak nie po raz pierwszy http://en.wikipedia.org/wiki/Gentoo/FreeBSD

    Lepiej by wzięli OpenSolaris'a, Nexente i zmiksowali SolarisDebiana.

    1. jedno nie wyklucza drugiego.
      Zobaczmy najpierw, co będzie IBM wyczyniał z OpenSolarisem.

      1. clondike pisze:

        @Iwo
        Na szczęście nic – http://serwer22962.lh.pl/ibm-zrezygnowal-z-kupna-sun/

  7. mike pisze:

    to chyba na 1 kwietnia mial byc news

    1. Dlaczego? Developerzy Debian GNU/FreeBSD od dawna się do tego przymierzali.

  8. Zenek pisze:

    Wybaczcie jeśli się wygłupiam tym pytaniem, ale nieco zielony jestem więc zadam pytanie jakie korzyści przyniesie wniesienie jądra FreeBSD i czy skorzysta na tym w jakiś "doraźny" sposób taki zwykły "używacz" co to się nie zagłębia w kernele tylko sobie używa Ubuntu i innych prostych w obsłudze dystrybucji.

    1. que_pasa pisze:

      żadne korzyści, wręcz będzie zawiedziony 😉

    2. trasz pisze:

      @Zenek: Jak sam zauwazyles, "uzywacz" zainstaluje Ubuntu, a potem wywali i wroci do Windows, ewentualnie kupi maka. Ani z Debianem, ani z FreeBSD nie bedzie mial kontaktu, bo i po co?

      1. NDyA pisze:

        Mój ojciec jakoś nie wywalił, wręcz przeciwnie – zabiłby tego kto by mu go usunął. Nie siej niczym nie podpartego FUDa. Takie gadanie ma tyle wspólnego z prawdą co słownik języka niemieckiego z afrykańską drużyną siatkówki.

        1. przemysław pisze:

          @NDyA: Akurat w zależności od kraju, afrykańska drużyna np. siatkówki (ale i nie tylko, bo np. piłki nożnej też) może wiedzieć co to jest słownik języka niemieckiego i jeszcze znać sporo słówek.
          Argument "mój ojciec", "brat", "ciocia Zelda", "znajomy jamnik" – nie jest żadnym argumentem i było to wałkowane setki razy. trasz nie sieje FUDu, "używacza" nie interesuje co jest pod maską (jaki kernel), tak samo jak nie interesuje go jak działa odkurzacz do dywanów. Interesuje go wygoda, czyli jak łatwo zakłada się wkłady (worki), dlatego znaczna część "używaczy" zwyczajnie wywali zarówno Debiana jak i FreeBSD.

        2. trasz pisze:

          @NDyA: Wiec twoj ojciec nie jest "uzywaczem", o ktorym pisal Zenek, proste.

        3. Gwoli logiki. Twój ojciec nie jest żadnym argumentem, bo liczy się statystyka anie pojedyncze przypadki. Twój post i post trasza to niczym nie podparte spekulacje.

      2. que_pasa pisze:

        @trasz

        Zgadzam się z Tobą w 100%

        1. A ja nie. Znam "używaczy" linuksowych którzy nie chcą pracować na wspaniałym Windowsie i instalują ubunciaka.

      3. prawde rzeczecie kumie… ciekawe, czy cos za to
        scieka dla Canonical ; )

    3. wujek_bogdan pisze:

      @Zenek
      dołączam się do pytania.
      czym będzie różnić się taki Debian na jądrze BSD od innych dystrybcucji BSD, oprócz logo Debiana i repozytorow debiana oczywiście? Cała struktura systemu zostaje taka sama jak znany nam debiam, czy będzie przypominać raczej tą z BSD? mam na myśli strukturę katalogów, pliko konfiguracyjne itd?

      1. trasz pisze:

        @wujek_bogdan: Nie ma czegos takiego, jak "jadro BSD". FreeBSD, NetBSD czy OpenBSD to nie sa oddzielne dystrybucje – to oddzielne systemy operacyjne. Nie maja wspolnego jadra. Sporo kodu wspoldziela, ale nie w stopniu takim jak dystrybucje Linuksa.

        A Debian/kFreeBSD bedzie po prostu Debianem z innym kernelem.

        1. smiesznie byloby, gdyby nazwali Debian GNU/FreeBSD.

      2. groszek pisze:

        Podstawowa różnica dla użytkownika – firewall. O ile na iptables jest pełno nakładek graficznych, to nie znam żadnej na ipfw… choć i nigdy ani takich ani takich nie potrzebowałem – te co generują skrypty iptables są raczej marnej jakości a zaawansowane opcje i tak trzeba samodzielnie klepać… najpierw robiąc porządek w wygenerowanym syfie.

