Domena gmail.pl na sprzedaż

  • Home
  • /
  • Blog
  • /
  • Domena gmail.pl na sprzedaż

Data: 10 sierpnia, 2010

W sobotę 7 sierpnia rozpoczęła się licytacja domeny gmail.pl. Dwa lata temu o domenę walczyła firma Google, przenosząc spór na drogę sądową. Sprawę jednak przegrała, domena natomiast pozostała w rękach prywatnych.

Smaku całej sprawie dodaje fakt, że po 4 dniach licytacji wartość domeny osiągnęła niemal 100 tys. złotych. Do końca pozostaje 10 dni, więc spodziewać się można bardzo okrągłej sumki na zakończenie aukcji.

Czy firma Google postanowi zawalczyć o “swoje”? Dowiedzieć się będziemy mogli zapewne w niedługim czasie. Środków im pewnie nie zabraknie. Pytanie tylko, czy wystarczy determinacji. Wygląda na to, że wiele z krajowych domen “gmail” pozostaje poza władzą giganta. 

Aktualny stan licytacji możemy sprawdzić za pomocą tego odnośnika do aukcji.

Podobne wpisy

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone


    1. Emdé pisze:

      Kiedyś "Grupa Młodych Artystów i Literatów". Teraz? Zobaczymy…

  1. gmail.pl to domena, której kupnem zainteresowana może być firma Google, która jest właścicielem usługi o nazwie "gmail". Więcej o historii domeny i googla tutaj: http://serwer22962.lh.pl/gmailpl-poczatek-bitwy-o-domene/

  2. konski_pytong pisze:

    ciekawe jak nowy właściciel udowodni przed sadem ze przysługuje mu ów domena..

    1. Z deklaracji właścicieli nie będzie musiał. Cytat z aukcji:
      "Mamy za sobą walkę z firmą Google, która chciała odebrać nam naszą własność. Proces zakończył się 2 lata temu – pomyślnie dla nas. Domena nie jest więc obciążona żadnymi wadami prawnymi."

      1. Na moje oko to wygrali dlatego, że się nazywają "GMAiL". Przyszły nabywca ma bardzo duże szanse przegrać z google, jeżeli będzie nowa sprawa.

        1. Plichu pisze:

          Nie rozumiem na jakiej podstawie ma prawo przegrać z google? Czy fakt że google ma usługę o nazwie gmail z miejsca upoważnia go do domeny? Co jakbym ja chciał kupić tą domenę i założyć na niej blog o pomarańczowych pończochach z tesco?

          Niech ktoś sypnie jakimiś paragrafami/kodeksami według których google ma prawo do takiej domeny.

        2. Na takiej samej podstawie jak wygrał microsoft.pl. Moim zdaniem strata pieniędzy. Właściel gmail.pl zmieni domenę ona np. kmail.pl ( zamieni "grupa" na "klub" ) i zarobi przy tym sporo kasy. Ciekawe dlaczego nie sprzedali domeny bezpośrednio Google?

        3. konski_pytong pisze:

          Bo google ją zdobędzie za free jak ktoś ją kupi, no chyba, ze ktoś założył sporo przed kupieniem domeny firme GMAIL to wtedy faktycznie sad może uznać ze mu przysługuje.. niemniej tak czy siak to wtopienie kasy w pozwy.

        4. Jesteś pewien, że zdobędzie za free? A może będzie musiał oddać właścicielowi kwotę, którą on za tę domenę zapłacił?

        5. konski_pytong pisze:

          Nigdy nie było takich wyroków.

        6. szarpaj pisze:

          Nowy właściciel powinien podpiąć domenę w Google i oferować GMail pod adresem gmail.pl. Tak na złość gigantowi. (;

        7. AFAIK tak się dzieje w niemczech 😉 https://www.gmail.de/

        8. Devil pisze:

          gmail.de to trochę inna sprawa – tam właściciel domeny na długo przed google miał usługi mailowe pod tym adresem.

          gmail.pl – jeżeli nowy właściciel będzie chciał mieć usługi mailowe to z dużą dawką prawdopodobieństwa przegra z google.

          Devil

    2. Gen2 pisze:

      owa domena. To się odmienia.

  3. skiter pisze:

    "Domena jest naszą własnością od 4 lat i w tym czasie wypracowaliśmy ~ 3.500 – 4.700 unikalnych odwiedzin dziennie!" – Jasne … wypracowali … lol.

