W urzędach oraz w firmach, gdzie liczba komputerów jest bardzo duża ogromna część środków pieniężnych idzie na opłaty związane z licencjami oprogramowania. Niestety, w świecie IT przyjęły się pewne standardy szczególnie w segmencie dokumentów tekstowych oraz arkuszy kalkulacyjnych, gdzie bezkonkurencyjnie dominuje pakiet Office firmy Microsoft. Darmowe alternatywy próbują doścignąć giganta, jednak niepełna kompatybilność skutecznie odstrasza nie jednego przedsiębiorcę od wdrożenia darmowej alternatywy. Dodatkowo różnice w interfejsach wymagają przestawienia się na innych schemat pracy, w niektórych przypadkach zachodzi nawet potrzeba tworzenia szkoleń dla pracowników.
Są jednak i tacy, którzy nie boją się próby przejścia na alternatywne oprogramowanie. Rząd Wielkiej Brytanii zapowiedział, że zamierza porzucić pakiet biurowy Microsoft Office na rzecz darmowych i otwartych pakietów biurowych. Dzięki temu według Ministra Francisa Maude uda się znaczenie zredukować wydatki oraz uniezależnić się od korporacji. Nie ujawniono jakie dokładnie jednostki przeszłyby na wolne oprogramowanie.
Taka migracja jest oczywiście jak najbardziej możliwa pod warunkiem, że jest przeprowadzana mądrze i powoli. Nie wiadomo jeszcze, czy pomysł zostanie zaakceptowany i kiedy rozpoczną się właściwe prace.


Anglicy mieliby wypiąć się na jeden z głównych filarów amerykańskiej gospodarki i wywiadu? Włosi, Niemcy, nawet Francuzi – tak, ale nie Angole. Naprawdę blado to widzę.
„Darmowe alternatywy próbują doścignąć giganta, jednak niepełna kompatybilność skutecznie odstrasza nie jednego przedsiębiorcę od wdrożenia darmowej alternatywy” – kompatybilność to relacja pomiędzy dwoma podmiotami. Nie można być kompatybilnym, bądź niekompatybilnym, tak samo jak wróbelek nie może mieć jednego skrzydełka bardziej.
Więc powiedzmy wyraźnie „Libre Office nie jest w pełni kompatybilny z zamkniętymi, zmieniającymi się jak w kalejdoskopie, nielogicznymi i pełnymi błędów formatami Microsoft Office”.
@123 Więc powiedzmy wyraźnie, Libre jest po prostu słabe, na rynku od grubo ponad 10 lat i mimo że jest darmowe, mało kto z niego korzysta. Te „zamknięte, zmieniające się jak w kalejdoskopie, nielogiczne i pełne błędów formaty” zmieniły się dwa razy – w roku 2000 i ostatnio w 2007 (wprowadzając zestandaryzowane formaty w postaci OOXML i ODF).
Wielka Brytanio, u mnie działa.