        Ja tam sensu w tym nie widzę, porty są o wiele przyjemniejsze niż apt-get…

        1. groszek: http://sourceforge.net/projects/qtfw/? (nawet port dla wipfw istnieje…)

        2. barteq pisze:

          Ale po co nakładka na ipfw?
          Ipfw ma jedną zasadniczą przewagę nad iptables. Ma składnię.
          Nie są to tysiące przełączników o dziwnych nazwach tylko logiczny język z którym pisze się regułki. Jako wieloletniego użytkownika linuksa firewall freebsd po prostu urzekł swoją prostotą, a iptables nie trawię do dziś (używając protezy zwanej shorewall).

  9. wieczyk pisze:

    Świetnie, ciekawe jak to się odbije na rozwoju FreeBSD.

    1. rkowal pisze:

      Gdybym się bawił w przewidywanie przyszłości to bym odpowiedział, że nijak.

      1. Tak samo, jak na rozwoju Hurda. Hurd umarł, czas na FreeBSD.

        1. trasz pisze:

          @mor: Ciekawa teza, zwazywszy ze FreeBSD, mimo ze pompowane w jego rozwoj srodki sa co najmniej rzad wielkosci mniejsze niz w przypadku Linuksa, rozwija sie w podobnym jak Linux tempie, miejscami nawet go (bezpieczenstwo, wydajnosc) przeganiajac.

        2. tadek pisze:

          Zgadza się, freeBSD pod względem bezpieczeństwa (krytyczności dziur) już dawno wszystkich przegonił. Chociażby błąd w ktimer dający roota w kilka sekund! Takiego kalibru błędów nie było w Linuxie od kilku lat!!! Rozwój freeBSD ostatnio jest coraz bardziej chaotyczny i nieprzemyślany i szkoda że zrezygnowali "release when it is ready".

          Co do środków to nie prawda. Przecież Apple i Junniper, czyli najwięksi gracze na rynku, cały swój biznes bazują na kodzie BSD, dziwne jakby go nie rozwijali i w niego nie inwestowali! BSD jest też bardzo popularny w środowisku akademickim, dużo bardziej niż Linuks, liczba spędzonych godzin też się liczy.

        3. Nie mam jak sprawdzić ile kapitału pompuje się w jedno i drugie jądro (a właściwie to kapitał pompuje się w przedsięwzięcia z tymi jądrami związane), więc załóżmy, że trasz ma rację: w Linuxa inwestuje się bardziej, niż we FreeBSD. Tylko co z tego? Kapitał "zasilający Linuxa" przecież nie bierze się z podatków, na niego płaci ten, kto chce. A dlaczego ten, kto chce, nie płaci na FreeBSD (albo raczej: dlaczego takich ludzi jest mniej, niż w przypadku Linuxa)?

        4. > rozwija sie w podobnym jak Linux tempie, miejscami nawet go
          > (bezpieczenstwo, wydajnosc) przeganiajac.

          E, tam… moja obserwacja jest taka, że wszystkie systemy xBSD (może z wyjątkiem Dragonflaja, ale nie jestem pewien…) męczone są przez ludzi przeważnie ignorujących rzeczywistość. "Co, z tym sprzętem nie działa? To zmień Pan sobie sprzęt – drivera modyfikować nie będziemy – bo producent XYZ zrobił coś-tam nie całkiem zgodnie z zasadami".

          Tak, wiem, że sprzęt dobiera się do oprogramowania – ale jeśli na tym samym sprzęcie Linux mi działa, a FreeBSD nie (albo "z dużymi oporami" i robiąc niespodzianki), to ja uznaję podejście programistów linuksowych za realistyczne, zaś "ci od xBSD" wyglądają mi na jakichś ludzi "z zacięciem ideologicznym".

          Zresztą OK: niech próbują zmusić producentów sprzętu do tego, żeby robili "zgodnie z zasadami" – a nuż im się uda. Tymczasem jednak Linux mi działa bezawaryjnie cały czas, a FreeBSD (oraz NetBSD) – jako się rzekło – pasjami. :]

          Zaś tzw. "kultura środowiska" (atmosfera sekty – istna "theo-kracja") skutecznie odstręcza od OpenBSD, który – trzeba przyznać – jest chyba najsolidniej przygotowany z wszystkich xBSD, chociaż ani wygodą, ani prędkością (dość porównać prędkość uruchamiania się np. przeglądarki) nie powala na kolana.

        5. "Takiego kalibru błędów nie było w Linuxie od kilku lat!!!"
          1. http://tbhthelolmaker.wordpress.com/2008/02/10/ex…
          2. https://bugs.launchpad.net/ubuntu/+source/linux-s…

          To ten sam błąd, istniał przez bodajże dwa "najniższe numery" wersji jądra Linuksa. Aha, opracowano do niego exploit (licencja GPL?), żeby nieumiejący hackować "hackerzy" mogli spokojniej się włamywać ;).

          Widział ktoś exploit na ktimera z FreeBSD?

        6. wredota pisze:

          Widocznie szkoda czasu na pisanie exploita powalającego dwa komputery i jeden toster… no chyba, że masz jakiś dowód na to, że rzeczony exploit nie miał prawa powstać.

