Oddział Free Software Foundation w Europie (FSFE) prezentuje swoje ostatnie przedsięwzięcie: pdfreaders.org.
Na stronie znajdziemy informacje o przyjętym standardzie prezentacji grafik i (sformatowanej) treści w internecie: formacie PDF. Cała witryna dostępna jest w 17 językach, niestety, na tę chwilę, bez j. polskiego. Oprócz zachęcania do używania i promowania formatu PDF, strona prezentuje otwarte czytniki tego standardu dla wiodących systemów operacyjnych.
Wolne oprogramowanie daje nam kontrolę nad oprogramowaniem, którego używamy, a otwarte standardy dają nam kontrolę nad naszymi danymi i pozwalają na ich wdrażanie przez wiele róznych grup. Chcemy pokazać, że z formatem PDF ludzie mogą mieć to i to równocześnie.
mówi Jan-Hendrik Peters – jeden z koordynatorów projektu.


A Adobe dostaje po głowie za dodanie no najnowszego Acrobata możliwości wstawiania SWFów do PDF dając świetne pole do popisu hakerom, którzy mogą teraz atakować PDFami. 😉
Bo Acrobatwtyczki od Flasha dziurawe nigdy nie były? Oba wielokrotnie poprzez luki pozwalały na wykonanie dowolnego, wstrzykniętego do dokumentu, kodu. Nic się nie zmieni…
Ale flash jest tylko jeden (nie licząc gnasha bo ten jeszcze nie najlepiej sobie radzi), a czytników PDF jest jak na lekarstwo..
Flash jest tylko jeden? Zobacz ile to ma wersji, w każdej kolejnej ciągle znajdują dziury… Formalnie jest teraz Flash 10, ale którą kompilację z kolei wydano po cichu to już się nie wspomina za często.
To, że flash ma więcej kompilacji akurat jest słabszym zabezpieczeniem niż kilka różnych programów. Jeśli znajdziesz lukę w najnowszej kompilacji to jest duże prawdopodobieństwo wszystkie poprzednie też ją będą miały.
Właśnie chodzi o to, że jest kupa ciągle dziurawych kompilacji, wydawanych po cichu. Większość użytkowników ma jeszcze starego Flasha 9 albo pierwsze kompilacje 10 – bez najmniejszego problemu można dokładną wersję określić i wykorzystać do ataku…
Akurat to żadna nowość, słyszałem o tym na planecie kde ładne kilka miesięcy temu. 🙂
Ciekawe czy Foxit Reader pozwala na taki atak.
Od czytnika dużo zależy. Pod Linux mam czytnik oparty o GhostScripta i nawet ograniczenia typu, że nie można drukować są zupełnie omijane.
Jakbys popatrzyl do GConfa, to takze w Gnomowym Evince te ograniczenia mozna wylaczyc jednym kluczem 😀
Badz co badz, to GNOME nie ma az tak malo opcji jak ludzie narzekaja, tylko przecietny KDEdziarz nie umie do nich dotrzec 😉
I zeby nei bylo, uzywam WindowMakera, i uwazam ze iksy ogolnie ssa, ale niestety do banku czy allegro sie juz nie zaloguje z w3m czy links-hacked niestety.
A tak pozatym:
PDF SSSIIEEE!!!1!1oneone!one!, ASCII plaintext rulezz!
Dokładnie, można sobie nawet dowolnie powiększać możliwości aplikacji pisząc bardzo drobniutkie skrypty (dosłownie kilka linijek) np. w pythonie, ale pomijając ten mały szczególik, mój evince domyślnie umie drukować, nie wiem czy o tym piszecie.. Pozdrawiam. 😉
Polubiłem format PDF odkąd zacząłem używać OpenOffice, bo to był jedyny sposób na bezproblemowe przesłanie dokumentów do druku.
MS już chyba próbował coś w tym formacie namieszać, bo gdy w MS Office wyeksportowałem dokument do pliku PDF (za pomocą specjalnej wtyczki) to i owszem, w czytniku PDF wszystko ładnie wyglądało i się drukowało, ale skopiowanie tekstu było niemożliwe, bo nie wiedzieć czemu MS Office pozamieniał wszystkie litery w słowach (np. a -> b, b -> d, d -> c) tak, że tekst był nieczytelny..
Z tego co słyszałem od nauczyciela od matmy również równania matematyczne w ogóle nie działają w MSowej wersji PDF…
Cóż… nie żyje LaTeX 🙂
XPS lepszy, ale jest od zuego M$ i FSFE go nie polubi choćby nawet chciało 🙁
Po co kolejny "standard" jeśli już jest PDF. Podobnie było z OOXML, który powstał pomimo istnienia już zatwierdzonego standardu ODF.
Nie trolluję: w czym jest wg. Ciebie lepszy? Naprawdę nie wiem – znam kilka przewag (technicznych i prawno-ideologicznych) DJVU, ale XPS to dla mnie właściwie nowość.
a co z djvu??
hm. Do zeskanowanych komiksów pobranych z internetu ^^
"Do zeskanowanych komiksów pobranych z internetu ^^"
Do tego chyba częściej stosuje się cbr czy cbz (będące po prostu spakowanym programami WinRAR lub 7-Zip katalogiem z plikami jpeg).
Very good, very good, ale kto wypromuje LaTeX-a?
nie trzeba. wszystkie poważne publikacje JUŻ w nim są pisane.
Mhm, Helion nie przyjmuje TeX-owych dokumentów, jedynie DOC-e z ichnim szablonem.
@Lupinek – Latex? Zapomnij, jak studiowałem na PWr, to praktycznie zawsze widywałem M$ Office 97 w gabinetach prowadzących. Mam też znajomego na pewnej dużej prywatnej uczelni – mówi, że tam nikt nie chce w Latex pisać. Only MS Office lub OpenOffice. Ja jestem za Latex, ale zdaje się że przyzwyczajenie to druga natura człeka.
Może taki wydział… 😉 A prywatna uczelnia to już w ogóle żadna reprezentatywna grupa naukowców/inżynierów.