Tottenham porzuca VMware na rzecz HPE, koszty licencji spadły o ponad 85%

  • Home
  • /
  • Blog
  • /
  • Tottenham porzuca VMware na rzecz HPE, koszty licencji spadły o ponad 85%

Data: 4 września, 2026

Tottenham porzuca VMware na rzecz HPE, koszty licencji spadły o ponad 85%

Tottenham Hotspur przeprowadził duże porządki w swojej infrastrukturze IT i całkowicie odszedł od VMware na rzecz rozwiązań HPE. Jak wynika z informacji ujawnionych przez klub, sama zmiana warstwy wirtualizacyjnej pozwoliła obniżyć koszty licencji o ponad 85 procent. To jeden z wyraźniejszych przykładów tego, jak decyzje biznesowe dużych dostawców mogą wymuszać na klientach kosztowną zmianę technologii.

Dlaczego Tottenham zrezygnował z VMware

Za główny powód tej decyzji wskazano zmiany w modelu handlowym VMware po przejęciu firmy przez Broadcom. CTO klubu, Rob Pickering, otwarcie przyznał, że nowe zasady współpracy i polityka cenowa stały się dla organizacji wyraźnym obciążeniem. W praktyce oznaczało to konieczność szukania alternatywy, która będzie nie tylko tańsza, ale też stabilniejsza w dłuższej perspektywie.

W przypadku Tottenhamu nie chodziło jednak wyłącznie o podmianę jednego narzędzia na drugie. Klub potraktował tę zmianę jako część szerszego odświeżenia całego środowiska data center i sieci. W ramach projektu wymieniono również elementy związane z serwerami, pamięcią masową i infrastrukturą sieciową, również w oparciu o sprzęt i oprogramowanie HPE.

W takich migracjach widać, że koszt licencji to tylko część całej układanki. Równie ważne są przewidywalność wsparcia i możliwość dalszego rozwoju infrastruktury. Dla dużych organizacji stabilność dostawcy bywa równie istotna jak sama technologia.

HPE jako jedna platforma dla wielu potrzeb

Tottenham zdecydował się na HPE Morpheus VM Essentials, czyli rozwiązanie, które pozwala połączyć wirtualizację, zarządzanie infrastrukturą i automatyzację w jednym środowisku operacyjnym. Według klubu właśnie ta integracja okazała się ważniejsza niż sama oszczędność na licencjach. Zamiast utrzymywać rozproszone narzędzia i osobno zarządzać kolejnymi warstwami IT, organizacja postawiła na bardziej spójny model.

Pickering podkreślił również, że problemem nie była wyłącznie technologia, ale przede wszystkim sposób prowadzenia relacji z klientami po zmianach właścicielskich VMware. To pokazuje, że w dużych firmach decyzje o migracji coraz częściej wynikają nie tylko z parametrów technicznych, lecz także z niepewności związanej z przyszłymi kosztami i wsparciem.

Nowy telefon z systemem Linux: prywatność na pierwszym miejscu, a Android wciąż w zasięgu ręki — To kolejny przykład tego, jak alternatywne rozwiązania potrafią zyskać na znaczeniu, gdy użytkownicy szukają większej kontroli i elastyczności.

Ogromne oszczędności i szersza modernizacja

Klub nie ujawnił dokładnych kosztów dawniej używanych produktów VMware, ale padło jasne stwierdzenie, że skala oszczędności była „znacząca” i przekroczyła 85 procent. Taki wynik robi wrażenie zwłaszcza w przypadku organizacji, która funkcjonuje w środowisku wymagającym wysokiej dostępności i niezawodności.

Warto też zauważyć, że migracja nie była oderwana od reszty zmian. Tottenham prowadzi równolegle duży program modernizacji swojej infrastruktury, obejmujący także sieć stadionową. Jednym z elementów tego procesu jest przejście na Wi‑Fi 7 oraz HPE Aruba Central, co ma usprawnić obsługę ogromnej liczby urządzeń i połączeń.

Stadion z tysiącami punktów dostępowych

Skala wyzwania jest naprawdę spora, ponieważ stadion Tottenhamu obsługuje około 20 tysięcy punktów dostępowych i połączeń sieciowych. W takim środowisku każda zmiana musi być precyzyjnie zaplanowana, bo nawet drobne zakłócenie mogłoby wpłynąć na działanie całego obiektu. Dlatego modernizacja została rozbita na kilka obszarów, zamiast ograniczać się do pojedynczego wdrożenia.

