Obecnie wiele mówi się na temat nowego iPada i jego magicznego ekranu. Apple nie ma monopolu na tego typu ekrany. W rzeczywistości większość producentów ekranów szykuje się do produkcji nowej generacji ekranów, które obsługują wysoką rozdzielczość. Tablety inne od iPada zaczynają mieć ekrany zbliżone lub nawet lepsze jakościowo od tabletu Apple. Nie inaczej jest w przypadku Google, czy Microsoftu.
Microsoft dobrze zdaje sobie sprawę nadchodzących trendów i planuje odpowiednie wsparcie dla ekranów o dużej gęstości pikseli, lub, jak kto woli – ekranów Retina.
Specyfikacje zostały opublikowane na łamach bloga Building Windows 8. Istotne jest to, że Microsoft przeanalizował przewidywany zakres ekranów i określił trzy klasy: standardowe ekrany, HD oraz quad-XGA (2560×1440). W każdej z tych klas elementy interfejsu jak i tekst nie mają zaburzonych proporcji, nie są trudne w rozczytaniu czy chociażby trudne w dotyku.


Hm… ale cóż tu jest do wspierania? Chyba każda normalna biblioteka graficzna jest od dawna przygotowana tak, że uwzględnia DPI ekranu i wyświetla elementy interfejsu w odpowiedniej wielkości. Czyżby na windowsach było inaczej?
Każda _normalna_ biblioteka jest…
(Przyznam się że użyłem tego słowa nieprzypadkowo, niecnie i z premedytacją ;P)
"640 x 480 pikseli powinno każdemu wystarczyć." – powiedział Bill G. (taki żarcik (-; )
Qt np. nie jest, albo twórcy KDE nie potrafią się nią posługiwać. Co na jedno wychodzi.
szybki look do dokumentacji:
int QX11Info::appDpiX ( int screen = -1 ) [static]
your argument is invalid
Zwykle takie stwierdzenia są spowodowane brakiem podstawowej wiedzy (dopuszczam jednak, że to prowokacja). Przypomina mi się ten wątek: http://www.qtcentre.org/threads/30663-Any-way-to-…
Interfejsy użytkownika wymierza się nie w DPI tylko w pikselach, czcionki zaś w DPI. Do skalowania stosuje się 'layouty'. To dla desktopu. Jeśli projektant GUI założył sztywne wymiary interfejsu, tak jak jest na urządzeniach przenośnych, czcionki także mierzy się w pikselach. Qt oferuje oba podejścia, a Qt Quick stanowczo zaleca drugie jako, że specjalizuje się w niestandardowych (custom) interfejsach.
News o MS jest wogóle jakimś newsem (choć tylko dla osób niekojarzących wspomnianych przeze mnie faktów) dlatego, że mówimy o interfejsie tworzonym tak jak się to robi na tablety, więc projektanci muszą dostarczać grafikę dla każdej obsługiwanej rozdzielczości. To jest koszt wysokiej jakości czy atrakcyjności grafiki – layoutem GUI nie zaadoptuje się samo automatycznie do innego rozmiaru ekranu tak dobrze jak to zrobi projektant (człowiek przecież zresztą twórczo przestawiać elementy GUI by poprawić kompozycję/UX).
Koszt 'fizyczny' to zaś np. dla iPada 4 do 5 razy większe rozmiary programów. Co ciekawe to dotyczy _także_ iPada 2 bowiem gdy mówimy o paczkach tzw. uniwersalnych – iPad 2 wtedy musi pobrać i przechowywać także nieużywaną grafikę dla iPada 3. Cóż, wygląda to jak marzenie operatorów telekomunikacyjnych.
Tło historyczne: Programy KDE domyślnie nie zmieniają sobie ustawień DPI, programy GTK+ robiły to kiedyś na systemach które używałem, teraz nie wiem. Jeśli dany OS grzebie w DPI, ustawia na inne niż fizyczne wyświetlacza, to nie jest zaskoczeniem, że programy które nie zmieniają tego na siłę pokazują zbyt małe lub zbyt duże czcionki. Dla takich sytuacji dodano w 2006 jako obejście wymuszanie DPI https://bugs.kde.org/show_bug.cgi?id=111754 – standardowo wyłączone.
