Valve olewa Windows 8, Half-Life 3 będzie tylko na Linuksa :)

  • Home
  • /
  • Blog
  • /
  • Valve olewa Windows 8, Half-Life 3 będzie tylko na Linuksa :)

Data: 7 listopada, 2012

Drew Bliss z Valve powiedział na Ubuntu Developer Summit, że Linux jest znacznie lepszą platformą do grania niż Windows 8.

Przedstawiciel Valve powiedział też, że:

Windows 8 to katastrofa dla wszystkich działających na pecetach.

Oczywiście nie traktowałbym tych wypowiedzi całkiem poważnie, prawdopodobnie chodzi o grę z Microsoftem i chęć uzyskania większego wsparcia dla Steamu w ich nowym markecie z aplikacjami. Tak czy inaczej, brzmi to na tyle nieprawdopodobnie, że może okazać się prawdą 🙂

Valve szuka też testerów platformy Steam na Linuksa, więc jeśli dużo gracie i chcecie więcej gier na swoją ulubioną platformę, koniecznie zgłoście się do testów.

Podobne wpisy

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone


  1. Bo zupa była za słona?

    Ciekawe czemu podjęli taką decyzję. Z czysto biznesowego punktu widzenia rezygnowanie z głównej części rynku to oczywisty samobój -> chyba że jest to swoisty happening, demonstracja siły, albo zagranie w myśl zasady "nie ważne co mówią, byle poprawnie pisali nazwisko"

    1. karol pisze:

      Mogę założyć się z kimś o kilo pierników, że powstanie i na lin i na win.

      1. mikolajs pisze:

        Na Windows 7 powstanie, tu mowa o 8-ce.

        1. BlahFFF pisze:

          Z jakiegoz to powodu mialby dzialac na Win7 a na 8 juz nie? Steam tez bez zadnych problemow chodzi na osemce, gry ze Steama, w tym te od Valve rowniez.

          Tak czy siak fake. Half Life 3 nigdy nie ujrzy swiatla dziennego bo Gabe zwyczajnie nie potrafi liczyc do 3 ;P

        2. Na pytanie o wersje na maka była odpowiedź "exclusive means exclusive". Czyli na teraz oficjalna informacja jest "na żadnego windowsa nie będzie"

    2. herr pisze:

      Oczywiście. Ale FUDowanie i trollowanie MS i Windowsa w takm pełnym polotu stylu aż miło się obserwuje. 😉

    3. mikolajs pisze:

      "Bo zupa była za słona? "

      Nie udawaj naiwnego. Tutaj gra idzie o duże pieniądze. Microsoft może sprowadzić Valve z pozycji platformy do sprzedaży gier z powrotem do małego producenta gier. Próbują każdej możliwości, aby naciskać na Microsoft.

  2. crc32 pisze:

    Niezły falstart. Do prima aprilis jeszcze trochę czasu pozostało.

  3. Lunar pisze:

    I nagle te miliony graczy siedzących na windach przesiądą się na Linuksa i stracą dostęp do swojej biblioteki gier ze Steama?… Nie sądzę. Prędzej gracze zbojkotują HL3 niż porzucą dziesiątki czy setki innych gier, które wspierane na Linuksie nie są.

    1. insanelyapple pisze:

      Zawsze można zrobić konfigurację dual boot, można zainstalować kosztem niewielkiej wydajności Ubuntu (jakieś inne dystrybucje też to chyba potrafią) w plikopartycji. Opcje są.

  4. Cyber Killer pisze:

    Po prostu wow, liczę że Gabe słowa dotrzyma.

  5. solokazama pisze:

    dobry fake. ale ze tu ;< Valve ma cisnienie ze wzgledu na Windows Store, wiec i powstaja tego typy fejki

    1. marcinsud pisze:

      Dlaczego z powodu ciśnienia na windows store mieliby robić cokolwiek na system który ma w okolicach 1 %, a z tego 1 % pewnie jeszcze mniej gra. Robią steam na linuksa, bo chcą (spekulacje są także na temat własnej konsoli na linuksie). Jakiegoś połączenia tego faktu z windows store bym się nie doszukiwał, bo gracze linuksowi i tak nie skompensują w żadnym stopniu strat spowodowanych windows store (o ile windows 8 sie przyjmie w ogóle)

      1. Darkhog pisze:

        Tyle że na Linuksa nie ma gier, bo nikt ich nie robi (po za paroma indykowymi zapaleńcami). Jak wejdzie Steam na Linuksa, poważny gracz, to inne poważne firmy (Ubisoft, EA, itp.) zaczną gry robić. Efekt kuli śniegu.

