Pamiętacie zeszłoroczną konferencję Google I/O na której zaprezentowano nowy, rewolucyjny sposób komunikacji i współpracy – Google Wave? Jeżeli nie to dobrze, bo wkrótce nikt nie będzie pamiętał o tym narzędziu.
Starannie wyreżyserowany spektakl z udziałem deweloperów i autorów Wave sprawił, że o mało co nie pojawiły się komitety kolejkowe by dostać tylko zaproszenie do testowania aplikacji. Co więcej, co sprytniejsi sprzedawali nawet owe zaproszenia na serwisach aukcyjnych.
Mijały miesiące a nikt nie potrafił wytłumaczyć jakie korzyści z tego narzędzia odniesie przysłowiowy Kowalski. Bo nawet zaawansowany użytkownik Nowak miewał problemy z ogarnięciem rozbudowanego interfejsu użytkownika.
Dzisiaj, to jest 4 sierpnia Google na swoim blogu ogłosiło, że
pomimo tych zwycięstw i licznych oraz oddanych fanów, akceptacja Wave przez użytkowników nie osiągnęła zadowalającego poziomu
i postanowiło zakończyć prace nad projektem.


Pamiętam jak sam michuk oferował zaproszenia. 😉
Ale co do newsa a la OSplotek.
Wave nie nadawał się dla ZU. Zresztą pamiętacie, że by działało to ustrojstwo w IE (bodajże < 7) trzeba było zainstalować ichniejszy Google Frame.
Z samego Wave niewiele korzystałem, bo nie przypadło mi do gustu.
Bawiłem się tym przez pierszy okres, ale szybko zrezygnowałem – działało strasznie wolno (zresztą do dziś tego nie poprawili) i nie było zbyt użyteczne. Już lepszy okazał się o wiele prostszy Buzz, ale on też chyba z perspektywy czasu okazuje się porażką. Cóż, Google ewidentnie nie wychodzi budowanie społeczności.
Co do szybkości działania to się nie zgodzę. Ostatnio otwarłem Wave'a, który jakiś czas temu wszystkim moim kolegom i mi strasznie mulił. Tym razem działał bardzo płynnie i bez problemów.
> Ostatnio otwarłem Wave’a, który jakiś czas temu wszystkim moim
> kolegom i mi strasznie mulił. Tym razem działał bardzo płynnie
> i bez problemów.
Czyzby prawo Moora?
@jarek: Predzej spadek zainteresowania.
Bardzo żałuję, że ten projekt upadł. Przede wszystkim, bardzo dobrze zapowiadał się wg mnie z punktu widzenia biznesowego — gotowe rozwiązanie Open Source do wdrożenia w roli korpo-narzędzia do wszelkiego rodzaju burz mózgów, komunikacji etc. — oczywiście przy dostarczeniu odpowiednich dodatków (w stylu integracja z komunikatorem, rozszerzenie do przeglądarki, pitu-pitu).
Skorzystałem z niego osobiście podczas realizacji jednego z firmowych projektów i pomimo bugów, całość naprawdę sprawdziła się bardzo dobrze. W trzech słowach: szkoda, szkoda, szkoda. Dobrze żarło, ale zdechło 🙁
Czy cala komunikacja w Wave idzie przez serwery Googla? To jak to sie niby nadaje do biznesu?
ZTCP można postawić własny serwer… Ale teraz to po ptakach. 😛
Co, że już ?
Nigdy mi się nie podobało specjalnie to Google Wave, dziwiłem się co ludzie w tym widzą…
Czyli tylko ja widzę potencjał w Google Wave 🙂
Bo Wave to dość ciekawe narzędzie które pozwala się komunikować i współtworzyć w czasie rzeczywistym dokumenty.
AFAIK etherpad również i co więcej nie wymaga specjalnych zaproszeń, żeby móc go używać ;-).
@DerDevil z tym, że do współtworzenia dokumentów mamy już Google Docs, które w tej roli sprawdza się bardzo dobrze.
Sam przez pewien czas zachwycałem się Wave, bo było to coś zupełnie innego, ale od początku pojawiały się wątpliwości, jak można praktycznie wykorzystać jego możliwości. Poza tym wydajność, nawet w przeglądarkach, gdzie silnik javascript jest bardzo wydajny (np. Chrome) Wave, przy większej ilości userów działał tragicznie wolno.
Co wy z tą prędkością tak marudzicie – akurat testowałem to 2 tygodnie temu i wszystko chodziło płynnie na 4-letnim komputerze.