        7. trasz pisze:

          @tadek: W wolnej chwili poczytaj Secunie. W Linuksie dziura dajaca roota w kilka sekund zdarza sie srednio raz na dwa miesiace. We FreeBSD… Kiedy byla poprzednia, w 2007?

          @ó: Nie przypominam sobie, zeby kiedykolwiek byla sytuacja, ze drivera nie poprawiono, bo producent zrobil cos nie tak. Zdarza sie natomiast, i owszem, ze drivera nie poprawia sie, bo nie ma komu. Czas nie jest z gumy.

          A co do OpenBSD – chcialbym prosic o wyrazne rozroznianie OpenBSD i reszty BSD. OpenBSD faktycznie skupia wokol siebie bardzo specyficzna grupe ludzi – i bardzo dobrze; lepiej zeby tam razem siedzieli, niz mieliby sie platac po innych BSD. 😉

        8. Chodziło mi raczej o to, żeby ludzie pogrzebali w necie i go znaleźli, doczytując przy tym ile błędów ma który system, a nie truli mi tu o tym, czy jest sens go pisać czy nie…

        9. > Zdarza sie natomiast, i owszem, ze drivera nie poprawia sie,
          > bo nie ma komu. Czas nie jest z gumy.

          A tak, jasne – wskazują na to ironiczne odpowiedzi w stylu: "to zapodaj łatę, chętnie ją dołączymy".

          Że są to odpowiedzi szydercze, to ja zakładam NA KORZYŚĆ developerów xBSD – bo biorąc takie odzywki całkiem poważnie, to musiałbym przyjąć, że są to ludzie głupi. No chyba, że xBSD – o czym nie wiem – są robione "przez developerów, wyłącznie dla innych developerów"; ale to było mnie o tym wyraźnie w jakimś README uprzedzić.

        10. Thar pisze:

          @ó: ale to przecież oczywiste. BSD jest świetną licencją dla developerów, gdyż firmy używające tych systemów za frajer mogą ich zatrudnić. Zrozumiałe więc, że są to systemy dla developerów (dostosowywaniem ich do wymagań pracodawcy zajmują się również developerzy).

          Ot, po prostu choćby śladowa użytecznoś dla zwykłego usera nie mieści się w credo tych systemów.

        11. Myślę, że jest to znakomite uzasadnienie (jeśli tak faktycznie jest) poglądu: "dlaczego wypracowania na temat xBSD można sobie darować, gdy chodzi o site'y przeznaczone dla szerszego – niż jedynie developerzy – kręgu odbiorców".

          Rozumiem, że te wprawki typu PC-BSD to tylko nieporozumienie jakieś.

        12. trasz pisze:

          @ó: Dokladnie takie same odpowiedzi sa w przypadku Linuksa. Gorzej nawet – w przypadku Linuksa taka odpowiedz mozna dostac od RedHata, ktoremu placisz gruba kase za support.

        13. bobycob pisze:

          Spójrz z drugiej strony, od redhata dostajesz dokładne informacje jaki sprzęt jest wspieranym przez ich produkt. Więc dokładnie wiesz na czym stoisz i nie spodziewasz się pisanych na zawałanie sterowników.
          Nie twierdzę, że jest inaczej w BSD ale developerom za pracę nie płacisz. Gdybyś jednak chciał zapłacić pewnie znalazłby się jeden gotów za godziwe pieniądze driver napisać. Bo za darmo możesz wysłać łatkę a oni chętnie ją dołączą 😉

        14. > Dokladnie takie same odpowiedzi sa w przypadku Linuksa

          Otóż NIEPRAWDA – o czym osobiście miałem okazję przekonać się na LKML. I to kilka razy! Różnica typu "niebo a ziemia" – oczywiście na korzyść "tych od Linuksa". 🙂

          Przykro mi to swierdzić krótko a dosadnie – ale teraz to już zwyczajnie łżesz.

        15. > Gdybyś jednak chciał zapłacić

          Czy my cały czas rozmawiamy o systemach darmowych – czy też pomyliłem wątki?

          A może nie tylko to, że xBSD są przeznaczone "wyłącznie dla developerów" zapomniano dodać w README? Może zapomniano także wspomnieć np. o tym, że (jak rozumiem) trzeba płacić, np. za usuwanie bugów?

        16. trasz pisze:

          @ó: Miales osobiscie przekonac sie na LKML, ze developerzy Linuksa _nigdy_ nie powiedzieli "przykro nam, ten sprzet na razie nie ma drivera, jesli napiszesz, to chetnie wlaczymy"? W tym momencie albo klamiesz, albo nieswiadomie popelniasz blad logiczny wielkosci tegorocznej dziury budzetowej.

