Dzisiaj na blogu Hazana znalazłem bardzo ciekawy wpis pt. Otwartość kierunkiem na przyszłość. Chciałbym w nawiązaniu do tego tekstu napisać parę słów o otwartości, uzupełniając temat, a jednocześnie skłaniając do dalszych refleksji.
Otwartość o której mówi Hazan to otwartość w postaci API. API pozwala innym ludziom robić z danym serwisem rzeczy, których nie przewidzieli autorzy. Przez takie podejście autorzy mogą skupić się na dostarczaniu nowych możliwości bez zgadywania w jaki sposób użytkownicy chcieliby z nich skorzystać. Tak przecież działa model Firefoxa i sprawdza się całkiem dobrze – każdy instaluje dodatki, które potrzebuje i których używa.
Na co chciałbym zwrócić uwagę to aspekt społeczny. Każdy wspomniany przez Hazana serwis przechodzi ewolucję. Na początku nowi użytkownicy uczą się czym jest dany serwis. Nie zawsze jest to takie oczywiste. Wbrew pozorom! Następnie kiedy już się zadomawiają w danej społeczności pojawiają się jednostki, które zaczynają uznawać, że dana społeczność rządzi się określonymi prawami, których postanawiają bronić.
W końcu społeczność działa według uzgodnionych zasad, które nie zawsze są zapisane i dostępne dla osób dołączających.
Także w pewnym momencie każdy serwis może trafić na rozłam, moment w którym albo zaczyna przyciągać jeszcze więcej osób, którym podoba się ta społeczność, albo wręcz odwrotnie – zniechęca do uczestnictwa.
Dlatego nie dziwi, że nie każdy serwis społecznościowy osiąga sukces. Może powstać nawet 10 serwisów społecznościowych na określony temat, a tylko jeden z nich będzie zachęcający dla nowych.
Tak samo jak strony tworzone ze skryptów Open Source. Tylko jedna na setki takich stron osiąga sukces, ale gdyby nie otwarty, ogólniedostępny skrypt nie udałoby się tego osiągnąć.
(…)
Dodaj komentarz