Z początkiem bieżącego roku Fundacja Wolnego i Otwartego Oprogramowania rozpoczęła realizację projektu „Monitorowanie zamówień publicznych na oprogramowanie komputerowe przeprowadzanych przez jednostki administracji rządowej i samorządowej”. Roczny projekt stanowi kontynuację ubiegłorocznego projektu „Prawidłowe przetargi publiczne na narzędzia informatyczne”.
W ramach projektu przewidziane jest – prócz monitoringu przetargów – podejmowanie działań interwencyjnych w przypadku stwierdzenia naruszeń Prawa zamówień publicznych, z naciskiem na przetargi o wartości powyżej 50 tys. zł., prowadzone przez urzędy szczebla centralnego i wojewódzkiego oraz urzędy największych miast. Duże zakupy oprogramowania, dokonywane przez te instytucje w największym stopniu rzutują na kształt, jaki przybiera informatyzacja administracji.
Będziemy przy tym podkreślać korzyści, jakie może przynieść administracji rządowej i samorządowej wdrażanie wolnego i otwartego oprogramowania, a w przypadku przetargów na przygotowanie oprogramowania na zamówienie – zakup programu włącznie z autorskimi prawami majątkowymi oraz gwarancją pełnego dostępu do kodu źródłowego, a nie tylko licencji (prawa do użytkowania). Przetargi ogłaszane z naruszeniem przepisów PZP oraz informacje o naszych interwencjach i ich efektach będą przez cały rok opisywane w serwisie PPP IT. W działaniach prawnych wspierać nas będzie – jak w poprzedniej edycji projektu – Kancelaria Radcy Prawnego Rafała Malujdy.
Ponadto zostaną przygotowane dwa półroczne raporty analityczne które będą zawierać analizę sytuacji na rynku zamówień publicznych IT. Raporty będą bezpłatnie udostępnione w serwisie PPP IT. Cały czas dostępne są trzy publikacje, opracowane w ramach poprzedniej edycji projektu: „Prawne aspekty zamówień publicznych na oprogramowanie” Krzysztofa Siewicza, „Zamówienia publiczne na oprogramowanie – aspekty technologiczne i finansowe” Tomasza Barbaszewskiego oraz raport z prekursorskich w skali kraju badań pt. „Wykorzystanie wolnego i otwartego oprogramowania w rządowej administracji publicznej”, przeprowadzonych wspólnie z renomowanym instytutem badawczym Pentor RI.
Najciekawsze informacje będziemy publikować także na łamach OSnews.pl – zapraszamy do lektury i zachęcamy do komentowania.
* * *
Projekt jest realizowany przez Fundację Wolnego i Otwartego Oprogramowania przy wsparciu udzielonym przez Fundację im. Stefana Batorego w ramach programu „Demokracja w działaniu”


Ja mam pytanie do osób, które stoją za tym projektem.
Czym zastąpicie oprogramowanie takie jak:
1. Baza danych Oracle – zakładając, że oprogramowanie z niej korzystające nie potrafi korzystać z innej bazy.
2. System informacji prawnej.
3. AutoCAD.
4. Autodesk Inventor.
5. Cały system informatyczny oparty na Active Directory, urząd chce dokupić 5 licencji do posiadanych już 500.
6. Sprzęt, który działa tylko i wyłącznie pod Windows i nie chodzi mi o drukarki czy skaner, ale np. o jakieś zrobotyzowane stanowisko.
Open Source jest fajne, ale nie wszędzie można i należy je stosować.
Ja mam pytanie do osób, które stoją za tym projektem.
Dzięki za informację.
Hmm nie wkleiło dalszej części.
Pytania:
1. Czym zastąpić bazę oracle.
2. AutoCAD i Inventor.
3. Lex.
4. Systemy do obsługi automatyki budynku.
Przykłady można mnożyć.
Zamawiamy 100 Mercedesów E200CGI, bo
1) wszyscy nasi znajomi dostarczyciele pizzy wymagają, byśmy mieli właśnie Mercedesa
2) już od słynnej bitwy w r. 1410 albo jeszcze dłużej używamy wyłącznie Mercedesów
3) gdybyśmy kupili coś innego (np jakiegoś SUVa albo Coupe), trzeba by przeszkolić personel a to przecież kosztuje
4) Mercedes jest po prostu najlepszy, w każdym salonie sprzedaży możesz o tym usłyszeć.