          Jesli natomiast probujesz powiedziec, ze developerzy FreeBSD nigdy nie naprawili dla ciebie niedzialajacego drivera – coz, pozostaje ci wspolczuc. Mi naprawili. Masie innych osob rowniez. Nawet teraz naprawiaja – trwaja przygotowania do wypuszczenia FreeBSD 7.2, a kilka driverow (bge, amr) paru osobom sprawia problemy i – mozesz wierzyc lub nie – 7.2 nie ukaze sie, dopoki te problemy nie zostana naprawione. Przez developerow, nie uzytkownikow. Za darmo.

          W przypadku Linuksa natomiast nic takiego nie ma miejsca. Linus wypuszcza kernel, kiedy uzna za stosowne. Nie dziala ci kontroler IDE? Trudno. Moze zadziala w nastepnej wersji. Nie placisz – nie masz. Placisz (za RedHata) – jesli twoj sprzet jest oficjalne certyfikowany, to masz, w przeciwnym wypadku nie masz.

          Podsumowujac – FreeBSD jest "wylacznie dla developerow" w stopniu takim samym (Debian, Ubuntu) lub mniejszym (Gentoo, kernel Linusa) niz inne Linuksy, z wyjatkiem tych, ktorych support oplacasz.

        17. bobycob pisze:

          żaden nie jest darmowy
          chodziło mi traszowe porównanie wsparcia BSD i Redhata
          Gdzie zapomniał wspomnieć, że nie obejmuje ono pisania sterowników na zawołanie :D.

        18. > Miales osobiscie przekonac sie na LKML, ze developerzy Linuksa
          > _nigdy_ nie powiedzieli “przykro nam, ten sprzet na razie nie ma
          > drivera, jesli napiszesz, to chetnie wlaczymy”?

          Ani w przypadku xBSD, ani w przypadku Linuksa NIGDY nie zamęczałem nikogo, żeby specjalnie dla mnie pisał driver (chociaż nie miałbym, rzecz prosta, nic przeciwko). Opisywałem sytuacje, gdy zgłosiłem – i UDOKUMENTOWAŁEM – oczywiste bugi. Programiści Linuksa raźno (naprawdę raźno!) zabrali się do roboty – zaś programiści xBSD najczęściej w takich wypadkach odpisują: "u nas działa – ale jak podeślesz łatę, to chętnie wykorzystamy". Zdarzyło mi się także otrzymać odpowiedź, cytuję: "nobody's at your service". Takie odpowiedzi wysyłają użytkownikowi, który przecież NIE SAM JEDEN używa określonego sprzętu, bo różne kontrolery czy płyty są przecież produkowane w dziesiątkach i setkach tysięcy egzemplarzy.

          Ot, różnica podejścia do użytkownika… komu odpowiada takie BSD-owe olewactwo – temu nie współczuję (bo sam tego chce), ale zdrowia i cierpliwości życzę.

        19. trasz pisze:

          @ó: Nie, zebym ci nie wierzyl, ale potrafisz to czyms poprzec? PR jakis? Wiecej niz jeden, skoro twierdzisz, ze zdarzylo sie to kilka razy?

        20. Potrafię poprzeć – ale nie będę popierał. Nie jesteśmy tu w sądzie.

          Ja przekazuję swoje doświadczenia co do prób "głębszego wejścia" w świat xBSD – mając już przedtem doświadczenie linuksowe – i co z tego wynikło. Jak ktoś nie chce – to niech nie wierzy; niech sam się przekona.

          Po tych doświadczeniach tym bardziej doceniam programistów jądra i sterowników Linuksa, że mianowicie są to osoby, które się naprawdę starają – a nie cwaniaczki, którzy "z góry zakładają" (szyderczo i złośliwie, rzecz jasna), że każdy, kto do nich pisze, zaraz im "patcha zapoda". Co się tłumaczy na język potoczny jako "spadaj".

        21. @mor: Hurd nie umarl, Hurd jest zahibernowany.

          zreszta pisza na stronie "porting to L4", czyli
          na zwolnieniu sa po mojemu.

        22. que_pasa pisze:


          Potrafię poprzeć – ale nie będę popierał. Nie jesteśmy tu w sądzie.

          Daleko szukać nie musisz, wszystkie te rzeczy ZAWSZE są na buglistach. Daj nam tylko link do tego to sami zobaczymy 😛

        23. No, to skoro są takie rzeczy jak "buglisty" – to masz przecież pełną listę tego, czym się zajęli programiści Linuksa. I nie ograniczoną bynajmniej jedynie do tego, co ja sam zgłosiłem – prawda?

          To za mało jeszcze będzie?

        24. krzy2 pisze:

          > “nobody’s at your service”.

          http://www.google.pl/search?hl=pl&client=fire…

          Podana fraza – "nobody's at your service" site:freebsd.org – nie została odnaleziona.

        25. > Podana fraza…

          Możliwe. No i co z tego?

          "Dzieciom Neostrady" najwyraźniej się zdaje, że jak czegoś nie ma w Internecie – to tego nie było, nie ma, a i zapewne nie będzie?

