Podczas konferencji deweloperskiej w San Francisco, kierownictwo firmy Intel, ogłosiło swoje plany dotyczące wprowadzenia na rynek nowych telefonów korzystających z mikroprocesorów Intel Atom i działających na systemie operacyjnym Android OS. Nowe urządzenia mają zadebiutować na rynku w pierwszej połowie 2012 roku.
Takie posunięcie ma ustabilizować pozycję Intel Corporation na dynamicznie rozwijającym się rynku smartfonów. Zneutralizowanie aktualnego lidera nie będzie jednak takie proste biorąc pod uwagę partnerstwo ARM Holdings i Microsoftu.
Google & Intel – partnerstwo idealne
Google i Intel zapewnili, że współpraca będzie dotyczyć między innymi optymalizacji działania Android OS na energooszczędnych chipach Intel Atom.
Głównym problemem uniemożliwiającym przebicie się na rynek smartfonów był fakt, że stosowana do tej pory architektura (x86) wymagała zbyt dużo energii, co w konsekwencji przekładało się na krótki czas pracy urządzeń. Problem ten da się łatwo rozwiązać wprowadzając procesory Atom do urządzeń mobilnych.
Nowa-stara platforma
Do tej pory zadanie przystosowania systemu Android do pracy na wykorzystywanych chipach należało do producentów urządzeń, jednak kolejne wersje systemu operacyjnego Google’a będą optymalizowane również pod kątem współpracy z mikroprocesorami i technologiami firmy Intel.
Jest to klarowna odpowiedź gigantów na zaprezentowany niedawno system Windows 8, współpracujący z procesorami ARM.


Poważna firma bez zdrajców z microsoftu na fotelach kierowniczych, to wybiera Androida.
A akcjonariusze Nokii chyba nie widzą, że niedługo ich firma napompuje góry pieniędzy w microsoft dostając w zamian kulawego windowsa, zamiast wziąć darmowego Androida i gonić resztę producentów. A potem będzie betonowanie "wadliwych" telefonów, a wartość firmy poleci do zera. Zostaną może jakieś patenty, o które jeszcze ktoś powalczy, i będziemy mogli w Wikipedii dopisać rok zamknięcia Nokii.
Za twoją tezą przemawia fakt, że większości firm nie robi trudności wydanie telefonów z Androidem i równocześnie innych z WM, a na dodatek ze swoim własnym systemem (np. Bada). Tymczasem Nokia chce stosować wyłącznie monogamię. Czy to ma coś wspólnego z dbaniem o dobro firmy. Powinni wypuścić testowo telefony z Androidem i WM7 i zobaczyć który przyniesie im więcej korzyści. Tymczasem idą w objęcia Microsoftu, bez wizji co zrobić jeśli WM7 nie spełni ich oczekiwań.
Oczywiście. To właśnie jest potwierdzeniem, że Nokia nie jest już suwerenną firmą.
a tymczasem dzisiaj Google przegrał sprawę z Oraclem odnośnie javy.
"tymczasem dzisiaj Google przegrał sprawę z Oraclem odnośnie javy."
Bzdura.
@_asd
Jak się nie ma do powiedzenia nic mądrego, to trzeba powiedzieć cokolwiek, nie?
"Za twoją tezą przemawia fakt, że większości firm nie robi trudności wydanie telefonów z Androidem i równocześnie innych z WM, a na dodatek ze swoim własnym systemem"
Nie robiło. Obecnie wydanie czegokolwiek z Androidem praktycznie gwarantuje propozycję nie do odrzucenia od Microsoftu oraz próby zablokowania (niektóre zresztą skuteczne) produktu przez Apple. Nie wnikajmy czy to dobrze czy źle, takie są fakty w roku 2011 – do darmowości Androida trzeba doliczyć spore wydatki na prawników, zapewne opłaty licencyjne dla MS i szanse przeleżenia towaru w magazynie pod kluczem. Pomoc dla producentów ze strony Google jest z kolei, delikatnie mówiąc, anemiczna.
Dla porównania: ryzyko ataku patentowego w przypadku użycia WP7 jest dokładnie zerowe (oczywiście nie dotyczy to samego sprzętu) – w umowie licencyjnej MS przejmuje całkowitą odpowiedzialność za swój produkt. W czasach gdy ataki patentowe przestały być domeną trolli, szykuje się wojna gigantów w której Google jest (i nawet po sfinalizowaniu kupna MMI będzie) gigantem najsłabszym ochrona zapewniana przez MS ma spore znaczenie.
To już nie jest rok 2009, kiedy Android był fajnym darmowym systemem dla smartfonów, nic tylko brać i się cieszyć. Dziś Android to spore ryzyko a jak się skończą patentowe wojny nie wie tak naprawdę nikt. Do tego jest jeszcze proces z Oraclem, który może mocno nabruździć.
Nokia z kolei, właściwie na własne życzenie, znalazła się w sytuacji tragicznej – żaden z jej systemów nie nadaje się do użytku, Androida dziś strach brać, zostaje crapowaty WP7. Nie wiem czy mają wizję co zrobić – może z Androidem chcą zaczekać aż się wyjaśni jego sytuacja prawna. Na dziś byłoby to rozsądne podejście.
Dlaczego więc nie boi się Intel? Z artykułu nie wynika jasno czy planuje sam sprzedawać urządzenia dla użytkowników końcowych czy być dostawcą procesorów dla producentów tych urządzeń. Biorąc pod uwagę doświadczenia Intela w tych rolach, myślę, że jednak druga opcja jest bliższa prawdy i w tym wypadku Intel jest względnie bezpieczny. Właściwie tylko całkowite zniszczenie Androida w obecnych wojnach by sprawiło, że poniesie istotną stratę – ale Android niemal na pewno przetrwa, pytanie jest tylko jak bardzo poobijany.