        1. Budyń pisze:

          No, jak wcześniej parę innych firm do Linuksa napisze sterowniki…
          … a najlepiej od zera cały podsystem grafiki, i doprowadzi go do poziomu przynajmniej końca lat '90 😀

          1. Lata 90-te to są w windows, gdzie system grafiki jest w kernelu i jeszcze niedawno spreparowana czcionka była w stanie popisać sobie niskopoziomowo po pamięci (i nadal potencjalnie jest, tylko tę jedną znaną dziurę załatali).

          2. Budyń pisze:

            Kłopot w tym, że doświadczenia praktyczne są dokładnie odwrotne – w Windowsach większośc aplikacji działa sprawnie i od ręki, pod Linuksem grafika się muli.

      2. MikolajS pisze:

        "Robią steam na linuksa, bo chcą "

        Tyle, lat tylko gadali o wersji Linuksowej, a dopiero z pojawieniem Win8 wzięli się do roboty i raz dwa przygotowali Steam. Przypadek?

        1. marcinsud pisze:

          Steam na dobrą sprawę to przeglądarka internetowa, zresztą tak jak desura. Wydanie na linuksa jest raczej pochodną wydania na mac osx i ps3. W końcu skoro zaczęli się pozbywać directx ze swoich produktów to aż tak wiele nie trzeba by rzucić się na następną platformę. Zgodziłbym się z twoja argumentacją, gdyby chodziło o mac os, bo on ma realny udział w rynku i jakąś alternatywą zarobkową dla windowsa jest, ale klient na maki zrobili wcześniej.

          1. MikolajS pisze:

            "Zgodziłbym się z twoja argumentacją, gdyby chodziło o mac os, bo on ma realny udział w rynku i jakąś alternatywą zarobkową dla windowsa jest"

            Może nie zauważyłeś, ale jak jakaś firma lub rząd chce postraszyć Microsoft i coś na nich wymusić to straszą ich Linuksem, a nie Mac-iem. Dla Microsoftu na desktopie Apple nie jest zagrożeniem, natomiast Linuks jest i to dużym.

          2. marcinsud pisze:

            No tak, ale dla kogoś kto chce zarabiać na grach liczy się przede wszystkim to ile ludzi będzie w stanie grę kupić (strzelam, że więcej ich jest na maku niż na linuksie, mimo, że te pierwsze wydajnościowo są ostro w tyle). W kwestiach politycznych "typu damy pstryczka microsoftowi" pewnie masz rację.

    2. insanelyapple pisze:

      Gabe krytykował sam system operacyjny Windows 8 i zmiany jakie zostały w nim prowadzone a nie wyłącznie sam Windows Store. I owszem, ma racje – to totalna porażka nie tylko ze względu na próbę wciskania na siłę interfejsu dotykowego na desktopy (oraz pozbycie się najbardziej rozpoznawalnego elementu interfejsu – Menu Start), ale również przez zmuszenie developerów do tworzenia aplikacji na tą platformę. Nie załapiesz się, zostaje ci desktop który ww. systemie został strącony do roli "aplikacji" – ale do pewnego czasu. Klasyczny pulpit prawdopodobnie poniesie "śmierć" albo będzie jedynie narzędziem dla starszych czy bardziej pro użytkowników.

      1. Darkhog pisze:

        Już był Windows bez menu start, a jedynie z oknem/ekranem wyboru aplikacji. Nazywał się Windows 3.11 a "ekran startu" Menedżerem Programów.

  6. Fake, ale nie do końca nieprawdziwy. Dla windows 8 HL3 nie bedzie. Dla samego windowsa (7 i niżej) owszem. No i dla Linuksa oczywiście też.

  7. rewik pisze:

    Fake. Początkowo miałem wątpliwości, ale przeczytałem kilka innych artykułów ze strony źródłowej:
    – Naomi, Otacon, Sunny, Vamp, EVA i Big Boss usunięci z chińskiej wersji MGS4, Kojima uznaje ją za lepszą od orginału.
    – Premiera Halo 4 wstrzymana ponieważ na IGN gra otrzymała ocenę 9.8. Frank O’Connor stwierdza że nie wypuszczą jej dopóki nie będzie grą idealną.
    Zaczyna się tutaj pojawiać pewna prawidłowość, nieprawdaż?