Dlatego zastąpienie go jakimś Audi A8 lub BMW750 jest w tej sytuacji absolutnie niemożliwe! Ewentualnie zgodzimy się na samochód równoważny Mercedesowi E200CGI ale musi być zgodny z autoryzowanym serwisem Mercedesa i być nie gorszy niż E200CGI.
No i na tym polega absurd, że będąc prawnikiem i chcąc Lexa nie można tego oficjalnie napisać.
Po za tym cena to nie wszystko. U nas przetarg wygrało Deawoo, a w Czechach VW – skutki są widocze. Zawsze się tak dzieje jeżeli głównym czynnikiem jest cena.
2. Siemens NX, PTC Pro Engineer, Medusa, Bricscad itd.
3. Lexis, Legalis
Do czego w administracji rzadowej uzywaja AutoCADa i Inventora? Nie ma to jak podac skrajnosci 😉 Panie piszace proste dokumenty, nie wiedzace nawet co to style, takze potrzebuja najnowszy office, windows i jak najwydajniejszy sprzet, do skalowania fotek wrzucanych na strone urzedu najodpowiedniejszy bedzie photoshop, a do systemu newsowego oczywiscie minimum to oracle.
@mariusz
Akurat w administracji standardem jest (było?) Bentley Microstation.
Administracaj to nie tylko papierki, ale też systemy GIS i cała reszta biurokracji. Sporo adminsitracji – slusznie czy nie – zajmuje się sprawami wybitnie technicznymi.
PS: Dalej zakładacie, że cena bulk license to n x cena licencji w sklepie…
Co do bazy danych to firmy gromadzące naprawdę duże dane wcale nie używają Oracla (ani żadnych innych SQL) istnieją lepsze i tańsze rozwiązania, szczególnie jeżeli dotyczą przechowywania dokumentów, a u nas wszyscy pakują to do bazy SQL. Nie należy z góry zakładać, że jedynym rozwiązaniem jest Oracle i zaznaczać to w zamówieniu.
Co do pozostałych przypadków to pewnie można je jeszcze mnożyć. Bo jeżeli księgowa potrzebuje płatnika to nie znaczy że cała instytucja musi mieć Windowsa, wystarczy, że ta pani zostawi sobie Windows.
Obecnie coraz częściej można spotkać się z firmami oferującymi oprogramowanie, którzy są chętni do przygotowania wersji Linuks jeśli klient kupi odpowiednią ilość. Tak naprawdę przecież wolne i otwarte nie oznacza za darmo.
@MikołajS
To co, administracja ma się przesiąć do chmury Google'a ? 😀
Facebook używa MySQLa, to samo Yahoo… oni nie mają dużej ilości danych ? Poza tym zrozum, że cena licencji to małe piwo – liczy się utrzymanie i integracja, po to aby to w ogóle ruszyło.
Zamówienie publiczne to ciężki orzech do zgryzienia.
Tutaj potrzebne byłoby skuteczne działanie CBA 😉 i podejmowanie decyzji bez uprzedzeń.
A najlepsze byłoby ich ograniczenie poprzez likwidację zbędnych zadań i realizujących je jednostek.
Ew. opublikowanie standardów wymiany danych dla administracji i scenariuszy które _muszą_ być obsługowane (np. migracja danych z wybranej bazy do PostgreSQLa) i pozostawienie wolnej ręki i budżetu decydentom. W ramach tego, niech robią co chcą. Bolączką polskich zamówień publicznych (na czym np. kapitalizuje WOŚP) jest utrudnione robienie programów wieloletnich które znakomicie pomogłby kontroli kosztów.
Tak, gdyby zwolnić większość administracji to wystarczyłoby zapisywanie danych na kartkach 🙂
Jednak wbrew sądom niektórych urzędnicy są niezbędni jedynie dobre systemy informatyczne mogłyby zmniejszyć ich liczbę 😉
Informatyzacja to NIE JEST przeniesienie istniejącego chaosu do komputerów.
Nie ma sensu tez informatyzowanie tego, co w ogóle jest kosztowne a niepotrzebne.
„Tutaj potrzebne byłoby skuteczne działanie CBA”
Akurat Centralne Biuro Antykorupcyjne leci w tak zwane kulki i organizuje przetargi ze wskazaniem systemu na Windows.
The particular Louis Vuitton bags are available coming from virtually any exceptional go shopping or perhaps inside the shopping malls with very reasonable rates. These types of goods are produced from canvas that means they may be water-proof thus best through the stormy periods.