Nowy raport GAO ujawnia problemy floty F-35 i jej niewłaściwe koszty utrzymania

  • Home
  • /
  • Blog
  • /
  • Nowy raport GAO ujawnia problemy floty F-35 i jej niewłaściwe koszty utrzymania

Data: 22 czerwca, 2026

Nowy raport GAO ujawnia problemy floty F-35 i jej niewłaściwe koszty utrzymania

Pentagon od lat przedstawiał F-35 jako fundament przyszłej potęgi powietrznej Stanów Zjednoczonych. Problem w tym, że po wydaniu bilionów dolarów na cały program, gotowość operacyjna tej floty wciąż pozostawia wiele do życzenia. Najnowsze ustalenia amerykańskiego Government Accountability Office pokazują, że tylko około jedna czwarta maszyn jest dziś w pełni zdolna do wykonania wszystkich zaplanowanych zadań.

Skala problemu jest większa, niż zakładano

Według raportu GAO w roku fiskalnym 2025 pełną gotowość misji osiągało zaledwie 25% samolotów F-35. To spadek względem 38% w roku fiskalnym 2021, co oznacza wyraźne pogorszenie w czasie, gdy oczekiwano raczej stabilizacji po latach modernizacji. Jeszcze szerszy wskaźnik gotowości bojowej również się obniżył — z 67% do 44% w tym samym okresie.

To szczególnie kłopotliwe, bo F-35 jest najdroższym programem uzbrojenia w historii Pentagonu. Szacuje się, że całkowite koszty utrzymania tej floty w całym cyklu życia mogą sięgnąć około 1,6 biliona dolarów. Przy takich wydatkach oczekiwania wobec niezawodności były ogromne.

Program F-35 od lat miał być pokazem technologicznej przewagi Stanów Zjednoczonych. Tymczasem raporty coraz częściej pokazują, że samo posiadanie zaawansowanej maszyny nie wystarcza bez sprawnego zaplecza logistycznego. To cenna lekcja o tym, jak kosztowna może być złożoność w nowoczesnym wojsku.

Co blokuje pełną sprawność maszyn?

Amerykańskie siły powietrzne wskazują kilka źródeł problemów. Jednym z nich są opóźnienia w dostawach oprogramowania, które dotyczą także świeżo odebranych samolotów. Do tego dochodzą kwestie związane z korozją oraz stałe braki części zamiennych.

W praktyce oznacza to, że nawet nowe egzemplarze nie zawsze od razu trafiają do pełnej służby. Zamiast zwiększać gotowość, kolejne dostawy bywają obciążone ograniczeniami technicznymi. To rodzi pytania o to, czy program w obecnym kształcie jest w stanie nadążyć za potrzebami wojska.

Zobacz także: Aktualizacja Cisco: Łata na krytyczną lukę w systemach przemysłowych. To przykład, jak istotne dla bezpieczeństwa są szybkie poprawki i sprawne utrzymanie systemów.

Przez lata wydano miliardy, ale efekty są ograniczone

Pentagon nie ograniczył się przecież do samego zakupu samolotów. Ogromne środki przeznaczono także na utrzymanie, wsparcie techniczne i działania modernizacyjne. Mimo tego raport GAO sugeruje, że skala nakładów nie przekłada się na proporcjonalną poprawę dostępności floty.

Obecnie amerykańskie siły zbrojne korzystają z ponad 800 F-35, a w planach jest zakup około 1700 kolejnych maszyn do połowy lat 40. XXI wieku. To oznacza, że program będzie jeszcze przez wiele lat jednym z filarów sił powietrznych USA. Tym bardziej niepokojące są sygnały, że dzisiejsze problemy nie mają charakteru przejściowego.

Nowy plan naprawczy i wysokie koszty jego wdrożenia

W czerwcu 2025 roku Joint Program Office uruchomiło inicjatywę Global Support Solution Reset, której celem jest poprawa gotowości parku maszynowego. Założenia są ambitne: do 2030 roku wskaźnik gotowości misji ma wzrosnąć do 80%, a pełnej gotowości do 65%.