    1. rkowal pisze:

      Moją drugi adres, który funkcjonuje od roku. Jeśli podadzą ile mają z tego drugiego adresu to można będzie się do tych liczb jakoś odnieść.

      1. mariusz pisze:

        A co kogo obchodzi ten drugi adres? Sprzedaja domene gmail.pl a nie strone, wiec potencjalnego kupca interesuje odwiedzalnosc tej wlasnie domeny.

  4. Szpak pisze:

    Fedora ma podobny mechanizm już od dosyć dawna. Dzięki temu wiadomo m.in. jaki jest procentowy podział wśród dostępnych architektur, ile rdzeni mają maszyny, itp.
    Przy instalacji konfigurator systemu wyjaśnia, co robi ten mechanizm i daje możliwość jego włączenia.

  5. Matełósz pisze:

    Mam wrażenie, że autor napisał tego newsa tylko po to aby rozreklamować aukcję.

    1. Taaa… napewno wśród użytkowników linuksa, którzy znani są z tego, że wszystko chcieliby za darmo, znajdzie mnóstwo potencjalnych klientów.

      1. mariusz pisze:

        Przeciez ten portal czyta wiecej nie-linuksiarzy niz linuksiarzy.

        1. konski_pytong pisze:

          kiedy była karma nic na to nie wskazywało..

        2. marcinsud pisze:

          nieważne on i tak wie swoje.

      2. yantar pisze:

        Idąc tym tokiem rozumowania można by stwierdzić, że i tak tę domenę ukradną im użytkownicy systemu na W. (;

  6. ktoś pisze:

    Oto przykład jak coś można mieć z niczego i jak się ludzie dorabiają….

    1. back-to-root.blogspot.com pisze:

      No wiesz, to będzie premia za ryzyko. Mogli przegrać proces i kasa poszłaby w błoto. 😉

  7. Adam pisze:

    Swoją drogą gmusic.pl też jest na sprzedaż.

  8. Wiara ludzi w potęgę nazwy domenowej jest fascynująca. Nie lepiej postarać się o zrobienie dobrego serwisu, żeby ludzie tam przyszli zamiast bić się o nazwę?

  9. CeCeron pisze:

    Jestem znajomym obecnej właścicielki domeny i mogę odpowiedzieć na kilka pytań:
    – adres gmail zdobyła przez przypadek, próbując wymyślić domenę dla serwisu literackiego; właściwie tylko dzięki nieudolności google, który nie pomyślał o wykupieniu odpowiednich domen dla swoich usług;
    – nie odsprzedała domeny samemu google, ponieważ została przez korporację bardzo źle potraktowana;
    – jeżeli ktoś ma jej za złe, że może zarobić na głupocie bogatej korporacji, to niech zapyta sam siebie, czy odrzuciłby taką okazję.

    „potęga nazwy domenowej” jest mniej więcej proporcjonalna do potęgi marki. Towar jest dzisiaj rzeczą drugoplanową. Polecam książkę No Logo.

    1. zahariash pisze:

      „- nie odsprzedała domeny samemu google, ponieważ została przez korporację bardzo źle potraktowana;”

      Teraz jest szczera, wcześniej była świętą i nękana przez złą korporację. Za pół roku założy kolejną maskę? A nie, przepraszam. Za pół roku nikt o niej nie usłyszy… W tym sporze obie strony mają tonę g*** za plecami. Ale co tam. Modne jest kibicowanie słabszym, więc: Do boju ze złem wcielonym!

      (Dla zagubionych: obie strony walczą *wyłącznie* o kasę i mają wszystko inne w głębokim poważaniu).

  10. I bardzo dobrze. Niech wyciągnie jak najwięcej od takiego wielkiego koncernu. Dla nich to kropla w morzu. A wy nie zazdrośćcie, tak, tak, dokładnie… Ma kobieta szczęście, niech sobie zarobi jak najwięcej. Chociaż się ustawi w życiu…

    1. Devil pisze:

      Tak finalnie to google nie ma praw do nazwy gmail w całej EU decyzją EU Trademark Office – więc nie wiem o co cała batalia.

      Devil

{"email":"Email address invalid","url":"Website address invalid","required":"Required field missing"}

Newsletter OSnews raz w tygodniu. Bez reklam.