Dla klubu ważne jest nie tylko obniżenie kosztów, ale też uproszczenie zarządzania i zwiększenie elastyczności. W praktyce oznacza to mniej zależności od jednego dostawcy i większą kontrolę nad całą architekturą IT. Tego typu podejście może stać się wzorem również dla innych organizacji, które zaczynają odczuwać skutki zmian w ekosystemie VMware.

VMware traci kolejnych dużych klientów

Tottenham nie jest jedyną dużą firmą, która odwraca się od VMware po przejęciu przez Broadcom. W Wielkiej Brytanii podobny kierunek obrał także Tesco, które zapowiedziało rezygnację z dziesiątek tysięcy licencji. To wyraźny sygnał, że rosnący koszt utrzymania środowisk wirtualizacyjnych zaczyna skłaniać przedsiębiorstwa do przemyślenia całej strategii infrastrukturalnej.

HPE próbuje wykorzystać tę sytuację, oferując klientom przechodzącym z VMware rok darmowej licencji na HPE Morpheus VM Essentials. Dodatkowo w pakiecie miało pojawić się narzędzie migracyjne Zerto za symboliczną opłatą. Nie wiadomo, czy Tottenham skorzystał z tych konkretnych promocji, ale timing oferty wyraźnie pokazuje, że producent aktywnie walczy o nowych użytkowników.

Co ten ruch oznacza dla rynku

Historia Tottenhamu pokazuje, że nawet tak duży i nowoczesny obiekt może całkowicie przebudować swoją architekturę IT, jeśli pojawi się do tego wystarczająco mocny impuls biznesowy. W tym przypadku impulsem była przede wszystkim polityka cenowa VMware po przejęciu firmy. Jednak równie ważna okazała się chęć zbudowania bardziej zintegrowanego i przewidywalnego środowiska.

To także kolejny dowód na to, że rynek wirtualizacji wchodzi w fazę większej konkurencji. Dostawcy, którzy wcześniej mogli liczyć na silne przywiązanie klientów do ich ekosystemu, teraz muszą walczyć nie tylko technologią, ale też elastycznością oferty. Dla firm korzystających z takich rozwiązań dobra wiadomość jest taka, że alternatywy stają się coraz bardziej realne.

Podobne wpisy

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone


  1. radek pisze:

    Strasznie dużo zależy od polityki cenowej takich firm jak VMware. Widzę to u siebie w pracy, trzeba ciągle przeliczać koszty. Gdyby HPE oferowało lepsze wsparcie techniczne, to wiele firm mogłoby się na nie przesiąść. Nie wiem, czy Tottenham rzeczywiście zaoszczędził, ale na pewno poszli po bandzie.

  2. Marcin K. pisze:

    Trochę się obawiam o stabilność HPE. Chociaż koszty spadły, to czy nie wpadną w inne problemy? Widziałem już wiele organizacji, które zmieniły dostawcę i za kilka lat wróciły do pierwotnego rozwiązania. Ważny jest nie tylko koszt, ale też jakość usług.

  3. piotrek_kde pisze:

    Super decyzja Tottenhamu! Żyjemy w czasach, gdzie każda oszczędność jest na wagę złota, a HPE wydaje się dużo bardziej elastyczne. W dodatku integracja różnych warstw w jednym narzędziu to świetny krok. W końcu mniej bałaganu! Ciekawe, ilu innych dużych graczy pójdzie ich śladem.

  4. nierozumiem pisze:

    Czy ktoś może mi wytłumaczyć, dlaczego zmiana dostawcy wirtualizacji jest taka istotna? Dla mnie to tylko kolejne przesunięcie kosztów. HPE też mają swoje wady – z pewnością nie jest to złoty środek. Dlaczego nie mówią o ryzyku z tym związanym?

  5. jacek_w pisze:

    Zajmuję się IT zawodowo i mam mieszane odczucia co do tego ruchu. Z jednej strony obniżenie kosztów o 85% brzmi doskonale, ale zmiana tak dużego ekosystemu nigdy nie jest prosta. U siebie w firmie poznaliśmy się na HPE i ich wsparcie międzynarodowe jest czasami nie do wybaczenia. Dobrze, że Tottenham to ogarnie przed sezonem.

{"email":"Email address invalid","url":"Website address invalid","required":"Required field missing"}

Newsletter OSnews raz w tygodniu. Bez reklam.