Po wielu latach IE został zdetronizowany. Przynajmniej w naszym kraju. Pod względem świadomości przeglądarkowej jesteśmy w światowej czołówce, ale Europa i reszta świata też konsekwentnie brnie w tym kierunku.
Niedawno informowaliśmy, że Firefox 3 stał się najpopularniejszą przeglądarką w Polsce, ale po części było to spowodowane podzieleniem udziałów IE6 na rzecz IE7. Następnie pisaliśmy, że IE spadł poniżej 50% na naszym rynku.
Teraz jednak już bez żadnych kombinacji można powiedzieć, że sumując wszystkie wersje Firefoksa i wszystkie wersje Internet Explorera ogniolisek zwyciężył.
Nius przeredagowany ze względu na niezgodność z regulaminem


Swoją drogą, Brytyjczyzy są pod tym względem daleko z tyłu.
Psują Europejskie statystyki… 🙂
"Brawo dla Mozilli za doskonały produkt!"
Nie przesadzaj ;). Wersja linuksowa to fail jakich mało. Aktualnie mam Epiphany i jestem bardzo zadowolony. Nawet jest Ad-Block, flash i gesty myszy!
Wydaje mi się, że Ty bardziej przesadziłeś.
Nie przesadzam. Jest okropnie powolna w porównaniu z wersją windowsową.
Czemu minusy? Firefox na linuksach JEST powolny. Jak bym nie próbował i w jakich konfiguracjach – efekt ten sam.
Z doświadczenia najszybszą (względnie – responsywność UI, prędkość ładowania stron) pozostaje od wielu dobrych lat Opera. Używam od czasów gdy miała bannery, a domunjącą przeglądarką na *nixy był ociężały Netscape Navigator. Opera urzekła lekkością i… trzyma poziom do dziś.
Oczywiście powyższy komentarz nie znaczy że nie cieszę się ze zwycięstwa Firefoxa. Wręcz przeciwnie, przeglądarki zgodne ze standardami na prowadzeniu uproszczą wielu osobom życie. Czy to będzie FX, Chrome, Safari czy Opera – żadna różnica.
Swoją drogą na moich stronach widać już od dawna zwycięstwo Firefoxa. Dla przykładu top 4 przeglądarki:
1. FX – 64,6 %
2. Opera – 16,7 %
3. IE – 14,5 %
4. Safari – 1,7 %
ze statystyk mozna wnioskowac ze twoje strony odwiedzaja raczej swiadomi uzytkownicy. na stronach skierowanych do grona odbiorcow nie zwiazanego z szeroko rozumiana informatyka/technologia jest niestety duzo gorzej. ie (wszystkie wersje) nadal ma okolo 50%.
Nawet jeśli IE6 będzie miało 15% to i tak nie będzie można pisać stron z pominięciem tej przeglądarki. 15% to mimo wszystko dużo, jeszcze nie tak dawno firefox miał podobny udział.
Na szczęście dni tej pseudo przeglądarki są policzone. Szkoda tylko że IE7 wiele się od poprzedniczki nie różni (dla webmastera oczywiście).
Mam nadzieję, że Windows 7 wywoła masową migrację z Windows XP, przez co IE6 i IE7 przestaną istnieć na rynku (to jedyny powód dla którego dopinguję Windows 7).
Na szczęście IE8 choć trochę zbliżył się do poziomu zwykłych przeglądarek i umożliwia normalne pisanie stron.
Firefox u mnie (na linuksie) zamula i to bardzo. Używam grafiki intela GM965, a sterowniki do tego nie są jeszcze zbyt dobre. Przestawiłem w xorg.conf metodę akceleracji z EXA na XAA i przeglądarka przyspieszyła. Choć i tak mogła by szybciej pracować.
dokladnie, to kwestia swiadomosci odwiedzajacych. odwiedzajacy strony mojej firmy uzywaja:
1. IE (razem 6, 7, 8, wczesniejszych nie licze) 46.7%
2. FF (wszystkie wersje) 37.3%
3. Opera (wszystkie wersje) 8.79%
4. Safari (wszystkie wersje) 5.79%
reszta ponizej 1%. firma jest warszawska kablowka. z tych cyferek (dotyczacych mojej firmy) nic nie wynika, poza ew. wnioskami dot. specyfiki klienteli z nowych warszawskich blokowisk…
Czyli trzymające standard przeważają 🙂
Trzeba czymś się cieszyć, zwłaszcza, ze ie8 jako tako sobie radzi, z tego co wiem.