Próbowałem się zorientować, czy da się użyć Wava jako zamiennik OneNote Microsoftu, głównie do agend i notatek ze spotkań, organizowania nowych spotkań – integracja z kalendarzem, etc… Chodzi o spotkania tzw. biznesowe :). No się to nie nadaje… nie widzę możliwości skonfigurowania tego narzędzia tak, żeby było użyteczne w tym przypadku. Wiem, że nie zostało ono zaprojektowane stricte do takiego celu ale jest (albo raczej było) mocno elastyczne.
u mnie też chodziło płynnie, ale tylko jeśli userów w danym łejwie było mało, jeśli użytkowników przybywało, to zamulało niemiłosiernie.
No chyba, że tu jest problem – nie testowałem dużą ilością userów, a w zasadzie jest to celem tego narzędzia..
Moje doswiadczenia wskazuja, ze dziala najwolniej na rozbudowanych wave'ach (duzo blipow, czy jak to sie tam nazywa). I to wyglada raczej na mulenie po stronie serwera niz klienta. Ilosc userow nie ma az takiego znaczenia.
Wave to bardzo fajny pomysl, sporo go uzywamy ze znajomymi – ale nie mozna trzymac produktu tak dlugo w fazie alfa – z wieloma rzeczami, ktore sa ewidentnie niedorobione i w dodatku bez porzadnego API, dzieki ktoremu mozna by te ograniczenia obejsc. No tak sie nie da po prostu. Widze jednak swietlana przyszlosc dla tego typu rozwiazan – tylko trzeba podejsc do sprawy profesjonalnie.
Mam nadzieje, ze open-source'uja calosc kodu.
Ogladalem prezentacje kiedy to odpalali i widzialem raczej w tym porazke. Mnogosc roznych bajerow google'a robilo wrazenie (np. tlumacz w locie), ale poza tym… wg mnie klasyczny przyklad _stworzenia_ problemu i go pozniej rozwiazania.
Mi Google Wave nawet się podobało, początkowo nawet byłem zachwycony. Jednak projekt zabiła mnogość funkcji i próba rozwiązania zbyt wielu problemów jednocześnie. W konsekwencji powstało narzędzie, które było trudne do ogarnięcia nawet dla geeków, stąd trudno się dziwić, że nie przypadło do gustu ZU. Cóż, może po prostu ludzie nie byli gotowi na połączenie komunikatora, e-maila, forum dyskusyjnego, narzędzia do pracy grupowej, strony z grami i jeszcze 10 innych rzeczy 😉
W Google nikt po Wave nie będzie płakał. Nadal mają sporo narzędzi do wyciskania cennych informacji z naiwnych użytkowników. Mimo tej porażki agentura nadal górą. Niestety.
Ja płacze
Oj, juz placza. I robia dobra mine (do zlej gry?). O ile mnie pamiec nie myli to Wave mial byc NWO. Nastepnym Wielkim Odkryciem. Przynajmniej tak byl anonsowany podczas Google IO.
Wydaje mi sie, ze to najwieksza porazka Google (pomijajac Nexus One i inne brandowane przez nich telefony) w ostatnich 3-5 latach. Na szczescie Android zapowiada sie dobrze. Najbardziej interesuje mnie czym okaze sie Chrome OS. Nastepna Duza Rzecz (sami pozycjonuja go jako rywala do Windows).
Chrome OS nigdy nie był przedstawiany jako rywal Windowsa – to ma być system stricte pod netbooki.
I dlatego nie ma co wierzyc w "Cloud computing" – im wiecej bierzemy na swoje rece, tym lepiej dla nas. Poczekajmy moze az Gmaila zamkna 🙂 Caly swiat by ich za to znienawidzil 🙂
Na pewno przyczynił się do poprawy działania JS w Chromie. Może za 3-4 lata coś takiego wypali, jeśli do tego czasu każdy kupi nowy komputer i łącze będzie przynajmniej o połowę szybsze.
A ja myślę, że nie wypali, bo nie zaspokaja żadnych konkretnych potrzeb użytkowników. Rozwiązanie wymyślonego problemu i tyle. Albo po prostu źle wytłumaczone użytkownikom jak mają z tego korzystać. Mam konto, a nadal nie bardzo widzę, jak mógłbym tego używać, nawet jakby chodziło płynnie.
szybkosc wynikala tez z winy protokolu http – na to tez google chcialo i pewnie jeszcze chce wplynac, by go zmodernizowac.
z tego co czytalem to kod google wave ma zostac udostępniony spolecznosci open source – czyli moze jeszcze o tym usłyszymy kiedys.