IBM, który negocjuje od dwóch tygodni z Sun Microsystems w sprawie przejęcia firmy, prawdopodobnie kupi twórcę Solarisa, Javy i OpenOffice.org — donosi New York Times.
To prawie 10 dolarów za akcję, dwa razy więcej niż wyceniana była firma przed ogłoszeniem przez IBM oferty kupna.
Gdyby umowa doszła do skutku, IBM stałby się największym sprzedawcą systemów UNIXowych na świecie, z jedynymi konkurentami w postaci HP oraz Fujitsu. Na pewno również pracowników czekają zwolnienia, gdyż wiele ról i całych produktów okaże się zduplikowana, przez co zbędna.
Oficjalna informacje na temat przejęcia może zostać ogłoszona już dziś, ale prawdopodobnie będzie to dopiero przyszły tydzień.


Coz, dosyc przykre. Przede wszystkim z punktu widzenia technologicznego – trudno oczekiwac, ze IBM bedzie kontynuowal rozwoj Solarisa – a wszystkiego, czym Solaris wyprzedza Linuksa, nie przeportuja, bo prosciej byloby w druga strone.
E tam, akurat wysokie wymagania sprzętowe przeportować dość łatwo ;>.
@Paweł Ciupak: Ale architektury umozliwiajacej skalowalnosc znacznie lepsza niz w przypadku Linuksa juz nie przeportujesz.
A na ile procesorow skaluje sie Solaris? Jakby o pare rzedow wielkosci mniej niz Linux…
Chyba odwrotnie…
@mangoo: W zastosowaniach serwerowych, ograniczonych glownie I/O, wykresy Linuksa zaczynaja siadac przy osmiu procesorach. Solaris idzie daleko dalej. Linux skaluje sie dobrze w zadaniach obliczeniowych – tam, gdzie system operacyjny nie ma specjalnie duzo do roboty.
@mangoo: W zastosowaniach serwerowych wykresy wydajnosci Linuksa wyplaszczaja sie juz przy kilku procesorach. Popatrz tutaj: http://people.freebsd.org/~kris/scaling/bind-nsd….. Solarisa tam nie ma, ale gdybys porownal, zauwazylbys ze idzie ukosnie w gore znacznie dluzej niz to, co na wykresie jest.
Linux skaluje sie dobrze glownie w zastosowaniach obliczeniowych – tam, gdzie contention w kernelu nie ma wiekszego znaczenia, bo i tak procesor nie spedza tam duzo czasu.
Tak… Kiedyś chciałem ten system wypróbować, ale że nie miał sterowników do połowy mojego sprzętu, zdecydowałem się testy wykonać na maszynie wirtualnej. Zobaczyłem wymagania sprzętowe i padłem.
A tak swoją drogą, to paranoja, żeby w XXI wieku nie nazywać się Microsoft, a mimo to nadal uniemożliwiać zainstalowanie systemu na innej partycji niż podstawowa…
@mgol: W zastosowaniach innych niz hobbystyczne maszyna (ewentualnie maszyna wirtualna) chodzi caly czas pod jednym systemem, wiec mozliwosc zainstalowania na partycji innej niz podstawowa nie jest zadnym utrudnieniem.
@mgol
A wyjaśnij mi proszę, po co Tobie BRAK wspomnianego ograniczenia w sytuacji w jakiej pracuje większość maszyn SUNowskich, czyli systemach w których nawet w sumie multiboot jest zbędny, a sam system i to co w nim działa ma śmigać 24x7x365
I dlatego właśnie świat przesiada się na (Open)Solarisa. I powoli zapominamy już, że istniał (sic!) taki pokraczny twór jak Linux… Nie, czekaj. Nie zapominamy i nikt się nie przesiada. Brzydka rzeczywistość, niedobra rzeczywistość — pozaklinaj ją jeszcze trochę. 😉
@bies: Nie od dzis wiadomo, ze najistotniejszym czynnikiem przy wyborze rozwiazania – w tym przypadku systemu operacyjnego – nie sa zalety techniczne, tylko marketing i to, na ile dany system znamy.
Spisek, panie! To wszystko spisek tajnej organizacji linuksiarskich pryszczersów! 😉
@bies: A skad – po prostu doskonaly marketing.
Akurat trasz ma rację. Jak inaczej wyjaśnić > 50% udziału w rynku dla systemu wywodzącego się z DOS ?
Który to? Ostatni wywodzący się z DOS to był WinME. Niespecjalnie udany.
Ale nie czepiając się szczegółów: rozumiem, że chodzi o rodzinę Windows. Wyjaśnienie jest bardzo proste: spełnia potrzeby lepiej niż konkurencja. Nawet jeśli potrzebą jest ,,zgodność binarna z Windows''.
Wiadomo, że konkurencja służy postępowi i w tym względzie trudno się cieszyć z tego przejęcia.
Solaris jest używany tu i tam, więc nie pozbędą się go, a przynajmniej w najbliższym czasie. Tym samym, jak sądzę, OpenSolaris również będzie się trzymał. Istotna kwestia rozwoju stoi częściowo pod znakiem zapytania i tego ukryć się nie da.
