Wheezy zostanie patronem kolejnej gałęzi testowej, ogłosił Neil McGovern z Zespołu ds. Wydań na liście debian-devel-announce.
Nazwa kodowa tradycyjnie zaczerpnięta została z serii filmów Toy Story. Patron kolejnego po Squeeze wydania to gumowy pingwin noszący czerwoną muszkę.

Fot. 1. Wheezy, bohater Toy Story, patron stabilnego wydania 7.0 Debiana
Wydanie o nazwie kodowej Wheezy oznaczone będzie numerem 7.0.
Ponadto McGovern poinformował m.in. o obecnym statusie zamrożenia (pakiety mogą zostać zaktualizowane tylko w przypadku, gdy nowa wersja naprawia błędy krytyczne dla wydania, zmienia w sposób nieznaczny założenia wydania, zawiera poprawioną dokumentację lub tłumaczenie, bądź naprawia inny ważny błąd) a także o zakończonych (icu, gnustep, petsc, libmodplug, mpfr, nifticlib, apt, xapian), trwających (ace, opencv) oraz planowanych (mono) większych migracjach pakietów.


A tak w zasadzie to co oni tam poprawiają? Bo chyba nie błędy „cudzego” oprogramowania, bo od tego są deweloperzy danego softu, a jak devowie debiana zaczynają przy nim grzebać to wiadomo jak to się kończy.
Mogliby jakoś rozwiązać problem tego mrożenia, bo w tym tempie, jak naprawiają to błędy to nowego KDE w repo doczekamy się na święta bożego narodzenia. Przyszłoroczne. Ale i tak nie będzie to planowane KDE 4.7, tylko 4.5.15+hiper_debian_patch_na_niezainicjalizowane_zmienne_v2.12.45+b23
Nie pasuje? Nie używaj Debiana(ja nie używam;)).
uhuuu… czegoś używać trzeba, problem w tym, że pozostałe distra wcale nie są lepsze.
E tam. Wystarczy poszukać. Polecam slacka – Volkerding nie bawi się w psucie tego co działa. Jeśli jesteś leniwy, polecam zenwalk, salix albo Frugalware(prostota slacka, używa pacmana).
Arch na desktop! Debian na serwer i wszystko gra. 🙂
Dokładnie 🙂
Paczkowałeś kiedyś coś? Cokolwiek?
Choćby trzeba zbackportować patcha który naprawia krytyczną dziurę. Sprawdzić czy działa etc.
Aha. W debianie wygląda to inaczej:
1)Pobieramy kod,
2)Robimy patche psujące kod,
3)Narzekamy na twórców kodu,
4)Naprawiamy własnego patcha,
5)Naprawiamy patcha patcha
6)Powtarzamy kroki 4 i 5, co jakiś czas wracając do kroku 3,
7)Stwierdzamy, że mamy dość, kompilujemy paczkę, nie testujemy jej(żeby nie zapeszać),
8)Znajdujemy sobie jakiś ciekawszy problem, np. stwierdzamy, że dana wolna licencja nie jest dość wolna,
9)Fork,
10)Dalsze poprawianie błędów powodujące powstawanie nowych błędów,
11)Mrożenie.
Dokładnie. Paczkują wybraną wersję, ale nakładają na nią patche z wyższych wersji. Testują stabilność, konfigurację, czy wszystko razem działa. Sprawdzić, czy wszystkie luki zostały zamknięte. Trochę tego jest.
Ale dzięki temu Debian stable jest na prawdę wydaniem stabilnym jak skała.
Przy nim windows server to jakaś wczesna alpha systemu operacyjnego.
Aha. Nie aktualizuj systemu przez miesiąc. Po tym czasie spróbuj przeprowadzić aktualizację. Niezapomniane przeżycie.
Przykładem debianowego zamykania luk jest słynna sprawa z ssh.
System jest stabilny jak skała balansująca na wykałaczce.
Nie robiłem i dłużej aktualizacji. Wczoraj aktualizowałem Lennego po właśnie miesiącu czy półtora. Mogę nawet sprawdzić dokładnie w historii Synaptica. Wszystko idealnie zadziałało.
