Prawdopodobnie nie zapłaciłbyś za dostęp do ulubionych serwisów z treściami. A czy w ramach opłaty wypełniłbyś krótką ankietę?
Właśnie na to pytanie Google oraz jego partnerzy chcą sobie odpowiedzieć. W czwartek Google ujawniło Google Consumer Surveys, dzięki to któremu wydawcy będą mieli nową możliwość czerpania zysków z udostępniania treści dzięki krótkim ankietom, które musieliby wypełnić czytelnicy. Ankiety mają działać na zasadzie paywall – kiedy użytkownik dociera do treści, będzie musiał odpowiedzieć na pytania w ilości od jednego do trzech. Po odpowiedzi użytkownik będzie mógł przeczytać pełny tekst artykułu. Za każdą odpowiedź wydawca trzyma 5 centów, co daje ok 10-15 groszy.


Ciekawe kiedy Google, za darmowy dostęp do serwisów, zacznie pobierać próbkę kału, moczu oraz krwi ;).
Dokładnie. Najpierw zmienili regulamin który pozwala im tworzyć tzw profil użytkownika to teraz jeszcze chcą wyłudzić inne dane. Niedługo będą mieć lepsze kartoteki na obywateli niż policja.
Google is watching you!
Panowie tym się różnią USA od Europy, że informacje są płatne. Ba nawet w Europie ten kierunek jest zauważalny. Czyli "chcesz wiedzieć więcej? Płać!". Dostęp do artykułów specjalistycznych, subskrypcje specjalistycznych kanałów tematycznych. Nawet sample układów scalonych do niedawna darmowe, są coraz częściej coraz bardziej "mniej darmowe". Zresztą w tym ostatnim przypadku producenci dzięki wiedzy o zarejestrowanych użytkownikach mogą szacować rynek na danym terenie a także z imienia i nazwiska znają ludzi, którzy potrafią coś zrobić na dodatek wiedzą dla kogo pracują. Inforamcja to władza a co za tym idzie i pieniądze! Dlatego darujmy sobie te gadki o wolności, równości i braterstwie bo mi się od nich niedobrze robi.
Jest coraz mniej tych, którzy potrafią napisać coś z sensem a coraz więcej tych, którzy chcieliby się czegoś dowiedzieć a nawet za to zapłacić. Czyli mamy niezrównoważony rynek. Skoro gazety przenoszą się do internetu by pobierać pieniądze za artykuły a lepiej płatną subskrypcję to dlaczego google, yahoo,… czy kto tam jeszcze, kto udostępnia treści ma na tym nie zarabiać?
Łatwe czasy się skończyły a wiedza to pieniądze więc… zapowiada się bardzo ciekawie.
Któryś ze znanych naukowców-wariatów – takich, co zasadami o kwantach i strunach próbują opisać świat makroskopowy, twierdził, że cywilizacja do roku 3000 zakończy się definitywnie z powodu zaniku kreatywności.
Widać, że nastąpi to wiele szybciej – Internet już praktycznie staje się telewizją, a konsumpcja zabija kreatywność. Więc najpierw będziemy płacili za wiedzę, co wokół nas się dzieje, potem za to, by nie zostać zastrzelonym przez strażnika obozu.
Sample układów scalonych bo cwaniaczki-polaczki to zamawiają i potem handlują samplami …
Bardzo fajny pomysł
Nom. Tylko jeszcze żeby te ankiety działały. Do tej pory wszędzie gdzie się spotkałem z "płatnością" ankietą (już są takie firmy, wygooglujcie ;)) po jej wypełnieniu i powrocie do strony "matki" nie działało to jak trzeba, tzn. ciągle myślało że nie wypełniłem albo "sprawdzało" w nieskończoność.
No ale w sumie to Google, więc powinno.