PlayStation 3 złamane

Data: 21 sierpnia, 2010

W końcu stało się – konsola Sony, która do tej pory była jedyną konsolą na rynku z niezłamanymi zabezpieczeniami uległa hakerom.

Tym razem nie jest to fake. Urządzenie o nazwie PS JailBreak umożliwia uruchomienie kopii gier na konsoli PS3. W internecie pojawia się coraz więcej filmików potwierdzających działanie tego “modchipu”. Skuteczność urządzenia została potwierdzona przez serwis PSX Scene.

W poprzednim akapicie cudzysłów do słowa modchip został użyty celowo ponieważ PS JailBreak to urządzenie, które na pierwszy rzut oka nie różni się niczym od pendrive’a. Nie jest potrzebne lutowanie, albo inne przeróbki wewnątrz konsoli. Wystarczy podłączyć urządzenie do portu USB w konsoli przed jej uruchomieniem.

PS JailBreak kopiuje dane z płyty Blu-ray na dowolny nośnik danych podłączony pod port USB (np. pendrive) oraz umożliwia uruchamianie gry z tak utworzonej kopii.

Całość jest dość prosta i wymaga od nas (oprócz posiadania samego modchipa) zainstalowania na konsoli specjalnego programu o nazwie PSJailBreak Backup Manager. Przykładowe uruchomienie gry przedstawia ten filmik.

Urządzenie umożliwia również tworzenie i uruchamianie na konsoli oprogramowania homebrew. Autorzy modchipa twierdzą iż odczyt danych z kopii na nośniku wymiennym jest dwukrotnie szybszy niż z oryginalnego nośnika. Modchip współpracuje zarówno ze starymi konsolami FAT jak i nowymi SLIM. Obsługuje on również wszystkie regiony (USA, JAP, PAL, KOREA).

Czy są więc jakieś wady? Jest jedna i to bardzo poważna- cena urządzenia. Obecnie PS JailBreak kosztuje 170$ (ponad 500 zł). Obecnie konsola PS3 kosztuje koło 1200zł, ale biorąc pod uwagę, iż Sony może zablokować urządzenie wraz z aktualizacją firmware wielu potencjalnych klientów może zrezygnować z zakupu modchipa bo konsole i tak trzeba kupić, a za 500zł można kupić kilka legalnych gier na konsole bez ryzyka ewentualnego banu. Pojawienie się modchipa może również sprawić, iż wkrótce ceny używanych gier na PS3 poleca w dół.

Z drugiej strony nacisk na łatanie dziur w oprogramowaniu konsoli może maleć biorąc pod uwagę, iż ostatnio w internecie pojawiły się informacje o rzekomych pracach nad PS4.

Podobne wpisy

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone


  1. mariusz pisze:

    Urzadzenie moze zainteresowac nie tyle piratow, co wszystkich zainteresowanych pelna moca obliczeniowa PS3, dajac pelny dostep do procesora.

  2. Sławek pisze:

    „kilka legalnych gier”
    Wolałbym określenie: klika autoryzowanych kopii. Trzeba walczyć z delegalizacją programów użytkowych!

  3. marcinsud pisze:

    ponoć na zatoce jest już oprogramowanie z tego pendriva,a firma która sprzedaje to za te 170 dolarów nie jest autorem tego urządzenia. Paczki z tymi urządzeniami ponoć zostały wysłane do kilku serwisów w anonimowych paczkach z Korei. Normalnie konspiracja ;]

  4. autor newsa pisze:

    Obecnie konsola PS3 kosztuje koło 1200zł, ale biorąc pod uwagę, iż Sony może zablokować urządzenie wraz z aktualizacją firmware wielu potencjalnych klientów może zrezygnować z zakupu modchipa…

    jednakze na stronie modchipa napisane jest:

    PS Jailbreak disables forced software updates and will never brick your console.

    czyli zadna aktualizacja nie jest nam straszna

    1. Beorn pisze:

      Jeśli użytkownik korzysta z PSN, to aktualizacje są wymagane. Zapewne większość z userów tego klucza będzie zwykłymi cwaniaczkami, którzy wolą zapłacić kolesiom nielegalnie kopiującym gry, zamiast ludziom którzy ciężko pracowali nad ich stworzeniem. Tacy nie potrzebują dostępu do PSN.
      Nowe gry także mogą wymagać aktualizacji, a na starszej wersji firmware się nie uruchomią. Crackerzy będą musieli preparować specjalne kopie, pozbawione tego wymogu, a także wyłączające wszelkie mechanizmy autoryzacji poprzez sieć.
      Jak narazie Sony ma przewagę. Zobaczymy na jak długo.