Nie jestem jednak jakoś szczególnie uprzedzony do teko zakupu poza powyższą kwestią. Przede wszystkim nie idealizowałbym Suna, a IBM-a nie traktował jako szczególnie wyrachowanej bestii (mimo że ma symptomy). Zmiana licencji, prawdopodobna, nie musi być od razu katastrofą.
Mamy jeszcze jeden, chyba już zupełnie nierealny, scenariusz. Co się stało z GoLive od Adobe? Powtórzenie tego w skali tysiąckrotnie większej, to by było…
GoLive? Nie wytrzymał konkurencji Dreamwavera i zamkneli projekt. Chociaż dokładnie 2 identyczne produkty w jednej firmie, więc wybrali dużo lepsze rozwiązanie. Gdyby ten pierwszy był jakiś wybitny to mielibyśmy sytuację jak w Autodesku z Maya, 3D Studio Max.
Najlepsze jest to, że nie 2 a 3. Zapomniałeś o przejęciu Softimage Co. części Avid Technology stojącej za Softimage|XSI, właściwie nie tak dawnym. Autodesk usunął z nazwy przyrostek, widocznie przeszkadzał. Oni w ogóle często zmieniali nazwy swoich produktów (i pewnie dalej będą to robić), nieznacznie, ale jednak, zwróćcie na to uwagę.
Ciekawa sprawa, jeżeli chodzi o rynek 3D i okolic, że się tak wyrażę, Autodesk skupia obecnie ogromną jego część. Nie wspominam już tu nawet o ich innym, bardziej już specjalistycznym, oprogramowaniu pokroju AutoCAD, bo to inna branża. Co nam się jeszcze ostało? Cinema4D, Houdini, LightWave? Pewnie są jeszcze jakieś mniej znane, ale wątpię by łączny ich udział dochodził nawet do 10%. Tak, tak, wiem, że jest Blender, ale…
Najważniejsze jest jednak to, że Autodesk nie zarzucił tych programów, dalej się rozwijają i jest ku temu wiele powodów. Jeden jest oczywisty i nie do podważenia, jest na nie zbyt, a profesjonaliści rzadko i raczej niechętnie zmieniają przyzwyczajenia, czego wymagałaby przesiadka między Mayą czy Softimage'em a 3ds Max chociażby. Jeżeli już któryś z nich upodabniał się do konkurentów to chyba najbardziej 3ds Max, ale nie miałem styczności z tego typu oprogramowaniem 3D w ostatnich latach, więc obecnie może nie być to już prawdą.
Powyższy przykład pozwala mi po części wierzyć, że (Open)Solaris pod skrzydłami IBM będzie miał się jednak dobrze, a może nawet lepiej?
@przemoc: Softimage i Maya maja afaik mniejszy udzial w rynku – łącznie – niz 3D Studio. W momencie, gdy IBM przejmie Suna, co bedzie konkurencja dla systemow IBM-a? FreeBSD? Troche nie ta skala popularnosci.
Ciekawi mnie jaka przyszłość kreuje się przed OpenOffice.org, może być to szansa na szybszy rozwój aplikacji, lub przeciwnie projekt straci wsparcie.
Trzeba też pamiętać IBM ma swój pakiet, zamknięty. Także miałby dwa i trudno zgadnąć co będzie chciał zrobić.
Jak zamknięty? Przecież Lotus jest właśnie oparty o OO…
…z czasów, gdy było na licencji umożliwiającej zamykanie kodu.
@marcinsud: Ciezko powiedziec, ale jeden fakt daje do myslenia – Sun w Open Source zainwestowal, jesli dobrze pamietam, prawie dwa razy wiecej niz IBM – a jest firma kilkukrotnie mniejsza. Wiec lepiej raczej nie bedzie.
Wedlug mnie, pieniadze (wyjatkowo) nie sa w tej sprawie najwazniejsze. Nie bralem udzialu w projekcie OO, ale wielokrotnie slyszalem opinie osob, ktore z tego projektu rezygnowaly. Otoz, skarzyly sie one na bardzo restrykcyjna polityke Sun'a, ktora ograniczala rozwoj tego popularnego pakietu biurowego.
Mam nadzieje, ze IBM jednak pozytywnie wplynie na jakosc OO. Prawda jest taka, ze jest to bardzo wazny projekt open source i ma on duzy wplyw na sposob postrzegania darmowego oprogramowania.
Jakoś na tą chwilę nie widzę pozytywnych skutków tego przejęcia.
Sun może w dzisiejszych czasach nie potrafi się dostatecznie promować ale ma świetne pomysły.
Ja widzę jeden. IBM mogłoby zrezygnować z Sunowskiej licencji CDDL :]
A co w CDDL takiego złego, oprócz tego że to nie Jedyna Słuszna GPL?
Generalnie to, że jednym z jej celów było explicite uniemożliwienie włączenia kodu do Linuksa.
to chyba problem linuksa a nie suna? freebsd i pochodne z tym nie maja problemów
>> Generalnie to, że jednym z jej celów było explicite uniemożliwienie włączenia kodu do Linuksa.
GPL nie jest kompatybilny sam ze soba – wersja 1, 2, 3 etecera. Zreszta z tego co pamietam rozwazano wydanie otwartej wersji Solarisa na GPL v3, ale ta licencja nie byla wtedy jeszcze gotowa. W wiekszosci CDDL jest zgodny z GPL v3, ale moge sie mylic, bo alkohol wciaz w modzie.