Opera na Celeronie 1.4 pod XP działa mi wyraźnie szybciej niż FF3 na Athlonie X2 5000 pod Linuksem. Coś tu jest wyraźnie nie w porządku.
Są jakieś babole w nowych dystrybucjach (Fedora 10) które powodują że na niektórych instalacjach FFX jest bardzo wolny…
U mnie akurat jest dość szybki ale u znajomego działa bardzo wolno…
Nie prowadziłem nad tym jakiś super dokładnych badań, ale mam Fedorę 10 i w porównaniu do Windowsa XP czy Visty nie odczułem żadnej różnicy w szybkości działania. IMO bardziej uciążliwe było zainstalowanie Flasha.
Rzeczywiści Firefox na Linuksie jest wolny (szczególnie pierwsze uruchomienie!). Ja zapodałem trik z trzymaniem katalogu z profilem w ram dysku, jakiś efekt jest, ale nie żeby szał. Z chęcią przesiadłbym się na Operę, ale nie jestem już w stanie rozstać się z Vimperatorem.
Podsumowując – siłą Firefoksa są dodatki, i nawet jeśli ma jakieś niedociągnięcia (a ma), to użytkownicy są w stanie je wybaczyć.
Mów za siebie.
@miGlanz: istnieje substytut vimperatora dla opery, chociaż chyba nie jest tak rozbudowany. może warto na niego zerknąć?
http://my.opera.com/Blazeix/blog/2008/07/04/vimpe…
za mnie w tym wypadku tez moze mowic 😛
@Piotr Kaźmierczak: tak, czytałem o nim jakiś czas temu, ale coś mi wtedy nie pasowało. Może coś się zmieniło? W sumie warto zerknąć.
Wyłącz sobie sprawdzanie dostępności aktualizacji, to FF Ci przyśpieszy na starcie… Chociaż powstaje pytanie, czy tego chcesz, bo potem będziesz musiał sam pamiętać o sprawdzaniu aktualizacji.
No i oczywiście FF jest dużo szybszy bez dodatków.
FF na Linuksie to straszny muł. Spróbuj załadować chociaż trzy odnośniki w nowej zakładce i zobacz co się dzieje z menu pod prawo-klikiem (o ile Ci się pojawi). Na Ubu 9.04 też częściej spoglądam na Epiphany. Denerwuje mnie tylko jeden bug, który do zakładek nie dodaje miniaturek.
P.S. Jak widać komp jest dość obciążony, jeśli zrobię to samo w warunkach testowych czyli z load 0 na początku, bez odpalonego klienta eternal lands kilku arkuszy OOo, tradera na wine i huk wie czego tam jeszcze, a dodatkowo nagram video szybciej niż 10fps może się okazać, że on nie tylko nie jest powolny w takiej operacji, ale nawet szybki.
Ja się zgadzam interface Fx jest mało responsywny, ale nie na tyle IMO żeby utrudniać pracę.
Spróbowałem – http://vimeo.com/3986375 SOA#1
Zgoda Fx nie jest najszybszą przeglądarką na linuksa, ale nie przesadzajmy nie jest z num tak źle aby konkyrencja szybkością przesłoniła jego zalety. Przynajmniej nie dla mnie, żeby nie było że mówię za kogoś. 😉
Tyle już czytałem narzekań na powolność FF pod Linuksem… Ja jakoś tego nie widzę – mam Ubuntu 7.10 i FF który był domyślnie w tej dystrybucji (obecnie po najnowszych aktualizacjach jest to chyba 2.0.0.22 czy cos takiego). Działa *nieco* wolniej od wersji windowsowej – jest to wyraźnie wyczuwalne – ale żeby jakoś straszliwie muliło to nie moge powiedzieć – da się używać całkiem swobodnie…
"Wydaje mi się, że Ty bardziej przesadziłeś."
Nie, nie przesadził.
@Emdé Popieram. FF jest wolny ..chociaż, po zmianie KDE na LXDE.org wszystko zaczeło się ruszać szybciej (także aplikacje z pakietu KDE). Dodatkowo przesiadłem się na przeglądarkę ARORA(-browser.org) i komputery dostały drugie życie 😉 . No, czasem jak mnie zasypie reklamami albo trzeba wysłac przelew z banku to FF jest jednak bardziej niezawodny. Także czekam z utęskieniem na bardziej dopracowany FF abym nie musiał go "zdradzać".
