Przeglądarka internetowa Iceweasel 3.5 została już udostępniona przez użytkownika glandium w formie paczki DEB jako wersja przedwczesna.
Iceweasel to przeglądarka Firefox dedykowana dla Debiana. Jest ona zgodna z pierwowzorem i nie różni się znacząco w stosunku do oryginału. Przyczyną powstania projektu Iceweasel były restrykcje Mozilli dotyczące wydawania nowych wersji przeglądarki. Firefox nie występuje w repozytorium Debiana, doprowadzając do problemów np. podczas instalacji innej aplikacji Fundacji Mozilla — odtwarzacza Songbird, który w zależnościach wymaga paczki firefox. Oprócz zamiennika w postaci Iceweasel, mamy także Icedove zastępującego klienta poczty elektronicznej Thunderbird.
Jak napisał glandium na swoim blogu, kompilacja i utworzenie paczek Iceweasel zajęło znacznie mniej czasu niż przypuszczał. Udostępnił on paczki dla architektur i386 i amd64. Paczker poinformował także, iż potrzebne jest jeszcze trochę pracy nad udoskonaleniem wydania, zanim pojawi się w repozytorium. Data trafienia Iceweasela do repozytorium nie jest zatem znana, zależy od ilości rąk, które gotowe będą dopracować projekt do takiego stopnia, iż będzie on gotowy do umieszczenia w archiwach.
W komentarzach do wpisu można poczytać o pierwszych znalezionych błędach.


tradycyjnie poczekam na paczke w experimental 😉
Może by podpisali jakiś pakt w końcu, większość dystrybucji ma Firefoxa a Debian stwarza jakieś problemy i dodaje sobie więcej pracy.
W tym przypadku musieliby zmienić, dla tych kilku pakietów, swoje "Wytyczne Debiana dotyczące Wolnego Oprogramowania" (a więc dokument niemałej rangi), których Firefox nie spełnia.
To prawie jak konstytucja księstwa Debian 😀
(Tylko proszę bez śmichów-chichów)
Konstytucja też jest.
Właśnie nie Debian stwarza problemy, tylko Mozilla, która nie pozwala na używanie nazwy i loga Firefoksa w momencie, kiedy kod programu różni się w jakikolwiek sposób od oryginalnego.
To jest ogólnie wiadome i jasne. Niejasne jest dlaczego do Debiana nie można dostarczyć Firefox'a prosto od Mozilli?
Tu chyba chodzi o to, że Debian chciałby wprowadzać poprawki do Firefoxa poza Mozilla. Raz juz bawili się w takie coś (SSL) i chyba im nie wyszlo 😉
jasne jest to ze debianowcy nie moga sobie pozwolic na utrzymywanie w repo paczki, nad kotra nie moga miec kontroli.
jesli jakis bugreport trafi do nich – nie moga poprawionej paczki wystawic, bo musza czekac az laskawie ludzie od mozilli zaakceptuja pacze (a czasem to trwa i trwa) – co nie ma miejsca w przypadku reszty "wolnego" oprogramowania przez debiana udostepnianego.
to jest ogolnie wiadome i jasne – nie jest jednak jasne dlaczego mozillowcy z takim zaparciem bronia logo i nazwy nawet w przypadku jesli modyfikacje kodu dotycza tylko podnoszenia bezpieczenstwa…
Przedwczesny to może być ewentualnie wytrysk. Co w tym przypadku oznacza takie określenie wersji?
Jestem chyba ślepy, ale mój Songbird nie ma w zależnościach pakietu o nazwie Firefox w ogóle nie jest zależny od żadnego pakietu, który nie ma "lib" w nazwie.
Cała afera z Iceweasel to niewolne logo, oraz "zakazania" wydawania przeglądarki pod nazwą Firefox do które zostały dodane poprawki ludzi z Debiana.
Wiadomo jakiej jakości mogą być te poprawki dodane przez ludzi z Debiana…
To (poprawki wprowadzane przez deweloperów) powszechna praktyka w każdej dystrybucji. Nie ma żadnego problemu z kilkudziesięcioma tysiącami innych pakietów. Wnioski wyciągnij sam 🙂
Zresztą nie widzę żadnego problemu w zainstalowaniu oryginalnego Firefoksa na Debianie.
nie tylko ludzi od debiana.
redhatowcy rowniez nie maja prawa samodzielnie ingerowac w kod (łatając to, z czym zwlekaja mozillowcy – choc ostatnio tego typu sytuacje sa bardzo zadkie) jesli chca zachowac nazwe i logo.
Trzeba jeszcze wyraźnie powiedzieć, bo Mozilla Foundation nie chwali się tym w informacjach o wydaniu – Firefox/Iceweasel nie jest w pełni funkcjonalny na architekturze x86_64 (pewnie też innych różnych od i386).
Zgodnie z informacjami, które znalazłem na sieci, nie zaimplementowano głównej cechy nowego FF (jednej z głównych)- silnika TraceMonkey na 64 bity. W związku z tym przeglądarka 64 bitowa będzie działać ze starszym silnikiem JavaScriptu.
Potwierdzenie tego można znaleźć na blogu glandium:
(Blog Glandium)
lub po wpisaniu w google "TraceMonkey 64 bit" – jednym z odnośników będzie wskazanie na bugzillę Mozilli z odpowiednimi błędami (Forum Mozilli) i tak dalej.
Co z zależnościami – ta paczka jest pod Lenny`ego, Squeeze czy Sida?
W moim debianie lenny nie bardzo chce pójść po dobroci 😉
root@laptop:/dev/shm# dpkg -i iceweasel_3.5-0_i386.deb
Zaznaczenie poprzednio niezaznaczonego pakietu iceweasel.
(Odczytywanie bazy danych … 82977 plików i katalogów obecnie zainstalowanych.)
Rozpakowanie iceweasel (z …/iceweasel_3.5-0_i386.deb) …
dpkg: problemy z zależnościami uniemożliwiają skonfigurowanie iceweasel:
iceweasel zależy od xulrunner-1.9.1; jednakże:
Pakiet xulrunner-1.9.1 nie jest zainstalowany.
dpkg: błąd przetwarzania iceweasel (–install):
problemy z zależnościami – pozostawiony nieskonfigurowany
Przetwarzanie wyzwalaczy dla menu…
Przetwarzanie wyzwalaczy dla man-db…
Wystąpiły błędy podczas przetwarzania:
iceweasel
[…]
iceweasel: Wymaga: xulrunner-1.9.1 który jest pakietem wirtualnym.
Następujące działania rozwiążą problemy z zależnościami:
Cofnięcie następujących pakietów do wcześniejszych wersji:
iceweasel [3.5-0 (now) -> 3.0.6-1 (stable)]
zainstaluj najpierw paczke nowego xulrunner, jest na blogu
Ciekawe, że oryginalny firefox 3.5 pobrany z http://download.mozilla.org/?product=firefox-3.5&… jakoś działa na xulrunner 1.9.0.11-0lenny1 i to działa znacznie szybciej niż iceweasel 3.0…