Podsumowujac to wina zlego Suna i ich cholernej licencji, a nie natury GPLa. Taki argument smieszy mnie tym bardziej, ze FreeBSD cieszy sie z oblugi ZFS.
@Thar: Analogicznie, to GPL zostal stworzony specjalnie po to, aby nie mozna bylo wlaczyc kodu na GPL do projektow na innych licencjach, na przyklad BSD. W tym momencie placze Linuksiarzy, ze "oj, my sami sobie nie umiemy napisac, a wy zli nie chcecie nam dac na naszych warunkach, mimo ze nie dostaniecie ani linijki w zamian" sa lekko zalosne.
Tak, słychać było nawet głosy Linusa, że rozważa przejście na GPLv3, gdyby umożliwiło mu to włączenie ZFS to kodu jądra…
Nie, niezmodyfikowany GPL jest kompatybilny z kolejnymi wersjami – tylko że utożsamiasz kompatybilność z kompatybilnością wsteczną a to nie to samo :]
Nie wiem co masz na myśli pisząc o "winie" – to był po prostu jeden z celów powstania CDDL. Tak jak celem GPL jest uniemożliwienie włączenia kodu do dowolnego systemu zamkniętego, tak celem CDDL jest uniemożliwienie włączenia kodu do dowolnego systemu licencjonowanego GPL.
Thar, bzdury prawisz. Owszem, wśród przeciwników CDDL pojawiły się głosy, że oparcie się na licencji MPL to celowy zabieg, mający na celu uczynić CDDL niekompatybilną z GPL, ale przeciw temu świadczą dwa fakty – Sun już wcześniej swoje wolne licencje (SISSL, Sun Public Licence) opierał na MPL, a także to, że podał dość przekonujące wyjaśnienie, dlaczego akurat ta baza, a nie inna.
A poza tym, nie jest winą CDDL, że CDDL umożliwia mieszanie swojego kodu z kodem na innych licencjach, a faszystowska GPL już nie.
Nie opieram się na głosach przeciwników CDDL a na tym, co powiedziała sama autorka licencji:
http://en.wikipedia.org/wiki/CDDL#GPL_Incompatibi…
Owszem, Simon Phipps odpowiedział potem, że woleli wydać na swojej licencji niż czekać na GPL3, ale ten argument nie wytrzymuje starcia z faktami – gdy już GPL3 się ukazała, nic nie stało na przeszkodzie by użyć jej jako drugiej licencji… Jednak tego nie zrobiono. Oznacza to, że rozważanie GPL czy w ogóle zgodności z GPL było od samego początku mydleniem oczu.
O "winie" zaś napisałem już wyżej.
@Thar: Opierasz sie o tym, co powiedziala wywalona z pracy osoba podajaca sie za autora licencji. Srednio wiarygodne. Natomiast stwierdzenia Stallmana o tym, ze GPL powstalo, aby uniemozliwic uzycie kodu GPL w innych licencjach Open Source, sa zupelnie oficjalne.
Co do Stallmana, to pomijasz istotny – zawsze powtarzany – fragment. Nie chodzi o sprzeciw wobec "dowolnych innych" licencji, a sprzeciw wobec licencji pozwalających na zamykanie kodu czy bezpośrednie użycie otwartego kodu w systemach zamkniętych.
Nie rozumiem tej argumentacji że CDDL jest ok ale wszystko to wina GPL. Przecież to przeczy faktom:
1) GPL powstała przed CDDL — fakt.
2) CDDL uniemożliwia łączenie kodu z GPL (to jest równoważne z: GPL uniemożliwia łączenie kodu z CDDL) — fakt.
3) Linux jest konkurencją dla Solarisa — fakt.
I teraz ludzie, którzy uważają, że CDDL ,,przypadkiem'' jest niezgodna z GPL (bo MPL, po patenty, bo inne głupie wymówki) de facto twierdzą, że decyzja o otwarciu Solarisa została podjęta bez uwzględnienia konkurencji (zostawmy na razie jak dużej). Innymi słowy uważacie kierownictwo Suna za debili.
@maciek: Tyle, ze zadna inna licencja nie jest wirusowa – wiec sprzeciw jest wobec wszystkich innych licencji Open Source, z wyjatkiem tych, ktore pozwalaja na przelicencjonowanie kodu jako GPL i uniemozliwienie w ten sposob powrotu kodu z powrotem do projektu na oryginalnej licencji.
@bies: Klauzule, ktore wedlug FSF powoduja niekompatybilnosc CDDL z GPL, sa w licencji GPL. To GPL, wedlug FSF, zakazuje laczenia kodu z niektorymi licencjami – zadna inna licencja nie ma tego typu problemow.
Aha. Czyli miałem rację kierownictwo i prawnicy Suna to debile bo nie przeczytali GPL przed utworzeniem CDDL. Albo debile kompletni bo GPL co prawda przeczytali ale te klauzule jakoś im ,,umknęły''.