  8. Najlepsze jest to, że nastały czasy, gdy taka informacja może być fake'm!
    Jeszcze 5-10 lat temu każdy uznałby to za zupełną bzdurę. A dziś wydaje się to możliwe i trzeba dokładnie przejrzeć źródła…

    To dowód na to jak mało znaczy już microsoft (do czego sam doprowadził) i jak wielkie możliwości stoją przed Linuksem.

    1. Tertulian pisze:

      Możliwości naprawdę realne na wejście do biznesu otwierają się przed Androidem. Linuksowy desktop ledwie dobija się do mainstreamu i być może osiągnie jakikolwiek sukces, jeśli radykalnie poprawi się podsystem graficzny (w czym działania Valve na pewno pomagają ale czy są wystarczające?)

      ps: nie jestem "uprzedzony" pisze ten komentarz z Ubuntu

      1. marcinsud pisze:

        Zobaczymy po upowszechnieniu się waylanda czy cokolwiek się zmieniło w tej kwestii. Pewnych wad x servera nie da się przeskoczyć, więc nadchodzi czas na zmianę.

        1. Jarek pisze:

          Mam nadzieję, że X-ścierwo wyleci z wszystkich linuxów z wielkim hukiem i zostanie zastąpione nowoczesnym rozwiązaniem. X-Windows ma w sobie tyle sieciowości co minister ministranta. Na Windows RDP, przy łączu o uploadzie 6MBit/s od biedy da się film oglądać. X-ścierwo używane zdalnie nie radzi sobie nawet z oknem terminala i to jeszcze zdarza mu się wywalić, więc cały stan aplikacji się idzie paść.

          1. adiblol pisze:

            O RLY? jak padła mi karta graficzna to w LANie używałem bez problemu. Nigdy się nie wysypał.

  9. Źródłem tego newsa jest taki growy The Onion, cała informacja jest wyssana z palca 🙂 Popatrzcie na inne newsy z tej strony 😉 Wczoraj dał się nabrać na to Antyweb. Sprostujcie to i nie siejcie zamętu 🙂

  10. gutko pisze:

    a pamieta ktos poczatki steama? bylo dokladnie tak samo: nie to sie nie uda, to strzal w stope, co za bzdury itd. teraz steama jako platformy dystrybucji nikt nie kwestionuje bo sprawdzil sie bardzo dobrze a wydania steam-only nikogo nie dziwia. sekret tkwi w tym ze HL3+Linuks ma gigantyczny potencjal do ruszenia ludzi a w kazdym razie do zaczecia nowego trendu, do zapoczatkowania realnej alternatywy dla Windowsa. bedzie wolno i mozolnie tak jak ze steamem ale moim zdaniem potencjalna zaniedbana do tej pory dziura w rynku jaka jest Linuks jest ogromna i jestem przekonany ze Gabe zdaje sobie z tego sprawe doskonale. o ile HL3 tylko na Linuksa to nie zart albo prowokacja zeby zbadac rynek to moze nas czekac masowy wzrost ilosci instalowanych pingwinow. Gabe ma pozycje zeby to zrobic i o tym wie

    1. marcinsud pisze:

      Klient jest już testowany. Testerzy dostali Team Fortress 2. Mi osobiście działają gry, które miałem z humble indie bundle i przypisałem je do steama, czyli te które juz miały natywne wersje.

