Ed Brill na swoim blogu oznajmił, że planowana jest integracja firmowanego przez IBM Lotus Symphony z Apache OpenOffice Project.
IBM Lotus Symphony 3 ma być ostatnią wersją tego pakietu. IBM zatrudnił developerów, którzy mają integrować kod Symphony i OpenOffice. Po ukazaniu się Apache OpenOffice 4 w końcu roku, na początku IBM na początku 2013 roku wyda Apache OpenOffice IBM Edition, który zastąpi Lotus Symphony.


Coś wiadomo jaki będzie ten twór miał GUI? Bo ten z Lotusa w sumie całkiem wygodny był przy pracy z jednym dokumentem.
Również bardzo fajnie wyglądało to podczas pracy z dwoma-trzema dokumentami – np prezentacji, arkusza i jakiegoś pisma!
Lotus byl fajny tylko zle czytal i zapisywal dokumenty Word, OpenOffice lepiej, ale ten znow byl wolny i nie wygodny wedlug mnie w uzywaniu. A dokumenty ktore otwieralem nie byly zbyt skomplikowane.
Mam jeszcze płytki z PCWK z 123 i Approachem, Organizera gdzieś zgubiłem niestety. To są pełne, komercyjne licencje w cenie magazynu. Pamiętam, jak się tego Appro używało pod Wine z braku lepszej, klikalnej bazy na Linuksie.
Mają rację, że olewają Lotusa. Swego czasu to był niezły pakiet, ale już dawno odstaje od całej konkurencji.
Tytuł jak z Onetu. 😛
Może bez przesady, ale raczej nie streszcza zawartości 🙂
Dosłownie jak z onetu.
Po swojej śmierci zrobił dzieciom "niespodziankę"
Chcecie być atrakcyjni? Pamiętajcie o jednym
Koszmar dzieci. Ojciec: pomszczę twoją śmierć
Coś się skończy – coś się zaczyna
Czemu minusujecie? Racje ma, też mnie ostatnio wnerwiają te tytuły albo opinie własne czy też pytania do czytelników w newsach, to nie blog, to nie felieton – polski był w szkołach? był! W dodatku tematyka IT więc nie musicie szukać taniej sensacji tutaj ludzi szukają informacji nie "tryśnięcia danymi" jak na onetowym pclabie
Mnie pani polonistka nauczyła używania przecinków i zaczynania zdań z dużej litery. I staram się tego trzymać. Wnerwia mnie, jak ktoś tego nie robi, bo utrudnia to czytanie. Pozdrawiam.
A mnie, że duże litery są wtedy, kiedy się je powiększy 😉 Wnerwia mnie, *kiedy* ktoś tak pisze, bo to utrudnia czytanie. Pozdrawiam.
Nie dałoby się zintegrować potem tego IBM OpenOffice z LibreOffice?
Wszystkich interesuje chyba całkiem niezłe UI Lotus Symphony.
Jeśli IBM da wsparcie i zintegruje kod z tym z Lotus może się okazać, że Libre nie ma czego szukać na rynku. Zresztą nie wiem czemu wszyscy się tak zachwycają Libre? Od czasu rozdzielenia projektu, pomimo szumnych zapowiedzi niewiele zdziałali. Może lepiej że Apache wstrzymuje się z wydaniami? Może chcą od razu wprowadzić większą ilość zmian?
To ciekawe. Po długiej "hibernacji" w inkubatorze Apache-a coś przynajmniej słychać o OO. Parę dni temu było o tym że Intel dał do swojego App Up specjalnej 5 językowej paczki Libre Office : http://www.theinquirer.net/inquirer/news/2155065/…
Jak można przeczytać naturalną rzeczą jest aktywne wspieranie tego pakietu poprzez dostarczanie kodu optymalizującego działanie pakietu na ich procesory, i co ma zapewnić "ekscytująca przygodę wszystkich użytkowników ultrabooków". Intel wszedł też do zarządu TDF. Choć można ubolewać nad już chyba trwałym podziałem dawnej społeczności OpenOffice.org (przynajmniej jeśli chodzi o wkład firm), to cieszyć się warto że firmy zaczynają aktywnie wspierać alternatywy MS Office, który jeszcze długo będzie głównym graczem na rynku pakietów biurowych. No i chyba każde wsparcie dużych firm IT konkurencyjnych pakietów biurowych nie cieszy Microsoft 🙂
PS. Wie ktoś czy rozwiązali już kwestię praw do marki OpenOffice.org, o którą nie tak dawno Apache Fundation wszczął awanturę? http://www.h-online.com/open/news/item/Apache-say… i jak to się ma do ich polityki dot. marek http://incubator.apache.org/openofficeorg/tradema… Czy nowy pakiet wydany przez Apache będzie się nazywał Apache OpenOffice (już bez końcówki .org)?
Tak jak napisałeś. Nowy pakiet będzie się nazywał Apache OpenOffice, przy czym marka OpenOffice.org cały czas należy do Apache i nie będzie używana.
Wszystkim komentującym plagiatowanie Onetu: mea culpa. Nie sprawdziłem. Nawet mi to do głowy nie przyszło. Nawet Onetu nie czytam – czasu nie ma. Intencja była inna zupełnie – parafrazowałem raczej tytuł opowiadania Andrzeja Sapkowskiego, które dawno, dawno temu czytałem…
Tak czy inaczej, czy kto uwierzy, czy nie – w kontekście oskarżenia o plagiat w wątłą pierś się z żalem grzmocę. Mea culpa! Mea maxima culpa!
A w kwestii 'tryśnięcia danymi" podnoszonego przez Imć "twojeimiejestzakro": jak najbardziej można w telegraficznym skrócie, sucho i drętwo. Mam nadzieję, że sam news taki właśnie był. Tytuł miał zachęcać do czytania – a biorąc pod rozwagę, że Symphony się kończy, a OpenOffice IBM Edition zaczyna – nie jest chyba aż tak koszmarnie nieadekwatny. I niczym nie "tryska"…
Jeszcze tylko dodam (to do "grrr", że Wielce Szanowna Interlokutora polonistka najpewniej pragnęła wpoić Mu wiedzę o wielkich literach, a nie dużych. Różnica niewielka, acz znacząca.
Wszystkich pragnących większej dawki wiedzy o planach IBM w kwestii poruszonej w newsie zachęcam do przeczytania oryginalnego postu Eda Brilla: http://edbrill.com/ebrill/edbrill.nsf/dx/more-on-…
Ukłony,
W zasadzie nie chodziło mi o komentowanie Pańskiego artykułu, tylko o napisanie komentarza, który został usunięty przez moderatorów. Tak z czystej przekory.