A Ziemia jest płaska i basta! Co kochany? 😉
@bies: Nie, skad. Wiedzieli, ze licencja bedzie niekompatybilna z GPL – ale mieli do wyboru, albo niekompatybilnosc z GPL, albo uniemozliwienie uzycia kodu we wszystkich systemach operacyjnych innych niz Linux, albo zrezygnowanie z dawania ochrony patentowej uzytkownikom. Wybrali imho dobrze – skoro GPL zostalo stworzone specjalnie po to, zeby kod na GPL nie mogl byc wykorzystany przez inne projekty Open Source, po co starac sie, zeby kod innych projektow mogl byc wykorzystany w GPL?
S_trasz_na dezinformacja. GPL wymyślono po to, żeby stworzyć mechanizmm rozwoju wolnego oprogramowania i zapewnić utrzymanie wolności tego softu 'forever', stąd jej, jak to mówią wrogowie, 'wirusowy' charakter (to też czarna proppaganda). Kwestia użycia softu GPL poza społecznością free and open source, była tu bez znaczenia, bo kiedy licencja powstawała prawie cały wystepujący w naturze soft był licencjonowany inaczej.
1) Gdzie źródło mówiące o tym, że Danese Cooper została wywalona?
2) Po co powtarzasz to, co już napisałem 7 postów wyżej?
@JG: Czy zrodla na GPL mozna wykorzystac w oprogramowaniu na licencji BSD? Nie. Apache? Nie. Mozilla? Nie. CDDL? Tez nie. Zadna inna licencja Open Source nie naklada takich restrykcji. GPL to licencja, ktora powstala w celu uniemozliwienia uzycia kodu nia objetego _w innych projektach Open Source_, na innych wolnych licencjach.
Nie. Tylko w tych, z których kod może znaleźć się pod zamkniętą licencją albo z których zmiany nie mogą już wrócić do GPL.
@Thar: Nieprawda. Licencja GPL zabrania na przyklad wlaczenia kodu do projektow na licencji MPL, nawet w przypadku projektow licencjonowanych podwojnie, jak Firefox – mimo, ze ich licencja jest copyleftowa, a zmiany spokojnie moglyby wrocic do oryginalnego kodu, bo MPL nie jest wirusowy.
Przecież licencja GPL nikomu nie zabrania korzystania z objętego nią kodu, raczej przeciwnie, zachęca do użycia i dystrybuowania. Zabrania tylko zawłaszczania tego kodu, przyjmuje, że jak wykorzystałeś kod GPL, to powinienes go licencjonować tak samo. Co w tym złego? przecież nie ma przymusu używania softu GPL. To rozwiązanie ma słuzyć utrzymaniu kodu GPL jako wolnodostępnego dla każdego, kto chce go użyć. Włączenie tego kodu do innego projektu, to z punktu widzenia celu pracy kodera – stworzenia działającego i wolnodostępnego softu – sprawa drugorzędna. Jeżeli ktoś stworzył kod GPL, to wyraźnie wybrał świadomie taki sposób dystrybucji, jaki ta licencja przewiduje. Nie ma przymusu licencjonowania na GPL, jak ktoś to robi, to widocznie ten wariant mu odpowiada. To jest wolny soft, który powinien pozostać wolnym i o to głównie chodzi w GPL. Przypuszczam, że jakby ktoś chciał uzyć go w sofcie inaczej licencjonowanym, np. BSD, to pewnie musiałby, co do użytego kawałka zachować jego licencję, po prostu całość by była licencjonowana w sposób zróżnicowany. To pewnie jest jakieś utrudnienie, ale w żaden sposób nie uniemożliwia użycia. Zatem nie siejmy bez sensu FUDu.
@JG: Licencja GPL mowi (wedlug Stallmana), ze kazdy kod zlinkowany z kodem na GPL musi byc udostepniony na licencji GPL. Innymi slowy, linkowanie kodu BSD z GPL oznaczaloby koniecznosc dystrybucji BSD na licencji GPL, ze wszystkimi restrykcjami narzucanymi przez GPL – a to jest dla projektow na BSD nieakceptowalne. Inne licencje Open Source natomiast nie moga byc linkowane z kodem na GPL, bo nie mozna kodu na nich ich przelicencjonowac na GPL.
A co do "swiadomego wyboru" – na takiej zasadzie, to czepianie sie bezpieczenstwa Internet Explorera nie ma sensu, w koncu kazdy swiadomie wybral przegladarke, ktorej uzywa.
Chciałbym wierzyć, że to co piszesz wypływa z niewiedzy, a nie z zamierzonego kłamstwa. Kod z MPL nie może wrócić do GPL, bo MPL pozwala na łączenie z własnościowymi elementami. Kropka. Z tego powodu kodu GPL nie można włączyć do projektu licencjonowanego MPL, bo, jak już pisałem, celem tej licencji jest uniemożliwienie włączenia kodu do zamkniętych programów, nawet jeśli to włączanie nie jest pełne i pozostaje obwarowane licyencyjnie.
No wiesz, wszystko ma swoje granice, czarna, czy szarą propagandę też lepiej uprawiać inteligentnie. Licencja GPL i interpretacje Stallmana, to nie to samo. Licencja jaka jest każdy może łatwo zobaczyć (cf. Wikipedia). Stallmann, jak każdy, może sobie ją interpretować jak chce – jest wolność słowa – ale sędzią nie jest, a to w sądach kwestia stosowania się do licencji, bądź nie, jest rozstrzygana. Owszem, są różne poglady w związku z linkowaniem, ale kod, to formalnie (co do zewnętrznej postaci) taki sam utwór jak np. esej, czy powieść – generalnie chodzi tu o prawa autorskie. Licencja GPL nie może zmienić cudzych praw autorskich. Takiej mocy to ona nie ma. Chyba nawet Sejm tego nie może.