"fail jakich mało" – to już polskich słów nie ma? Strasznie mnie razi bezsensowne używanie angielskich słówek.
Tak to jest jak sie uzywa czesto roznych jezykow. 🙂
if ju wud lajk sam wajn plis… help jorself Dzeri…
nie nie, to.. to do znajomego mowilam…
ogniolisek wyrownuje to niefortunne wyrazonko z nawiazka…
siana : )
dobra, a tak konkretnie o co chodzi z "fail"?
uzywam FF i czasem SM, a windowsowej wersji nie
mam do porownania, mozna prosic o krotka wypowiedz?
http://linuxnews.pl/firefox-na-wine-szybszy-od-li…
dzieki, az sprawdze… bo akurat lajno mam.
poki co ciezko uwierzyc, szczegolnie, ze nie
narzekam na szybkosc (1 GHz, dysk 36 MB/sek).
Popieram aczkolwiek pod gnome czy xfce nic do niego nie mam. Pod kde4 trzeba się jednak sporo napracować by zintegrować go z systemem i przyśpieszyć.
Out of the box to lepeiej działa i integruje się z kde FF odpalony pod wine niż ta wersja GNOME/Linux.
Nie aż taki fail 😉 Spróbuj IE na Linuksie a zobaczysz co to jest fail 😀
Bez roznicy, czy na Linuksie – MSIE na wszystkim to fail.
Czy ktoś włamał się na konto trasza? Ostatnio pisze do rzeczy.
@mor: Z tego co sobie przypominam, o MSIE napisalem dokladnie jedna dobra rzecz – ze w czasach MSIE5 byl lepszy od Netscape'a. W momencie, gdy pojawil sie Firefox, zaczalem zyczyc MSIE szybkiej smierci. I im szybciej to nastapi, tym lepiej.
Aczkolwiek – w koncu zawsze musi byc jakies "aczkolwiek" – gdyby Firefox zdobyl nieproporcjonalnie duzy fragment rynku, powiedzmy wiecej niz 60%, w krotkim czasie stalby sie drugim MSIE, niezgodnym ze standardami i utrudniajacym zycie. Wiec nalezaloby wypracowac jakies ekwilibrium.
Swoją drogą to bardzo ważny news i punkt zwrotny w historii wojen przeglądarkowych. Zwróćcie uwagę, że serwisy takie jak Nasza Klasa czy Allegro zamieszczają reklamy Internet Explorera (ciekawe, ile Microsoft wydał na kampanię reklamową tego produktu… na pewno więcej niż Fundacja Mozilla w całej swojej historii)
A złONET.pl chwali się "swoją wersją" IE. Tylko obok jest sonda, z której wynika, że IE8 to porażka…
Mnie nie tyle cieszy sukces Firefoksa (czy Iceweasel) co fakt, że większość rynku mają przeglądarki próbujące być zgodne ze standardami (FF, Opera, Chrome).
… oraz IE8 skoro już mowa o zgodności ze standardami.
IE8 nie jest zgodny ze standardami.
chyba raczysz żartować xD
http://keemor.com/2009/04/02/test-acid3-postep-ex…
Tłumaczenie, że standardy testowane w Acid3 nie są standardami jest śmieszne -_-", przynajmniej dla mnie. Może ktoś się z nimi zgadza ale skoro większość przeglądarek uznała to za jakiś punkt odniesienia to dlaczego oni muszą być inni?
Oj chyba nie za bardzo, ACID3:
IE8 20/100 (niewielka poprawa, IE7 14/100)
FF 3.0.8 71/100
Konqueror 4.2.1 85/100
Opera 9.64 85/100
Safari 3.2.2 75/100
Chrome 1.0 79/100
Safari 4 i Opera 10 przechodzą całkowicie a FF 3.6 94/100
@skoruppa
Testy Acid 3 są fajne i w ogóle, tylko że polegają w dużej mierze na CSS3, który nie jest standardem, tylko propozycją standardu.
W ogóle chwalenie się, że któraś przeglądarka ten test przechodzi lub nie jest IMHO bez sensu, skoro to tak naprawdę tylko zabawka dla geeków.
A jakież znaczenie ma zgodność z testem Acid w świetle faktu, że IE8 nie otworzy nawet stworzonego i serwowanego zgodnie ze standardami sieciowymi przysłowiowego "Hello World!"?