Dziwi mnie to rozpisywanie się o rozdzielczości jako o temacie przewodnim, więc uwaga co do sprzętu. W zasadzie jedyne nowości czyli "Retina" i (w mniejszym stopniu) procesor A5X to produkt spółek Samsung Mobile Display i Samsung Semiconductor (nie tożsame z Samsung Electronics).
http://www.theverge.com/2012/3/15/2874218/new-ipa…
Tu jest wg. mnie odpowiedź dlaczego komponenty najpierw sprzedaje się temu kto więcej da (czyli Apple, który sam nie produkuje zbyt wiele?) a nie macierzystej Electronics (z którą – znowu nie kto inny niż Apple walczy po sądach na całym świecie – w ramach wyłącznie promocji obu marek). 'Podatek' płaci się za nowość, za rok nowe "Retiny" zaczną się pewnie pojawiać np. w laptopach.
A Apple płaci najwięcej, bo jego klienci godzą się przepłacić za ostateczny produkt. Stąd pieniądze na wczesne montowanie nowości.
@Budyń
Czcionki od dawna ustawia się w Qt i w KDE (z którego Qt czyta domyślne ustawienia) w punktach, a nie pixelach. Więc wszystko się ładnie skaluje.
Podobnie wielkość ikon i innych elementów interfejsu. Zobacz sobie na projekt Plasmy dla netbooków/tabletów. Tam są duże DPI – i wszystko działa jak najbardziej poprawnie – DOMYŚLNIE. Ten sam desktop jesteś w stanie uruchomić na PC z 96DPI, jak i na tablecie z rozdzielczością HD na 9". I wszystkie czcionki i elementy interfejsu są poprawnie przeskalowane.
Więc bredzisz (jak zwykle).
Retina to glupi, nie potrzebny marketingowy gimmick.
No jasne bo zamiast rozwijać technologię i wyeliminować konieczność antyaliasingu czy font hintingu lepiej zostać w świecie 320×240, z którego jak mniemam Pan szanowny pochodzi. Nie wspominając, że gdyby nie ten <opinia własna>syf </opinia własna>od Apple to byśmy nie mieli Cowona D2 czy Samsunga Galaxy. Dzięki pogoni za rozdzielczością w tabletach jest szansa, że coś się ruszy monitorach desktopowych czy laptopach, które nie kosztują grubej kasy.
Wlasnie ja siedze na SGS2 i DPI na nim jest wystarczajace(ponad 200), wiecej DPI to niepotrzebne uzywanie baterii i procesora/grafiki.
Off-topic:
No dobra, wystarczające m.in. do grania w angry birds a co np. z implantami wzrokowymi? Technologia to nie tylko gadżety. Po wynalezieniu [tutaj dowolny wynalazek/lek/technologia] nikt nie powiedział "ok, wystarczy". Nie mówiąc o tym, że choć celem jak zwykle jest kasa to przy okazji pogoni za [tutaj np. zwiększaniem rozdzielczości ekranów w smartfonach] napotyka się, rozwiązuje i rozwija nowe technologie, które mogą wpłynąć na zupełnie inne gałęzie nauki [mało to razy tak było, że pracowano nad X a wymyślono Y?]
Na dzień dzisiejszy głównym problemem z implantami wzrokowymi jest trudność z upchaniem w jednym nerwie wzrokowym, więcej niż 16 ścieżek sygnału (z kamerki 4×4). Wszystkim życzę by kiedyś implanty miały rozdzielczość 2k, ale obecnie argument z implantami jest trochę chybiony.
Nie byłoby problemu z tak wysokimi rozdzielczościami gdyby nie to, że różnica jest niewidoczna gołym okiem ale za to pobiera więcej energii w urządzeniu teoretycznie mobilnym… Naprawdę jaki jest sens wrzucania na 10-calowy ekran rozdzielczości 2560×1440 skoro na 30-calowym ekranie nie widać różnicy między 1366×768 a 1920×1080?