Niezupełnie, bo w windows chyba nie mozna nie uzywac IE, wg M$ nie da się go usunąć, jest integralny, więc tu nie ma wolności wyboru.
@Thar: W momencie, gdy IBM kupi Suna, nie bedzie juz mialo zadnego powodu, aby inwestowac w technologie na CDDL, czyli ZFS i DTrace. Wiec kod moze i wejdzie do Linuksa, ale bez komercyjnego wsparcia szybko zgnije.
Jeśli zgodnie z tym co cały czas twierdzisz technologie te to najlepsze wynalazki od krojonego chleba, nie widzę powodu żeby IBM miał zrezygnować z ich trzymania.
A jeśli IBM chce opierać się na linuksie i Solarisie, ma dobrą opcję do przelicencjonowania Solarisa na GPL i przeportowania wielu użytecznych rzeczy (nawet rencami społeczności) do linuksa.
Już widzę Linux Zones for Legacy Solaris Applications 😀
@Thar: Jeszcze raz. _Po co_ IBM mialby inwestowac w rozwoj tych technologii, skoro po przejeciu Suna jedyne, z czym moga konkurowac, to komercyjne rozwiazania m.in. IBM-a?
@maciek: Prosciej byloby w druga strone – Linux architektonicznie jest lata za Solarisem, wiec prosciej byloby wziac to, co ma w nim jakas wartosc – czyli drivery – i przeportowac do Solarisa. No ale to sie nie zdarzy.
@Thar
No akurat nad ZFS się sam Linus zachwyca, a chyba nie miałby powodu, by bezpodstawnie chwalić konkurencję. 🙂
ja bym wolał jednak przeportować w drugą stronę.. jakoś nie pałam zbytnią miłością do Linuksa.
Wszystko jedno. ważne by licencje były kompatybilne i copyleftowe, bp kluczem do Wolnego Oprogramowania jest dzielenie się kodem i wiedzą 🙂
@maciek: Problem w tym, ze copyleftowosc akurat _utrudnia_ dzielenie sie kodem. Przykladowo, kod copyleftowego Linuksa nie moze byc wykorzystany w zadnym innym systemie. Z drugiej strony, kod niecopyleftowych BSD – moze i jest wykorzystywany w innych systemach.
@Thar
Lepsze, nie lepsze… kwestia zastosowania i indywidualnej opinii. Rzecz w tym, że kupując firmę, kupujesz głównie jej udział w rynku a co zrobisz z tym udziałem, to zależy głównie od Ciebie. Zniszcz lub przyłącz się – innej drogi nie ma. Zakup firmy przez inną może oznaczać wszystko z tego przedziału, najczęściej trochę i fuzji, i zniszczenia.
Zresztą, procesory SPARC mogłyby zyskać np. na doświadczeniu produkcyjnym IBMa – ostatecznie, nadal sa robione w przestarzałym procesie 65 nm (niektóre nawet 90nm). Tylko po co IBMowi dwie niezgodne ze sobą architektury procesorów…
Nie lubię się powtarzać. Jak chcesz jeszcze raz, to wróć do komentarza i go przeczytaj.
Akcje Suna poszły od wczoraj 40 centów do góry 😉
Sun może i ma pomysły ale przeważnie sprawiają wrażenie że niewiele brakowało a by się udało. Ale się nie udaje do końca. JavaFX za późno. NetBeans za późno. Java też trochę dryfuje. Dopuścili do powstania Androida. OOffice w stagnacji, kto wie czy KOffice mu nie zacznie grozić, zwłaszcza że pewnie względnie łatwo skompilować na windows…
KOffice? Jako użytkownik KDE powiem: nie, a przynajmniej nie w ciągu najbliższych 5 lat. Zagrozić mogło, owszem, ale 8 lat temu – zresztą ZTCW to z powodu KOffice, Sun zaczął wspierać środowisko GNOME.
przecież openoffice nie jest aplikacją gnomową, to gdzie niby wspierają? (na polu pakietów biurowych oczywiście)
Zastanawia mnie panowie co się stanie z AIXem , Solarisem i Opensolarisem 3 odmiany unixa to a dużo jak na jedną korporację , oraz jak potoczą się losy umów suna z hp …….
Jakby nie patrzeć to spekulacje że IBM planuje przenieść swoją działalność na superkomputery i oprogramowanie stają się prawdą …
http://kopalniawiedzy.pl/x86-Power-architektura-p…
IBM ma 4 zyliony zamkniętych systemów operacyjnych, w dodatku wzajemnie niekompatybilnych. Tysiąc otwartych to dla nich pestka 🙂
Ale gafa 😛 Jednak jakby nie patrzeć los projektu opensolaris , sirus i polaris staną się zagrożone ….
Jednak patrząc inaczej może dopiero konkurencja IBM oraz Google zmusi rozbite dystrybucje linuxowe do ścisłej współpracy
Nie bardzo rozumiem… Jak Google ma konkurować z IBM'em?