        26. que_pasa pisze:


          Możliwe. No i co z tego

          To że kłamiesz i siejesz FUD

        27. > kłamiesz i siejesz FUD

          Głupi jesteś, chłopczyku.

          1. Nikt nie twierdził, że fraza "nobody's at your service" padła na liście konkretnie FreeBSD.
          2. Nikt nie twierdził, że ona padła W OGÓLE NA JAKIEJKOLWIEK liście dyskusyjnej.

          Naucz się trudnej sztuki czytania ze zrozumieniem. A dopóki mnie nie przeprosisz – wszelkie Twoje dalsze uwagi pozostawię bez odpowiedzi.

        28. barteq pisze:

          @kj
          > Widział ktoś exploit na ktimera z FreeBSD?

          Proszę bardzo – http://milw0rm.com/exploits/8261

        29. que_pasa pisze:


          zdarzyło mi się także otrzymać odpowiedź, cytuję: “nobody’s at your service”.

          No to pochwal się tą odpowiedzią, wtedy Ci uwierzymy. Równie dobrze dzieciaku mogę powiedzieć to samo o developerach linuksa, windowsa, solarisa, mac os i innych. Klepać byle klepać bez poparcia dowodami to każdy potrafi. Z niecierpliwością czekamy 😉

        30. que_pasa pisze:

          @kj

          Spójrz na datę wydania patcha i exploita – są te same.

        31. krzy2 pisze:

          > “Dzieciom Neostrady”

          Dzieciom Trumpet Winsocka, jak już.

          P.S. Osobiście uważam, że mówisz prawdę. Z Twoim stosunkiem do ludzi, ode mnie zarobiłbyś taką samą odpowiedź w pierwszym mailu :-).

        32. > Dzieciom Trumpet Winsocka, jak już.

          Żadna różnica – czy to ci, czy inni rodzice, ale swoje obowiązki wychowawczo-edukacyjne najwyraźniej mocno zaniedbali.

          > ode mnie zarobiłbyś taką samą odpowiedź w pierwszym mailu

          Ojej, to bolało. No faktycznie: nie pozbieram się chyba po tym ciosie. Nie przeżyję…

        33. Przepraszam, popierniczył mi się wątek (zła pora na myślenie 🙂 ), odpowiedź do tej dyskusji jest troszeczkę niżej.

        34. trasz pisze:

          @ó: Powiem tak: gdyby to, co ci sie przydarzylo, nie bylo dokladnie odwrotne niz doswiadczenia moje i paru innych osob, moglbym przypuszczac, ze nie klamiesz.

        35. Powiem tak: gdyby nie to, że odpowiadam znanemu (od lat?) na linuxnews fanboyowi freebzdyla – mógłbym przypuszczać, że nie kłamiesz (a'propos: a co Ty właściwie robisz na LINUXnews? :] ).

          Niestety: smętne resztki swojej wiarygodności sam podważyłeś, "ex cathedra" utrzymując, że "w Linuksie jest tak samo" (widać to parę postów powyżej). Tym samym:

          – pośrednio SAM PRZYZNAŁEŚ, że w xBSD nie jest najlepiej (tyle, że ponoć – Twoim zdaniem – "w Linuksie jest to samo")
          – …i jednak skłamałeś – a mówię to z własnego doświadczenia – że "dokladnie takie same odpowiedzi sa w przypadku Linuksa". Otóż nie: nie takie same. Na szczęście nie.

          Więc czemu mam się przejmować, czy mi wierzysz, czy nie. Napisałem zresztą już: kto nie chce – niech nie wierzy, a przekona się osobiście.

  10. kartofelek pisze:

    Czy to oznacza wsparcie dla ZFS w Debianie?

    1. tadek pisze:

      ZFS jest niewolny i opatentowany przez co niezgodny z filozofią Debiana.

      1. kartofelek pisze:

        Wlasnie, ale mimo wszystko (tutaj strzelam z głowy) jego obsługe mozna prawdopodobnie dokompilowac ze zrodel FreeBSD, a to juz cos!

        1. que_pasa pisze:

          To już lepiej użyć po prostu FreeBSD. Niech ktoś mnie oświeci kto ma być odbiorcą tego systemu? Jak dla mnie to takie forki FreeBSD są bez sensu.

        2. przemoc pisze:

          AFAIR implementacja ZFS w FreeBSD nie jest (a przynajmniej nie była, nie wiem czy coś się w ciągu ostatnich miesięcy zmieniło, ale to mało prawdopodobne) kompatybilna z oryginalną dostępną w OpenSolarisie i to (chyba) jedyny poważny zarzut w stosunku do roboty PJD. Szkoda, że tak się stało.

      2. trasz pisze:

        @tadek: ZFS jest jak najbardziej wolny (Free Software, FSF certified), a dzieki licencji CDDL patenty "ida z kodem", wiec uzytkownik kodu ma pelne prawo do ich uzycia.