Jak byś nie zauważył, te patenty działają tylko w stanach. A tam działa tylko Motorola, będąca już własnością Google.
Reszta świata ma gdzieś te patenty.
A europejski proces Apple vs Samsung o Galaxy S2 pokazał, że wszystkie roszczenia Apple są bezzasadne – ogromną większość zarzutów odrzucono, a nawet wyśmiano (sic!). Samsung niby proces przegrał, ale tylko z powodu jednego patentu (metody przesuwania zdjęć w galerii), który obejść można wydając małą aktualizację dla Androida. Więc tak na prawdę przegranym jest Apple.
Ani Apple, ani Microsoft nie mają szans podskoczyć Androidowi poza usa. A jeśli wywołają wojnę patentową z producentami telefonów w ameryce, to sami w niej szybko zginą. Androida da się zmodyfikować, bo obchodził ich śmieszne patenty, a w zamian oni nie będą mogli wyprodukować żadnego telefonopodobnego sprzętu. Ot chore amerykańskie patenty – ale kto mieczem wojuje, od miecza ginie.
Więc skończy z tym FUDem.
Google dobrze wie co robi i jak się zabezpieczyć przed takimi sępami.
"Jak byś nie zauważył, te patenty działają tylko w stanach. A tam działa tylko Motorola, będąca już własnością Google. Reszta świata ma gdzieś te patenty. "
Bo oczywiście nikt nie chce sprzedawać w Stanach.
I nie, Motorola nie jest jeszcze własnością Google i jeszcze przez kilka miesięcy nie będzie.
"Samsung niby proces przegrał, ale tylko z powodu jednego patentu"
To przecież na tym polega – rzucają 10 patentów, w 9 przegrywają, 1 zostaje i paraliżuje na kilka miesięcy sprzedaż Samsunga albo zmusza do wycofania produktu ze sprzedaży i wystawy. Myślałeś, że na czym? A Apple ma patentów dużo.
No i nie przegrał procesu, na razie tylko Apple wygrał zabezpieczenie powództwa w dwóch europejskich procesach, zanim się te procesy skończą, mogą minąć lata.
"który obejść można wydając małą aktualizację dla Androida."
Co oznacza konieczność albo wywalenia partii sprzętu na śmietnik, wiezienia jej z powrotem do fabryki dla wgrania aktualizacji, albo wgrywania aktualizacji w Europie. Nie mam pojęcia, która opcja jest najtańsza, ale podejrzewam, że pierwsza.
Można sobie co prawda wyobrazić, że sąd zgodzi się na sprzedaż sprzętu bez update w nadziei, że ten zostanie wgrany po aktywacji, ale nie zakładałbym się o to.
Poza tym po aktualizacji Apple może znaleźć znów jakieś 10 patentów, z których 9 sąd wyśmieje a dziesiąty spowoduje zakaz importu.
"Ani Apple, ani Microsoft nie mają szans podskoczyć Androidowi poza usa."
Tak, oczywiście nikt absolutnie nie płaci MS opłat za licencję na patenty, które narusza Android. Poza kilkoma mało znaczącymi amerykańskimi młotkowniami, takimi jak HTC, Acer czy Onkyo, oczywiście.
"Google dobrze wie co robi i jak się zabezpieczyć przed takimi sępami."
Jak się zabezpieczyć może wie – ale taki Samsung musi radzić sobie sam, HTC musiał też przez dłuższy czas. Google się ruszyło, dopiero gdy HTC zagrażał ban importowy ze strony Apple.
Wynik procesu z Oracle też nie jest wcale pewny (uważam, że Google ma spore szanse na zwycięstwo, większe niż Oracle, ale dużych pieniędzy bym na to nie postawił).
Intel akurat już ma strategiczną współpracę z MS. Dobrze pamiętam jak Asus chciał pokazać netbooka na ARM z Linuksem, przedstawiciele MS i Intela przedstawili firmie ofertę nie do odrzucenia. I Smartbooków jak nie było tak nie ma.
Idź sobie do Media Marktu – dowolnego.
W większości znajdziesz tablet Asus-a, z taką sprytną stacją dokującą, która przypomina klawiaturę.
Całość wygląda identycznie jak netbook (+ dotykowy ekran) no i jest zbudowana w oparciu o ARMa (Nvidia Tegra2) oraz działa pod Androidem.
Does not compute! Does not compute!
A gdzie MeeGo? Ja chcę prawdziwego Linuksa a nie jakąś podróbkę. 🙁
Ale niech będzie, niech pojawi się z Androidem byle bez blokad to zrobi się po swojemu. Do atomowej platformy chyba będzie łatwiej ze sterownikami.
"Do atomowej platformy chyba będzie łatwiej ze sterownikami."
Niby dlaczego? Toż to wszystko co czyni z telefonu telefon nie jest zależne od architektury procesora.
Strzelam, że łatwiej, bo chociażby sterowniki do głupiego układu graficznego są otwarte i ogólnie dostępne. Z układami Power nie jest to takie oczywiste. Poza tym, nie kto inny a sam Intel zaczyna maczać w tym palce, a oni mają własne rozwiązania do większości potrzebnych rzeczy. Więc założenie ze sterownikami jest bardzo mocno ugruntowane, taką mam przynajmniej nadzieję.
Sterowniki intela do grafiki tylko 2d są dobre, 3D ledwo działa.