  5. SlashBeast pisze:

    Popraw te literowki, 'kopi’? 'BlueRay’?, to raz, dwa, to urzadzenie, z tego co wiadomo, przelacza konsole wylacznie w tryb debugu (tylko!), ponoc jest to kopia klucza debugu ktory wyparowal jakos niedawno z sony. Oprogramowanie backup manager znajduje sie na dysku usb.

    Osobiscie wolal bym uzywac takiego sposobu odpalania gier niz ryzykowac uszkodzenie plytki BluRay z gra. Xbox pozwala na wykonanie kopii 1:1 gry na dysku a plyta jest potrzebna tylko do jej uruchomienia.

    1. BigBen pisze:

      Złożyłem raport w sprawie literówek. Niestety nie mam możliwości natychmiastowej edycji newsa. News był napisany dzień wcześniej, ale przeleżał u mnie na dysku bo nie miałem czasu go wstawić. Dopiero niedawno zaczęło wychodzić że jest to klucz serwisowy, który wyciekł z Sony.

      1. ktoś pisze:

        To jak wszem i wobec powszechnie wiadomo sytuacja ma się podobnie jak w przypadku przenośnej konsoli PSP – za całą sprawą „przeróbek” w głównej mierze stoją wynalazki serwisowe samego SONY.
        W wypadku PSP słynna Pandora „tajemniczo odkryta” (przemiana singla DarkAlex-a w grupę M33 miała coś wspólnego z wyciekiem informacji o zestawie serwisowym używanym przez SONY do którego dostęp miał ktoś z bliskiego wschodu), a tutaj serwisowy klucz USB przełączający konsolę w tryb Debug. Jak widać w obu wypadkach bardziej do sprawy przyczyniły się same wynalazki SONY, choć bez pracy Hakerów (przynajmniej na PSP) i tak nikomu to by się „nie przydało”, bo nie był to gotowy produkt podany na tacy (na PSP jest bardzo bogata scena programistyczna robiąca oprogramowanie i zmodyfikowany firmware bez którego samo narzędzie serwisowe byłoby bezużyteczne). Z patchowaniem gier, które będą wymagały większego FW nie będzie zapewne problemu, dostęp do PSN zostanie zapewne przez „hakerów” udostępniony tylko do rozgrywek sieciowych (i tak nie do wszystkich) oraz przeglądania trofeów i sklepu, choć niestety nie wiem, czy dostęp tu nie jest bardziej chroniony jak w wypadku PSP. Sprawa trofeów i ich modyfikacji (wandalizmu) to faktycznie nieciekawa rzecz, tak jest na PSP i niestety wszelkie listy statystyk i rang padły łupem wandali przez co tak jakby ich w ogóle nie było. Rozgrywki sieciowe też są dewastowane przez to gry stają się bezwartościowe i bardzo krzywdzi to osoby, które jeszcze wydały pieniądze na ich zakup. Nie rozumiem wypowiedzi autora newsa, pisząc o banie. SONY póki co nie ma takich praktyk musiałeś pomylić konsole.

        Dziwne wycieki i pomyłki mają miejsce obecnie prawie wszędzie i chyba Nas już nie dziwią (przedpremierowy iPhone 4, w świecie PSP mnóstwo przecieków na temat dalszych losów konsoli i „pomyłek” na stronach SONY ze „znaczkami”, w skutek czego wszyscy wiedzą, z dużym wyprzedzeniem jakie nowe PSP się ukaże), lecz przekonanie niektórych ludzi, że od zawsze grają w nielegalne kopie gier, na „złamanych” konsolkach, bo wszystko łatwo jest przez hakerów łamane i zawsze tak było i będzie jest błędne.

        Prawie pewnym jest iż SONY wypuści nowe modele, z nowymi, zabezpieczonymi płytami głównymi podobnie jak przy PSP, lecz tu wyciek następuje w dość późnym momencie co z pewnością nie służy SONY, bo sprzęt już jest w wersji finalnej (jak na stacjonarne konsole SONY przystało (jest nim wersja slim).

  6. peter. pisze:

    Złodzieje pewnie się cieszą.

    Dziwi mnie ogólnie, jakim idiotą trzeba być, żeby kupić „sprzęt włamaniowy” za 500zł, czyli cenę od 4 (nowości) do 10ciu (platyna) legalnych gier, które po przejściu można sprzedać na allegro i kupić kolejne.

    Pomijając fakt, że mało kto ma realnie czas na granie jednocześnie w kilka gier.