Testy Acid weryfikują głównie prawidłowość interpretowania arkuszy stylów CSS, które są bardzo ważnymi normami, ale jednak podrzędnymi w stosunku do XHTML. Dlatego uważam, że ocena jakości przeglądarki testami Acid powinna być dokonywana dopiero po uprzednim przekonaniu się, że mamy rzeczywiście do czynienia z przeglądarką internetową, tzn. programem prawidłowo renderującym dokument stworzony w XHTML, serwowanym z typem application/xhtml+xml. Niestety, z tego co wiem, IE8 wciąż tego nie potrafi. Nawet przy renderowaniu dokumentów stworzonych wg starych, 20-wiecznych norm HTML, ma problem z pewnymi podstawowymi funkcjonalnościami, np. odczytaniem obiektów osadzonych w dokumencie (potrzebuje do tego sztuczki z tzw. pseudoznacznikiem EMBED, którego zastosowanie łamie zgodność ze standardami).
Tak więc, niestety, pomimo zauważalnych starań twórców IE, ich produkt, pod wzgledem zgodności ze standardami wciąż przegrywa konkurencję z przeglądarkami internetowymi. Mam jednak nadzieję, że w następnej wersji wreszcie to się zmieni.
ACID2 – to prawda sprawdza glownie CSS i DOM
ACID3 – skupia sie nie tylko na tym, tutaj duzy nacisk jest na javascript.
@Jarek: Ciekawie brzmi twoja wypowiedz w sytuacji, gdy nawet szef W3C przyznal, ze XHTML jest niewypalem i ze przesuwa priorytety na HTML5.
@trasz: Szef W3C swoje, a twórcy stron swoje … Przypomnij sobie kontrowersje jakie HTML5 wywołał.
@trasz: no- i pewnie dlatego nadal rozwijają xhtml. Może zapoznaj się z wnioskami za html5. xhtml się słabo przyjmuje, ale html5 idzie do przodu (o ile to można nazwać parciem naprzód) tempem ślimaka- więc jak będzie czas pokarze.
@Tomasz Woźniak: Jesli czlonkowie komitetow standaryzacyjnych chca nadal standaryzowac, to beda standaryzowac. Z tego co wiem Tim nie moze – i nie ma zamiaru – jakos centralnie narzucac swoich opinii odnosnie sensownosci lub bezsensownosci.
@Rsh: Glownym problemem z XHTML jest to, ze powoduje duzo problemow (yellow screen of death) nie dajac, w wiekszosci zastosowan, niczego przydatnego w zamian. Wszystko, co sie kojarzy z XHTML – przede wszystkim ladny, semantyczny kod – rownie dobrze dziala w HTML.
O tym uznaniu XHTML za nie wypał przez szefa W3C to nie słyszałem 🙂
Mimo, iż jest to nie wypał, standard ten (w wersji 1.0 Strict) wprowadza porządek w tworzeniu stron. Wprowadzenie składni XMLowej w znacznie łatwiejszy sposób umożliwia przetwarzanie takiego dokumentu, tym samym możemy łatwiej wyłapać interesujące nas treści.
Jeżeli nasza przeglądarka (czyli nie IE) dostanie odpowiedni nagłówek Content-Type, zacznie przetwarzać nasz dokument jako XHTML, dzięki temu żaden błąd składni nie ujdzie naszym oczom, bo przeglądarka od razu to wykrzyczy.
Z tego co wiem, niektóre roboty wyszukiwarek internetowych "patrzą" na poprawność składni pobranego dokumentu.
Ja w moich projektach z powodzeniem używam standardu XHTML 1.0 Strict, choć przyznam, że troszkę irytujące są te obejścia (dla osadzonych skryptów i stylów) dla przeglądarek Microsoftu.
Ciekawe tylko, dlaczego html5 ma być bardziej XML-owy? Tzn. ma być mniej sytuacji wieloznacznych, a kod zapisany w tym języku ma być przejrzysty, łatwiejszy w zrozumieniu i edycji. Czyli jednak będzie to wciąż html czy może mniej restrykcyjny(m.in rozszerzony) xhtml?
Ludzie! XHTMLa nie obsługuje żadna licząca się przeglądarka.
