Fundacja Blender zaprezentowała swoje najnowsze dzieło o tytule „Tears of Steel”, oparte głównie na efektach specjalnych (VFX) z prawdziwymi aktorami. Ten krótkometrażowy film został opracowany w ramach projektu Mango. gdzie wszystkie narzędzia wykorzystane przy jego tworzeniu były oprogramowaniem otwarto źródłowym.

Ostateczny wynik pracy również został opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie Autorstwa. Celem całego projektu jest przede wszystkim promocja Blendera oraz sprawdzenie jego możliwości na polu zastosowań profesjonalnych – powodując tym samym stymulację jego rozwoju nad elementami takimi jak: śledzenie ruchu kamery, realistyczny rendering, compositing, edycja video/vfx oraz symulacje zachowania ognia, dymu, eksplozji, a także wolumetryki.


Jak dalej potoczy się fabuła? Czy ten facet z mocnym owłosieniem na głowie będzie uprawiać seks z robotem?
Dla dobra ludzkości… 😉
Fabuła przypomina jeden z epizodów Animatrix pt. "Matriculated". A tak poza tym efekty i aktorstwo na przyzwoitym poziomie.
Film robi wrażenie.
Podoba mi się, czasem widać, że to nie efekty klasy AAA z "Holyłudu", ale oh my – jak na darmowy soft jakim jest Blender to klasa sama w sobie. Niestety nie pojmuję do końca fabuły tj. powstania wszystkich robotów, dlaczego, skąd.
i znow nikt nie zrobil polskiej wersji. nikt. zreszta poprzednich tez nie ma polskich, czasem jakies podpisy. nawet zadna szkola aktorska tego nie wziela. Czemu? Przeciez to idealny material. Bo sie nie chce?
DIY, jak mawiają linuksiarze 😀
Średni scenariusz. Mogliby się bardziej postarać, żeby film był bardziej zrozumiały. – widza trzeba wprowadzić w fabułę… Słabe też są akcenty.
Technicznie super, widać, że Blender ma potencjał.
Zamiast tworzenia kolejnego filmu postawiłbym bardziej na marketing, porównania z 3ds, testy i poprawę ergonomii użytkowania
Te filmy powstają właśnie w celu promocji i poprawy interfejsu.
plomienie z silnikow rakietowych na samym poczatku sa mega do dupy
A konkretnie czym się niby różnią od rzeczywistego płomienia silników startującej rakiety? Bo z tego co zauważyłem to niczym.
Oglądam ten film i myślę sobie jaki to szatański pomysł połączyć muzyczkę w stylu "8bit" z muzyką filmową i to w takim filmie. Ale ewidentnie ta muzyka jakby nie pasowała. Po filmie się okazało że w tle uruchomiłem przez przypadek Polygon Racer 3D. Polecam sprawdzić – zwłaszcza podczas napisów końcowych 🙂
Swoją drogą – amatorzy, dziadowskie oprogramowanie, a efekty biją na głowę "polskie superprodukcje" o jakieś….naście rzędów wielkości.