A z ssh to tylko jedna wpadka.
W microsofcie to jest standard wypuszczać totalnie zabugowany system bez poprawek przez lata, więc tam po prostu nikt tak rygorystycznie nie ocenia. Po prostu inna klasa.
@oO
Powtarzasz mity odnośnie MS i Debiana. Twoje prawo.
Debian ma po prostu swoje 'modus operandi’ – i w zależności od zastosowania, jednym pasuje ono bardziej, innym mniej. Nie jest idealne i jest, jakie jest… ale moim zdaniem, dobrze że jest.
A na desktopy nadaje się, jak każdy inny Linuks…
@Budyń Nie pier*ol bo ty powtarzasz mity. Jeszcze raz zobaczę u ciebie takie trollowanie = ban!
—–BEGIN PGP SIGNED MESSAGE—–
Hash: SHA1
Z ciekawości wczytałem na wirtualną maszynę backup systemu sprzed 2 miesięcy (stable)
Aktualizacja przeszła bez problemu, mimo że kernel skoczył o 2 oczka w górę :>
—–BEGIN PGP SIGNATURE—–
Version: GnuPG v1.4.10 (MingW32)
Comment: Use GnuPG with Firefox : http://getfiregpg.org (Version: 0.8)
iEYEARECAAYFAkyEj9AACgkQHrUFeOTlcqvUWwCgtC2aCEAP3U2M7nzHiqayHEuU
LdUAn3H/w1D7kkmdmzHMynybgjVJC03a
=Re50
—–END PGP SIGNATURE—–
@makak: ty na pewno mówisz o debianie? A mówisz, bo wiesz, czy mówisz bo chcesz aby tak to wyglądało?
Bo powiem ci szczerze, że nawet w PLD jest znacznie lepiej niż z twojego obrazu debiana, a moje doświadczenia z Debkiem sugerują, że to musi być jakiś totalnie inny system.
PS.
Czasami uda nam się robić upgrade na jakimś wewnętrznym serwerze nawet po 3 miesiącach. Problemy były tylko przy dist-upgrade, ale to chyba normalka.
Oczywiscie, ze nie chce zeby to tak wygladalo. Opisuje obecny stan. Wielu opiekunow paczek nawet nie testuje nakladanych poprawek. Przy kazdej aktualizacji modlilem sie zeby nagle nie posypal sie caly system. Kiedys debian byl mocnym, stabilnym systemem. Juz nim nie jest.
Skąd wiesz, że nie testują? To się jakoś publicznie dzieje?
Może zamiast modlitwy lepiej popatrzeć na to co się aktualizuje? Sam używam testinga przeważnie jest wsio ok, no ale czasem coś się wysypie jak to w testingu ma prawo być. Za to w stable to w zasadzie duby smalone waść pleciesz. Tam się w sumie nie ma co popsuć raz postawione, chyba że ktoś z backportami szaleje.
Co do problemów z przejściami na nowsze wersje. Pisze nawet w manualu Debiana jak wół. Aktualizacja do nowej wersji to zawsze jest krytyczyna operacja dla KAŻDEGO systemu i do niej należy się odpowiednio przygotować. Jak toś wali z buta dist-upgrade to niech się później nie dziwuje jak mu coś pada.
Polecam zrobienie trzech głębokich oddechów przed opublikowaniem komentarza. Argumentacja „mam większego” (czyt. „jestem tu moderatorem”) jest bardzo niskich lotów.
…ale jakże typowa 🙂 Prawo Godwina obowiązuje 😉
Jak szkodnik dostanie bana to loty będą wysokie…
Osobiście ani razu podczas aktualizacji stable nie widziałem najmniejszych problemów (chyba że wcześniej było porządnie nagrzebane np. mix stable, experimental i coś tam jescze) więc dla mnie to zabrzmiało jak definitywne trollowanie.