Proszę napisać <span style="color:blue"><span style="color:red"/> Niebieskie ? A kiszka! czerwone! </span>
A że IE prze XMTMLowej stronie serwowanej z poprawnym content type się wywala… to nawet dobrze. nie lubimy zamkniętego oprogramowania.
@maciek
Nie masz racji, a pewnie dlatego, że nie ustawiłeś poprawnie typu dokumentu (doctype) i typu zawartości (content-type). Jeżeli kod testowałeś na stronie zwracanej przez serwer www, priorytetem ponad to co napisałem jest nagłówek "Content-Type" ustawiony na "application/xhtml+xml;charset=utf-8
". Jeżeli jest zwracany inny, nawet deklaracja DOCTYPE nic nie zmieni.
Ja Twój kod testowałem i napis był zabarwiony na niebiesko.
Pozdrawiam
Ale się raban podniósł po mojej wypowiedzi. Mógłbym przysiąc, że w IE miał być dualny tryb zgodności. Chyba to jednak miało być w IE9.
@Sławek: Jakos sobie nie przypominam w specifykacji HTML5 stwierdzenia, ze reakcja na jakikolwiek blad w dokumencie _musi_ byc zakonczenie interpretowania i wywalenie bledu. A XHTML, jako aplikacja XML, ma tylko jeden tryb obslugi bledow – wlasnie taki.
Swojego czasu Google płaciło nawet 1 dolara za zainstalowanie wersji FF z Googlowym toolbarem (placiło oczywiście reklamodawcom a nie instalującym :-)), więc nie byłbym taki pewien czy na promocje IE8 wydano więcej.
Świat się sypie… NK sprzedała się M$ – promuje IE :/
"co sie stalo z nasza klasa,
wojtek w Szwecji… " : )
Mało tego, właśnie przed chwilą dostałem maila od Allegro promującego IE8, oferują nagrody za używanie 🙂
Oni są wszyscy zabawni 😀 To jest jak oferowanie starego, przerdzewiałego samochodu – w zamian za używanie dostaniesz nagrody – no ale gwarancji, że dożyjesz nagrody to nie dadzą 😉
Ech, pamiętam gdy w 2003 przesiadłem się z IE na Mozilla Suite, a przeglądarki oparte na Gecko miały tylko kilka procent rynku. Detronizacja IE wydawała się czymś wręcz niewyobrażalnym.
Kilka lat ciężkiej pracy i rezultaty są takie jakie są 🙂 Gratulacje!
A ja tak sobie myślę, że chyba nigdy dłużej nie korzystałem z IE ani Fx. Na Redhacie miałem NN, na Win98 też, a później Operę (długo się czaiłem na tę przeglądarkę, ale ona równie długo się nie lubiła z polskimi znakami :)) Może więc dlatego tak niezbyt mnie angażuje ta cała wojna? 😛
Aktualizacja:
Może nawet ważniejszy news jest taki, że w statystykach całej UE, Firefox 3 stał się najpopularniejszą przeglądarką pokonując w końcu IE7:
http://gs.statcounter.com/#browser_version-eu-wee…
A może by to dodać do newsa? 🙂
Tak, ale zauważ, że w okresie przecięcia się spadku udziału IE7 ze wzrostem Fx, rósł udział IE8. Wniosek z tego taki, iż część użytkowników IE7 przesiadła się na IE8. Ponieważ nowe dziecko Microsoftu dopiero wkracza na rynek, sensowniejsze będzie wykonanie porównania wtedy, gdy na nim się już rozgości.
No nie bardzo- zsumowanie wersji daje nadal wygraną IE.
hehe… : ) prawdy sie boimy?
@nat: ?? nie boimy się prawdy a raczej sianiu dezinformacji. To istotna różnica.
hm, czegos nie rozumiem — tzn. teraz IE7 ma mniej
uzytkownikow niz FF, a IE7+IE8 wiecej?
— tzn. ze to nie uwzglednia IE8?