Otaq musisz się niestety zgłosić do okulisty, czym szybciej tym lepiej 🙂
No i znowu z cyklu "ja nie widzę różnicy/nie rozumiem to znaczy, że to głupie i niepotrzebne". Przykład jest ekstremalny i może przy oglądaniu divixów faktycznie niewiele zmienia ale np. już monitor desktopowy 30" z rozdzielczością 1366×768 to wielkie nieporozumienie. A co z wyświetlaczami medycznymi? Tam też 1366×768 "wystarczy"?
Przykład z telewizorem jest przesadzony w drugą stronę, ale ładowanie ludziom retiny do iPada jest jak z ładowaniem sprzętu grającego z najwyższej półki do każdego telewizora. Nie chodzi o to, że nie ma ludzi, którym na tym by zależało, ale o to, że Apple nie kojarzy się z produkowaniem tego typu zabawek. Wielu ludzi prawdopodobnie bardziej by się ucieszyło z dźwięku stereo w iPadzie niż ekranu, którego jakości wielu ludzi nie doceni.
Masz trochę racji, ale z tym porównaniem to przesadziłeś.
Na 24" ekranie widzę pixele przy 1920×1080 (wychodzi 92DPI). Nie chcę nawet myśleć, jakby na tym wyglądało 1366×768. A ty jeszcze o 30" piszesz. To na prawdę kwalifikuje się do mocnych okularów 😉
IMO porządne rozdzielczości zaczynają się od 150DPI, a 200 DPI to idealne rozwiązanie. Więcej to faktycznie marnowanie prądu i zawyżanie ceny, bo praktycznie nikt już pixeli nie rozróżni.
Retina technicznie nie jest głupia, marketingowo świetna zamiast nazywać po imieniu LCD z matrycą IPS odcinają się swoja własna nazwą tworząc w konsumencie poczucie posiadania lepszej technologii. Po prostu amazing 🙂
Biorąc pod uwagę że skalowanie tekstu w Windows jest do bani (a Linux wcale nie jest tu dużo lepszy) to przypuszczam że wyszczególnili te 3 konkretne rozmiary bo w wypadku próby skalowania płynnego całość by się rozjechała.
Dlaczego twierdzę że skalowanie tekstu w obu systemach jest do niczego? Bo przeczytałem ten artykuł na ten temat: http://www.antigrain.com/research/font_rasterizat…
z tego artykułu wygląda to tak:
"The Windows way of text rendering is bad, the Linux way is much worse."
to prawda że w linuksie czcionki wyglądają strasznie a przynajmniej gorzej niż w windzie ale mi to nie przeszkadza 😉
Jak się odpatentuje na własną rękę cleartype to powinny wyglądać tak samo. Poniekąd z tego powodu w takim ubuntu tekst wygląda dużo lepiej niż w debianie.
"De gustibus non est disputandum." – to kwestia gustu i przyzwyczajenia. Dla mnie czcionki w Windzie wyglądają koszmarnie – takie chude, blade, anorektyczne i NIEPRZYPOMINAJĄCE KSZTAŁTEM TYCH WYDRUKOWANYCH (hinting NAPRAWDĘ ma wady!). Najszkaradniej pod Windą wyglądają czcionki ze skopanym hintingiem (czyli prawie wszystkie, bo podobno tylko 8 ludzi na świecie naprawdę się zna na hintingu), które pod Linuksem czy na Macu wyglądają DUŻO lepiej. Na Makówkach czcionki są jeszcze bardziej rozmyte i antyaliasingowane niż na Linuksie i osobiście uważam, że Linux wybrał ROZSĄDNY KOMPROMIS. Ale jak mówię – to kwestia gustu i przyzwyczajenia. Problem naprawdę rozwiążą monitory 300DPI…
Może lepiej zamiast czytać artykuł warto zobaczyć te czcionki. Na Ubuntu wyglądają całkiem ładnie, tylko w XP i starym KDE nie wyglądały za ładnie.
