Étoilé: Pierwsza poważna próba stworzenia linuksowego interfejsu w stylu Mac OS X

  • Home
  • /
  • Blog
  • /
  • Étoilé: Pierwsza poważna próba stworzenia linuksowego interfejsu w stylu Mac OS X

Data: 24 kwietnia, 2009

Étoilé pretenduje do miana innowacyjnego środowiska użytkownika opartego na GNUstepie. Całość jest stworzona od podstaw, ma modularną budowę i składa się z lekkich komponentów, co powinno pozwolić korzystać z Étoilé na wszystkim od PDA po PC.

Étoilé prezentuje się dość dobrze od strony wizualnej, zapewniają wygodę użytkowania, choć jak każdy młody projekt cierpi na liczne braki.

Przykładowe zrzuty ekranu ze strony projektu:

StepChat Typewriter and Font Manager

Typewriter Find Panel and StepChat Vindaloo PDF reader

Default Icon Theme and EtoileUI Inspector

Szczegółowe informacje na stronie projektu.

Podobne wpisy

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone


  1. GrzegorzJZD pisze:

    Na WWW projektu jest sporo informacji dotyczących technicznej strony powstawania i działania Étoilé. Nie chciałem tłumaczyć, aby nie popełnić rażących błędów, które zdarzają się każdemu, kto nie programuje, a chce o tym napisać.

    1. rkowal pisze:

      Ale gdzie jest informacja na stronie projektu, że chcą stworzyć interfejs podobny Mac OS X.

    2. Mariusz pisze:

      Chyba jestem ślepy, bo ja podobieństwa do Mac Os X nie widzę…

  2. marcinsud pisze:

    Panel z lewej dobre posunięcie, menu do góry złe posunięcie (często powoduje dodatkowe kliknięcia).
    Jestem ciekaw jak projekt się rozwinie, pozostanie lekkim środowiskiem, czy tez urośnie jak XFCE.

    1. morsik pisze:

      Ja akurat lubie jedno menu u góry niż wiele menu w wielu oknach, bo mam małą rozdzielczość (1024×768) i menu poprostu pożerają kolejne miejsca na ekranie.

      Pozatym – poprostu mi się to podoba 🙂

      1. marcinsud pisze:

        sam mam taką rozdziałkę, ale jak sam pewnie wiesz ten trick nie działa za wszystkimi aplikacjami, a menu jest klikalne tylko dla aktywnego okna.

      2. niedzwiedz pisze:

        Poza tym większość operacji i tak wykonuje się za pomocą skr. klawiszowych a nie lata po menu. Zgadzam się z tym, że rozwiązanie jest świetne 🙂 I na większych rozdzielczościach też się sprawdza 🙂

      3. A o ile łatwiej w nie trafić rysikiem na laptopie.. 😉

  3. wzruszylem sie, to starosc.

    wget http://windowmaker.info/pub/source/release/Window…

    "zrobie", odpale, "pouzywam", popracuje "w tym",
    powspominam, bo od rozstania mija juz szosty rok…

    1. maciek pisze:

      WindowMaker od 8 lat praktycznie prawie w ogóle się nie zmienił 😉 Jeśli doszły jakieś nowe funkcje, to musiałem je przeoczyć. WMaker po prostu jest i działa. Niezawodnie.

      1. ta niezmiennosc jest super. ostatnia zmiana na lepsze
        byla mozliwosc uzycia xft i antyaliasowanych fontow.

    2. lobos pisze:

      Jakieś 6 lat temu, jak zaczynałem przygodę z Open Source to Window Maker był dosyć popularny… Nie wiem czemu rozwój zastygł… Miało parę ciekawych patentów…

      1. maciek pisze:

        Rozwój nie zastygł. WM jest stale ulepszany. Po prostu skupia się na niezawodności i wygodzie użytkownika, a nie na jakichśtam plazmach 😉

        1. Dokladnie. niemniej, sciagne paczke, bo mi sie lobuz
          nie skompilowal…

      2. Masz rację: przecież to nudne. Działa, i działa, i działa… i żadnych emocji nie dostarcza.

        Żeby chociaż jakiś zwisik od czasu do czasu… ech, nie starają się autorzy; nie rozwijają. Pogniewamy się na nich, i przestaniemy tego nudziarstwa używać 😀

  4. trasz pisze:

    A podobienstwa do OSX-a gdzie dokladnie sa, bo nie zauwazylem?