  11. Michał pisze:

    Mam mieszane uczucia, ogólnie co do Steama. Wiadomo, że ten artykuł to fake, o czym pisali już na Antywebie. Ale btw., czy naprawdę Steam zmieni coś w kwestii popularności linuksa? Czy to taka gra, za rok już nikt nie będzie słyszał o Steamie na linuksa, czy rzeczywiście w końcu coś się ruszy? Z jednej strony wiadomo, że pozycja Microsoftu znacznie spadła – czy to ze strony zaniedbań na rynku mobilnym czy ze strony mocniejszej pozycji Apple'a – i szansa na zmianę nie tyle popularności co przede wszystkim wizerunku Linuksa jest większa niż kiedykolwiek. Z drugiej jednak strony, Ubuntu jest nadal systemem dosyć niedokończonym, zwłaszcza dla szarego Kowalskiego. Oczywiście, instalacja i konfiguracja sprzętu (przynajmniej tego "typowego") jest o niebo prostsza i przyjemniejsza niż w Windowsach, ale jednak pozostaje wciąż kwestia niektórych ustawień systemowych (do których ciężko dotrzeć, a czasami bez użycia specjalnego programu czy konsoli po prostu się nie da), całego Xorga, którego trzeba po prostu znać, żeby wiedzieć czemu i co nie działa, czy w końcu obsługi pewnych technologii – jak choćby Silverlight z szyfrowaniem DRM, którego Moonlight po prostu nie zna (aczkolwiek to nie z jego winy). I wiem, że różnica pomiędzy tym, co jest teraz a tym, co było 5 lat temu jest ogromna, ale jednak nadal Ubuntu to nie jest system, któremu byłbym w stanie w 100% zaufać, zagwarantować że po hibernacji wstanie bez problemu, włączy się bez jakichś errorów na wejściu czy po prostu nie wywali mi trybu graficznego. Co innego moje Gentoo 🙂

    1. mikolajs pisze:

      "ale jednak nadal Ubuntu to nie jest system, któremu byłbym w stanie w 100% zaufać"

      Widzisz mam to samo tylko z Windowsem. 😉
      W Linuksie faktycznie najbardziej brakuje jeszcze lepszego wsparcia sprzętu, ale wiadomo, że to kwestia popularności systemu i wsparcia producentów.

    2. kristoferes pisze:

      " całego Xorga, którego trzeba po prostu znać, żeby wiedzieć czemu i co nie działa,"
      Ja uważam że takimi konfigami powinien zajmować się instalator gry, jeśli grze nie pasują stadardowe ustawienia. Jeśli Xorg nie pasuje grze bo opóźnienia to czemu by gra nie mogła korzystać sobie w jakimś swoim trybie graficznym odpalonym dajmy na to w następnej konsoli pod kolejnym przyciskiem funkcyjnym. Mi się wydaje że STEAM na pewno pomoże Ubuntu w wypracowaniu bardziej stabilnych wydań dystrybucji nie tylko tych LTS, bo to co jest teraz z tymi o krótkim wsparciu to zakrawa na masakrę.Jakby Ubuntu.com traktowała wszystkich userów jako betatesterów. No sory. Jak system który chwali się kilkunastoma – kilkudziesięcioma milionami użytkowników można wydawać w takim stanie, w jakim jest świeżo po wydaniu stabilnej wersji i co rusz sypie wewnętrznymi błędami. Coraz więcej czytam na necie rad, że jeśli już instalować linię o krótkim wsparciu to poczekać 1-2 mcy. aż połatają jego największe bolączki. No ludzie halooo.

  12. Druedain pisze:

    Tak, Linux to świetna platforma do grania… Intel przez rok miał problem z RC6, Nvidia obiecuje Optimus, po czym okazuje się, że chce sobie zamknąć fragment kodu Linuksa (GPL), próba użycia ich karty graficznej bez używania intelowskiej kończy się czarnym ekranem przy starcie systemu, a jakie jest AMD każdy wie.

    Mam nadzieję, że wprowadzenie Steama będzie czynnikiem, który sprawi, że Linux przestanie być marginalizowany dziadowskim wsparciem ze strony producentów podzespołów graficznych…

    1. pow3rshell pisze:

      No coś Ty przecież to taki fajny system na desktop 😛

      1. Druedain pisze:

        A czy gdzieś twierdzę, że jest inaczej?

        1. pow3rshell pisze:

          Wróć sobie kilka "newsów" do tyłu 😛

          1. Druedain pisze:

            Gra w kotka i myszkę? Dla mnie EOT.

          2. trolling poziom hard – nie ma to jak zabić wroga jego własna (argumentacja) 😀

    2. wladca_kodu pisze:

      Eeeh… Chyba masz jakieś nieaktualne dane. Optimus pod Ubuntu 12.10 działa out-of-the-box z zamkniętymi sterownikami NVidii. Wcześniej, zanim zrobili wsparcie do optimusa, używałem ich karty bez intelowskiej (z wyłączonym optimusem w biosie) i też działało ładnie, choć pobór energii był nieco większy.

