Osobny Internet dla Europejczyków? Czemu nie!

  • Home
  • /
  • Blog
  • /
  • Osobny Internet dla Europejczyków? Czemu nie!

Data: 17 lutego, 2014

Świat po rewelacjach Snowdena już nigdy nie będzie taki sam. Agencji NSA się oberwało, wielu użytkowników przejrzało na oczy, inni nic sobie z tego nie robią a głowy państw… No właśnie. Póki co żadne konkretne regulacje prawne nie zostały wprowadzone. Opieszałość? Nie, niektóre państwa mierzą wyżej niż nie jeden mógł zakładać. Niemcy chcą osobnego Internetu dla Europejczyków.

Plan działania określa stworzenie specjalnej instytucji odpowiedzialnej za tworzenie osobnej sieci z serwerami ulokowanymi na terenie Unii Europejskiej, a dostęp do składowanych danych regulowałyby odpowiednie Unijne dyrektywy. Jednym słowem zachodnie państwa pokroju USA nie miałyby do nich dostępu. Inicjatywą zainteresowani są Francuzi, jednak takie przedsięwzięcie jest wysoce kosztowne i trochę nierealne w realizacji. Taka sieć, jeżeli naprawdę chcielibyśmy odseparować się od amerykańskich gigantów musiałaby oferować mieszkańcowi Europy wszystkie znane usługi, począwszy od poczty e-mail kończąc na wyszukiwarce. Dyskusyjne pozostaje jeszcze oprogramowanie, które również może zbierać dane o użytkownikach i zapisywać na amerykańskich serwerach, więc szczególnie jednostki publiczne musiałyby przejść solidną transformację.

Gdyby ta wizja zostałaby zrealizowana, prawdopodobnie na państwa członkowskie zostałaby przydzielona odpowiednia opłata, z której pieniądze wędrowałyby na utrzymanie całej infrastruktury sieciowej. Niemcy ewidentnie chcą działać przeciwko inwigilacji, jednak mierzą ciut za wysoko.

Źródło

Podobne wpisy

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone


  1. Przemysław Rumik pisze:

    Wystarczy pewnie by dyrektywy Unijne, które uznają że można transferować dane do USA jeśli firma należy do Safe Harbour stanowiły, że amerykański podmiot ma prawo zarządzać danymi userów europejskich, tylko jeśli są one składowane w Europie.
    Oznaczałoby to, że takie Google, Apple, MS czy Facebook musiałyby mieć na terytorium Europy serwerownie, które służyły do przechowywania danych europejskich userów. A raczej trudno uwierzyć by tym firmom opłacało się porzucić rynek europejski.
    Do zrobienia, chociaż ciekawsze rzeczy by się zaczynały gdyby mieszkaniec Europy podróżował, bo dyrektywa musiałaby jakoś opisać jak to obsłużyć 😉 albo co z obywatelami USA mieszkającymi na terytorium UE? 😉
    Wcale jak widać nie trzeba budować europejskich usług, wystarczy prawnie wymusić trzymanie danych na terytorium Europy i zakaz ich transferowania na terytorium USA.
    Chociaż jeśli tak to pójdzie to współczuję wszystkim, którzy to będą musieli implementować 😉

  2. Fffff pisze:

    Niemcy nie chcą bronić sie przed inwigilacja, sami chcą mieć możliwość odciąć swoich ludzi od internetu
    . To działania stalinowskie i bliskie Korei północnej.

  3. Lam_Pos pisze:

    „Dlaczego nie?”

    Rewelacje Snowdena tak naprawdę nie są dla ludzi myślących żadnymi rewelacjami. Są w większości cennym, ale tylko potwierdzeniem wcześniejszych domysłów.
    Politycy i dziennikarze tym bardziej byli świadomi metod działania USA, w internecie i telefonii. Patrz – system Echelon, służący jankesom do podsłuchu całego świata. https://pl.wikipedia.org/wiki/Echelon
    (Drugie zdjęcie po prawej pokazuje bazę systemu Echelon Bad Aibling w Niemczech ). Temat jest głośny od lat siedemdziesiątych.
    Tak więc zdziwienie polityków i dziennikarzy to zwykłe udawanie idioty.

    Czy możliwe jest odcięcie Amerykanów od naszych danych? Pewnie i
    możliwe, ale cholernie ciężkie w praktyce do wykonania na terenie
    amerykańskiego wynalazku, czyli w internecie, na amerykańskich systemach
    operacyjnych (ok 90% systemów w Europie to Windowsy), danych pozyskiwanych i zarządzanych przez amerykańskie
    firmy(Google, Facebook, Microsoft…)… I nawet jeśli się uda to co potem, wystraszą NSA nałożeniem ekskomuniki jeśli ci sięgną po te dane?
    Takimi idiotami to nawet polscy politycy nie są.

    Prawdopodobnie Unia wymyśliła sobie własnego Wielkiego Brata i chce to teraz zrealizować, za naszą zgodą, w trosce o nasze bezpieczeństwo (tradycyjnie), i oczywiście za wspólne pieniądze.

    Zdaję sobie sprawę że unijni urzędnicy, zwłaszcza niemieccy, puszczają teraz balony próbne. Znaczy – z pomocą dziennikarzy rozpuszczają pewne pomysły i obserwują reakcje społeczeństw. Jeśli ludzie się nie połapią, przystąpią do realizacji. Tylko czy potrzebny nam kolejny kaganiec, kolejny żandarm nad głową, w dodatku bez niczego w zamian?

    Temu nie.

  4. mariusz pisze:

    Mhm, jednoczesnie zostawmy podpiete do tej sieci konsulaty USA i amerykanskie bazy wojskowe, ktorych pelno w Niemczech. Przeciez NSA to amatorzy i wystarczy odpiac kabel od sieci zeby ich powstrzymac. Dobrze, ze nie wpadli na pomysl zbanowania amerykanskich IP na europejskich serwerach 😉

    Nie wystarczy wprowadzenie prawa, ktore nakladaloby sankcje na kraj dokonujacy wlamania czy szpiegowania?

  5. Michal pisze:

    ja tam bym nie chciał używać nazistowskiego internetu. wolę inwigilację z strony ju es ej.

  6. Zibi pisze:

    Pomysł nie jest nowy, już dawno temu słyszałem o „europejskim” internecie – coś na wzór chińskiego.

  7. Andrzej Berg pisze:

    Ja w przypadku kontuzji polecam rehabilitacje u Pana Tomasz Chmielewski

{"email":"Email address invalid","url":"Website address invalid","required":"Required field missing"}

Newsletter OSnews raz w tygodniu. Bez reklam.