    1. policytujmy: ja chyba nigdy w zyciu nie widzialem
      OSXa i nie chce widziec. a na laptopie popelnilem
      logo w ksztalcie zlej jakosci gruszki (jak sie okazalo,
      niejaki Maslana mial juz takiego lapa wczesniej,
      takze maja prior art…)

      1. trasz pisze:

        @nat: Super. Teraz przeczytaj tytul niusa. 😉

        1. po zobaczeniu slowa MacOSX skojarzenie poszlo w strone
          Apple. reaguje na Apple dosc alergicznie, stad cieta
          riposta aspirujaca do bycia w stylu klasyka gatunku,
          czyli nieocenionego wujka Zdziska (:

        2. szaleństwo karmy:

          trasz: +23 za

          A podobienstwa do OSX-a gdzie dokladnie sa, bo nie zauwazylem?

          Mariusz: -3, za

          Chyba jestem ślepy, bo ja podobieństwa do Mac Os X nie widzę…

          25.04.09, 17:27.

        3. o, pardon, dalej nie poprawili zegara. niech bedzie,
          ze na ln ciagle jeszcze 16:30.. (:

        4. Ło$ pisze:

          Co wy się tak podniecacie tą karmą? Rozumiem, że liczba znajomych na n-k też was tak kręci i podnieca? ;>
          Przecież te "plusiki i minusiki" nie mają w zasadzie żadnego związku z poziomem komentarza. Ot, od czasu do czasu można się zaśmiać "haha.. trasz ma znowu -70 bo powiedział, że linux jest be" ale nic poza tym.

        5. Ło$: nie nazwalbym tego podnieceniem. raczej zdziwieniem.
          a ze aktualnie trwa sezon skalny, to jesc nie mozna za
          duzo, wiec przynajmniej pogapic sie na karme mozna 🙂

    2. niedzwiedz pisze:

      Jedyne jakie widzę to dock i menu na górze 😛
      Ale każdy kto używał Mac OSa trochę więcej jak w iSpocie (a i to może wystarczyć) zdaje sobie sprawę że w Maku jest zupełnie inne podejście jak w Linuksie czy Windowsie (czy lepsze czy gorsze nie wnikam bo to kwestia indywidualna) chyba do większości rzeczy.

    3. bobycob pisze:

      pewnie chodzi o to obciachowe menu z lewej 😉

      1. daj spokoj, obciachowe, Mac tak ma, znaczy jest git.

        1. trasz pisze:

          @nat: Mac tak nie ma. A szkoda.

        2. arhan pisze:

          @trasz: Preferencje systemowe / Dock / Umieść na ekranie : Po lewej. Ale w ogóle to o co chodzi? Dlaczego szkoda? Co takiego jest w tym menu? Że po lewej, to jest taki bajer?

        3. trasz pisze:

          @arhan: To, ze szerokosc ekranu jest dwa razy wieksza od wysokosci. Inaczej mowiac, oszczednosc miejsca w pionie kosztem oszczednosci w poziomie to dobry pomysl.

    4. Gunther pisze:

      Jest dock i jest górny panel z menu dla otwartego okna. A więc podstawowa koncepcja dekstopu MacOSX jest zrealizowana.

  5. przepior pisze:

    Jesli wygoda jest taka jak w mac os x to mam nadzieje, ze projekt sie rozwinie. Te wszystkie pseudo docki gdzie skroty dodaje sie przez konfiguracje menu, brak powiedomien na ikonach sprawiaja, ze dock traci swoja podstawowa zalete, przeciagnij i upusc. Na maku czasami dzien dwa uzywam jakiegos programu co chwile i wtedy wygodnie miec go w docku, ale potem wywalam go i raz na jakis czas jak go potrzebuje to moge wejsc w aplikacje. W weekend jak bede mial czas to bardzo chetnie blizej poznam etoile 🙂

    1. el.pescado pisze:

      AfterStep i WindowMaker mają "prawdziwe" doki od… dawna;)

      1. tak, i, co dla mnie bylo bardzo pozytywna niespodzianka,
        fluxbox obsluguje dockapps napisane dla wmakera.

