Giełdowy dom inwestycyjny Goldman Sachs ocenił, że wrześniowa podwyżka stóp procentowych przez amerykańską Rezerwę Federalną jest „bardzo mało prawdopodobna”. Taka prognoza może działać na korzyść bitcoina, który od kilku tygodni porusza się w dość wąskim przedziale i czeka na mocniejszy impuls.
Słabsze dane osłabiają scenariusz podwyżki
Zdaniem głównego ekonomisty Goldmana, Jana Hatziusa, ostatnie publikacje makroekonomiczne nie sprzyjają tezie o zacieśnianiu polityki pieniężnej już we wrześniu. Bank zwraca uwagę m.in. na słabszą sprzedaż detaliczną, mniej korzystne dane z rynku pracy oraz wyraźniejsze wyhamowanie inflacji.
Hatzius wskazał również, że w jego bazowym scenariuszu inflacja ma większą szansę nadal się poprawiać, niż ponownie przyspieszyć w kolejnych miesiącach. W jego ocenie wycena rynkowa dotycząca stóp procentowych nadal zakłada zbyt jastrzębie podejście Fed.
Rynek kryptowalut bardzo często reaguje nie tyle na same decyzje, ile na zmianę oczekiwań wobec polityki pieniężnej. Jeśli inwestorzy skutęcznie zaczną wierzyć w łagodniejszy Fed, może to wzmocnić apetyt na ryzyko. W takiej sytuacji bitcoin zwykle zyskuje dodatkowy argument do wyjścia z konsolidacji.
Co to oznacza dla bitcoina?
Stopy procentowe mają duże znaczenie dla aktywów ryzykownych, takich jak bitcoin, ponieważ wpływają na dostępność kredytu i płynność w gospodarce. Gdy Fed podnosi stopy, warunki finansowe zwykle się zaostrzają, co historycznie było niekorzystne dla rynku krypto.
W przeciwnym kierunku działa brak podwyżek, a jeszcze bardziej ich obniżki, które zwiększają apetyt inwestorów na ryzyko. Dlatego każda oznaka łagodniejszego nastawienia Rezerwy Federalnej jest zwykle odbierana przez rynek bitcoina jako pozytywny sygnał.
Fed USA wzywa do dostosowania polityki do rozwoju rynku stablecoinów, który może osiągnąć wartość 3 bilionów dolarów. To kolejny sygnał, że regulacje wokół krypto stają się coraz ważniejszym elementem debaty o polityce monetarnej.
Rynek nie wycenia już agresywnego ruchu Fed
Obecnie traderzy szacują jedynie około 30,6% szans na to, że Fed podniesie stopy o 25 punktów bazowych do przedziału 3,75%–4,00%. Większość uczestników rynku oczekuje więc utrzymania dotychczasowego poziomu.
Na zmianę oczekiwań wpłynęły również najnowsze odczyty inflacyjne z lipca, które potwierdziły jej spowolnienie zgodnie z prognozami. To dodatkowo ogranicza przestrzeń do szybkiego zaostrzenia polityki pieniężnej.
Bitcoin wciąż w konsolidacji
Sam bitcoin handluje obecnie w okolicach 63 500 dolarów i zyskuje około 1% w skali dnia. Mimo tego ruchu cena nadal pozostaje zamknięta w przedziale 62 000–66 000 dolarów, który utrzymuje się od ponad miesiąca.
To pokazuje, że rynek wciąż czeka na wyraźniejszy impuls, który pozwoli wybić się z obecnej konsolidacji. Potencjalnie jednym z takich impulsów może być właśnie bardziej gołębia narracja Fed.
Dlaczego to ważne dla inwestorów?
Jeśli Fed faktycznie zrezygnuje z wrześniowej podwyżki, może to poprawić nastawienie do aktywów cyfrowych i szerzej do rynku ryzyka. W przeszłości bitcoin szczególnie dobrze reagował na okresy luźniejszej polityki monetarnej, kiedy kapitał chętniej szukał wyższych stóp zwrotu.
Na razie jednak rynek pozostaje ostrożny i bardziej liczy na stabilizację niż na gwałtowny wzrost. Najbliższe dane makroekonomiczne oraz komunikaty Fed mogą przesądzić o tym, czy bitcoin wyjdzie z trwającego od tygodni marazmu.


Czekałam na konkretne ruchy Fed, ale wygląda na to, że znowu nie będzie żadnej akcji. Szkoda, bo z inwestycjami w bitcoina jest teraz ciężko – kurs wciąż w konsolidacji. Ciekawi mnie, jak długo to potrwa.
Znowu nie podniosą stóp? Czy naprawdę robią to dla dobra obywateli, czy żeby ratować swoje interesy? Wydaje mi się, że rynek krypto i tak będzie w stagnacji, a bitcoin wkrótce wróci do tej samej ceny co w zeszłym roku.
Po ostatnich danych z rynku pracy nie jestem zdziwiony, że Fed się waha. Ale ciekawe jak długo bitcoin wytrzyma w tym przedziale cenowym. Myślę, że moment wybicia przyjdzie, ale na razie to złudne nadzieje.
Przesiadłem się na krypto z giełdy akcyjnej i teraz zaczynam się martwić. Rynek bitcoina nie jest stabilny, a brak podwyżek stóp tylko to potwierdza. Słbsze dane makro mogą nas wykończyć.
Martwi mnie całe to „łagodniejsze nastawienie Fed”. Historia pokazuje, że im dłużej trwają niskie stopy, tym bardziej spekulacje na rynku rosną. Czy ktoś myśli, że to może jakoś wpłynąć na długofalowość bitcoina?
Jeśli już zrezygnują z podwyżki, to jak to się odbije na reszcie rynku? Czy warto na to liczyć? Zawsze miałam wątpliwości co do jakichkolwiek wzrostów w krypotowalutach. Przemyślę każdą decyzję.
Czy tylko ja mam wrażenie, że bitcoin wciąż jest przeceniany? Wiekowe teorie o niskich stopach chyba już nie działają. Ciekawe, co się wydarzy, gdy rynek zacznie odbijać się od 60k.