      1. Druedain pisze:

        Niech zgadnę, Bumblebee? Proszę Cię… Super, że społeczność robi takie rzeczy… To nawet pokazuje jeszcze wyraźniej jak wiele racji miał Linus pokazując Nvidii fakensa… Ale w praktyce wygląda to tak, że oficjalnego wsparcia nie ma, a jak ktoś nie jest nerdem, to i tak Bumblebee nie użyje, bo musi wiedzieć, że za każdym razem musi wywoływać program przez optirun, musi wiedzieć jak to robić i musi po prostu to robić wiedząc, kiedy to ma sens, a kiedy nie.

        Chyba, że to ja gadam teraz głupoty, a wtedy bardzo proszę o oświecenie. Czytałem nie dawno na wiki archa jak wygląda kwestia wsparcia i stwierdziłem, że prościej mi jest przełączyć się na Windę, którą i tak muszę mieć ze względu na studia.

        1. wladca_kodu pisze:

          Za każdym razem wywoływać program przez optirun? A co to za problem? To nie można sobie odpowiednio skrótu/skryptu zrobić do wybranej(ych) aplikacji? Jeżeli ktoś nie umie takiej podstawowej rzeczy, to raczej nie wykorzysta możliwości karty i ten wbudowany Intel mu w zupełności wystarczy.

          1. Druedain pisze:

            Ale na jakiej podstawie tak stwierdzasz? Przecież odpalając wymagającą grę, nie musisz wiadrem nosić pikseli z karty graficznej do monitora. 99% rzeczy dzieje się poza świadomością użytkownika, bo ten włącza tylko np. grę, jeśli jest taka opcja, to zaznacza, by mu samo ustawiło wszystkie parametry w grze i się cieszy tym co ma. W przypadku Bumblebee musi albo znaleźć dystrybucję, która to ma od początku, albo musi sam to zainstalować (ponieważ nie jest to rozwiązanie standardowe, a nazwa nie jest tą samą, to Optimus na naklejce, trze posiadać choćby minimum wiedzy w temacie). No i na końcu trzeba po prostu wiedzieć jak tego użyć. Nie jest pewnie trudne korzystanie z tego, ale ja po już raz sobie wywaliłem Xorga z powodu braku oficjalnego wsparcia Optimusa i nie mam zamiaru tego ruszać w najbliższym czasie.

  13. zumen pisze:

    Wszystkie testy, które widziałem dotyczące wydajności grafiki w WIN8 mówią, że właśnie to jest extra. Natomiast ciężko mi znaleźć jednoznaczne porównanie z linuxem. To tylko gra w grożenie sobie nawzajem.

  14. A zadam Wam takie pytanie… Czy kiedykolwiek jakaś korporacja z potencjałem pomyślnie dystrybuowała/portowała gry z Windowsa na Linuxa i utrzymywała się na rynku? Przez pewien czas było LOKI Games, ale ta firma dawno splajtowała. Valve to co innego, mają środki na to, żeby gry na Linuxa stały się standardem. I teraz jest na to najlepszy moment, bo MS dostaje po dupie za Windows 8. Cwaniaczki z MS mogliby zrezygnować z DirectX'a i wrócić do OpenGL, wtedy by się okazało, jaki M$ jest "potężny". Ale dla nich to jest wyłączność, podbili rynek za pomocą jednej biblioteki i ona ich utrzymuje w grze. A co do Valve, to niech robią to, co mówią, mi w to graj. Co do wsparcia gier pod Linuxem, to są wspierane przez Wine. Jedne działają bez problemów, w innych problemy wciąż występują, ale są wspierane. Tylko nie każdemu chce się być ochotnikiem do rozwiązywania problemów z grami pod Wine. Ale caly czas projekt jest rozwijany i ma się coraz lepiej. Pozdrawiam 🙂

    1. zumen pisze:

      Rezygnacja z Windowsa w praktyce jest prosta. Wystarczy bootowalna płyta z grą + z linuxem i nikt nie będzie psioczył, że musi linuxa instalować. Niemniej jednak nie widzę linuxa jako powszechnej platformy do gry. Może jak następny Windows 9 będzie niewypałem to może….

    2. Po co maja rezygnowac z DX? DX to nie tylko grafika ale cały system komplementarnego API.

      1. gutko pisze:

        nie rezygnowac ale dac realna alternatywe w postaci rownie dobrego jesli nie lepszego OpenGL po to aby DX nie stal sie jednynym slusznym API w jedynie slusznym systemie co w duzej mierze juz jest faktem.