    2. Mariusz pisze:

      Co Ty gadasz – wypróbuj sobie Cairo Docsk – Tam nic nie dodajesz przez konfigurację. Wystarczy przeciągnąć i upuścić

  6. maciek pisze:

    nie znam się na Macu, ale to etoile na screenach wygląda sensownie 😉

    Ciekawe, czy to "górne menu" działa także ze staromodnymi aplikacjami Gnome/KDE

    1. marcinsud pisze:

      w ciemno jest to port global-menu-bar

    2. KMelon pisze:

      przeceiż identyczne menu jest w KDE 3.5
      Chociaż ja nie za bardzo widzę sens takiego czegoś.

      1. niedzwiedz pisze:

        nie zajmuje miejsca bez sensu. A to menu w KDE 3 działa tylko dla aplikacji KDE. Ciekawe jak jest z tym

        1. Mariusz pisze:

          Zgadzam się – masz rację. W KDE 3.5 jest mozliwość rozmieszczenia menu jak w Mac Os

        2. we fluxboxie o zgrozo tez, ale z
          rozmiarami moga byc klopoty.

    3. Paweł Ciupak pisze:

      Nie, nie działa – jedynie z aplikacjami opartymi na GNUStep-ie.

  7. megaloman pisze:

    zastanawiam się, jak zamierzają rozwiązać podstawową różnicę między mac os x a innymi środowiskami? w mac os x podstwowym oknem jest okno dokumentu, w innych środowiskach podstawowym oknem jest okno aplikacji – jak się zamknie okno aplikacji, aplikacja się wyłącza, w mac os pozostaje nadal uruchomiona o czym informuje podświetlenie w doku.

    1. Paweł Ciupak pisze:

      Tu nie trzeba nic rozwiązywać – Étoilé jest oparte na GNUStepie, który tą funkcjonalność ma od dawna.

  8. MaxOS H pisze:

    Już więcej podobieństw można było zauważyć w E17, szkoda, że autor nie ma tego zamiaru skończyć przed 2020 :/

    1. skiter pisze:

      No ja lubie marchewki i tez jestem bez gustu? … no wybacz kwestia smaku, i gustu, ktore to IHMO sa rozne, ale zeby walic tak bezposrednio to jest dopiero 'bezguscie'.

      1. Ja lubię Jolę Rutowicz i też jestem bez gustu? Wybacz, ale to kwestia smaku i gustu, które to MSZ są różne, ale żeby walić tak bezpośrednio to jest dopiero "bezguście".

  9. macias pisze:

    Pytanie do autora — w czym to niby przypomina MacOSX? Jest innowacyjny (niech mu bedzie), bazuje na GNUStep (ok), no i… gdzie UI MacOSX a gdzie UI tego czegos?

    1. GrzegorzJZD pisze:

      Jak się nie błyszczy to nie Mac, co? Podobieństw jest sporo, UI obu systemów wywodzą się od NEXT/GNUstepa, już na starcie implikuje to spore podobieństwo.

      Oba interfejsy mają górne menu działające na podobnej zasadzie (wyświetla elementy odpowiednie dla otwartego okna), do dyspozycji masz dock. Więcej podobieństw da się wychwycić podczas użytkowania Étoilé.

      Zauważ też, że to dość wczesna wersja rozwojowa. Z każdą kolejną będzie widać więcej podobieństwa w szeroko rozumianym user experience i sferze wizualnej. Oczywiście tak daleko, jako patenty Apple na to pozwolą.

      1. macias pisze:

        Jaaasne, MacOSX = menu u gory + dock.

        1. MichalK pisze:

          Przyznasz jednak ze to dosc charakterystyczna cecha mac os x

        2. jellonek pisze:

          jak juz to wspolne menu na gorze jest charakterystyczne dla wczesniejszych mac os (na dekade wczesniej przed osx)

        3. niedzwiedz pisze:

          Pewnie, że charakterystyczna. Ale tutaj jest zupełnie inne podejście. No i dock to nie tylko sposób na szybkie uruchamianie aplikacji jak mam wrażenie większość sądzi

      2. soft pisze:

        UI obu systemów wywodzą się od NEXT/GNUstepa

        ktorych obu? mac os x to jest openstep. jest ten sam ceo (jobs byl zalozycielem i ceo firmy next), kierownik projektu (avie tevanian), to samo jadro, ten sam konsolowy userland, to samo api i koncepcja. wiekszosc dostarczonych z systemem graficznych narzedzi tez pochodzi z openstepa. problem z tym nieszczesnym ui, ktore z next/openstepem nie ma kompletnie nic wspolnego. z dwoch powodow:

        1. openstepowe gui bylo scisle zwiazane z technologia firmy adobe p.t. "display postscript". apple nie chcialo tej zaleznosci.
        2. apple w momencie przejecia firmy next juz mialo od wieeeelu lat wlasne gui, wlasne hig, klientow z przyzwyczajeniami i oczekiwaniami. wiec gui wylecialo.

        mac os x wyglada calkiem inaczej niz nextstep/openstep. wpisz w youtube "openstep" i poogladaj, jesli masz watpliwosci…

  10. Interfejs interfejsem, ale kiedy Linux będzie wreszcie zgodny z POSIX!?

      1. trasz pisze:

        @maciek: Z tego co wiem, to nigdy nie byl. I prawdopodobnie nie bedzie, chyba ze zmienia POSIX.

        1. anonim pisze:

          @trasz: ale powiedz szczerze, czego Ci brakuje w Linuksie, a co jest w POSIX zdefiniowane. Poważnie się pytam.

        2. Paweł Ciupak pisze:

          No bo widzisz, jak napiszesz aplikację na nie-POSIX-owego linuksa to pod BSD i Solarisa się bez sportowania nie skompiluje. Za to jak napiszesz aplikację na POSIX-owego Mac OS X, to pod BSD i Solarisem wystarczy skompilować, a będzie bez problemów śmigać. 😉

        3. trasz pisze:

          @anonim: Nie chodzi o to, ze czegos brakuje. Chodzi o to, ze to, co jest, w pewnych sytuacjach zachowuje sie inaczej. Poczawszy od naglowkow, poprzez funkcje systemowe, skonczywszy na userlandowych narzedziach. Nigdy sie nie zastanawiales, dlaczego RedHat czy inny Novell nie zabulili tych parunastu tysiecy, zeby miec certyfikat bycia UNIX-em? Dlatego wlasnie, ze musieliby najpierw doprowadzic system do takiego stanu, zeby przeszedl testy zgodnosci.

          @Paweł Ciupak: Moze nie az tak, ale owszem – sporo aplikacji pod Linuksa jest pisanych nieprzenosnie.

        4. maciek pisze:

          Jakimś dziwnym sposobem większy odsetek aplikacji stworzonych na Linuksie udało się sportować na Solarisa niż aplikacji stworzonych na Mac 😉 Może dlatego, że Solaris używa standardowego GTK ale nie Cococococośtam 😉

        5. trasz pisze:

          @maciek: Nie wiem, czy zauwazyles, ale POSIX nie uwzglednia ani GTK+, ani Cocoa.

        6. Paweł Ciupak pisze:

          E, akurat Cocoa to najmniejszy problem – od biedy jakieś proste programy dałoby się zapewne zmodyfikować tak, by skompilowały się i pod GNUstep-em, no i potrzebne to tylko do aplikacji okienkowych. Gorzej jest, jak coś korzysta z ichnich Core*…

        7. maciek pisze:

          Trasz: tak, zauważyłem 😉 Ale to właśnie, a nie jakieś duperele w funkcjach "niskopoziomowych", jest często głównym utrudnieniem w przenoszeniu czegokolwiek między systemami.

          Ponadto… tu

    1. anonim pisze:

      A czego dokładnie Ci brakuje?

      1. Najbardziej tego, żeby trasz przestał traktować niezgodność Linuxa z POSIX jako argument na korzyść FreeBSD.

        1. bobycob pisze:

          Gdy sobie uświadomisz, że zgodność z posix interesuje tylko jego – to będziesz się z tego śmiał, a każdy podobny post wywoła co najwyżej rogala na twarzy.

        2. maciek pisze:

          FreeBSD również formalnie NIE jest zgodne z POSIX 😉

          I nikomu w niczym to nie przeszkadza.

        3. Ale ja, w przeciwieństwie do was, traktuję trasza bardzo poważnie i boli mnie kiedy on ma rację. A rację ma cały czas.

        4. bobycob pisze:

          Tak odnośnie nieszczęsnego posixa powturzę za wikipedią:

          POSIX standaryzuje:
          interfejs programistyczny (API)
          interfejs użytkownika, czyli polecenia systemowe takie jak między innymi: awk, echo, ed
          właściwości powłoki systemu.