Jak dla mnie „posiadanie odmiennego zdania” != „trollowanie”
Ramzes aktualnie sam zachowujesz się jak szkodnik. Chyba, że post do którego się odnosisz usunąłeś i nie znając go można uznać Cię za furiata. Zresztą to nie pierwsza tego rodzaju reakcja w twoim wykonaniu – Meliska z rana jak śmietana.
Odnośnie Debiana jak ktoś wcześniej wspomniał do używania nikt nie zmusza. Większość użytkowników Linuksa przeżyła traumatyczne przeżycia zanim trafiła na distro które pasuje. Dla mnie Debian jest jak najbardziej OK i jeżeli chodzi o poważne problemy po aktualizacji faktycznie miałem – i to zawsze po dist-upgrade. Raz nawet wymiękłem i zrobiłem reinstalację.
Jednak nie przypominam sobie aby po zwykłej aktualizacji jakakolwiek usługa przestała na serwerze działać. Oczywiście za wyjątkiem sytuacji gdy modyfikując pliki konfiguracyjny nie chciało się trzymać przyjętych zasad dla danego programu. Jednak to już wina człowieka :).
Oj tak, tak. Na pewno;) A tak na poważnie: masz jakieś dane/statystyki na poparcie swojej tezy?
A ile serwerów stoi na Debianie a ile na Windowsie? Wiele razy miałem/widziałem problemy z wyżej wymienionymi ale tylko ten drugi lubi się wieszać i czasem porządnie bez powodu przymulić.
Ile razy mam to linkować… ~70% stoi na Windows Server, ~20% na Linuksie. Ile z tego stanowi Debian, ciężko określić. Jednak wydaje mi się, że jeśli chodzi i _naprawdę_ważne_ systemy, to z linuksów na tym polu zostają tylko RHEL i SLES.
@el.pescado Jeśli chodzi o web serwery to wygląda to następująco. Debian traci zapewne rynek na rzecz Ubuntu. Natomiast CentOS podkrada udziały wszystkim.
BTW. jakie problemy miałeś z Windows Server?
A co się dzieje?
Jakieś uściślenie może.
Oh noes, kolejna wersja KDE nie nadaje się do użytku i trzeba zgnoić Debiana, że nie wydaje wersji trunk, bo może jeden fix wszystko zmieni. Ja w robocie ciągle używam Lennego (na desktopach i serwerach) i jakoś mi nie spieszno do aktualizacji, bo komu k**wa w firmie chce się zmieniać system co pół roku.
@Matthew: na desktop zainstaluj edycję testową. Nie ma sensu pchać się w stable na zwykłym komputerze.
btw ludzie korzystają z windowsa xp w którym zmiany od 2001r. to praktycznie tylko poprawki bezpieczeństwa i się cieszą ;D
@maromaro: pewnie posłuchałbym Twojej rady, gdyby nie to że sam to zrobiłem już w czasach, kiedy Ty jeszcze przerzucałeś piasek w piaskownicy.
Sam debiana testing/unstable/experimental używam od początku mojej przygody z debianem. Za każdym mrożeniem aktualizacja paczek we wszystkich gałęziach po prostu staje, ze względu na rzekomą potrzebę wprowadzenia poprawek do oprogramowania które ma być w przyszłym wydaniu. Patrząc na liczbę błędów które przeszkadzają w wydaniu oraz ich tempo naprawiania, nie zdziwiłbym się gdyby nowy debian pojawił się dopiero po nowym roku. A ponieważ wszyscy dewowie rzucają się do naprawiania tych błędów to nie mają czasu przygotować nowego KDE (które to podejrzewam, że zawiera poprawki tych samych błędów, które debianowcy próbują nieudolnie naprawić). A nawet jak im się jakimś cudem uda wydać nowego Debiana w tym dziesięcioleciu to i tak powiedzą że KDE jest zbyt niestabilne i zawiera zbyt dużo błędów żeby zrobić z niego paczki i dać użytkownikom. Co już jest totalnym kretynizmem, bo przecież to może sobie leżeć spokojnie w experimentalu,gdzie by nikomu nie wadziło, a chętni użytkownicy mogliby to testować i zgłaszać błędy (nie wiem, może coś się ostatnio zmieniło, ale umiejętność używania i zgłaszania błędów jest raczej bardziej podstawowa i łatwiejsza do nauczenia niż paczkowania czy robienia patchy na błędny kod).
