- 5 lutego 2010
- przemek89k
Anonimowość w sieciach społecznościowych jest fikcją
- Dodano: 6 kwietnia 2009
- Wprowadził: http://ryszard.szopa.myopenid.com/
- Komentarze: 13
Naukowcy z University of Texas pokazali, że jest możliwe dokonanie deanonimizacji “anonimowej” sieci społecznej.
Anonimizacja sieci społecznej polega na zamianie znaczących atrybutów wierzchołków (jak np. nazw użytkownika, adresów e-mail, itp.) na losowo wygenerowane identyfikatory. Ma to służyć uniemożliwieniu identyfikacji użytkowników na podstawie tak przygotowanego grafu. Bywa on udostępniany badaczom lub nawet publikowany w Internecie, jak w przypadku zbioru rekomendacji filmowych użytkowników serwisu Netflix.
Arvind Narayanan i Vitaly Shmatikov z University of Texas pokazali, że jest możliwe dokonanie deanonimizacji (czyli powtórnego zidentyfikowania wierzchołków). Wystarczy jeśli napastnik posiada dostęp do innego, niezanonimizowanego grafu, z którym graf atakowany ma wspólnych użytkowników. Narayanan i Shmatikov w ramach eksperymentu odtworzyli nazwy użytkowników Twittera na podstawie grafu Flickra, z błędami rzędu 12%.
Duże serwisy społecznościowe (jak Facebook albo Nasza Klasa w Polsce) robią bardzo niewiele aby chronić sieci społeczne swoich użytkowników. Stwarzają w ten sposób zagrożenie dla ich prywatności w innych sieciach społecznościowych.
Więcej informacji: http://gryziemy.net/2009/4/6/znajdz-swoj...dzieki-sna
Znalazłeś literówkę? Zgłoś ją używając formularza!
Jeśli uważasz, że ten nius jest nieobiektywny, przedstawia nieprawdziwe wydarzenie, jest spamem lub nie spełnia standardów serwisu, napisz raport.
Niusy na podobny temat:
Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.
13 komentarzy
Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.
akurat w społeszności naszej-klasy anonimowość mija się z celem
sami użytkownicy nie chcą być anonimowi, więc tym bardziej czemu ma na tym zależeć autorom serwisu?
Ale już na gronie albo forum gazety *mogą* chcieć być anonimowi i to właśnie temu NK obecnie zagraża.
No a co z najbardziej-nerdową siecią społecznościową? Nawet wielu ludzi z osnews.pl znalazłem: http://www.ohloh.net/
A można prosić jeszcze raz po polsku? Bo nie bardzo rozumiem o co idzie w tym newsie (poza przekazaniem odwiecznej prawdy że w sieci nikt nie jest anonimowy, ale nie to było głównym celem jak podejrzewam). O co chodzi z tymi wierzchołkami i grafami?
Jak to o co?
Klasyka, potrójna ściana ognia, nie do zdobycia!
a emacsem przez sendmail próbowałeś?
Nie wiesz co to graf = nie umiesz zaimplementować Dijkstry.
Dalej uważasz się za prawdziwego mężczyznę?
Nie każdy wyznaje zasadę “I want to be an engineer. Sex can wait”
Z newsa się nie dowiesz, bo jego autor używa słowa “graf”, podaje co znaczy w tym kontekście “wierzchołek”, ale zapomina o “krawędzi”. *Podejrzewam*, że chodzi o relację bycia znajomym. W takim wypadku praca naukowców sprowadza się do zbadania ile danego grafu jest w innym grafie. Jesli dysponujesz grafem nazwanym i grafem anonimowym i są one podobne, to możesz je na siebie “nałożyć” deanonimizujac graf anonimowy, a przynajmniej jego części topologicznie podobne do częsci grafu nazwanego.
Zatem jak masz konto pod swoim nazwiskiem na NK, a na YT logujac sie w kafejce, z kominarka na głwowie anonimowo wstawiasz filmiki, to anonimowy możesz być przestać. Wystarczy, że poupychasz sobie podobnych znajomych co na NK.
Niepewność metody jest na tyle duża, ze w sadzie nie powinna być uznana, ale policja, wywiady, ADL itp. mogą cię wziąć pod lupe.
Uzupełnienie.
Nie musi być tylko “bycie znajomym”. Wspólne “ulubione” i tym podobne klimaty też tworzą graf. Wierzchołkami nie muszą byc tylko użytkownicy.
Nius jest bardzo skondensowany, więc raczej trudno się go czyta i o nim dyskutuje bez przeczytania podlinkowanego tekstu. Nie chciałem podrzucać samego linka i nieco przedobrzyłem, tzn. napisałem na tyle dużo, że nius sprawia wrażenie samodzielnego tekstu. Mea culpa.
Co do wierzchołków, to chodzi aby reprezentowały one podobny zbiór obiektów (w tym wypadku użytkowników). Krawędzie mogą reprezentować relację bycia znajomym, ale wcale nie muszą. Równie dobrze może to być wypowiadanie się w jednym wątku na forum, występowanie na jednym zdjęciu, połączenie telefoniczne — wszystko zależy od pomysłowości badacza, no i tego, jakie wyniki chcemy osiągnąć. Wspólne ulubione też można podobnymi metodami badać, ale chyba inaczej będziemy już to interpretować.
Bardzo zachęcam do przeczytania całego tekstu — jest on dużo mniej skondensowany, raczej unika skrótów myślowych i m.in. wyjaśnia pokrótce o co chodzi z tą całą analizą sięci społecznych.
Nius nie jest zły. Jak ktoś wie co to są grafy, to i tak sobie pewnie dopowie. Poza tym fajnie, że w powodzi sredniociekawych niusów rynkowych, fudowych, primaaprilsiowych i filzoficznych pojawił sie nius nieco bardziej naukowy.
heh. W sumie zapomniałem podziekować, bo natura czepiacza u mnie wygrywa: Dzięki za info. To naprawde ciekawa wiadomość.