  11. Krzabr pisze:

    http://wiki.freebsd.org/ZFS

    Co jak co ale pewnie to będzie niebawem wykonalne , ja wierze że z biegiem czasu wyłoni się współpraca między Debianem – NetBsd i OpenSolarisem to by było coś pięknego , krok milowy w celu zjednoczenia Unixów , bo rozbite nie mają szans z Ms i applem 🙂 a OpenSolaris ma naprawde ciekawe rozwiązania

    Btw Nie powstało przypadkiem distro posiadające 4 jądra ? o ile pamiętam była o tym mowa tylko nie mogę znaleźć topika

    Co do freebsd jedna z jego dystrybucji pcbsd latwoscia uzytkowania przegania praktycznie wszystkie distra linuxów , więc też w tym jest innowacyjność

    1. Debian/NetBSD? To już było, i zdechło (use Google, Luke).

    2. trasz pisze:

      @Krzabrk: MacOS X to _jest_ unix. Wiec predzej moznaby oczekiwac zjednoczenia BSD, Solarisa i Apple.

      1. tomekh pisze:

        "zjednoczenia BSD, Solarisa i Apple"

        bracia grimm przy tobie wymiękają.

        1. trasz pisze:

          @tomekh: Slowo kluczowe to "predzej". Duzo latwiej byloby sie dogadac tym trzem niz ktorejkolwiek z developerami Linuksa.

        2. bobycob pisze:

          Jak widać bajkopisarze obrodzili 😉
          Ja bym dodał, że szybciej Windows będzie o Linuksa oparty niż ci trzej się dogadają 😀

        3. trasz pisze:

          @bobycob: Popatrz na dotychczasowe efekty dogadywan. Dla przykladu, wszystkie trzy systemy – Solaris, OSX i FreeBSD maja wsparcie dla ZFS-a czy DTrace. Apple zasponsorowalo wspolna dla FreeBSD i OSX-a implementacje MAC i audytu. Uzywa tez masy innego kodu z FreeBSD. Solaris wzial z FreeBSD WiFi. I tak dalej, i tak dalej.

          Teraz spojrzmy na Linuksa. Czy jakikolwiek kod z Linuksa nadaje sie do zastosowania w innych systemach? Czy Linux bierze jakikolwiek kod z innych systemow?

        4. bobycob pisze:

          Bajasza, bajasz
          Kup wreszcie tego Maka
          Oczywiście MacOSX używa kodu z FreeBSD (NetBSD) w drugą stronę raczej niewiele kodu zawartego MacOSX znajedziesz w systemach z rodziny BSD.
          ZFS nie jest oficjalnie wspierany prze linuksa – ale przez FUSE jest.
          Powiedz więc jak jest ze wsparciem NTFS na *BSD, Solarisie, MacOSX
          Dodaj czy działa Amigowe FFS i inne cudactwa.
          i tak dalej… :p
          Świat się nie zawali bez ZFS 😀
          Kolega bredzi polejcie go wodą to wytrzeźwieje.
          Dobrze wiesz, że nie chodzi tu o jakość kodu tylko o licencję.
          Licencję dzięki której Linux istnieje już blisko 20 lat i ma się dobrze. Statystyki mówią inaczej? tym gorzej dla statystyk. Jak dobrze wiesz zależą one od metody badań.

        5. que_pasa pisze:

          @bobycop
          Powiedz więc jak jest ze wsparciem NTFS na *BSD, Solarisie, MacOSX
          Dodaj czy działa Amigowe FFS i inne cudactwa.

          U mnie jakoś te cudactwa działają. A jak z UFS w linuksie? Czyżby read-only, hehehe

        6. bobycob pisze:

          Rozumiem, że miałeś niedawno okazję montować partycję AmigaFFS :).

          Wiesz skoro przez naście lat pełna obsługa UFS nie było do niczego potrzebna poza migracją "hehehe.." :P.

        7. que_pasa pisze:

          to tym bardziej nie jest potrzeby AmigaFFS 😉

        8. bobycob pisze:

          i właśnie dlatego o nim wspomniałem

        9. que_pasa pisze:

          Ale w przeciwieństwie do AmigaFFS to ZFS jest szeroko wykorzystywany

        10. bobycob pisze:

          ext3 jest szerokow wykożystywany jak i FAT32, NTFS
          ZFS jest "szeroko" wykożystywany w solarisie na pewno – jednak nie wiem czy jest domyślnym systemem plików.
          Jednak typowa makówka nawet koło takiej partycji nie stała.
          Jak szeroko? jeszcze niedawno było kodem zamkniętym SUN – przespałem jakąś rewolucję? rozdawano wielkie macieże dyskowe pod warunkiem użycia ZFS?
          MacOS, BSD, Solaris za to nie mają szeroko wykorzystywanego ext4.

        11. bies pisze:

          IIRC nie jest domyślny w Solarisie.

