3 grudnia PayPal wydał oświadczenie, że nie będzie dalej przekazywał pieniędzy na rzecz WikiLeaks.
WikiLeaks na cenzurowanym. Serwis zajmujący się publikowaniem tajnych dokumentów ma po raz kolejny problemy. Po atakach DDos mającym zapobiec publikacji niejawnych materiałów, oświadczeniu administracji Obamy o podjęciu „działań prawnych” przeciwko autorom serwisu, czy problemów z hostingiem i DNS-em, tym razem przeszkadza PayPal.
PayPal zawiesił konto serwisu, a o powodach poinformował w wydał oświadczeniu:
PayPal na stałe zawiesił konto używane przez Wikileaks ze względu na naruszenie zasad dozwolonego użytku PayPal, które stanowią, że z nasze usługi płatnicze nie mogą być wykorzystywane do wszelkich działań, które zachęcają do promowania, ułatwiania lub nawoływania innych do angażowania się w nielegalną działalność. Nasze działanie zgłosiliśmy właścicielom konta.
To nie pierwszy raz, kiedy WikiLeaks ma problemy z dostępem do pieniędzy. W styczniu po raz pierwszy doszło do zamrożenia konta przez PayPal, natomiast dwa miesiące temu MoneyBookers, internetow bank zarejestrowany w Zjednoczonym Królestwie, zawiesił konto po interwencji rządu amerykańskiego.
Jak widać, bardzo komuś zależy na tym, by WikiLeaks zaprzestało swojej działalności.


Co będzie następne – wiadomość, że Julianowi ukradli skarpety? Po serii tekstów o srajfonach i zjebodroidach przyszedł czas na WikiLeaks.
radiomaryja.pl 🙂
O losach Wikileaks mogę sobie poczytać na Wirtualnej Polsce lub Onecie. Co więcej (raczej o zgrozo) są to zazwyczaj informacje bardziej rzeczowe i na wyższym poziomie: przykład z EveryDNS.
Jeśli ktoś goni za tanią sensacją i dopełnia to poziomem rodem z Faktu, niech nie liczy na poklask z mojej strony. W twoim wpisie najbardziej razi mnie ostatnie zdanie. Nie zapomniałeś poinformować o oczywistości, co moim zdaniem oznacza, że traktujesz przeciętnego czytelnika OSnews.pl jak debila.
Autor w ostatnim zdaniu wyraził swoją opinie co do całej sprawy. Może nie jest to profesjonalne ale w końcu to jest serwis tworzony przez ludzi dla ludzi.
Zaś to co tyczy się WikiLeaks to nie jest tania sensacja rodem z faktu.
WikiLeaks pokazuje jak bardzo w USA jest "ceniona prawda i wolność słowa". Co niestety ma przełożenie na internet.
Tym bardziej uwaga powinna być skupiona na takich detalach. Tzw. dziennikarstwo społeczne charakteryzuje się tym, że twórca tekstu liczy głównie na szacunek czytelnika, a nie materialne profity. Dziennikarze nie powinni mieć swojego zdania, politycy mają swoje zdanie.
Wykorzystywanie bezpłatnych serwerów DNS czy zbieranie pieniędzy przez PayPala (nie od dziś wiadomo, że to bandycka firma), który blokował ludziom pieniądze za mniejsze głupoty jest po prostu śmieszne. The Pirate Bay korzysta z własnych serwerów DNS, a pieniądze zbiera sprzedając koszulki we własnym sklepie.
Uściślając, dziennikarz, tak jak każdy inny, powinien mieć swoje zdanie. Nie powinien natomiast robić ze swojego zdania informacji prasowej. Inna sprawa, że wielu profesjonalnych dziennikarzy dość luźno trzyma się tej zasady. Nie bez powodu mówi się, że jakaś gazeta jest prawicowa, czy lewicowa, podobnie w wywiadach w TV często same pytania, czy sposób ich zadawania aż nadto sugerują sympatie polityczne dziennikarza (lub jego przełożonych). Natomiast politycy to kiepski przykład – ci z nich, którzy starają się o najwyższe urzędy stają na głowie, żeby nie wyjawić swojego zdania na jakikolwiek istotny temat, bo odbiłoby się to na sondażach.