Polska to niecała UE. Rozumiesz już? 😉
IE, UE — a kto sie w tych skrotach rozezna, panie…
ciekawe, ze IE6 oraz IE7/8 mają mniej więcej podobną ilośc użytkowników, chociaż IE6 ma już dobre 8/9 lat, a Firefox 2, chociaż jego następca pojawiło sie niecały rok temu ma zaledwie kilka procent! Mowi to chyba wiele o świadomości użytkowników różnych przeglądarek…. i o legalności systemów operacyjnych 😉
na jednej ze stron gdzie zainstlowane mam google analitics podaje mi takie wyniki:
Internet Explorer 49.62% (w tym: 7.0 – 62.24%, 6.0 – 35.71%, 8.0 – 2.04%)
Firefox 40.00% (w tym: 3.0.x – 91.8%, 2.0.x – 8.2%)
Opera 9.37%
Safari 0.76%
Chrome 0.25%
Operowcy też byli znani z częstego i szybkiego aktualizowania swojej przeglądarki, kiedy jeszcze Opera nie była dostępna całkiem za darmo. Wniosek o legalności systemów nie jest chyba zbyt udany?
opera nie jest systemem 😉
poza tym mowie o uzytkownikach IE, ktorzy raczej naleza do tej mniej swiadomej grupy.
a dalej jest zamknieta, o czym sie milczy.
@nat: A kogo to obchodzi? Dopoki przegladarka dziala jak trzeba, zrodla nie sa mi potrzebne.
obchodzi w zasadzie tych, ktorzy ln podpisuja (z niezrozumialych
dla mnie przyczyn) "wiesci ze swiata Wolnego Oprogramowania" (:
Brawo dla łebskich masterów i ich strony FF-only.
Brawo dla propagandy wmuszającej dziurawego FFa
Brawo, już niedługo bezsensowny Firefox spali sieć.
siostro, prosze oproznic kaczke…
każda większa aplikacja ma dziury. ważne jest to, że są łatane i jak często są łatane.
Nie FF-only tylko non-IE
No to co powiesz na to:
http://imagebin.ca/view/ip_7YXa.html
🙂
Dodam, że po zmianie identyfikacji wszystko działa ok 😛 a yahoo.co.uk nie ma takich problemów 😛
I to jest Fx only? Mi to wyglada na Fx+IE+Op+Chrome only…
FF-only. Niestety czasami muszę sięgać po FF, bo strona wymaga FFa i nie działa w nie-FF.
mozesz podac przyklad? Znam strony ktore maja zawezona (sztucznie i blednie) liczbe obslugiwanych przegladarek do, dajmy na to Safari, Chrome, IE, Firefoksa. Ale zeby byla dla samego Fx – takiej bzdury jeszcze nie widzialem
No samego jak samego… Ale np. jak w mBanku czy wspominanym Yahoo dam identyfikację jako FF to działa. A jak nie dam, to nie działa.
@Kaczka: Co Ci nie działa w mBanku? Używam Opery i działa bez zmieniania identyfikacji.
Akurat mBank bardzo ładnie działa na: Operze, Firefoxie, Konquerorze, Galeonie. Nie wiem jak z IE, ale jakoś mniej mnie to interesuje i nie sprawdzałem.
Daj mi przykład strony FF-only. Ja nie znam żadnej popularnej strony. W zasadzie, to nie znam, ale wiem skądś taką wziąść. Tych stron jest tak mało, a dodatkowo są tak nie popularne, że nie mogły wywrócić internetu do góry nogami. Zwróć tylko uwagę, że więcej bigosu obecnie robią strony IE-only, bo są to często strony średnich instytucji, a jest ich przytłaczająco więcej.
Zresztą, to jak sobie wyobrażasz tworzenie stron FF-only, gdyby FF nie miał użytkowników. Trochę pokrętna jest twoja logika.
Ja znam kilka stron, które lepiej wyglądają i działają na FF.
"Teraz jednak już bez żadnych kombinacji można powiedzieć"
I w końcu prawda! Gratulacje dla autora i Firefoksa 🙂
czyli wczesniej byly kombinacje? (-;
Oczywiście, że były i są i będą. Środowisko OpenSource to jedna wielka propaganda i naciąganie faktów. Statystyki FFa podbijam choćby ja, choć nie używam albo używam sporadycznie. Ale faszystowskie strony FF-only wymagają przedstawiania się jako FF, więc zmieniam identyfikację, żeby działało. I się ffowcy cieszą, że im statystyka rośnie.
Oczywiscie wiesz, ze na kazdego Ciebie, ktory nabijasz statystyki "faszystowskim" Firefoksom przypada 10 osob ktore nabijaja statystyki np. IE bo musza ja udawac, zeby zadzialalo, prawda?
Na dodatek, jesli jakas strona wymaga Fx, to jest to wina srodowiska OpenSource i jego propagandy, prawda?
