Bounty na rozszerzenie Low Level Virtual Machine

  • Home
  • /
  • Blog
  • /
  • Bounty na rozszerzenie Low Level Virtual Machine

Data: 27 września, 2010

Pascal Pappara, autor dystrybucji AROS Broadway, kwotą 500 USD zainicjował Bounty polegające na przystosowaniu kompilatora Low Level Virtual Machine (LLVM) do generowania kodu dla AROS-a w wersji x86.

Low Level Virtual Machine pierwotnie był zaprojektowany dla języka C/C++, lecz dzięki jego ogólnej architekturze powstało wiele front-endów obejmujących m.in. języki Objective-C, Fortran, Ada, Haskell, D, Java, Python, Ruby czy ActionScript. Projekt powstał w 2000 roku na Uniwersytecie Illinois.

Więcej o LLVM tutaj.

Podobne wpisy

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone


  1. blinkkin pisze:

    Low Level Virtual Machine pierwotnie był zaprojektowany dla języka C/C++, lecz dzięki jego ogólnej architekturze powstało wiele front-endów obejmujących m.in. języki Objective-C, Fortran, Ada, Haskell, D, Java, Python, Ruby czy ActionScript.

    Z tego względu nawet osoby związane Plan 9 są zainteresowane przeniesieniem LLVM. O ile na listach dyskusyjnych można się spotkać z bezapelacyjną nienawiścią do GCC, to przeniesienie LLVM ze względu na Haskella i inne języki jest już ich zdaniem interesujące.

    btw. Plan 9 nie jest martwe, tylko społeczność jest anty-webowa, że tak powiem 😉

    1. Sławek pisze:

      To dosyć ciekawe, że Plan9 się jeszcze rozwija. Ja niegdyś czytałem o przeniesieniu wszystkich ficzerów tego systemu do jądra Linuksa. Jeżeli natomiast chodzi o cebulkowate/stosowe systemy plików, to tutaj Plan9 zawalił na całej linii(poza tym jest dosyć dobry).

    2. Reddie pisze:

      Plan9 jest na tyle żywe, co reszta niszowych systemów.

      1. bobycob pisze:

        🙂 równie żyw co niszowy windows ?? 😀

    3. Mieszko Kaczmarczyk pisze:

      @blinkkin:

      O ile na listach dyskusyjnych można się spotkać z bezapelacyjną nienawiścią do GCC,

      Jakiś konkret czy tylko bazujesz na jakiś jednostkowych wypowiedziach/animozjach?

      1. blinkkin pisze:

        @Mieszko Kaczmarczyk Nie są to jednostkowe wypowiedzi. Zresztą zapytaj o port GCC na ich liście dyskusyjnej – skończy się tzw. „flamem” (tak bywało wcześniej) lub zostaniesz zignorowany (obecnie bardziej prawdopodobne, że potraktują taką wypowiedź jako trollerską zaczepkę).

        Jedyna wersja GCC dostępna na Plan 9 ma prawie 10 lat (wersji GCC 3.0 pochodzi z czerwca 2001 roku). Raczej się nie zapowiada na zmiany w tym temacie.

        W każdym razie jest to dosyć specyficzna społeczność, której „nie podoba się” wiele rzeczy, jeśli chodzi o oprogramowanie.

        1. Reddie pisze:

          @blinkkin: dodajmy, że o ile wielu „technicznym” można przypisać ponadprzeciętną wiarę we własną wszechwiedzę, to społeczność wokół Plan9 pod tym względem naprawdę się wyróżnia, i to bynajmniej nie na korzyść.

          http://harmful.cat-v.org/software/java to jedynie przykład.

        2. trasz pisze:

          @Reddie: I z ktorym zdaniem z tamtej strony sie nie zgadzasz? Nawet pomijajac fakt, iz pochodza z czasow sprzed nastania (i upadku) zlotego wieku Javy?

        3. krzabr pisze:

          Mi się plan 9 bardzo kojarzy z OpenBSD , mają podobne podejście do programowania , dziwaczne upodobnia , są zamknięci na nowości z zewnątrz i nie znoszą GNU. To tylko przypadkowe podobieństwo ? Czy mieli wspólnych devów ?

          Blink : Daj namiar na ich listę dyskusyjną.

        4. Reddie pisze:

          @Edek

          Z tym:

          This needs no explanation.

        5. trasz pisze:

          @Reddie: Wydaje mi sie, ze wszystkie zainteresowane osoby znaja argumenty obu stron, wiec dalsze tlumoczenie jest bez sensu.

        6. Reddie pisze:

          @Edek: źle ci się wydaje.

        7. jarek pisze:

          @krzabr: Mi się plan 9 bardzo kojarzy z OpenBSD , mają podobne podejście do programowania , dziwaczne upodobnia , są zamknięci na nowości z zewnątrz i nie znoszą GNU.