@Krzabr: Jakiej wspolpracy? W ciagu najblizszych paru lat bedzie sie liczyl RedHat i _byc moze_ (szczerze mowiac malo to prawdopodobne) Ubuntu. Reszta dystrybucji bedzie miala marginalne znaczenie.
@trsh
+Novel
+(może) To co wyrosnie z androida
@ak47: Novell nie ma szans. A Android… No sorry, to nawet natywnego kodu nie umie uruchamiac, i nie ma mozliwosci przeportowania na to czegokolwiek; cale oprogramowanie trzeba pisac od zera.
Novel bez szans? Podzielisz się przemyśleniami?
Co do androida to jest wielka niewiadoma trzeba poczekać jakieś 2 lata aby zobaczyc co z tego wyjdzie.
@ak47: Popatrz, co robi RedHat, zeby zyskac klientow. Popatrz, co robi Novell, i zastanow sie, czemu prawie nic. Nastepnie popatrz na wyniki finansowe jednego i drugiego. Jedyne pytanie to to, czy Novella kupi RedHat, czy ktos inny.
Nad redhatem zastanawia sie oracle :). Zauważ że dzięki umowie z MS Novel wcale nie musi się tak starać jak Red Hat. W dodatku nie od dziś wiadomo że Novel potrafi mieć ciekawe pomysły jednak pion decyzyjny/marketingowy ma do d… W sumie tak samo jak SUN.
I mała uwaga Red Hat w większości jest nastawiony na system linux, novel już nie.
@ak47: Problem Novella polega na tym, ze nie ma nic wartosciowego poza swoim Linuksem. Cala reszta ich oprogramowania, z eDirectory na czele, jest na wylocie, zastepowana rozwiazaniami konkurencji.
Systemami Operacyjnymi ….
Android os został experymentalnie przeprortowany na eee pc , asus zapowiadał że zamierza wydać notebooki wyposażone w Androida jako głowny OS
http://technologie.gazeta.pl/technologie/1,90995,…
Skolei OpenSolaris po upublicznieniu kodu i prac nad nim prężnie się rozwinął developerzy portują go na architekturę z oraz ppc , a w ciągu pół roku stał się drugim opensourcowym unixem pod względem upowszechnienia po linuxie …. Przegonił już rodzine bsd i zbliża się do "ps os" ….
Jeśli IBM będzie go dalej wspierał jak to robił SUN , a prace nad nim nie zwolnią to za 3-4 lata doczekamy się takiej konkurencji 🙂
@Krzabr: To o popularnosci to interesujaca teza, zwazywszy ze kod bedacy czescia BSD masz doslownie wszedzie, wlacznie z twoja komorka, a Solarisa – niekoniecznie.
Ale do rzeczy. Kluczowa kwestia jest _po co_ IBM mialby go wspierac? W przypadku Suna sprawa byla prosta – Solaris to byl Ich System. W przypadku IBM-a Solaris to Kolejny System, Ktory Wzial Sie Nie Wiadomo Skad I Trzeba Go Supportowac. Po co Sun ma go wspierac, zeby wyprzec kogo z rynku? Microsoft? Czym, chyba nie systemem plikow? 😉
Słowo klucz: … drugim opensourcowym unixem pod względem upowszechnienia…
Opensourceowym, nie zamkniętym opartym o BSD 😀
od kiedy BSD jest zamknięte? bsd właśnie jest jeszcze bardziej otwarte i nie zmuszające do absolutnie niczego
@maciek: Darwin jest jak najbardziej Open Source.
trasz: Ale MacOS X już nie 😉 I zupełnie nie odnosi się to do technicznych plusów czy minusów onego systemu, jest on zamkniętym systemem…
@maciek: To, co w Linuksie nazywa sie systemem operacyjnym, w OSX nazywa sie Darwin i jest Open Source. Zamkniete sa wyzsze warstwy, ktorych w Linuksie zwyczajnie nie ma.
Ale czy znajduje swoje miejsce na desktopach? Jego pozycja na distrowatch wygląda marnie.
Z drugiej strony mamy Androida. System na komórki, który do zastosowań w zwykłych kompach nadaje się marnie. Chyba tylko dobra pozycja marketingowa Google skłania ludzi z Asusa do tak dziwnych czynów (aczkolwiek to tylko spekulacje). Wielu marzy się drugi OSX. Ale w wypadku Andorida i branży PC, to nie będzie takie proste…
Na zeszłorocznych unixaliach padło podobne pytanie. Roman Strobl zdecydowanie powiedział (albo ja tylko wyczułem to "zdecydowanie"), że OpenSolaris nie celuje w desktopy, a w deweloperów, przynajmniej na razie. Inną sprawą natomiast jest to, że już teraz sekretarce do pisania tekstów/robienia arkusików w OOo w zupełności wystarcza i nawet nie wiedziałaby, że korzysta ze słonecznego systemu.
Polska sekretarka ma trudniej, bo ktoś musi jej skonfigurować klawiaturę, a problem jakoś wciąż nie może być rozwiązany out-of-the-box (choć ponoć kiedyś już był), nad czym Trochej wielokrotnie ubolewał. Może IBM chociaż to poprawi? 🙂
Coś mi się wydaje że OpenSolaris może podzielić los OS/2 ale ponieważ OpenSolaris jest open 😀 to może grupka zapaleńców będzie kontynuować jego rozwój.