Jeśli Ci się tak spieszy, to nikt nie broni Ci pomóc przy wydaniu. Błędów jeszcze trochę zostało, znajdziesz coś dla siebie.
[offtop]Kurde, ludzie dostają mnóstwo niezłego softu za darmo, a mimo to nie wstydzą się po chamsku krytykować „co tak długo”, „zróbcie to tak i tak…”, „a w ogóle to robicie to beznadziejnie”. Zero wstydu czy jakichkolwiek hamulców.[/offtop]
Dobra, już nie karmię trolla.
@Adebe
To spróbuj w Debianie permamentnie wyłączyć PC Speakera…
… ryczy tak, że system się robi nieużywalny.
usuń moduł – zamilknie
Napisałem bardzo długi komentarz ale mi go zjadło osnews, przy dodawaniu go. Nie chce mi się jeszcze raz tego pisać więc w skrócie: robię tak od początku używania Linuksa jakiegokolwiek. Sposób zarządzania dystrybucją przez dewów woła o pomstę do nieba, a ich podejście do oprogramowania o nałożenie im papierowych toreb na głowę i zastrzelenie.
Nie zapominasz, że Debian (szczególnie stabilny) to dystrybucja używana przede wszystkim na serwerach?
A co ma stabilne distro do tego? Jakby to była dystrybucja serwerowa to nie zawierała by tych tony śmieci użytkowych dla kowalskiego. Z resztą sami dewowie co jakiś czas coś przebąkują o wyjściu do szarego użytkownika.
Ja chcę po prostu wiedzieć co oni tak intensywnie tam naprawiają.
Z resztą bez jaj, akurat deweloperzy usług serwerowych to samo najlepiej wiedzą jak naprawić swój soft. Nie sądzę żeby nagle Debian był elitą koderów która góruje nad innymi.
W zasadzie nóż mi się w kieszeni otwiera jak to czytam ale mówie sobie, że „wieczni malkontenci” są potrzebni do podtrzymywania dyskusji o rozwoju wolnego oprogramowania, która to dyskusja póki żywa, oznacza, że soft ma się dobrze
To już tradycja w Debianie, skoro używasz go tak długo czemu się jeszcze nie przyzwyczaiłeś?
A tak już nieco bardziej poważnie, czemu się uczepiłeś tego KDE? Z tego co widzę to od dłuższego czasu KDE nie może się ustabilizować, więc wcale mnie nie dziwi olanie go (środowiska graficznego)…
@Sebas86
Bo go używa. Do tego słabo widzisz, nikt go nie olewa. Jak nie znasz sprawy to się nie wypowiadaj.
@Matthew
Spokojnie… 😉
http://sidux.com/index.php?name=PNphpBB2&file=viewtopic&p=165013#165013
Naprawdę lepiej jest pomóc devom (których jest po prostu mało) niż pisać tutaj i siać wiatr.
Kurcze, zawsze myślałem, że jeśli ktoś nie instaluje na serwerze *BSD, windows, czy innego dziwa, to instaluje RH(albo klona).
Chyba, że mamy na myśli serwer zasilany ziemniakami.
> (…) instaluje RH(albo klona).
> Chyba, że mamy na myśli serwer zasilany ziemniakami.
ziemniakami powiadasz? Debian „potato” już wyszedł trochę z mody 😉
Iria, więc proszę wyjaśnij mi bo rzeczywiście z KDE się pogryzłem lata świetlne temu, a z Debiana zrezygnowałem ponad 6 lat temu. I chętnie usłyszę odnośnie którego fragmentu mojej wypowiedzi tyczy się „nie znasz sprawy to się nie wypowiadaj” – jakaś zmowa milczenia?
Tego. Nikt niczego nie olewa. Nie zmowa, tylko jak sam przyznajesz nie wiesz, to nie paplaj o stanie KDE w Debianie.