W starym KDE – może chodzi o czasu KDE 2/Qt 2 gdzie subpixel hinting był wyłączany a może i antyaliasing – zależy od dystrybucji. Teraz od lat dla X11 jest X font server – ten sam używany chyba przez każdy GUI toolkit.
"Apple nie ma monopolu na tego typu ekrany." Super! Specyfikacja MS jest tego dowodem.
DPI http://pl.wikipedia.org/wiki/Dpi http://pl.wikipedia.org/wiki/Ppi
Macie jakieś full wypasione monitory które drukują obraz, bo mój na ten przykład to zwykły LCD i tylko wyświetla pozdrawiam
http://en.wikipedia.org/wiki/Dots_per_inch
DPI może odnosić się do drukarek, monitorów a nawet myszek komputerowych (http://en.wikipedia.org/wiki/Mouse_dpi#Mouse_speed).
A jak bardzo się uprzesz, to nawet do każdej ilości punktów przypadających na jednostkę odległości wynikającej ze specyfikacji bądź charakterystyki danej rzeczy.
Np. w zeszycie w kratkę stawiając kropki tylko na przecięciach linii też jesteś w stanie określić wartość DPI, czyli ilość kropek, jakie zmieścisz na 1 calu kartki zeszytowej. A na papierze milimetrowym ta wartość będzie 10x większa.
Więc nie takim tonem, jak nic nie wiesz. Pic related: http://borgerlyst.dk/wp-content/uploads/2012/01/M…
A dlaczego Apple miałoby mieć monopol na wysokie rozdzielczości. Apple jak zwykle tylko pokazało, że tak teraz będzie niezależnie od tego czy to się komukolwiek podoba czy nie. 🙂 Tak jak w tysiącu innych rzeczy:
1. Coś jest znane ale nikt tego nie robi.
2. Robi to Apple, działa fajnie.
3. Cały świat nagle to zauważa i się na to rzuca.
Żadna firma nie ma na tyle jaj (i kasy) żeby robić tego typu eksperymenty. Ale jak coś już wyjdzie Apple to potem chętnie robią swoje rozwiązania tego typu. 🙂
> Żadna firma nie ma na tyle jaj (i kasy) żeby robić tego typu eksperymenty.
Kasy wystarczajaco maja inne firmy, HP, IBM, Google, MS, Oracle…
Tylko jakos slabiej potrafia wypromowac nowosci (IBM i Oracle to chyba
nawet nie probuja, okopali sie dobrze w swoich segmentach rynku)
Bo jeżeli klient apple jest w stanie przepłacić 2x za sprzęt, to można wciskać nowości. Najwyżej przepłaci tylko 1.5x. I tak zysk dla apple.
Inne firmy nie mają klientów-idiotów, więc nie mogą nabijać na nich kasy wypuszczając drogie niesprawdzone zabawki. Muszą poczekać, aż technologia stanieje.
Dlatego dopóki klienci apple będą się godzić na dwukrotnie zawyżoną cenę, dopóty apple zawsze będzie pierwsze z nowinkami.
Prawda boli, więc minusy? http://realitypod.com/wp-content/uploads/2010/11/…
Chyba jednak trochę w tym co piszesz prawdy jest. Działa to trochę tak jakby najpierw próbować komuś na ulicy wmawiać, że wokół słońca krąży Czajniczek Russela, a potem zobaczyć ilu ludzi poszło do Kościoła by posłuchać o tym, że istnieje wszechmocny Bóg, ale trzeba w to po prostu uwierzyć.
Nawet jeśli, to niech to będzie uzasadniony postęp, bo w praktyce nowy iPad z powodu Retiny ma większe wygania, choć przeciętny użytkownik tego nie dostrzega. Dostrzega za to, że większy pobór prądu, to krócej działająca bateria, czyli potrzeba wsadzania większej baterii, czyli ładowanie iPada trwa 10 godzin. Przy okazji większe wymagania, więc bardziej się grzeje i jak pracujesz w warunkach niekompatybilnych ze standardami Apple'a to Ci się iPad zablokuje do czasu schłodzenia.