No może jakoś to będzie.
@vries: Oczywiscie. Kod BSD masz… Ile procent desktopow ma teraz Apple, 10%? Dla porownania, kawalki Linuksa znajdziesz na, optymistycznie liczac, dziesieciokrotnie mniejszej liczbie maszyn.
Kiedyś w Computerworldzie był taki proroczy artykuł… o akcjonariuszach i interesariuszach. Jak wygląda tzw. "wolny rynek" i tzw. "kapitalizm" kiedy akcjonariusze nie są interesariuszami, właśnie widzimy… ludzie dla których bogiem jest kwartalne sprawozdanie fundują światu kolejne fuzje a tym samym monopole… ech…
Do przeglądu przed obrazkiem Mao, powstań!
@bies
"Very clever, Worf. Ate any good books lately ?"
O, trekkie… No proszę, wyobrażasz sobie, że decyzje na Enterprise podejmuje ,,rada robotniczo-chłopska^w^w^w naukowo-wojskowa'' zamiast Jean Luca?
Ależ tak to właśnie wyglądało. Nawet por. Data, android, brał udział w podejmowaniu decyzji 😉
Zapieniłeś się, zupełnie nie rozumiejąc o co chodzi…
…Wolny Rynek opiera się o Wolny Kapitał i Wolna Konkurencję.
Kapitał który ma ustawioną odgórnie jedynie słuszną drogą (co kwartał xx % do góry – przypomina Ci to coś ?) nie jest wolny a konkurencja (jakakolwiek) potrzebuje… no cóż, konkurentów. Celem firmy jest przetrwanie i rozwój, celem akcjonariusza – wyłącznie zysk. Czasem i cele i metody są zbieżne, ale zazwyczaj pojawia się konflikt. Dla Firmy jest OK, gdy się rozwija i zarabia coraz więcej – akcjonariusza rozwój itp wali, o ile sam zarabia tyle ile wyliczono a jeżeli może zarobić więcej kosztem Firmy, to ma to gdzieś.
Jean Lucem SUNa jest zarząd, ale ten musi spowiadać się przed Starfleet Command, w tym wypadku Madoff Avenue… tfu, Wall Street.
Tutaj sprawa jest jasna – z rynku niemal napewno znika liczący się gracz i ostatnia bodaj firma która cały stos rozwiązań (od procesorów po aplikacje i wszystko po środku) przynajmniej projektowała sama.
Jaki stek bzdur. Zarząd to wynajęta zgraja która nie ryzykuje niczym. Akcjonariusze ryzykują swoimi pieniędzmi. Dlatego zarząd można wymienić w każdej chwili. ,,Wolny Kapitał'', ,,Wolna Konkurencja'' — towarzyszu Budyń, aleście przodownik ,,Wolnej Myśli Rewolucyjnej''… 😉
Załóż sobie jakąś firmę to pogadamy.
http://gadzetomania.pl/2009/04/02/android-w-netbo…
Teraz na androida czyha HP 🙂
Co do opensolarisa nad jego rozwojem czuwa IAN MURDOCK twórca debiana 🙂 gość który stworzył debiana , poza nim jest kilku niezłych developerów w projekcie nevada http://www.opensolaris.org/os/project/indiana/lea…
Ogólnie opensolaris ma wielu ciekawych developerów i powoli zdobywa pozycje , nawet toshiba sprzedaje laptopy z przeinstalowanym os ….
http://www.opensolaris.com/toshibanotebook/index….
Pytanie tylko ile potrwa doganianie linuxa ? Są 3 ciekawe distra nexenta która może korzystać z paczek debiana , belenix który przypomina wiele distr linuxów no i milax coś podobnego do dsl ….
Problemem jest głownie czas i zdolni developerzy …..
ale jestem dobrej myśli poczekajmy do wydania czerwcowego osol , w listopadzie pozytywnie zaskoczył wielu , to zobaczymy jak będzie teraz
Co do ZFS powoli przenoszą go do rodziny bsd (free i net) w psbsd instalator daje mozliwość wsparcia dla ZFS więc powinien przetrwać
A może IBM zrobi kompletnie inaczej i jeszcze mocniej wesprze zfs , javę oraz solarisy ? Któż wie ….
A Amerykański Urząd Antymonopolowy nie zgodzi się na kupno i tyle będzie z ekscytacji użytkowników. Panowie, opadnijcie! 😉
Celna uwaga, oby ostatecznie trafna 🙂
http://gadzetomania.pl/2009/04/02/android-w-netbo…
Android się rozrasta , co do opensolarisa to projekt indiana ma świetnych developerów w tym Iana Murdocka powinni dać sobie rade , jedynym problemem jest to że prace mogą się spowolnić .
Co do urzędów antymonopolowych to czytałem że IBM ma się zobowiązać do kupna suna mimo problemów z legalizacją tego zakupu …. a sun ma posiadać sporą autonomię i zajmować się sprzętem .