      2. Tak, nieprzenośny i powolny bloat…

      3. StrikerASD pisze:

        DirectX to narzędzie M$ stworzone tak, aby gry nie były dostępne na inne systemy. Dlaczego? Bo na świecie jest bardzo dużo graczy, którzy przez DX są zmuszeni korzystać z Windowsa. Ja mam Windowsa tylko po to, żeby grać, inaczej w bym tego śmiecia nie instalował. Niektórzy są zmuszeni zostać przy Windowsie bo używają takich programów jak Adobe InDesign, Photoshop itd. Chociaż to też jest całkiem nieźle obsługiwane w Wine (zależy jaka wersja). "Komplementarne API"? Nooo, faktycznie, niemniej jednak to jest monopol i tyle. Teraz już jest na prawdę pora, żeby to zmienić i może Valve się uda przenieść sektor gier na Linuxa, nie całkiem, ale w znacznym stopniu :]

        1. apache pisze:

          "DirectX to narzędzie M$ stworzone tak, aby gry nie były dostępne na inne systemy. Dlaczego? Bo na świecie jest bardzo dużo graczy, którzy przez DX są zmuszeni korzystać z Windowsa."

          Wszystkie dobre silniki maja wersję również na OpenGL. To, że gry na Linuksa nie wychodzą jest sprawą wyłącznie ekonomiczną, a nie techniczną, bo na Mac OS jakoś się opłaca wydawać np.
          Starcraft II, BioShock, Diabli III, Assassin's Creed II i Brotherhood, Left 4 Dead 2, Mafia II, Dragon Age II, Civilization V itd.

          1. StrikerASD pisze:

            Dobrze wiedzieć. Ale trudno powiedzieć, czy te gry, które tu wymieniłeś mogły by być nieopłacalne. Społeczność Linuxa zawsze była spychana na margines, ale jednak kto wie, jeśli gry były by wydawane na Linuxa normalnie, to wtedy przekonalibyśmy się, jak idzie sprzedaż.

          2. apache pisze:

            Rynek działa nieubłaganie, skoro nie wydają, to widocznie się nie opłaca.

            I wydawcy wiedzą lepiej niż ja czy Ty, bo w tym siedzą i z tego zyją.

    3. Dziwię się jednak, że producenci gier nie używają winelib, albo chociaż nie dostarczają gry wraz z prekompilowanym wine z patchami. Bardzo wiele gier działa idealnie, jedyne czego brakuje to automatyczny instalator ukrywający, że gra w ogóle odpalana jest na Wine.

      1. marcinsud pisze:

        Większość gier na mac osx właśnie tak działa (na pewno wszystkie sims i reszta od EA) z tym, że na komercyjnym produkcie pochodnym wine, czyli cider (ci sami od linuksowej cedegi).

        Poza tym to nie ty tak narzekałeś na picase od googla zapakowana w winelib?

      2. Druedain pisze:

        W ten sposób przeportowano Limbo i efekt raczej był marny. Gra 2D z 15 fps? No chyba, że gra generalnie rzecz biorąc miała skopaną optymalizację… Z drugiej strony, Stalker: Cień Czarnobyla działa bardzo dobrze, mimo że to DX 🙂 (przy Czystym Niebie, nomen omen, niebo w grze to był jeden wielki artefakt jak w krainie Wiecznego Melanżu).

        1. StrikerASD pisze:

          Heh, z Clear Sky, jak i z Shadow of Chernobyl niebo było jednym wielkim artefaktem, jak było włączone w grze dynamiczne oświetlenie. Ten błąd już naprawiono, bo poprawiono obsługę DX w wine.

        2. marcinsud pisze:

          W ten sposób są przeportowane prawie wszystkie gry na mac osx i jakoś to działa, biorąc pod uwagę kiepskie karty graficzne maków. EA, Ubisoft, Activision, Disney wszyscy równo jadą na Cider. I myślę, że rozsądny makowiec woli taką wersję niż żadną.

          1. Druedain pisze:

            Właśnie w tym problem, że stworzenie wersji Wine zamyka drogę do tworzenia prawdziwych portów, bo sprawa wygląda tak: „Jest? Jest. Działa? Działa. No to o co wam chodzi?”. Szczerze to nie wiem co jest lepsze. Mam w sumie tendencję do nie grania w gry, kiedy przyjemność z grania jest marna, ze względu na mierną wydajność (w tym przypadku wolę przesiąść się na chwilę na Windowsa).