    1. Jorge pisze:

      „nielegalne gry” hmm. „Pirackie filmy” to filmy o piratach, a nielegalne gry są o czym?

      1. marcinsud pisze:

        o pędzeniu bimbru tudzież grogu, który potem jest sprzedawany bez akcyzy piratom, a jak wiadomo nie ma marynarza bez grogu.

      2. gregory003 pisze:

        Kolejny cwaniak który będzie uparcie twierdził że używanie czegoś, za co nie zapłaciłeś mimo że nie jest to dobro publiczne a autor włożył w nie sporo pracy i/lub pieniędzy i chciałby zostać wynagrodzony jest OK?
        A może „profesor Miodek” czepiający się dwuznacznych zwrotów?

        1. Reddie pisze:

          @gregory003: niniejszym zdobywasz wyróżnienie w sierpniowej edycji konkursu „Najdłuższe zdanie wielokrotnie złożone na OSnews.pl”. Gratulacje 🙂

    2. marcinsud pisze:

      dobre wytrychy też są drogie ;] Jakby nie było długo się opierali, ale mało co mnie to rusza. Ściąganie gry z ps3 to raczej masochizm, juz atrakcyjniejsza opcją jest przechodzenie gry, sprzedawanie i kupowanie następnej po dopłacie ok 30 zł.

      1. ktoś pisze:

        Jesteś w błędzie. Skoro piszesz „długo się opierali” to rozumiem, że uważasz, iż konsola została „zhakowana”/”złamana” przez hakerów. Otóż nie, konsola PS3 nie została do dziś dnia przez nikogo złamana, czy zhakowana. Jest to skradzione narzędzie serwisowe/developerskie SONY, więc mamy do czynienia z kradzieżą, a nie z jej złamaniem, czy zhakowaniem. SONY raczej pokazało dość wyraźnie kto tu nad kim ma górę i to bez uciekania się do takich sposobów jak M$ z DRM.

    3. Nie siedzę w rynku gier, ale ceny nowości na PS3 kojazę na poziomie 170-200zł, a nie 100. Widziałem tytuły nawet za 250. Czyli opłaca się jeśli ktoś chce akurat jakieś 2, 3 najdroższe.

      Gdy miałem Amigę 500 i Atari 65XE praktycznie co tydzień z Grzybowskiej przynosiłem kilka nowych tytułów. W wieku lat nastu spoko się da obadać taką dostawę godząc z zyciem towarzyskim i nauką. Nie znasz sie.

      Jedyne co może uczynić taką operację nieopłacalną to nagłe przestanie działania sprzętu. Nie chodzi mi o jakieś zbanowanie z rozgrywek online, bo to jest bardzo prawdopodobne, ale niepewność rozwiązania nawet gdy konsola ma być całkowicie offline.

      1. ktoś pisze:

        Rozwiązanie jest pewne, (jeśli klucza USB nie będziesz nigdy wyjmował z konsoli) w odniesieniu do gier które aktualnie wyszły. Nie dużo mniej pewnym jest iż będziesz mógł uruchamiać wszystkie nowsze gry, które będą wymagać nowszego FW w trybie single player, dość prawdopodobnym jest iż on-line w większość z tych gier również będziesz mógł pograć.

    4. Plichu pisze:

      Złodzieje sie ciesza a idioci smuca

      1. jarek pisze:

        > Złodzieje sie ciesza a idioci smuca

        No to co Ty robisz jak zostaje rozpracowany kolejny
        system alarmowy w samochodach, cieszysz sie, czy smucisz?

        1. marcinsud pisze:

          jeśli to nie jego samochód jest wyposażony w ten system to co go to powinno obchodzić?

        2. jarek pisze:

          > jeśli to nie jego samochód jest wyposażony w ten
          > system to co go to powinno obchodzić?

          Bardzo ciekawe podejscie, jak opierdola mieszkanie
          sasiadom to w zasadzie Cie to wali bo nie Twoje?

        3. marcinsud pisze:

          w zasadzie jeśli nie są moimi dobrymi znajomymi, przyjaciólmi lub cokolwiek to dlaczego mam sobie głowe zawracać?

        4. Miron pisze:

          A Ciebie to obchodzi? Stary – powiedz mi – jak dajesz sobie psychicznie radę mając świadomość, że tyle zła dzieje się na świecie?

          Zrobiłbym odczyt z hipokryzjometru, ale niestety strzałka się owinęła na kołku oporowym.