Własny serwer DNS nic Ci za bardzo nie pomoże przy takim rozmiarze DDOSa. Poza tym weź pod uwagę, że masz nad sobą jeszcze root DNS i jeżeli chcą Ciebie pozbawić domeny to pozbawią.
@xbartx: I temu nowa domena jest szwajcarska: wikileaks.ch – kto inny sprawuje nadzór. Tylko, co z tego skoro na upartego można przyczepić się do adresów IP, którymi opiekuje się IANA – organizacja, której matką jest ICANN.
trolujesz kolego
przez takich jak ty ginie wolna kultura
@Darius: Twoje słowa można odczytać jako "Tu chodzi o wolność słowa, ale jak ktoś ma inne zdanie niech siedzi cicho!"
Zawsze możesz nie czytać newsa, zwłaszcza, że po tytule można się dość łatwo zorientować, czego tekst dotyczy. 😉
Chciałem dostać kilka minusów 😉
Masz kilka odemnie 😀
I sprawia, że wszyscy: mali i wielcy, bogaci i biedni, wolni i niewolnicy otrzymują znamię na prawą rękę lub na czoło i że nikt nie może kupić ni sprzedać, kto nie ma znamienia – imienia Bestii lub liczby jej imienia.
Instytucje finansowe blokują zazwyczaj konta dopiero po wyrokach sądowych, bo dbają o renomę bezpiecznych miejsc dla pieniędzy. PayPal o to raczej o to się nie dba.
"PayPal o to raczej o to się nie dba."
I jest to oczywiście strasznie zaskakujące.
I to jest rzeczywiście poważny problem. Z jednej strony trudno sobie wyobrazić przyszłość Internetu, a nawet samego środowiska OS bez systemów płatności takich jak PayPal. Z drugiej strony PayPal nie podlega dotychczasowemu ustawodastwu i w zasadzie robi, co chce. Potrzeba tutaj mechanizmu nowej jakości i nie bardzo wiem, jak miałby on wyglądać.
Najbezpieczeniej byłoby, gdyby dogadały się banki, z drugiej strony na pewno nie będą chciały rezygnować z opłat za przelewy międzynarodowe. Może więc firmy od kart płatniczych?Ale dla nich to chyba żaden interes.
Jakieś pomysły?
Hihihiihi…. straszne, ONZ nie będzie miał z czego X-COMu sfinansować :OD
( chwalą się, że Wikileaks ma papiery na Obcych !!! :P)
Ciekawe, co jeszcze za bzdurę im podrzucono a oni to łyknęli… 😀
@Darius: Twoje słowa można odczytać jako „Tu chodzi o wolność słowa, ale jak ktoś ma odmienne zdanie niech siedzi cicho!”
Dlatego trzeba rezygnować z usług oszustów z sraypala (http://www.paypalwarning.com/ i pewnie masa innych)
@szmergiell
"blinkkin, publikuję to info, bo zwróć uwagę, że WikiLeaks zatrząsł całym światem. Uważam, że obecnie jest to jedno z nielicznych miejsc, które działa pod egidą wolności słowa."
Wikileaks zatrząsł całym światem, bo te same media, które kłamały w sprawie broni masowego rażenia w Iraku, systemu bankowego etc. teraz nagłaśniają prześladowania wikileaks. Normalnie to oni nie są tacy prędcy by każdemu dać pod nos mikrofon. Np. teraz dziennikarze "Polityki" i podobnych mają proces wytoczony przez Kobylańskiego za oskarżanie go szmalcownictwo. Oskarżenia były formulowane głośno, ale relacja z procesu już nie za bardzo, a z Kobylańskim żaden dziennikarz nie rozmawiał – relacja była z jednej tylko strony… 🙂 Bo kto rozmawia z wrogami ludu i terrorystami? Tak działają media.