            Wracając do Limbo, nie wiem czy to była kwestia problemu w plikami gry, czy właśnie wykorzystaniem Wine'a, ale gra mi przestałą grać kiedy przeniosłem w inne miejsce katalog z grą (gra nie była instalowana, tylko odpalana z wypakowanych plików). Daleko zaszedłem, a tu taki zonk… Do tej pory nie miałem ochoty wracać do gry, mimo że jest to jeden z lepszych tytułów gier niezależnych. Nie wiem, może jestem jakiś dziwny rodzynek, ale takie niedoskonałość mi zwyczajnie odbierają wszelką ochotę.

            PS Przypadek Maka mnie nie przekonuje. To są dziwni ludzie 😛

      3. Darkhog pisze:

        Np. z tego co się wywiedziałem w ten sposób działa pingwinowa wersja Bastionu.

  15. kernel_loops pisze:

    Dorzucę grosz.
    Nazwa half-life nadal wielu energetyzuje ale już nie z taką siłą jak kiedyś. Konsolowcy nie czują takiego sentymentu do tej serii bo na prawdę mieli i tym bardziej teraz mają w co grać. Konkurencja jest tak duża, że nie wiem co musiałby wymyślić valve, żeby hl3 uderzył z taką siłą jak hl2, w którym z resztą jedyną rzeczą mogącą zachwycać była fizyka i kilka innych bajerów. Rozgrywka była już niezwykle uboga i niewymagająca, w sam raz dla dla użytkowników konsol (nikogo nie obrażam). A hl3, jeśli w ogóle wyjdzie, zostanie zrobiony na miarę dzisiejszych czasów, czyli również z myślą o konsolach. No chyba, że będzie to coś jak dnf, czyli produkt bazujący na nostalgii niemałej grupy graczy.
    Nie wiem co chce osiągnąć valve takimi wypowiedziami ale dla ms to oni są pikuś. No może "pan pikuś". Jak ms zechce to wynajmie odpowiednich ludzi, skopiuje co ciekawsze pomysły i zrobi sobie własnego, lepszego half-lifa. Na sfinansowanie odpowiedniej pompy marketingowej też ich stać. Potem wyda to na win7, win8 i xkloc360 oczywiście.
    Na szczęście istnieje coś takiego jak kickstarter, za pośrednictwem którego fundusze zdobyły naprawdę dobrze zapowiadające się tytuły tworzone z myślą głównie o pctowcach. Nie pracują nad nimi jacyś amatorzy (z szacunkiem dla nich) ale m.in. twórcy wielkich klasyków. I najważniejsze – mają zapowiedziane wersje na mac os i linux.

    1. Druedain pisze:

      Kasa to nie wszystko, MS to nie cudotwórcy i nie jest powiedziane, że odpowiednio gigantyczny budżet wystarczy, by przyćmić inny udany produkt (przy założeniu, że HL3 byłby kolejnym udanym dziełem). Pamiętam jak kiedyś grałem w pierwszą część Halo, która ponoć jest och i ach. Przyznam szczerze, że do dziś nie rozumiem jak taki gniot mógł uzyskać tak dobrą ocenę. Jestem uprzedzony, że MS? Nie, bo MS wydał również Freelancera (a dawno temu Hellbendera, chlip, chlip), którego bardzo lubiłem, ale dla odmiany kontynuacji nie będzie. Może jestem jakiś dziwny, ale bazując na wrażeniach jakich mi dostarczały produktu MS, raczej nie byłbym takim optymistą, że MS może wszystko zrobić lepiej, bo ma kasę.

      Bardziej mnie ciekawi sam HL3. Spodziewano się np., że skoro poprzednie silniki idSoftware były konkurencyjne, to idTech5 będzie och i ach, a póki co najwięcej mówi się o tym, że Rage to był bug na bugu. A Diablo III? Jedni mówią, że fajne, inni że niefajne. Czy zatem można zakładać, że na pewno HL3 będzie och i ach? Ja zaczekam na gotowy produkt.