    5. Ja się cieszę, chociaż granie kompletnie mnie nie interesuje, proprietarnym softem pogardzam, a nawet nie posiadałem nigdy żadnej konsoli. Ja po prostu nie lubię ludzi posługujących się DRM, więc świetnie się ubawiłem wyobrażając sobie jak śmiesznie muszą być wnerwieni z powodu tej wiadomości. 😀 😀 😀

      1. ktoś pisze:

        Pokroju to ty wielkiego nie jesteś. Szkoda, że masz nawet problem w odróżnieniu konsol, czy firm je produkujących.

    6. czako pisze:

      A jesteś pewien, że legalnym jest odsprzedanie gry na allegro. Coś mi się obiło o uszy, że w w licencjach gier/programów takie działania są nielegalne.

  7. zwierzak pisze:

    Poprawka, Sony samego PS Jailbreak nie może zablokować, bo jest to klucz serwisowy. Domysły są jedynie, że może zablokować jedynie ID znajdujący się na tym kluczu. Nie może go zablokować, bo PS Jailbreak jest sprawdzany przed bootem systemu na PS3 i wtedy bootloader wybiera odpowiednie oprogramowanie na konsoli (na każdej konsoli znajduje się i oprogramowanie retail i szczątkowe debug), które akceptuje niepodpisany kod. Jest to analogiczna zabawka jak bateria Pandora dla PSP 1000 i 2000, a jak wiemy same baterie zostały zablokowane dopiero od PSP-3000 i PSPGo.

    1. Sławek pisze:

      Czyli Sony nic z tym nie może zrobić? Zanim coś z tym zrobi, to wszystkim autoryzowanym serwisom musiałoby za darmo porozsyłać odpowiednią ilość nowych zabawek w ramach rekompensaty. Dopiero potem mogliby się zastanowić, co, ale i tak z grubsza, to mogą jedynie na rynek wprowadzić nową wersję konsoli lub nakazać ludziom z serwisów, by Ci instalowali nowe oprogramowanie do konsoli.

      1. zwierzak pisze:

        Nie do końca, każdy pracownik posiada swój klucz serwisowy ze swoim ID, więc wystarczy zablokować tylko ten wykradziony, bo pewnie wszystkie PS Jailbreak identyfikują się tym samym numerem. Jednak sama scena hakerów zakłada możliwość późniejszych upgrade urządzenia (pewnie wydadzą sterownik na Windowsa z update).

    2. chmod777 pisze:

      Sony samego PS Jailbreak nie może zablokować, bo jest to klucz serwisowy

      Czyli to nie żadne „hakerstwo”, a złamanie przez pracownika SONY „tajemnicy przemysłowej”.

      1. zwierzak pisze:

        To już po kilku godzinach było wiadome, że nie jest to nic odkrywczego, a jedynie korzystanie z pracy Sony. Jedyną autorską rzeczą jest backup manager, ale i on korzysta ze skradzionego SDK, w którym się właśnie znajdował emulator BD.

    3. ktoś pisze:

      Wartościowa wypowiedź. Poprawię Cię tylko bo końcowe modele PSP2004 również były zablokowane.

  8. Otaq pisze:

    O ironio PS3 złamano po tym jak Sony zablokowało możliwość instalacji alternatywnych systemów w celu (oficjalnie) ochrony przed złamaniem zabezpieczeń 😛

    1. marcinsud pisze:

      i do tego złamane są wersje które nigdy nie umożliwiały instalacji linuksa.

    2. Sławek pisze:

      Może nie jestem posiadaczem PS3, ale chyba wiem, co taki użytkownik Linuksa na PS3, któremu zablokowano możliwość jego uruchamiania, musi czuć. Być może to nauczy korporacje, że nie można traktować cudzych sprzętów/urządzeń, jak własne, mimo iż( a raczej nawet jeśli) zostały przez nas wyprodukowane.

    3. gregory003 pisze:

      Taaa… PS3 złamana z pwodu linuksa. Jasne;-)

      1. Czemu nie? Komuś mogło to nie pasować, a miał informacje o tym mechanizmie..

      2. Sławek pisze:

        Mi to nie pasuje, choć nie jestem poszkodowanym. To niezdrowe, że płacąc za coś w sklepie i dostając dowód zakupu(tzn. paragon) nie jesteśmy tego czegoś właścicielami. To jest zgubna polityka i prowadzi prosto do komunizmu/gospodarki sterowanej. Jeżeli zezwolimy, by jakieś firmy zdalnie sterowały naszymi dobrami, w tym miały możliwość odbierania nam prawa do korzystania z nich lub tylko z pewnych funkcji, a także prawo do przywracania funkcjonalności, to nadejdą mroczne czasy gospodarki sterowanej. Nie wspominając o możliwości delegalizacji produktów konkurencji.

