Proszę uprzejmie, poczytaj sobie moje maile!

  • Home
  • /
  • Blog
  • /
  • Proszę uprzejmie, poczytaj sobie moje maile!

Data: 12 lipca, 2010

Właśnie siedzisz sobie w kawiarni? Korzystasz z Internetu? Przeglądasz e-maile? Rozkoszujesz się błogą samotnością? Być może… wcale nie jesteś jedyną osobą, która w tej samej chwili czyta dokładnie to, co Ty.

I maile sprawdzisz, i krzyżówkę w sieci rozwiążesz

Powstanie przenośnych komputerów spowodowało prawdziwą rewolucję. Dziś zabieramy je na wakacje i w podróże służbowe. Wiele miejsc ma hot spoty, które umożliwiają dostęp do Internetu, dzięki sieci bezprzewodowej i Wi-Fi.

Z bezprzewodowego Internetu możemy więc korzystać na lotniskach, w urzędach, bibliotekach, kawiarniach , parkach itd. Dzięki temu nie umknie nam żadna oferta od klienta a rodzina nie będzie się martwić, ponieważ w każdej chwili możemy nawiązać z nią kontakt, zadzwonić czy napisać maila.

Podróż czy czekanie na spotkanie mogą być ciekawe, bo możemy skorzystać z bogatej internetowej oferty rozrywkowej.

Moje hasła? Proszę uprzejmie

Jak się jednak okazuje, nie tylko nas mogą zainteresować hasła, których używamy, aby zalogować się do serwisu bankowego online, do naszego konta czy na naszą pocztę. Przekonał się o tym bohater poniższego filmu. Siedząc w kawiarni i beztrosko serfując po
Internecie, zobaczył, że obcy towarzysz znajdujący się przy stoliku obok, również przegląda jego maile.

It’s All Geek to Me: Wireless Internet Security

Chociaż zdajemy sobie sprawę, że bohaterowie filmu byli “podstawieni”, to jednak fakt, że dostęp do naszych danych jest tak prosty, porusza.

Wszystkiemu winny brak szyfrowania

Dlaczego tak się dzieje?

Gdy korzystamy z bezprzewodowego Internetu w miejscach publicznych, nasze dane nie są szyfrowane. Tak więc nie tylko sprytny hacker od lat praktykujący wykradanie danych może zdobyć nasze hasła. Także i my z łatwością będziemy mieli dostęp do
poufnych informacji innych osób.

Są rozwiązania

Co możemy zrobić w sytuacji, gdy znajdziemy się w miejscu, które udostępnia bezprzewodowy Internet? Po pierwsze, możemy – jeśli chcemy – dalej serfować po Internecie, nie szyfrując naszych danych (przynajmniej jesteśmy już świadomi zagrożeń),
tylko zaakceptować fakt: “prywatność w sieci nie istnieje”. Możemy być też bardziej ostrożni i np. stosować skuteczne VPN-y (czyli Virtual Private Network, Wirtualna Sieć Prywatna).

Podobne wpisy

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone


  1. trasz pisze:

    Autor nie slyszal o SSL-u? 😉

    1. niedzwiedz pisze:

      Pewnie słyszał, ale czy każde połączenie masz szyfrowane? Bo ja nie.

      1. Marek pisze:

        Jeśli chodzi o połączenia z serwerem poczty to każde (zarówno dla interfejsu www jak i imap oraz smtp)

        Oczywiście są w internecie rzeczy których nie ma moim sensu szyfrować – np strona osnews przecież i tak każdy może sobie tą stronę przeczytać a dużo prościej samodzielnie połączyć się z serwerem niż przechwytywać to co ktoś inny czyta.

  2. Marek pisze:

    Podstawą jest logowanie się do serwera w bezpieczny sposób – przede wszystkim SSL.

    Jeśli chodzi o VPN nadaje się tylko pod warunkiem, że serwer pocztowy również jest do niego podłączony (czyli praktycznie tylko wtedy gdy mamy serwer u siebie w domu – a jeśli tak to po co, aż tak kombinować? ewentualnie jeśli jest to firmowy serwer i vpn)

    1. Można jeszcze tunelować cały ruch http/smtp/etc. przez VPN. Wystarczy odpowiednio skonfigurować routing.

      1. Marek pisze:

        Ale jeśli serwer pocztowy znajduje się poza VPNem to i tak będzie przesyłał niezaszyfrowane przez internet tylko, że w innym miejscu.

  3. wojtekm pisze:

    Łomatko, to strony banków nie działają po HTTPS? Tak by wynikało z podanego tu materiału.

  4. Ja ostatnio posłuchałem się byiska i tuneluję się po ssl do serwera u mojego dostawcy. Przynajmniej troszkę bezpieczniej. 😉

    1. b.YISK pisze:

      Ło, ale mi miło 🙂 To ja może jeszcze linkiem do artykułu zarzucę – proszę.

  5. koniar pisze:

    Jak sie ktoś w kawiarni loguje do banku to można mu przez ramie zajrzeć, nie koniecznie trzeba hakować.

    1. Pewnie jeszcze przyda się zwędzić kartę kodów jednorazowych, bez których niewiele zwojujesz na witrynie banku. Można też mieć zastrzeżenia co do kompromitacji hasła w przypadku, kiedy do zalogowania potrzebne jest podanie wybranych znaków z hasła.

  6. anonymous pisze:

    Ten "artykuł" to w istocie kryptoreklama usług autora (VPN).

  7. ssh -D 8080 nasz.shell.pl – jeśli mamy shella, a prościej o to niż o VPN czasem wystarczy SSH by zrobić sobie lokalne socks proxy przez które trywialnie przeroutujemy www i pocztę.

    No i pokażcie mi pocztę bez wsparcia dla SSL… a na pewno nie skorzystam.

{"email":"Email address invalid","url":"Website address invalid","required":"Required field missing"}

Newsletter OSnews raz w tygodniu. Bez reklam.