          To nie tak, ze ludzie tego pokroju sa zamknieci na nowosci.
          Obstawiam, ze trudniej im „zaimponowac” gdyz maja duzo szersza
          wiedze niz 99.99% dzieci-lino ktore zachlystuja sie wspanialosciami
          SUID czy ext4. Spojrz na liste zaproponowanych alternatych javy:

          # C
          # Go
          # Limbo
          # Scheme
          # Smalltalk
          # Erlang

          Cos do zarzucenia? (zamienilbym Go na Pythona)
          A co to nieznoszenia GNU, im dluzej czytam i patrze na „koffana
          spolecznosc GNU” tym bardziej mi sie to tez udziela.

        8. krzabr pisze:

          Ano , takie podejscie wymaga solidnych podstaw inaczej ten projekt dawno by zmarl .

          A alternatywy C++ 😀 ?

        9. Reddie pisze:

          @jarek: ja mam coś do zarzucenia. To wszystko języki innego rodzaju niż Java.

          Równie zabawne są ich „alternatywy” dla Qt, GTK i VxWindows:

          # Tk
          # textual interfaces

        10. jarek pisze:

          @jarek: ja mam coś do zarzucenia. To wszystko języki innego rodzaju niż Java.

          I kto tu jest zamkniety na nowosci, oni?! 😀
          To sa alternatywy a nie kopie Javy.
          BTW, Java jest blisko C przeciez.

        11. Reddie pisze:

          @jarek: tak, oni. Ja, w przeciwieństwie do nich nie mówię, że te języki „sux” tylko dlatego, że są zorientowane na inny paradygmat programowania niż ten, który wg. mnie „rox” (btw, nie ma takiego, to tylko przykład).

          Java blisko C? HAHAHAHAH…

        12. jarek pisze:

          > tylko dlatego, że są zorientowane na inny paradygmat programowania niż
          > ten, który wg. mnie “rox” (btw, nie ma takiego, to tylko przykład).

          Czyli jak poznam dwa rozne jezyki A i B i powiem,
          ze A ssie a B jest ok to jestem ograniczony?

          > Java blisko C? HAHAHAHAH…

          O, nastepny z „argumentami”.

        13. Sławek pisze:

          Java nie jest blisko C. To tak samo, jakbyś napisał, że JavaScript jest bliski C. Oba języki się wywodzą z C i mają podobną składnię, przez co o wiele łatwiej przejść na nie z C niż z Pascala. Natomiast np. taka Java ma wiele ograniczeń, których programista w C nie uświadczy. Do tego istnieje zasadnicza różnica: Java ma odśmiecarkę, a C już nie(ma jedynie „odśmiecarkę stosu” 😉 – mówiąc po ludzku i mniej fachowo, to chodzi o zasięg zmiennych). Oczywiście C także ma swoje ograniczenia, których brak w Java.

        14. Reddie pisze:

          @jarek: bo o ile „Java sucks” jest opinią i wymaga argumentów, o tyle duża różnica między Javą i C to po prostu fakt. Najbardziej oczywistą różnicą jest to, że Java to język obiektowy, a C – imperatywny. Inne przytoczył ci Sławek.

          Tak, gdybyś napisał że A bezwzględnie, absolutnie obsysa i należy używać B, byłaby to w najlepszym razie oznaka ograniczonego myślenia, skupionego na własnych potrzebach i upodobaniach. W ogóle, o ile krytykowanie w czambuł wszystkich cech jakiejś rzeczy nie wyklucza posiadania wiedzy, o tyle osobom to czyniącym brakuje inteligencji by wyrazić rzeczową, wyważoną opinię. Czasami mają rację – ciężko, by przy tak jednostronnych opiniach nie mieli jej nigdy – ale 80% ich pisaniny to czystej wody bzdurzenie.

        15. el.pescado pisze:

          To nie tak, ze ludzie tego pokroju sa zamknieci na nowosci.
          Obstawiam, ze trudniej im “zaimponowac” gdyz maja duzo szersza
          wiedze niz 99.99% dzieci-lino ktore zachlystuja sie wspanialosciami
          SUID czy ext4. Spojrz na liste zaproponowanych alternatych javy:

          Widać też pewne oderwanie od rzeczywistości. Żaden z podanych języków nie jest alternatywą dla Javy, za wyjątkiem może Limbo, którego nie znam. Przyczyny są zarówno „techniczne”, jak i „biznesowe”. Hint: już widzę hak miliony hindusów przerzucają się z Javy na Erlanga. Jakkolwiek fajny Erlang by był.

        16. el.pescado pisze:

          Java to język obiektowy, a C – imperatywny

          Java jest tak samo imperatywna jak i C.

{"email":"Email address invalid","url":"Website address invalid","required":"Required field missing"}

Newsletter OSnews raz w tygodniu. Bez reklam.