Jakbyś troszeczkę wcześniej szperał, to byś wiedział, że wikileaks niczego nowego nie zdradziła, wręcz przeciwnie: to jest krok wstecz względem tego co można było znaleźć w innych źródłach np. global research. Niektóre tematy dla wikileaks wogóle nie istnieją albo są negowane. Julian Assange potępił ludzi podważajacych wyjaśnienia dotyczące 11 września a bilderbergów nazwał pseudospiskiem, choć to jest łamanie prawa w świetle dnia (wysocy urzędnicy państwowi regularnie kontaktują się z oligarchami). Powiedział wprost, że prawdziwe tematy to tylko u niego. Taki z niego "prawdziwek" – poucza ludzi w co mają wierzyć i co czytać.
Zadanie analizy dokumentów WL, Assange powierzył zawodowym dziennikarzom, którzy min. propagowali atak na Irak i Afganistan. Dobre! Co on taki naiwny?
Assange obrał metody konspiracji obrał rodem z tandetnych filmów. Serwer www, outsorcing IT w dużych korpo, skype, ukrywanie się na lotniksu (ROTFL?). Sądziłem, że choc na OSNEWS ludzie zauważą jaki z niego marny hakero-konspirator i skonfrontują z faktem, że nie dał się złapać słuzbom. Widać wystarczy puścić parę, że Assange jest "prześladowany", rzucić ochłapy i już mamy ostoję wolności słowa wodzącą za nos imperia. A zadałeś sobie odrobinę trudu aby sprawdzić co takiego wikileaks zdradziała poza kilkoma teajemnicami poliszynela?
"Jak się je uciszy, to kto stanie się "Radiem Wolna Europa Internetu"
jakbyś znał historię, to bys wiedział, ze RWE była kontrowana przez zachodnie służby i np. podpuściło Węgrów do powstania obiecując mega wsparcie, a jak już powstanie wybuchło, to Wegrów olali. Poświęcili ludzi w imię globalnej gry, jak pionki, a to nie ma nic wspolnego z "wolnością słowa". W RWE niektóre osoby stosunek do stalinizmu miały mówiac oględnie, niewrogi. To dopiero umiłowanie prawdy.
Assange to drugi bin Ladem. Ile jeszcze takich fantomów bezpieka wypuści? Carska ochrana miała dziesiątki kontrolowanych organizacji "opozycyjnych". CIA nie gorsza, a najlepszy chyba Mossad, bo o Izraelu w wikileaks nie ma nic kłopotliwego. Raczej o Iranie. 😀
A teraz proszę o deszcz minusów. W końcu Wyborcza, Gazeta Polska, NYT, FOX NEWS itd. nie mogą kłamać. Jak władza głośno określi kogoś opozycjonitą, to on opozycjonistą jest. A coś takiego jak prowokacja, kontrolowany przeciek, TW, agent, koncesjonowana opozycja, to tylko bajania oszołomów. Prawda?
nie nalegam by każdy przyjął mój punkt widzenia, ale chociaż aby wziął pod uwagę samą możliwość takiej opcji. Bo jak widzę ślepą wiarę w Assange to aż mnie zgroza przejmuje. Teraz tylko patrzeć jak Assange powie cos po myśli władzy a Lemingi polecą za nim w ogień.
wikileaks.ch/file/wikileaks_archive.7z – masz, "jedynie kilka" tajemnic polisznela. M.in. o przekrętach banków, scientologach, mordowaniu cywili w iraku i afganistanie, wiadomości z dnia ataku na wtc, ACTA, czy też właśnie najnowsze dyplomatyczne depesze – gdzie to wikileaks jest "tym zlym" bo publikuje co władza naprawdę robi i myśli. Zbrodnia, no!