          …Ponieważ IEEE pobierało bardzo wysokie opłaty za dokumentację POSIX i nie zezwalało na jej publikację w Internecie,…

          GNU/Linux oraz FreeBSD są w znacznym stopniu lub często nawet w pełni zgodne z tym standardem. Niektóre z dystrybucji Linuksa przeszły pomyślnie procedury testowe i uzyskały certyfikat.

          Traszunio biegnij poprawić wpis w Wikipedii, autor arutykułu na pewno się mylił.

        5. bobycob pisze:

          dobrze będzie na przyszłość jeszcze do słownika zajrzeć 😉

        6. trasz pisze:

          @bobycob: Dzieki, poprawione. Bzdura, ktora zacytowalses (ze niby ktoras dystrybucja przeszla procedury testowe) byla przepisana z angielskiej Wikipedii; tam poprawilem jakis czas temu.

        7. Paweł Ciupak pisze:

          Dzięki, popsute. Certyfikowane były m.in. Linux-FT czy Unifix Linux.

        8. trasz pisze:

          @Paweł Ciupak: No prosze, wiec faktycznie, jeszcze dziesiec lat temu Linux byl z czyms zgodny; dopiero potem przestal. Sukces 🙂

        9. bobycob pisze:

          można by poprawić inne wersje językowe – trash będzie miał co robić :d

  11. Hagar pisze:

    To kiedy ludzkosci udalo sie wynalezc kolo?? Czemu to jest takie..kwardatowe?

    1. Cohen pisze:

      Żeby można było dokładniej okienka obok siebie ustawiać. 😉

      1. falkon pisze:

        Puenta.
        Uśmiałem się 😀 duży +

  12. bździągwa pisze:

    Nie ma to jak nazwa projektu ze znakami diakrytycznymi — proponuję następny polski projekt nazwać "Bździągwa"… albo "Grzegorz Brzęczyszczykiewicz" 😛

    1. MichalK pisze:

      no to spolszcz ta nazwe, po naszemu gwiazda, ale nikt ci chyba glowy nie urwie jak napiszesz etouile. Z ciekawoeści, jak w linuksie ubuntu można pisać najprościej znaki diaktryczne francuskie?

      1. krzy2 pisze:

        Nie gwiazda, tylko gwiaździsty, rozgwieżdżony. Cf. le ciel étoilé – niebo gwiaździste. Dalej, ponieważ ostatnie e jest akcentowane, to nie czytamy [Etual], tylko [EtualE].

        1. MichalK pisze:

          Hmm,cóż pozostaje mi uwierzyć że akcent na ostatnim e zamienia rzeczownik w przymiotnik, francuskiego ucze sie dopiero 1,5 miesiaca.

        2. krzy2 pisze:

          To nie jest przymiotnik, to jest particip passé od czasownika étoiler. ;-p http://www.la-conjugaison.fr/du/verbe/etoiler.php

        3. MichalK pisze:

          Taki mały offtopic, szukam słowników francusko polskich online które by miały zaznaczony rodzaj a jak by miał wymowe w postaci nagrania to by było coś, Znasz może taki?

      2. Void pisze:

        @MichalK: spróbuj np.: Alt+; e, Alt+' e – czytaj: wciskasz Alt i klawisz ';', puszczasz, wciskasz e. Tak samo w wersji z apostrofem. Resztę skrótów znajdziesz w Sieci.

        1. Emdé pisze:

          Dzięki Void, też mnie to głowiło, jak napisać mój nick pod Linuksem ;). Pod Windows miałem taki patent, że trzymając Alt wpisywałem na keypadzie 0233 i już.

        2. Emdé pisze:

          Jaki keypad, numpad… Sorry za pomyłkę.

        3. MichalK pisze:

          A u mnie ten numer z Alt + ; e nie działa, z apostrofem też nie, coś trzeba doinstalować, konfigurować?

        4. Można też przy użyciu klawisza Compose, w KDE domyślnie jest to klawisz Menu, można skonfigurować inny (w KDE4 Kraj/region i język, a z linii poleceń 'setxkbmap -option compose:KLAWISZ' gdzie klawisz to menu, lwin, rwin, rctrl, caps.
          Wpisuje się wciskając po kolei (a nie na raz) Compose, modyfikator, litera, np.: 'e é, `o ò, ~n ñ, "o ö, ^a â. Inne kobminacje: ss ß, =e €, oo °, xx ×, +- ±, 78 ⅞.

