Dziewiątego lipca bieżącego roku ludzkość otrzymała w prezencie kolejną wersję kandydującą środowiska graficznego KDE.
Kalendarz wydań dla tego środowiska nie przewidywał wydania tej wersji, jednak ostatecznie ktoś zadecydował inaczej, i kolejna wersja kandydująca ukazała się. Nowe wydanie nie wnosi zbyt wiele nowych rozwiązań, jednak poprawia całkiem sporą liczbę błędów.
Twórcy KDE zachęcają do pobrania, testowania i zgłaszania ewentualnych błędów w nowym „jeszcze lepszym” środowisku. Ostrzegają jednak, że wciąż jest to wersja niestabilna, nienadająca się do codziennego użytku.
Jeśli jednak czujesz się na siłach i nie straszne są Ci niespodziewane awarie pobierz i skompiluj swoje jeszcze nowsze i jeszcze ulubieńsze środowisko graficzne.


"Ostrzegają jednak, że wciąż jest to wersja niestabilna" – niestabilna wersja kandydująca do wydania jako stabilna. Nieźle. 🙂
Rzeczywiście jakoś to głupio brzmi i wygląda. 😀 Tak trochę poprawiłem, żeby komentarz nie stracił na wartości. 😀
Wydaje mi się, że jednak to przekreślenie jest zbędne, po prostu to usuń i będzie dobrze. 🙂
Nie, to nie brzmi i wyglada glupio, raczej prawdziwie 😉 Glupio brzmi i wyglada "zgłaszania ewentualnych błędów" ze wskazaniem na "ewentualnych".
co nieźle? w RC to normalne. W alphach, betach skupiają się głównie na nowościach (poprawiając część błędów) a w RC poprawiają tylko błędy. To normalny cykl.
Nie mam ochoty ci tego tłumaczyć, szczególnie, że wygląda mi to na zwykłą prowokację. Cytuję z z ang. wiki: “The term release candidate (RC) refers to a version with potential to be a final product, ready to release unless fatal bugs emerge. In this stage of product stabilization (read QA cycle), all product features have been designed, coded and tested through one or more Beta cycles with no known showstopper-class bug.”
Może w produktach komercyjnych, w KDE to znaczy to co gothmori napisał 😛
a czy przez drobne błędy program nie może być niestabilny?
W RC szukane i znajdowane są zarówno drobne jak i krytyczne błędy, nie tylko w KDE.
milestone, alpha itd to wersje koncepcyjne w których często panuje jeszcze burza mózgów (w wersji alpha często znany i ustalony jest już kierunek tej burzy mózgów) , beta zawiera już ściśle ustalone plany do realizacji i główną cechą tych wersji są nowe funkcje. Wersja RC to już zupełnie zamrożony kod w którym szuka się tylko i wyłącznie błędów.
W różnych korporacjach (/projektach), różnie interpretuje się wszystkie pojęcia. W sytuacji np. windowsa zmiany w strukturze zaszły nawet w wersji kandydującej.
Ale bananikus pieniacz uważa inaczej i wszyscy którzy się z nim nie zgadzają chcą go sprowokować.
Jak dla mnie kandydujący-do-wydania to wersja w której nie widać już błędów (na pierwszy rzut oka). Ale w open-source to chyba nie obowiązuje. Czasami szkoda :/
"której nie widać już błędów" – nie widać ale nadal się ich szuka. Po to właśnie jest RC, szukamy ostatnich błędów, jeśli ich nie ma produkt jest gotowy.
"Ale w open-source to chyba nie obowiązuje" – bzdura. Zarówno w projektach opensource'owych jak i zamkniętych i komercyjnych znajduje się błędy krytyczne w wersjach beta, RC i finalnych. W opensource jest na tyle lepiej że…
Na załatanie luki nie trzeba czekać półtora roku, bo ktoś kombinuje od razu po znalezieniu żeby je załatać.
http://vbeta.pl/2009/07/10/microsoft-przyznal-ze-…
Ja nie rozumiem, ludzie czepiają się opensource, jakby mieli płacone za to od tych wszystkich korporacji… -,-
"..niestabilna wersja kandydująca do wydania jako stabilna. Nieźle. "
W kilku prostych słowach udało Ci się podsumować całego Linuxa 😉 .
RC2 i wciąż nie przywrócili protokołu GG w Kopete…
Nie mam ochoty ci tego tłumaczyć, szczególnie, że wygląda mi to na zwykłą prowokację. Cytuję z z ang. wiki: "The term release candidate (RC) refers to a version with potential to be a final product, ready to release unless fatal bugs emerge. In this stage of product stabilization (read QA cycle), all product features have been designed, coded and tested through one or more Beta cycles with no known showstopper-class bug."