O przekrętach banków wie każdy sceptycznie interesujący się ekonomią, np. wyboraca wspierający Rona Paula – RP aktywnie nawołuje do audytu w FED jako bodajże jedyny kongresmen. Wystarczy poczytać historię rodów bankierskich, np. Warburgów, Rotschildów, Morganów żeby wiedzieć, że już w XIX wieku aranżowano tam małżeństwa na wzór królewskich, a sami królowie to byli dla nich chłopcy na posyłki. Co dopiero teraz politycy. Wystarczy zapoznać się planami JFK wobec srebra. O tym, że premier Marcinkiewicz, nauczyciel fizyki, po premierostwie dostał synekurę w Goldman Sachs wiedzą nawet czytelnicy Pudelka, a że Goldman Sachs spekulował złotówką to powinien wiedzieć każdy obywatel Polski. Nie jest to tajemnica Poliszynela? Natomiast wikileaks nie zdradza żadnych ekstra tajnych operacji typu "zamordujemy tego a tego dziennikarza" albo "sztabki o numerach od 1234 do 34567 to pozłacany wolfram – za jego upchnięcie w banku tym a tym odpowiada ten a ten".
O mordowaniu cywili było wiadomo już przed 2003. Sekretarz stanu Madeleine Albright wiele lat temu przyznała, że sankcje w latach 90 pociągnęły smierć 500 tysięci irackich dzieci (sankcje były bardzo ostre i dotyczyły nawet medycyny, rolnictwa itd). W czasie Pustynnej Burzy w 1991 Amerykanie z pełna świadomością niszczyli schrony obrony cywilnej z cywilami w środku oraz sieci wodociągowe i oczyszczalnie, których z powodu sankcji nie udało się odbudować.
pismo medyczne "Lancet" w 2007 szacowało liczbę ofiar wojny w Iraku od 2003 na 600 tys. To jest cały rząd wielkości wiecej niż podaje WikiLeaks. Wartości wikileaks odpowiadają oficjalnym danym Pentagonu.
Filmiki z zabijaniem cywilów dla zabawy widziałem osobiście na niecenzurownaych odpowiednikach you tube wiele lat temu. Gazeta Wyborcza, która w 2003 promowała wojnę w Iraku, w 2006 potrafiła już sypać konkretnymi przykładami, np. 1) armia USA kładzie na ulicy kałacha, ukrywa snajpera i snajper zabija pierwszego przechodnia, który podniesie tego kałacha z ziemi. 2) żołnierzowi wpadła w oko nastolatka, więc ją zwgałcił a następnie zabił z cała rodziną. 3) Zołnierki US Army też są regularnie gwałcone, a czasem zabijane przez swoich. Skoro pisała o tym mainstreamowa, prowojenna "Wyborcza" to jakim cudem wikileakas miało ludziom otworzyć oczy na zabijanie cywilów? W "Przekroju" był artykuł o użyciu przeciw cywilom białego fosforu. Były doniesienia o skutkach działania zubożonego uranu, np. w Falludzy rodzi się teraz dużo kalek.
Terry Jones z Monthy Pythona nazwał Irak "A man-made tsunami" już w 2005.
Oglądałem film dokumentalny (nie jutubowy filmik amatorski ) w którym wprost udowodniono, że władze amerykańskie z premydytacją rozpetały wojnę domową w Iraku. Rozwiązały lokalną policję, rozpuściły wojsko irackie i ociągały się z ich reaktywacją. Przez kilka miesięcy szalała dzicz, kompletny postarmagedonowy MAD MAX, a żołnierze USA Army ze swoch czołgow przyglądali się bezczynnie plądrowaniu nie tylko muzeów, ale wyposażenia szpitali, a nawet zbrojeń ze ścian żelbetonowych. Tylko ministerstwo ropy zabezpieczono. Powstały gigantyczne, zaplanowane straty, szaber i przestępczość. W chaosie działało wiele szwadronów śmierci, tzn. band tubylców zarządzanych przez okupanta. Ponieważ zaczeli walczyć sami ze sobą, to okupant miał lżej i byl powód do ciagłej "stabilizacji". Brytyjski wywiad zaliczył nawet wpadkę gdy iracka policja złapała agentów przebranych za Arabów a strzelających do innych Arabów. Agentów odbiło wojsko brytyjskie.