Tylko zastanawia mnie dlaczego sun robi to akurat w tym momencie , kiedy ma system świetnie dopracowany operacyjny z dużym uznaniem adminów i cloud computing sprzedają coraz więcej superkomputerów a wartość firmy wzrosła o 10% ……
Zrozum, to nie SUN to robi, tylko jego właściciele dla których firma jest tylko znaczkiem indeksu giełdowego – i chyba logiczne, że najwięcej kasy zainkasują za firmą która jest w możliwie najlepszej kondycji…?
Sun to robi. Bo Sun to jego właściciele, nikt inny.
To bardzo odważne stwierdzenie. Naprawdę myślisz, że człowiek, któremu zdarzyło się kupić na giełdzie akcje jakiejś firmy, tak bardzo się z nią identyfikuje, żeby sam o sobie powiedział, że stanowi jej część?
@bies
Ty chyba SUNa z SASem pomyliłeś. Ale zapewne chętnie wykażesz nam swoją rację, podając bieżący rozkład akcji SUNa.
Nie chodzi o identyfikację. Chodzi o władzę. Jak ktoś ma pięć akcji na krzyż to oczywiście nic nie znaczy. Ale 5% akcji daje władzę. I to jest ważniejsze niż dowolne identyfikowanie się i bycie ,,częścią''. ,,Państwo to ja.'' A nie: ,,jestem częścią państwa''.
http://www.computerworld.pl/news/343141/IBM.i.Sun…
Nie wspomnę o Ultra Sparc II który ma możliwość działania jak mainframe echh
Widziałem tabelke z Grudnia
Linux miał koło 0,8% a sunos 0,01% bsd nie było wogóle wypisane . Jak znajde tą tabelke to pokażę 🙂
Co do suna może być wykupiony przez ibm ale nie włączony , co by było najlepsza opcją dla opensource
dla Javy to dobra infomracja. IBM próbował na własną rękę naprawiać błedy Sun'a, przez co ten drugi groził cofnięciem mu na nią licencji. Sam Sun nie był dotąd skory to rewolucji w ramach JVM bo to złamało by kompatybilność i zniechęciło klientów, którzy używają jej na middleware – a to główne źródło dochodów Sun'a. Paradoksalnie więc, sukces Javy był dotąd jej przeszkodą w dalszym rozwoju. Być może teraz priorytety dla zespołów związanych z rozwojem Javy zostaną przez IBM przedefiniowane.
Szkoda, że IBMowa implementacja Javy jest zamkniętym, własnościowym oprogramowaniem 🙁
@mantrid: Dla Javy to fatalna informacja, bo od tego momentu Java nalezy do jednej firmy, ktora moze z nia zrobic, co jej sie zywnie podoba. Identycznie jak Microsoft z .NET.
@mantrid
Czy możesz doprecyzować ? Akurat JVM zmieniała się dość intensywnie. To co taszczy za sobą rosnący bagaż, to biblioteka standardowa raczej…
Jeżeli mieliby robić coś równie drastycznego, to równie dobrze mogliby postawić na zupełnie nowej maszynie wirtualnej nowy język (Scalę?)i tylko dorobić jakąś protezę pt "limited compatibility mode" czy coś…
http://redakcja.pccentre.pl/rucex/aktualnosci/bad…
Oto link bsd nie jest uwzględnione czyli ma poniżej >0,01%
Dane są liczone jako cały system z gałęziami i dystrybucjami
@krzabr: I to jest wykres czego dokladnie, i w jaki sposob badania sa robione?
Bo jesli chodzi o popularnosc na hostingach, to z badan Netcrafta wylania sie nieco inny obraz:
http://news.netcraft.com/archives/2009/04/01/most…
Z tego może conajwyżej wynikać, że fribiesdi jest najlepsze, a nie najpopularniejsze 😉 Co conajwyżej może być dowodem na to, że jakość nie idzie w parze z popularnością 😀
Chociaż ja tam widzę, że pierwsze 4 firmy w tabelce mają taki sam odsetek Failed req 😀 A tylko 2 z nich używają FreeBSD 😀 I – co zabawne – istotnie żadna nie używa Solarisa! I co Solarisom po ich Fault Management Architecture, jak nie są na liście Netcrafta 😀 😀
@maciek: Spytalem o to, co bylo liczone, bo nie ma sensu patrzec na przyklad na popularnosc na desktopach – i tak jedynym uniksem, ktory ma jakies szanse na desktopach, jest OSX. Dla BSD czy Solarisa istotne sa co najwyzej desktopy developerow i administratorow.
A co do failed requests – popatrz na czas odpowiedzi. 😉
Solaris z resztą – w odróżnieniu od Linuksa – nie aspiruje z resztą do desktopów innych niż "deweloperskich" 😉
Tak, FreeBSD jest najlepsze na świecie jeśli chodzi o webhosting według rankingu Netcrafta, i tak, FreeBSD jest fajne.
http://www.opensolaris.org/jive/thread.jspa?threa…
Dyskusja o fuzji na forum opensolarisa , padają ciekawe wypowiedzi , warto się zagłębić jeśli się zna angielski
http://www.nasdaq.com//aspxcontent/newsstory.aspx…
🙂 Sun Rejceted
raczej nie będzie tego przejęcia: http://www.nasdaq.com//aspxcontent/newsstory.aspx…