      3. > no to spolszcz ta nazwe

        Etola 😀

    2. marcinsud pisze:

      ja bym nazwał ŻÓŁĆ, ale ok 🙂

  13. grzempek pisze:

    Ale dlaczego na siłe chce sie z linuksa zrobić Maca????

    1. MichalK pisze:

      Oj wolno im, skoro chcą to dlaczego nie, nie znikna przez to innych środowisk i WMów

    2. trasz pisze:

      @grzempek: Bo to jest naturalne, ze ci technologicznie z tylu kopiuja rozwiazania od tych technologicznie z przodu. W Linuksie ten proces zachodzi od bardzo dawna, zaczelo sie chyba na kopiowaniu rozwiazan w rodzaju RENDER w Xorg (wtedy jeszcze XFree86). Na dobra sprawe dzieki temu kopiowaniu z maka mozna pod linuksem uzywac antyaliasowanych czcionek.

      1. Ci "technologicznie z przodu" też kopiują, Apple jest tego dobitnym przykładem. Bo naturalne to jest kopiowanie rozwiązań lepszych od posiadanych, a nie proste kopiowanie na pałę rozwiązań od tych, którzy mają większy udział w rynku.

        (Poszedłem za twoją radą i gram w posty jak w Quake'a.)

        1. trasz pisze:

          @mor: Wlasnie o tym pisze. A ze rozwiazania Apple sa lepsze od Linuksowych, wiec Linux kopiuje. Na tyle, na ile moze, oczywiscie – czas i kompetencje developerow Linuksa z gumy nie sa.

        2. anonim pisze:

          Na tym polega postęp – na korzystaniu z dobrych rozwiązań…

      2. bobycob pisze:

        Szczęście, że nie ma drugiej firmy która odwarzyłaby się zrobić mysz w równie debilnym kształcie. Inwestującą w czuniki nacisku zamiast dobrych przycisków. Jedyna dobra, rzecz to kuleczka – jednak ciut za mała.

        1. pois pisze:

          Akurat mysz bez mechanicznych przycisków ma tę zaletę, że nie wydaje dźwięku przy klikaniu. Ale Ty, jak na prawdziwego linuksowca przystało, nie korzystasz z myszy, a o touchpadzie to słyszałeś od kolegów.

        2. bobycob pisze:

          Wyobraź sobie, że ta mszy ma dwa mechaniczne przyciski, jeden z czujnikiem nacisku.
          Naciśnięcie "lewego" – "" bo fizycznie go nie znajdziesz – to klik całą myszą. Dźwięk więc jak najbardziej wydaje. Sytuacja wygląda gorzej gdy chcesz zrobić ppm robisz klik naciskając mysz z prawej strony. Jest ten mechanizm na tyle nieprecyzyjny, że nie masz 100% pewności czy wyjdzie LPM czy PPM. Drugi przycisk jest pod kuleczką – taki mikroskopijny środkowy przycisk myszy.

          inczej mówiąc najpierw się upewnij, że wiesz o czym piszesz…

        3. pois pisze:

          Śmiem twierdzić, że nawet nie wiesz, o której myszy Apple'a mówię. Zatem chodzi mi o Mighty Mouse. Która ma dotykowe przyciski, więc nie ma czego wciskać. A dźwięk klikania wydobywa się z głośnika w myszy i może być wyłączony.

        4. bobycob pisze:

          śmiem tweirdzić, że to ja poruszylem temat myszy – więc może nie wiesz o której rozmawiamy 😀

        5. soft pisze:

          Zatem chodzi mi o Mighty Mouse. Która ma dotykowe przyciski, więc nie ma czego wciskać. A dźwięk klikania wydobywa się z głośnika w myszy i może być wyłączony.

          pobredzic kazdy moze…

          mighty mouse ma jeden normalny, mechaniczny mikroprzelacznik, ktory klika. a nie zaden glosniczek. "klika sie" cala mysza, jak we wczesniejszych apple mouse'ach – sensor ustala jedynie czy wcisnieto mysz trzymajac palec po lewej, czy po prawej stronie kulki. i poprosze bez glupiej dyskusji – ja mighty mouse uzywam, rowniez w tej chwili…

        6. Sparrow1 pisze:

          Cała "prawda" jest tutaj. Dawno się tak nie uśmiałem. W czym jak w czym, ale w marketingowym bełkocie Apple jest nie do pokonania.