Napisali że KDE 4.3 RC2 to 4.2.96, na serwerze jest wersja 4.3.60svn992161 czyli tak jakby wersja alpha/beta 4.4 ??
Gdzieś już dzisiaj czytałem, że branch 4.3 jest już od RC, a aktualnie trunk to przyszłe 4.4.
@jakub: chyba coś Ci się pomieszało – trunk to stabilna gałąź więc pewnie jest to 4.3 (główna), a w branch jest rozwojowy 4.4 ;]
@pijaczek: jednak jakub ma racje nie ty -> patrz websvn.kde.org
trunk to nigdy nie jest stabilna gałąź. Jak sama nazwa wskazuje, to jest pień – czyli baza, od której odcinane są gałęzie mające np. przerodzić się w wersje stabilne. trunk jest tak bardzo niestabilne, jak to możliwe. Zawsze ma wszystko najnowsze (a więc i najbardziej zabugowane).
@mgol: trunk to jak mówisz pień z którego robi się branche dla mniejszych projektów i tam się je rozwija i dopiero jak dojrzeją i są stabilne wchodzą do trunk'a (pnia) i trunk musi być utrzymywany stabilny bo jeśli nie wszystkie pochodne branche będą musiały naprawiać te same błędy – pień to baza programu z którego robisz rozwojowe rozgałęzienia.
Masz rację, akurat mam skompilowaną wersję 4.3.60 i w KDE wygląda to tak: "Wersja 4.3.60 (KDE 4.3.60 (KDE 4.4 >= 20090624))".
Świetne wydanie, zyskuje praktycznie wszystkie funkcje w stosunku do KDE 3.5
Już od wersji 4.2 było stabilne i używalne.
Od wersji 4.3 nie ma powodów do nie używania tego środowiska graficznego.
Gorąco polecam, w openSUSE wersje KDE często są wcześniej od oficjalnych zapowiedzi 😀
Tak było z RC2 na przykład. RC1 było pod koniec dnia na OBS 🙂
A co z wydajnością?
Tylko z tym wcześniejszym pojawianiem się jest niestety tak, że dystrybucje (albo raczej niecierpliwi paczkujący) czasem wydadzą wersję, która nie jest tak naprawdę tą, której numerek posiada (pomijając już różnego rodzaje łatki i modyfikacje własne). Czasami nie zawiera jakichś poprawek lub innych zmian…
Ostatnio Aaron Seigo na to narzekał na swoim blogu, bo ludzie zgłaszali przez ten problem błędy dla RC (bo tak się przedstawiała), które zostały poprawione już przed jej oficjalnym wydaniem (ale już po stworzeniu paczek)…
A która to wersja OpenSUSE? Stabilna 11.1 czy 11.2?
LMAO, jest sporo powodów do nieużywania tego czegos.
U mnie na archu już leci aktualizacja (kdemod) ver 4.2.96. Używam rc1 i jest dość stabilna i da się używać. Nie mam problemu oprócz programu konsole w którym są beznadziejne czcionki i wszystko jest źle wyświetlane ale oprócz tego jest spoko.
wyrzuć konfig konsole, u mnie pomogło. potem wystarczyło ustawić od nowa czcionki w konfiguracji.
Już sobie poradziłem dzięki.
Niestabilne, zabugowane, a w dodatku ociężałe. A ludzie narzekają na viste. Jednym słowem Linux 🙂
To dobrze wiedzieć :]. Na szczęście używam Ubuntu.
😉
KDE 4.3rc2 działa bez zastrzeżeń. Nawet efekty pulpitu stały się używalne i (o zgrozo!) przydatne. Gorąco polecam. 😉
Ja czekam na stabilne efekty od pierwszych wydań KDE 4.0 i niestety jak dotąd zawsze coś się chrzaniło (4.0 z efektami bodajze nie odtwarzal filmow, 4.2 wieszal kompa po ok ~0,5h).
Mimo wszystko jestem optymista i wyproboje jak tylko bedzie okazja 🙂
U mnie średnio. Pobawiłem się na Archu.
Wadą zasadniczą KDE4 jest jego okrucieństwo wobec CPU. Mam dwurdzeniowego Athlona i KDE4 często go katuje na sekundę, dwie – podbija zaużycie do 80%, 90% na chwilkę. Potem spoko. Ale przez ten czas mój laptop zaczyna dmuchać wentylem. Irytujące to. Na GNOME miło cichutko buczy.