>Oczywiscie wiesz, ze na kazdego Ciebie, ktory nabijasz statystyki “faszystowskim” Firefoksom
Pisałem o faszystowskich stronach wymagających FF. Czytaj ze zrozumieniem.
> przypada 10 osob ktore nabijaja statystyki np. IE bo musza ja udawac, zeby zadzialalo, prawda?
Wejkap, mamy 2009. Tak było 10 lat temu. Teraz nie ma stron ieonly, są za to FF-only niestety.
>Na dodatek, jesli jakas strona wymaga Fx, to jest to wina srodowiska OpenSource i jego propagandy, prawda?
Nie. Tylko ta propaganda z tego korzysta, a poza tym, kto robi strony FF-only? Propagandziarze. Bo jak przestawić identyfikację, to działa w nie-FF również. Więc to nie techniczny problem, a propagandowy.
"Coś" z tym nabijaniem jest. np. google LWP z perla nie przyjmuje .. trzeba przedstawić się jako Mozilla/5.0. 🙂
@kaczka
>są za to FF-only
No rzuć jakiś przykład. Albo dwa…
@Kaczka: Nawet, jeśli piszesz prawdę(testowałeś te strony również pod Operą?), to od internet Explorera ciężko wymagać poprawnego wyświetlenia strony nie przygotowanej dla niego. Kiedy tworzę stronę, to działa ona właściwie na każdej przeglądarce, w tym FF, a w zakresie przystosowaia jej dla IE męczę się conajmniej 1.5x czasu potrzebnego na jej stworzenie. Zwróć też uwagę, że wypuszczenia IE7 prawie nikt nie zauważył. Z tego względu webmasterzy nie zdążyli się przestawić na istnienie tej przeglądarki. Microsoft powinien w dodatku lepiej naprawiać swoje błędy, by niczego nie burzyć(zgodności z ich przeglądarką). Jeżeli IE7/8 jest cacy, to wystarczy poprosić MS o możliwość wyłączenia obsługi warunkowego HTML-a, ewentualnie o zmianę nazwy/identyfikacji tego czegoś.
Nie pisałeś pod tym artykułem tylko o faszystowskich stronach FF-only. Zwróć uwagę, iż zasugerowałeś wzrost popularności tej przeglądarki przez takie strony. Zbigniew Braniecki odpisał Ci jedynie, że większym problemem są strony IE-only. Zresztą czy widziałeś gdzieś stronę eksplorującą do maksimum technologię Mozilli/jej możliwości. Gdzie masz strony wymagające obsługi XUL czy RDF? Ile stron wykorzystuje zaawansowane właściwości css do pozycjonowania tekstu(np. podział tekstu na kilka kolumn, by można czytać stronę w formie gazetki)? W przypadku eksploatowania warunkowego html-a, to dochodzi to do olbrzymich nakładów. Znam naprawdę tylko jeden błąd w FF. Dotyczy on konieczności usuwania białych znaków w niektórych elementach. Ile ma groźnych błędów Explorator pseudo-przeglądarka?
oczywiście, że są strony WINDOWS/IE only np. teledyski.onet.pl
zmienię identyfikację na IE windows i działa ;]
Kaczka,
"Podczas przeciągającej się dyskusji w Internecie prawdopodobieństwo przyrównania czegoś lub kogoś do nazizmu bądź Hitlera dąży do 1"
http://pl.wikipedia.org/wiki/Prawo_Godwina
"konsekwentnie brnie"
Jakoś mi nie pasuje to wyrażenie… :/
Autor to V kolumna, w podświadomości czytelników zostawia mem o treści "Europa brnie ale się opamięta" 😉
Też to zauważyłem.
Albo to taki przebłysk prawdziwych intencji autora, albo dramatyczna nieumiejętność posługiwania się polszczyzną… :]
Bezpośrednie tłumaczenia z angielskiego są patetyczne.
dobre!
Na szczęście upadek tej dramatycznie ociężałej (ale następna wersja będzie już naprawdę zajebiście szybka… od lat to słyszę) rojącej się od błędów przeglądarki jest bliski. A co ją zastąpi? Nie wiadomo, ale będzie to na pewno coś tak przyjaznego dla użytkownika jak IE7+ albo Chrome. Albo i bardziej przyjaznego.
Firefox jest zdaje się ostatnim produktem Mozilli, który jeszcze udaje, że się rozwija… ale już niedługo zawali się pod własnym ciężarem.