      3. Bo to jest naturalne, ze ci technologicznie z tylu kopiuja rozwiazania od tych technologicznie z przodu.

        I najlepszym ptrzykładem tego procesu jest apple'owa przeglądarka safari. Pewnie mają na nią patent 🙂

        1. Sorry, zapominiałem o slashu i dolny kawałek się ucytatowił

  14. krzy2 pisze:

    Hm. Najpierw byłem mile zaskoczony. Potem nagle sobie uświadomiłem, że NeXTStep wyglądał tak samo 20 lat temu :-(.

    1. Hm. Najpierw byłem mile zaskoczony. Potem nagle sobie uświadomiłem, że NeXTStep wyglądał tak samo 20 lat temu :-(.

      Wygląd w tym przypadku to sprawa zupenie drugorzędna. Tu ważna jest obiektowość środowiska, która stoi za GNUStep, czyli to, czego nie widać na obrazkach. Poza tym NeXTStep był elegancki, co jeszcze trochę widać w WindowMakerze.

      Jeszcze jedna sprawa – wygląd desktopu, to naprawdę sprawa drugorzędna. GUI przede wszystkim powinien być wygodny. Piszę to na okranie 600 x 1024 i wolałbym, żeby interfejs, z którego korzystam był jeszcze mniej widoczny.

      W sumie lepiej, że to tak wygląda, bo jak by miało być pełne bajerów, kóre niczemu poza ozdobą (wg ich twórców) nie służą, i zajmują tylko bez sensu miejsce na ekranie, i mają takie wymagania sprzętowe, jak to się wielu znanym systemom w ostatnim czasie przydarzyło, to dziękuję uprzejmie za taką technologię.

  15. alus pisze:

    Etiułale – na pierwszą i ostatnią sylabę. Tak z francuska to się czyta.

  16. pawo12 pisze:

    A mnie się bardzo te zrzuty podobają. Dla mnie wygląda to świetnie.

  17. bartz pisze:

    czesc,

    szukalem etoile na youtube, ale znalazlem tylko jeden filmik jak etoile sie wlacza a potem nic sie nie dzieje. potem znalazlem jeszcze to : http://www.youtube.com/watch?v=0-22EpQOm8c

    1. a co bys chcial, zeby sie dzialo? zeby na filmie czlowiek
      odpalil aterma i poruszal oknem? : )

  18. chcickewater pisze:

    GNOME da się łatwo upodobnić do Mac OS http://forum.ubuntu.pl/showthread.php?t=88509 – jak dla mnie ten pulpit prezentuję sie znacznie ładniej i elegancko od Mac OS. Co prawda jest inny motyw, ale to tylko motyw, ponieważ można go zmienić na podobny do Apple (niestety szara kolorystyka kojarzy mi sie z Win 98 i pewnie dlatego nie lubię go).

  19. CzekolaDOS pisze:

    Interfejs przedstawiony w tym poście raczej nie zyska dużej popularności dlatego że istnieje przykład naśladownictwa innego znanego systemu o nazwie LinuxXP czy jakoś tak i nie jest wychwytywany :). Powinno się rozwijać GUI od początku stworzone dla Linuksa np Gnome lub KDE. Tylko innowacyjnością, przystępnością, stabilnością oraz oryginalnością można pokonać konkurencje.

    1. DerDevil pisze:

      Tak na marginesie GNOME i KDE nie jest tylko dla gnu/linux ale także dla innych systemów unikso podobnych

      1. marcinsud pisze:

        Ta a KDE ma nawet aspiracje by wejść na windowsa, jak ostatni raz testowałem to kilka aplikacji już działało.

        1. DerDevil pisze:

          Też testowałem jedynie z tego co jest portowane na Windowsa to nie działa amarok

  20. Domker_ pisze:

    Może i wizualnie nie przypomina MacOS, ale układ jest już nawet podobny.

  21. riklaunim pisze:

    Zrzuty cienkie, jakieś takie tylko dla fanów Linuksa 🙂

{"email":"Email address invalid","url":"Website address invalid","required":"Required field missing"}

Newsletter OSnews raz w tygodniu. Bez reklam.