A patrzałeś co ci żre dokładnie tego procka tak? U mnie nic takiego nie występuje, czasem nepomuk jedynie potrafił się zadławić, ale to dlatego, że indeksował mi wszystkie SVNy, bo zapomiałem je odznaczyć w ustawieniach.
Co to za wytlumaczenie. Karygodnym jest by nepomuk/strigi mialy gdzies czy cos robisz lub na kompie lub nie, i tak wezma sobie 100% procka oraz i/o. Taki proces powinien byc przezroczysty dla uzytkownika. Na dodatek maja jeszcze czelnosc publikowac wyniki benchmarkow, z ktorych to wynikia, ze strigi jest najskuteczniejsze.
Tylko, że ja nie miałem na myśli 100%, ale 50 – 75% przy bardzo wielu plikach do zaindeksowania. Gdy nic nie indeksuje to nic nie bierze. Pamiętaj o tym, że to nie jest wersja finalna i jak to bywa z KDE może zawierać sporo błędów.
Używałeś chociaż strigi, że twierdzisz, że jest nieskuteczne? Jak dla mnie najlepsza "indeksowarka" jaką miałem okazję używać…
Jeśli chodzi o benchmarki, to se chyba wyników nie wymyślili, tylko je czymś mierzyli….
Bananikus, Strigi wezmie tyle ile moze. Jesli nie bierze 100% proca to znaczy, ze i/o nie wyrabia, co jest jeszcze gorsze dla usera (schedulery i/o ssa palke) i mu np skacze kursor (KDE4 cierpi na szczegolna przypadlosc zdychania podczas intensywnych operacji dyskowych).
Niefortunnie sie wyrazilem mowiac "skuteczne". Oczywiscie mialem na mysli wydajnosc (szybkosc indeksowania), ale to chyba jasno wynikalo z kontekstu wypowiedzi.
http://www.kdedevelopers.org/node/2639
Zrobiłem sobie mały teścik i w sumie masz rację. Nawet youtube mi się trochę zaczęło dławić jak kazałem mu indeksować moje SVNy.
Jest jeszcze jedna kwestia strigi != nepomuk. Może to być wina nepomuka, zastanwiam się też czy może to być wina soprano. Przeważnei standardowo do soprano jest doczepiany backend redland na którym nepomuk jest praktycznie bezużyteczny, gdy wgrasz sobie backend sesame to śmiga pięknie. Nie wiem czy to może mieć na to wpływ, w Archu nawet nie ma tego pakietu, sprawdzę na opensuse czy będzie lepiej na tym sesamie.
Starałem się używać strigi na 4.2 i dla mnie było słabiutkie. Owszem ścieżki do plików zindeksował ładnie, ale z zawartością plików radził sobie bardzo słabo. Miałem równolegle odpalonego beagle i ten radzi sobie świetnie , wyszukuje każdy plik pdf /doc etc. po dowolnym fragmencie tekstu. Poza tym beagle ładnie oddaje procesor gdy użytkownik pracuje intensywnie z daną aplikacją, strigi tego nie robi. Strigi nie wyrzuca także z indeksu nieaktualnych danych co po pewnym czasie skutkuje 0.5 Gb i ciągle rosnącym indeksem. Przetestuję ponownie jak wyjdzie 4.3 z ciekawości czy coś się polepszyło.
Też właśnie się bawie na Archu. Jest super, fajnie wygląda, z pierwszych testów zachowuje się bardzo stablinie. Jednakże do codziennego użytku zainstaluję sobie przy wymianie sprzętu. Póki co mój Barton 2500+ nie wyrabia 😐 KDE 3.5.10 to dla niego maximum.
"Jest super[…] Barton 2500+ nie wyrabia"
/No further question, your honor.
"No […] honor"
Właśnie widać.
No to masz jakiś problem ze sprzetem, bo u mnie na dwurdzeniowym Intelu procek przy zabawie żelującymi oknami sięga max. 30 %. Karty graficznej też nie mam zajebistej, bo INTELA 950
Szkoda, że K3B w miejscu. Coś chyba Mandriva nie daje swobody Sebastianowi 😉
Trzeba zagonić jeszcze jakichś deweloperów do pomocy Truegowi. 😉
Nie wiem jak to jest wypalaniem płyt w nowej wersji (niedługo będzie co wypalać, to się zobaczy, ale pewnie działa), ale przynajmniej się uruchamia (chociaż jak miałem podłączony nieco "padnięty" napęd dodatkowo, to zawieszało system). 😉
Ja zainstalowałem K3b 1.66 i wypaliłem jedną plyte dvd z danymi. Ku mojemu zaskoczeniu proces zakończył się pomyślnie.
Szkoda, że nie widziałeś miny Truega 😉