PS Lata świetlne, to miara długości, a nie czasu.
Wnioskowałem z histerycznych opinii przedmówcy. A z latami świetlnymi to… ekhm, zabieg artystyczny, ale doceniam wykształcenie kolegi. 🙂
PS. Co do reszty, się nie pomyliłem? Miałem nadzieję, że ktoś będzie w stanie udzielić odpowiedzi na temat ogólnej stabilności KDE i sposobu w jaki jest rozwijany i udowodnić mi, że jednak się mylę – ba, nawet chciałbym się mylić. Chyba, że ktoś opacznie uznał to za trolowanie – tak, naprawdę skończyłem poważniejszą przygodę z KDE na wersji coś około 2.x, a potem sparzyłem się testując jego kilka kolejnych wersji.
Chcesz ogólnej odpowiedzi? Proszę – u mnie działa. Wystarczy?;) Twoje przygody mnie mało obchodzą i używaj sobie czego chcesz. Swój życiorys zachowaj na kozetkę.
Cała sprawa powstała z powodu zamrożenia Debiana6 przed wyjściem KDE SC 4.5, co uniemożliwiło wprowadzenie tej wersji do Squeezy, co paru osobom jak widać się nie podoba, bo nie dostają nowego numerka. Prosta sprawa. Nie doszukuj się związków z rozwojem i stabilnością, co najwyżej z datą wydania.
Dziękuję bardzo. A doszukiwać się w sumie nie chcę, ciekawi(ło), mnie tylko czemu się tak wszyscy tym podniecają, zwłaszcza, że to standardowa procedura, która ma zresztą sporo zalet.
Własnie, dziwne jest to, że to standardowa procedura, a za każdym razem są te same narzekania.
Te parę miesięcy bez nowych numerków musi strasznie działać na ludzi.
@Matthew: Widzę, że nieprzypadkowo tytuł twojego bloga to: „Love, Freedom and Open Source”
misiu chcesz wierz lub nie, ale jednak WindowsXP SP3 różni się od wersji z 2001r, może różnice wizualne są małe. Choć może zaraz się dowiem, że tylko wymagania wzrosły i dlatego 512MB RAM to tak naprawdę dla niego za mało. Wczesną wersję używałem przy 128MB było ciężko ale dało się :).
A są jakieś informacje o dacie wydania stabilnego Squeeze i stwrzenia nowego testing dla Wheezy?
Nie ma daty, ale jest liczba błędów. Jak się zbliży do 0, to wyjdzie. Azhag tłumaczy cotygodniowe raporty o liczbie błędów, więc możesz śledzić.
@Azhag
Nie mogłeś znaleźć jakiegoś „pozytwniejszego” obrazka? 😉
Najbardziej wkurza mnie to, że deweloperzy ciągle coś jęczą o skróceniu cyklu wydawniczego itd. itp.
Chcą żeby było szybciej, ale jak to zrobić skoro nie ma się odwagi ruszyć świętych krów które stoją na drodze do szczęścia.
Świat się zmienia i Debian też będzie musiał, albo w końcu odejdzie w nie pamięć.
Jako użytkownik SID-a (prywatnie) jakoś jeszcze znoszę „mrożenie”, ale gdy ostatnio deweloperzy zdecydowano o przyspieszeniu wydania po to aby stable ukazywało się w latach parzystych, to miało mnie krew nie zalała.
Niby inteligentni ludzie, a jacy racjonalni 🙂
Niby dlaczego ktoś kto ma zamiar instalować Debiana na serwerze ma czekać na poprawienia błędu w jakimś tam KDE i vice versa !
Po co w ogóle te wydania, osobiście życzę Debianowi aby aby nie udało się wydać squeze przed końcem 2010, może wtedy nastąpi parzysto-nie parzyste otrzeźwienie.