      3. Otaq pisze:

        Nigdzie nie napisałem, że PS3 zostało złamane z powodu Linuksa.
        Sony tłumaczyło się z usunięcia możliwości instalacji innych systemów w taki sposób, że miały one podobno ułatwiać hackerom łamanie zabezpieczeń konsoli. Oczywiście to była tylko wymówka. Ale ironiczny jest fakt złamania konsoli po wydaniu poprawki, która to miała gwarantować większe „bezpieczeństwo” i utrudniać obchodzenie zabezpieczeń.

        1. moher pisze:

          Nie jest ironiczny, bo konsoli nie zlamano.

  9. Treadstone pisze:

    piractwo skutecznie spowalnia rozwój rynku gier i samych konsol. Cóż, są ludzie, którzy okradają twórców konsoli, której zawdzięczają setki mile spedzonych godzin ze znajomymi (chociazby singstar) i w samotnosci. Niestety wciaz zyjemy w swiecie, w ktorym mądrzy znajomi hakierzy są pewni, że kraść można tylko samochody i portfele staruszków na ulicy. Natomiast gry, AutoMapa, Office – oo to mi się należy za darmo!

    1. No właśnie tak. Należy mi się- w Polsce. Na zachodzie kupowałbym oryginały lelku.

      1. el.pescado pisze:

        Bardzo ciekawy przykład relatywizmu. Gdzie są plusy? 😉

    2. @ Treadstone „piractwo skutecznie spowalnia rozwój rynku gier i samych konsol.”

      Czyli dzięki piractwu statystyczny egzemplarz konsoli będzie dłużej służył swojemu nabywcy. Wychodzi na to, że dzięki piratom ludzkość zaoszczędza pewną ilość naturalnych zasobów, a przemysł emituje mniej zanieczyszczeń.
      Proszę, proszę… Kto by pomyślał, że okrutni morscy rozbójnicy zechcą się podjąć tak chlubnej i proekologicznej działalności. 😀

      „Niestety wciaz zyjemy w swiecie, w ktorym mądrzy znajomi hakierzy są pewni, że kraść można tylko samochody”

      E tam. Znacznie bardziej interesującą ciekawostką jest istnienie korporacyjnych haksiorów od zabezpieczeń, którzy ubzdurali sobie, że będą sprawować kontrolę nad przedmiotami, które są cudzą własnością. Zupełnie jakby chcieli sprzedawać ludziom samochody i jednocześnie dalej te samochody mieć! Doprawdy arcyzabawni kolesie. 😀

      1. nieczłowiek pisze:

        Z samochodami to chyba już była taka próba. GM tak zrobiło z jakimś samochodem elektrycznym (to był jakiś niewypał nastawiony na wyciągnięcie kasy od państwa).

    3. mondeoscotch pisze:

      „piractwo skutecznie spowalnia rozwój rynku gier i samych konsol” – obecnie najbardziej zhackowaną konsolą jest Nintendo Wii, proste w instalacji mod chipy, duży wybór oprogramowania „homebrew” oraz brak możliwości zablokowania piratom gry online nie przeszkadzają jej w deklasowaniu konkurencji, natomiast najgorzej sprzedającą się do tej pory konsolą było odporne na hackerów PS3, może właśnie teraz, „plejka” znowu zacznie być popularna jak niegdyś PSone, albo chociaż przegoni w rankingach xboxa 360

  10. Sparrow1 pisze:

    Wystarczy że SONY wymusi na wydawcach gier (albo w firmware) autoryzacje online i 150$ pójdzie się bujać. Ten klucz podziała pewnie jeszcze przez 2-3 miesiące a potem nagle zaskakująca liczba gier przestanie być kompatybilna.

  11. ktoś pisze:

    Pora, aby „złamać” samego PS Jailbreak-a. Nie wiem nic na ten temat i czy jest on w ogóle zabezpieczony, ale wypadało by „złamać” ich produkt, aby każdy mógł sobie utworzyć takie narzędzie instalując odpowiednie oprogramowanie samemu na komputerze i swoim własnym Pendrivie/kluczu USB, bez płacenia ogromnych tantiem złodziejom – podobnie jak to było na PSP. Tak swoją drogą do tego dorwały się chciwe firmy, chcące się na tym wzbogacić, bo żaden scenowiec ze środowiska nie żądał by za to opłat.

{"email":"Email address invalid","url":"Website address invalid","required":"Required field missing"}

Newsletter OSnews raz w tygodniu. Bez reklam.