Te rzeczy były przez wielu zbywane wzruszeniem ramion albo wręcz negowane, a teraz gdy wikileaks podaje ułamek tego + doprawia sosem po myśli władzy (obarczenie Iranu za chaos w Iraku), robi się wielkie halo i im przypisuje zdradzenie rewelacji nt. zabijania cywilów, bankierów itd. Paranoja.
"wiadomości z dnia ataku na wtc"
ale Julian Assange wprost powiedzial, że w kwestii 11 wrzęsnia, to media mówią prawdę, a wątpiący i pytający go osobiście wkurzają. Czyli co tam spodziewasz się znaleźć?
"gdzie to wikileaks jest "tym zlym" bo publikuje co władza naprawdę robi i myśli"
Prawdziwe tajemnice są znacznie grubszego kalibru i są nie do wyniesienia na pendrivie. Np. kto w amerykańskim programie atomowym jest chińskim agentem albo jacy oligarchowie w Rosji Jelcyna byli powiązani z zagranicznym wywiadem. ty możesz się najwyżej ekscytować ploteczkami nt. Merkel albo Sarkozyego. to jest poziom na jakim odbywa się debata publiczna. co więcej, wikileaks poza manipulacjami, z premedytacją buduje infantylny obraz świata sugerując, że "ploteczki" stanowi tip top sekretów władzy.
Jeżeli dojdzie do tak kuriozalnej sytuacji, że będą im odbierać IP, to zawsze zmienią hosting/zastosują tunelowanie lub inne tego typu rozwiązania(być może serwer STUN).
PayPal nie został stworzony, by być bankiem, gdzie ktoś oddaje pieniądze. Został stworzony, by pośredniczyć w transakcjach. Tutaj PayPal chciał sobie polepszyć renomę, bo będzie Pan Stasiu, co nie wie czym jest WikiLeaks, ale pamięta o groźbach Obamy, to zacznie myśleć, że ten PayPal dobry jest i walczy z oszustami/wyzyskami, dba o to, by pieniądze nie posłużyły w finansowaniu działalnośći przestępczej, itd.
@-X
Zważ, że to, co czynisz swoim argumentem, czerpiesz z doniesień massmedialnych, które z definicji – delikatnie rzecz ujmując – nie są obiektywne. Co do wpływów na RWE to – jak to bywa w życiu – sprawa nie jest tak prosta, jak piszesz. Zaangażowane były służby zarówno zachodnie, jak i wschodnie, a ostateczny wynik uzyskiwano po przeliczeniu zmiennych na $.
@baca. Budowanie obrazu świata jest jak fizyka. Masz wiele sensownych teorii, a potem przykładasz je do obserwacji i odrzucasz te niepasujące. Na dłuższą metę jako tako to działa. Z massmediów można czerpać, bo mimo ogólnego zakłamania, nie żyjemy w totalitaryzmie i sporo da się wyczytać między wierszami. A jak jeszcze masz pamięć dłuższą niż kilka miesięcy, to już całkiem nieźle.
Co do RWE. Chodziło mi o to, że RWE choć obnażało zakłamanie bloku wschodniego, to jednak nie było źródłem prawdy aboslutnej, bo stanowiło element gry. Każdego należy traktować z pewną dozą sceptycyzmu. np. Sowieci nas uratowali przed dezintegracją z rąk Niemców, ale przypadkiem, bo mieli z Niemcami na pieńku. Potem nam pomagali Amerykanie, ale też nie z dobroci serca. A tu ktoś na forum lansuje naiwny pogląd, że RWE chodziło o prawdę. Podałem przykład. Węgrów paskudnie okłamali.