        12. ó: W przypadku xBSD spotkałem się dokładnie z identycznym tekstem, jak Ty. Może nie było to od developerów FreeBSD czy OpenBSD ale od głównodowodzącego M0n0wallem, ale problem jest podobny. Tutaj cały zapis: http://m0n0wall.eu/forum/viewtopic.php?t=255

          Brakło 2 tyg. na stworzenie odpowiedniej łatki ;). Ale to nie jest powód do płaczu, że "ktoś mi w ten sposób odpowiada". Powinieneś to potraktować jako zachętę do pracy nad kodem systemu ;).

        13. > to nie jest powód do płaczu, że “ktoś mi w ten sposób odpowiada”.

          No oczywiście, jestem w pełni świadom, że moją relację jeden określi jako "uwagi" – zaś inny jako np. "płacz". Tyle, że takim określeniem nie mnie, a sobie wystawiasz świadectwo.

          > Powinieneś to potraktować jako zachętę do pracy nad kodem
          > systemu ;).

          Jasne, już biegnę pracować nad kodem systemu.

          Porównaj sobie np. zarobki, jakie mają ludzie w Polsce, a jakie na Zachodzie – i wtedy łatwo będziesz mógł ocenić, którym z nich zostaje więcej wolnego czasu choćby z tego jednego powodu, że nie muszą ustawicznie "dorabiać" (a znajdzie się i parę innych powodów). Czy tym w Polsce – czy raczej tym spoza.

          I wtedy przestanie być dla Ciebie tajemnicą, czemu udział krajowych programistów w rozmaitych "projektach i systemach" jest bardzo niski.

        14. trasz pisze:

          @bobycob: ntfs-3g, ktory faktycznie jest uzywany pod innymi niz Linux systemami – nie jest czescia kernela – a mowimy o kodzie, ktory do innych systemow przeszedl z Linuksa.

        15. trasz pisze:

          @kj: Powiem tak – o ile z sieciowkami, kontrolerami itd. bywa ten problem, ze wymienic sie ich nie da – i w zwiazku z tym system _musi_ je wspierac – o tyle koszt wywalenia badziewia na USB i podlaczenia czegos normalnego jest nikły, wiec sprawa moze miec priorytet najnizszy z mozliwych.

        16. trasz: do tego badziewia, które robi u mnie za router nie ma innego sposobu podłączenia karty sieciowej niż przez USB 😉

        17. krzy2 pisze:

          > http://m0n0wall.eu/forum/viewtopic.php?t=255

          Witamy w świecie open source. Maintainer nie jest nijak zobowiązany do realizacji Twoich żądań. W szczególności za darmo.

        18. bobycob pisze:

          ntfs był tylko przykładem godnym amiga-ffs
          i nigdzie nie wspominałem o ntfs-3g – nie miałem pojęcia o uzyciu pozalinuksowym.

  12. kamikaze pisze:

    Nie znam niemieckiego na tyle żeby wyczytać co na tej stronce pisze, z której to spisaliście. Ale na stronie debiana nie widać, żeby coś się zmieniło w kwestii wsparcia jądra FreeBSD. Współpraca z tym jądrem jest rozwijana od dawna, no i chyba od dawna oficjalnie, skoro chwalą się tym na stronie. Ale projekt jest ciągle niedojrzały co można na debian.org wyczytać. Nie ma płytek instalacyjnych, nie ma wersji stabilnej. Więc nie wiem czy można pisać o oficjalnym wsparciu. Jest jak było imho nic sie nie zmieniło, a tu wielka sensacja.

    1. bobycob pisze:

      Też mnie to tknęło, mało tego jest między tak zakurzonymi projektami jak hurd i M68k.

  13. Ło$ pisze:

    Jakkolwiek malkontenci by nie marudzili to jest to informacja "na plus".
    Może dzięki temu cwierć promila więcej ludzi rzuci okiem na FreeBSD (sam bym tak zrobił, gdyby nie to, że jakiś czas temu przeskoczyłem z Debiana na Archa), może ktoś z nich znajdzie i zgłosi programistom jakiś błąd, może ktoś zdolny dopisze jakąś brakującą funkcjonalność, może nutka rywalizacji zdopinguje zarówno programistów FreeBSD jak i Linuksa do jeszcze bardziej wytężonego kontynuowania ich świetnej pracy.
    …a nawet jeśli nic takiego się nie stanie, to my (jako społeczność czerpiąca profity z wolnego oprogramowania) nic nie tracimy przez włączenie FreeBSD do Debiana, prawda? ;>

    1. que_pasa pisze:

      @Ło$

      pomyslił mi się + z – 😉

      1. no to nie dokarmiles losia : )

  14. BoBsoN pisze:

    Hm… dlaczego "obce"? nie lepiej powiedzieć "alternatywne"? brzmi mniej wrogo.