@Matthew Sam używam debiana unstable jakiś czas i jak usłyszałem, że mrożą to pomyślałem „aha mogę zapomnieć o KDE 4.5 na długo”. Do wyboru mi pozostaje marudzić w taki stylu jak ty albo … siedzieć cicho i być wdzięcznym za to co mam w tym moim debianie albo też co tobie bym poradził dołączyć do devów i wrzucić do expermiental paczki z kde 4.5 :). BTW, Też mogłem swego czasu pomarudzić na twoje całkiem fajne (bo proste i w qt) fooaudio, którego używam ale zamiast tego siadłem sobie kiedyś wieczorem i dopisałem to czego mi brakowało 🙂
jest jeszcze inny sposób tylko pstt. Nikt nie patrzy? Można zmienić dystrybucję na inną. Ja zmieniłem na suse i jestem zadowolony No spoko teraz już możemy mówić głośno.
odszczepieniec 😉
To też jest sposób, ale ja po kilkuletnim cyklu debian, redhat, ubuntu, kubuntu, archlinux, po mimo jego kilku wad powróciłem do debiana. Najbardziej mi własnie pasuje debian. Co nie oznacza że to najlepszy system na świecie.
Suse instalowałem dwa razy i zawsze mi się ślimaczył, mają tam jeszcze tego YASTa? 🙂
Właśnie ostatnio poprzez aptitude dist-upgrade nie chciał mi się Debian w wersji testowej zuaktualizować a miał zaledwie trzy tygodnie zaległości. Jeżeli nie poprzez te polecenie to jak mam robić aktualizację? We wszystkich dystrybucjach Debianopodobnych z aktualizacją problemów nie ma.
I taki mi się fajny komunikat wyświetił przed chwilą:
apt (0.7.26~exp3) experimental; urgency=low
* apt-ftparchive now reads the standard configuration files in
/etc/apt/apt.conf and /etc/apt/apt.conf.d.
— Julian Andres Klode Fri, 26 Mar 2010 15:34:16 +0100 . Pomóżcie proszę co mam zrobić. Debian squeeze, którego używam ma wkrótce być stabilny.
@atomic jeśli chcesz zaktualizować testinga to wpisz aptitude update a po wykonaniu tej komendy wpisz aptitude upgrade.
No chyba że chcesz zrobić upgrade do Sida to wtedy po dodaniu repozytoriów Sida wpisz komendę którą podałeś.
Poradziłem sobie Synapticiem. Cały czas jestem w testingu, po prostu kilku pakietów system nie potrafił zaktualizować w tym apt-a i aptitude i dlatego nie pozwalał na dokończenie polecenia dist-upgrade. Na Linuksa z tego co widzę też czasami jest metoda prób i błędów tak jak w Winzgrozie. Debiana Squeeze możecie w formie graficznej serverowej zobaczyć na zrzutach ekranu: http://atare.pl/serwer/index.html Pozdrawiam wszystkich Debianistów.
Jak sie wam Debian nie podoba to przestańcie go używać 😉 owszem czasem w test/sid są problemy z update szczególnie jak ktoś to zrobi po chamsku :> ( mies i więcej przestoju lub nie potrafi posługiwać się apt’em/aptitude/dpkg ) no ale taka specyfika tych gałęzi, za to stable to stable, dzieci które używają archa się tu zleciały i narzekają na stare paczki, tylko że u was po każdym update zaczynacie płakać…. no ale KDE > 4.4 jest wooot! :F
czasy, że Arch się rozkraczał po aktualizacjach dawno minęły, więc nie siej FUDu.
Paterząc na to jak często wychodzi nowy ubunciak, nie żałuję, że ludzie odpowiedzialni za debiana nie są tak rychliwi. Nie miałbym czasu obu tych systemów testować w innym wypadku ;)))
Co do archa, zgadzam się z przedmówcą , to distro jest lepsze z każdym wydaniem :))
pozdrawiam
demaio
Wojnowski o Wordpresie
Życie byłoby prostsze, gdyby krytykanci nie mylili update z upgrade w parametrach aptitude…
Wow, incredible blog layout! How long have you been blogging for? you make blogging look easy. The overall look of your website is wonderful, let alone the content!. Thanks For Your article about Wheezy nazwą kodową kolejnej gałęzi testowej Debiana | OSnews.pl .