Na pewno występuje wzrost(dodawanie nowych funkcji, które umillają pracę). Co do ociężałości, to następne wersje są o niebo szybsze. Rozwój więc też występuje.
Nie wiem co jest z Gecko pod Linuksem, ale na pewno coś nie w porządku! Wystarczy wejść np. na stronę o2 by dostać 100% obciążenia procesora. Z góry uprzedzam: znam tłumaczenia fanbojów Mozilli, że „winne jest Adobe z ich wtyczką flash”. Ale mnie i zapewne nie tylko mnie, mało to obchodzi i wypada mało przekonująco, jeśli na tej samej wtyczce np. Konqueror czy Opera zachowują się bez porównania poprawniej…
Wszystkie przeglądarki mają z czymś problemy niestety…
U mnie brak jakiegokolwiek wzrostu zajętości procesora po wejściu na o2. Nawet z wyłączonym ABP i NoScript.
Debian unstable amd64, FF 3.0.7.
Natomiast zauważyłem, że niektóre animacje flash potrafią faktycznie dosłownie zarżnąć procesor. Dlatego używam reguły *.swf. Jak chcę zobaczyć jakiś flash, to dodaję wyjątek.
Jak używam rozszerzenia Flashblock z domyślnie ustawionym brakiem odtwarzania flashów. Jeżeli chcę jakiś zobaczyć, to wystarczy kliknąć na ikonę.
Jak dla mnie tylko Safari 4, ale wersja pod Mac Os X pod Windowsem jest nie stabilna. Do tego Pithelmet i jazda:)
Jedyną sensowną alternatywą dla FF jest Opera. Kwestia gustu 🙂
Firefox ma taki „zjeżdżający komunikat” o „braku pluginów” (np. Flasha). Kiedyś ten komunikat po prostu się pojawiał – ale od dłuższego czasu w irytujący, wolny sposób „zsuwa się” z górnej części okna (jakoś-tak na 3-4 raty).
Może ktoś wie, czy dałoby się toto namówić do uprzedniego, jednorazowego „pojawienia się”?
Do czego służy IE?
Do ściągania Firefoxa 🙂
i dlatego ciagle ma uzytkownikow.. (-;
@Kaczka
Niestety cały czas jest sporo stron IE only oparte najczęściej na przedpotopowym skrypcie Java sprawdzającym obecność słowa IE w UA…
Ostatni przykład z życia biurowego – bank bph i platforma dealing.net – próba wejście komunikat o braku IE lub NN (sic!).
Krótkie spojrzenie na kod stron – przedporopowy skrypt Javy – rozwiązanie – dopisanie do UA słowa Internet Explorer i… działa – mimo że UA wygląda tak:
Mozilla/5.0 (X11; U; Slackware GNU/Linux i686; pl-PL; rv:1.8.1.21) Gecko/20090303 SeaMonkey/1.1.15 Internet Explorer ;p
I takich stron – głównie bankowo-biznesowych jest jeszcze bardzo dużo …;/
Jak poużywasz netu w pracy (szczególnie na linuksie) to zobaczysz że nadal jest ciężko.
użyj UserAgent – zmienia identyfikację przeglądarki, czasem radykalnie pomaga. Ze trzy lata mój bank (właśnie bph) wreszcie zmienił stronę na kompatybilną z linuksem i ff – chodzi o konto osobiste i przelewy, po zakupie telefonu G1 zauważyłem, że zniknęły problemy na stronie Ery. Jest coraz lepiej…
Pracuję systematycznie już tylko na linuksie, firefox nie jest szybki, fakt, ale i tak sporo szybszy od IE na kompach w pracy, więc nie narzekam. Kiedyś dobrze działał Konqeror…
Szybkość opery jest podobna do firefoxa, więc czekam na chromium lub nowego firefoxa – ale zakładek to czasem mam ze 20 i nie ma to wpływu na szybkość czy sprawność, ani firefoxa, ani opery.
Pod linuxem mam Opere z tego względu, że używam KDE i bibliotek GTK++ ani mi się śni doinstalowywać specjalnie, żeby śmigać na FF (~106MB dodatkowego miejsca zjada)
Może mnie pamięć myli, ale akurat GTK tak czy siak ściąga się razem z zależnościami KDE? A nawet jeśli nie to te biblioteki znajdują się w zależnościach flasha. Tak więc to nie GTK jest tym "balastem", a inne badziewie potrzebne do uruchomienia Firefoksa.