      1. kernel_loops pisze:

        Nie można też zapominać o zacnej serii rts AoE oraz ms Flight Simulator więc średnia nie jest zła.
        Tak, kasa to nie wszystko, ale niestety zbyt dużo. Skuteczna akcja reklamowa i "dobra komunikacja" z wielkimi serwisami branżowymi gier nierzadko znaczy więcej niż pomysłowość twórców, oryginalność itd. Przykładem jest Diablo 3, które wspomniałeś. Produkt czysto biznesowy, zrobiony na siłę, bazujący na wypracowanej renomie. Generalnie niezły h&s wprowadzający kilka nowości, ale kiepska kontynuacja serii. Niestety również mocno niedopracowany – po zmianach wprowadzanych przy kolejnych łatach i opiniach graczy trudno nie odnieść wrażenia, że wypuścili po prostu wersję beta, która nie wiadomo po ilu latach osiągnie postać akceptowalną. Ale blizzard nie jest już samodzielny, więc nie miał wiele do powiedzenia, a rozkazy szły z góry. Szykuje się jednak kolejny wysyp diablo-klonów, więc na brak wyboru nikt nie powinien narzekać.
        Po idTech nie można było się spodziewać cudów bo wiadome było, że konsole, które są skutecznym hamulcem rozwoju, musiały spokojnie go udźwignąć. Poczekajmy na następną generację konsol.

        1. Konsole nie hamują rozwoju, tylko są kubłem zimnej wody na głowę dla debili, którzy uważają, że można olać optymalizację i żądać od klienta wymiany sprzętu co pół roku.

          1. kernel_loops pisze:

            … żądać od klienta wymiany sprzętu co pół roku.
            Ile ja razy już te niczym nie poparte teorie słyszałem … Jeśli ktoś zakupił kilka lat temu mocnego pieca i wymienił w nim do tej pory kartę graficzną (na coś lepszego ze średniej półki) bez problemu uruchomi większość gier i zagra w nie na ustawieniach min. średnich przy zachowaniu płynności. Będzie to wyglądać nie gorzej jeśli nie lepiej niż konsolowy odpowiednik. Wydatek to nie wielki biorąc pod uwagę ile kosztują gry na konsole a ile na pc. Pierwszy lepszy przykład takiej gry to Dishonored, które ku uciesze posiadaczy niemłodych komputerów działa znakomicie.
            A problem braku optymalizacji, z tego co wiem, jest niestety znacznie szerszy i ten kubeł zimnej wody to za mało, żeby coś zmienić.

          2. Kenji pisze:

            Ja kupiłem już prawie 3 lata temu lapka. Nic w nim nie zmieniałem (nawet nie dołożyłem RAMu) i dalej gram we wszystko bez problemu na min. średnich detalach :-).

          3. Jarek pisze:

            Ja kupiłem w 2008 Quad Cora Q9550, 8GB RAMu, dyski 3×500 GB i GF9500. Przez ten czas zmieniłem tylko 1 dysk (padał na RAID 5) oraz grafikę na GF8800GT (za darmo, bo brat kupił sobie lepszą). Jak na razie komp w zupełności wystarcza do wszystkiego. Reinstalki systemu: 3 – rozjechał się RAID0 (nie używać :)), zmiana Vista na 7 oraz zmiana RAID 5 na windowsowy mirroring.

            Co do konsol jest inny problem – wersje PC są ograniczane, żeby nie wyglądały ładniej niż konsolowe 🙂

          4. marcinsud pisze:

            raczej nie ograniczane co porty są robione po linii najmniejszego oporu. Coraz częściej np. spotyka się gry potrafiące się wyświetlić tylko w panoramicznej rozdzielczości itp.

    2. StrikerASD pisze:

      Czy piszesz na przykład o Carmageddon Reincarnation? Bo ja właśnie na to czekam 😀 ^^ ^^ ^^ ^^

      1. kernel_loops pisze:

        Miałem na myśli coś innego:
        Wasteland 2
        Project Eternity
        The Banner Saga

        1. StrikerASD pisze:

          Hmmmm…. Też brzmią ciekawie te tytuły, ale nie miałem okazji ich sprawdzić. Szczególnie Wasteland 2… Brzmi po prostu ciekawie. Ale nic nie jest w stanie przebić klimatu Fallout 1 i 2, te gry były genialne w swoim gatunku.

  16. QkiZ pisze:

    Może działać na Win8 będzie, ale użytkownicy tego systemu będą pozbawieni wsparcia. Ale generalnie dobra wiadomość.

{"email":"Email address invalid","url":"Website address invalid","required":"Required field missing"}

Newsletter OSnews raz w tygodniu. Bez reklam.