    1. obce to gdyby byl Debian Gnu/NT 🙂

  15. tomekh pisze:

    ale kto będzie tego używał? wszyscy Ci, którzy będą chcieli zachować pełną kompatybilność pomiędzy kernelem a userlandem, wybiorą FreeBSD jako system operacyjny, a nie oderwany kernel który ma działać ze zhakowanym binutils'em i wszystkim innym pisanym pod linuksa. osobiście nie postawiłbym tego twora na żadnej ze swoich maszyn produkcyjnych.

    1. bobycob pisze:

      czuję w tobie gniew… dlaczego nie używasz?… ;D

      1. tomekh pisze:

        *BSD używam i polecam z całego serca.

        1. bobycob pisze:

          BSD – Dark Side of the Source 😉

  16. krzabr pisze:

    Wszystkie są zgodne z posix 🙂

    Opensolaris to projekt otwarty , niekomercyjny , podobnie jak debian i netbsd 🙂

    A Apple z maca trzepie niezłą kasę

  17. que_pasa pisze:

    Podsumówując to nie jest system dla większości z Was (bez obrazy – Ubunciaków) bo nie ma flasha i alsy 😉

    1. que_pasa pisze:

      Zapomniałem dodać, że nvidia również nie kwapi się z wydanie swojego 64 bitowego bloba pod ten system

      1. que_pasa pisze:

        lol, minusy za to że prawdę napisałem, heheh

    2. rkowal pisze:

      O co chodzi z alsą w tym kontekście bo nie załapałem.

      1. que_pasa pisze:

        A tak mi się wtrąciło. Czytając komentarze przy flame'ach typu oss vs alsa z niezrozumiełego powodu wolicie (ok. 90%) problematyczną alse niż po prostu działający oss

    3. shpaq pisze:

      Wiesz, do oss nic nie mam, ale zycie bez flasha byloby po prostu nudne. Brak reklam, wszechobecnych wyskakujacych okienek, muzyczki na stronach. ;P

      Nie wiem czy FreeBSD warte jest az takiego poswiecenia. 😉

      Gnash sobie juz jakos radzi, czy nadal srednio?

      1. que_pasa pisze:

        @ale zycie bez flasha byloby po prostu nudne. Brak reklam, wszechobecnych wyskakujacych okienek, muzyczki na stronach.

        Uwierz mi że wielu nie potrafi bez tego żyć. Mi osobiście flash do niczego nie jest potrzebny, więc wybrałem FreeBSD. Co do gnasha to po prostu nie wiem jak działa.

    4. trasz pisze:

      @que_pasa: Mi tam flash (pod Operą) dziala.

      1. que_pasa pisze:

        ale nie jest natywny, tylko linuksowy (ewentualnie wine)

        1. bobycob pisze:

          albo ma freebsd (czy inne BSD) tak samo jak maka

        2. trasz pisze:

          @que_pasa: No i? Wazne, ze dziala. Nie robi mi specjalnej roznicy, czy binarka flasha wciaga sobie libca z BSD, czy linuksowego glibca.

          @bobycob: Prawie. FreeBSD mam dwie instancje, jedno na maszynie fizycznej, a drugie pod Parallelsem; maka mam tylko jednego. 😉

  18. Pytanie z innej beczki: dlaczego 2 miesiące po wydaniu Lenny'ego KDE4 jest wciąż w experimentala nie w unstable nie mówiąc o testing? Trochę mnie zastanawia, że praktycznie wszyskie dystrybucje używają KDE4.2, ludzie sobie chwalą a Debian jakby został w tyle. Mam wrażenie, że i GNOME jest starsze. W ogóle może ktoś związany z Debianem napisałby pare słów co się dzieje, jakie plany na przyszłość, co tam kierownictwo nam szykuje w najblizszym czasie.

    1. iria pisze:

      Może byś sprawdził? Ponad 24 godziny przed Twoim komentarzem, KDE4.2.2 wrzucono do unstable. Dlaczego tak późno? Ponieważ wreszcie nadaje się do użytku. Szukasz informacji o planach na przyszłość? Masz chociażby planetę debiana, więc sobie poczytaj. Co do Twoich narzekań, że Debian został w tyle, to powiem Ci tylko tyle: "release it when it's ready".

      1. Rzeczywiście 🙂 . Ale przysiegam, że wczoraj Dolphin był jeszcze w experimental.

        1. iria pisze:

          Ja mam KDE4.2.2 od poniedziałku, wraz z dolphinem. 😉 Jestem pod wrażeniem, co zrobili paczkujący (lub deweloperzy KDE), ponieważ KDE4 w sidzie działa u mnie świetnie. Po doinstalowaniu QT4.5 z experiemental, żadnych problemów. Jedynie paczka z językami wylądowała w NEW, więc jesli chcesz pl, to możesz pobrać z experimental paczkę dla 4.2.1 i czekać na akceptację tamtej.

{"email":"Email address invalid","url":"Website address invalid","required":"Required field missing"}

Newsletter OSnews raz w tygodniu. Bez reklam.