Realizacja tych celów będzie jednak kosztowna. Audytorzy szacują, że potrzebne będzie dodatkowe 13,7 miliarda dolarów do roku fiskalnego 2031 ponad wcześniejsze założenia budżetowe. Z tej kwoty tylko około 2,2 miliarda jest bezpośrednio związane z samą inicjatywą resetu, a reszta ma pokryć szersze potrzeby utrzymaniowe.

Łańcuch dostaw nadal nie nadąża

Jednym z najpoważniejszych ograniczeń pozostaje produkcja części. Według analizy Lockheed Martina z 2025 roku aż 48 komponentów nie może być obecnie wytwarzanych przez dostawców w wystarczającej ilości. Wśród nich znajdują się choćby osłony kabiny, które już wcześniej były wskazywane przez audytorów jako istotna przyczyna uziemiania samolotów.

GAO ostrzega także, że sytuacja może się jeszcze pogorszyć, zanim dojdzie do zauważalnej poprawy. Z wewnętrznych dokumentów programu wynika, że pierwsze wyraźniejsze efekty mogą pojawić się dopiero pod koniec 2026 roku albo jeszcze później. To oznacza, że siły zbrojne mogą przez jakiś czas funkcjonować z nadal ograniczoną gotowością floty.

Motywacyjne premie nie przynoszą oczekiwanych rezultatów

Raport przyjrzał się również systemowi zachęt finansowych dla wykonawców. W teorii premie miały motywować do poprawy gotowości maszyn, ale w praktyce ich wpływ okazał się ograniczony. Między 2020 a 2023 rokiem Lockheed Martin otrzymał ponad 114 milionów dolarów z dostępnych około 269 milionów dolarów premii.

Problem w tym, że w tym samym okresie wskaźniki gotowości w większości stały w miejscu albo spadały. W 19 z 39 badanych okresów wyniki były zresztą korygowane w górę z powodu czynników uznanych za niezależne od wykonawcy. Audytorzy zwracają też uwagę na niespójną dokumentację związaną z naliczaniem i wypłatą premii.

Wieloletnie ostrzeżenia i niewielka liczba wdrożonych zaleceń

To nie pierwszy raz, gdy pojawiają się poważne uwagi wobec programu F-35. Od 2014 roku audytorzy wydali 46 zaleceń dotyczących utrzymania i wsparcia tej konstrukcji. Do marca 2026 roku wdrożono jednak tylko 14 z nich.

Taki wynik pokazuje, że problemy nie są jedynie chwilową anomalią, ale raczej elementem systemowego kryzysu. Jeśli rząd i wojsko nie przyspieszą działań naprawczych, kosztowna flota nadal może pozostawać daleka od poziomu, jakiego oczekiwano po najważniejszym projekcie w historii amerykańskiego lotnictwa.

Podobne wpisy

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone


  1. Kamil D. pisze:

    Znowu to samo. Dali miliardy na F-35, a efekty są marne. 25% gotowości? To woła o pomstę do nieba. Bez sensu inwestować w coś, co nie działa.

  2. Radek pisze:

    Zastanawiam się, czy ci z Pentagonu kiedykolwiek posłuchali inżynierów. Ciekawe, jak pomogą te premie, skoro nie ma nawet części do maszyn. Bez sensu.

  3. piotrek_kde pisze:

    Tyle kasy wydane na F-35, a tu brak dostępności. Już teraz widać, że to nie jest program na miarę XXI wieku. Pewnie i tak będziemy to ciągnąć przez kolejne dekady.

  4. Ania W. pisze:

    Jeśli Lockheed Martin nie potrafi dostarczyć części, to znaczy, że na ponad 800 tych samolotów nie ma co liczyć. Co się dzieje z tym przemysłem obronnym?

  5. Marek K. pisze:

    Czy ktoś w końcu zada sobie pytanie, co z tymi wszystkimi propozycjami reform? 46 rekomendacji i tylko 14 wdrożonych to zastraszające statystyki. Trzeba w końcu coś zmienić.

  6. mila pisze:

    Każdy wie, że F-35 to problem w problemach. Tylko kasa leci w błoto. Fajnie, że ten program ma być filarem wojska, ale w obecnej sytuacji to raczej żart.

{"email":"Email address invalid","url":"Website address invalid","required":"Required field missing"}

Newsletter OSnews raz w tygodniu. Bez reklam.