Długo wyczekiwana kosmiczna gra może w końcu doczekać się realizacji. Wielu twórców obiecuje gry, które mają zapewniać dobrą zabawę, a przy tym uczyć. Ta ma być jednak szczególna, bo tworzą ją specjaliści NASA przy wsparciu studia Project Whitecard. Jej cel to zachęcać do zapoznawania się z zasadami astrofizyki.
MMO pod nazwą Astronaut: Moon, Mars and Beyond jest z fazie developement’u, a wersja beta ma ukazać się pod koniec przyszłego roku. Pomysł pojawił się dawno temu ale realizacja wydaje się trudniejsza niż przewidywali twórcy. Cechą odróżniającą grę od innych jest realizm. Na czym ma on polegać? Przede wszystkim na stosowaniu wiedzy z dziedziny astrofizyki podczas podróży kosmicznej. Na przykład przed wylotem trzeba zgromadzić informacje na temat życia w przestrzeni kosmicznej, by ochronić swoją postać między innymi przed negatywnymi skutkami radiacji.


"Bardziej ekonomicznie uzasadniony jest lot w jedną stronę, ale żaden polityk się pod tym nie podpisze. "
A kto by poleciał w jedną stronę? Skazaniec? 🙂
Lot w jedną stronę może mieć dwie postacie.
1) Lot bez szansy na przeżycie na powierzchni planety.
Wbrew pozorom są naukowcy którzy by się zgodzili na to.
2)Lot w celu założenia i zamieszkania samodzielnej (i samowystarczalnej) placówki badawczej.
Na coś takiego zgodziłoby się nawet kilka tysięcy osób.
Tylko druga opcja pociąga za sobą sporo komplikacji, ekonomicznych, politycznych, wojskowych i społecznych.
Bo powiedz jak ma być traktowana taka placówka na arenie międzynarodowej, kto ma ją reprezentować? Jeśli jeden kraj to czy automatycznie cały mars jako planeta nie należy do tego kraju?
Jak ma wyglądać transfer wiedzy i technologi pomiędzy ziemią a marsem, bezpłatnie, tworzy to niebezpieczny precedens który może ubić całą obecną ekonomie właśnie na ziemi. A jeśli płatnie to jaka jest cena zdjęcia kamienia i na co można to wymienić?
A co do skazańców to ironia jest raczej nie na miejscu. Kolumb, magellan, mieli na pokładzie skazańców, konkwistadorzy byli w dużej części przestępcami wyciągniętymi z cel. Syberie odkrywali polacy wzięci do niewoli rosyjskiej a Australia była długi czas kolonią karną.
Gdyby nie "bezsensowny" program Apollo nie dyskutowalibyśmy teraz na osnews bo technologie informatyczne byłby ze 20 lat do tyłu 😛
Wróżka jakaś czy co…..
Dziecko,
Wiesz, że ta rozmowa może się szybko przenieść w niewirtualną rzeczywistość sali sądowej ?
W ten sposób tylko potwierdziłbyś swoją porażkę. Włącz ignore i tyle.
Zresztą nie sądzę, żeby jakikolwiek sąd chciał wysłuchać takiego pozwu.
nie przeniesie sie bo musialby obrazac kogos w sposob jednoznacznie identyfikowalny. A on tego nie robi. Pozew za stwierdzenie "Budyn jest bee" nie utrzyma sie w zadnym sadzie. Co innego jakby powiedziec ze "Ten i Ten, vel Budyn" jest bee" 😉
Mniej emocji. To tylko forum internetowe…
"We choose to go to the moon in this decade and do the other things, not because they are easy, but because they are hard, because that goal will serve to organize and measure the best of our energies and skills, because that challenge is one that we are willing to accept, one we are unwilling to postpone, and one which we intend to win, and the others, too." Czyli po polsku: "Bo ku*wa możemy."
Oczywiście programy pisane na win 95 nie działają w 100% sam spotkałem się z programami, które działały na xp, a na win7 już nie, a co tu dopiero mówić o win 95. Pierwsze z brzegu co pamiętam to jagoda (emulator dsm-51). Właśnie dlatego na maszynach w technikach elektronicznych (przynajmniej na tych na których się pracuje na dsm-51) nie ma win7 i nie będzie.
http://www.pity.pl/druki/ jak uruchomic to pod Win7? Bez uzywania VirtualPC/"XP Mode" ?
Człowieku gdyby takich jak ty było więcej to do tej pory mieszkalibyśmy w jaskiniach. Bo po co budować domy i wydawać na nie pieniądze. No po co. Po co prowadzić badania, po co odkrywać coś nowego. Gdzie ty masz głowę?
Racja !
I na dodatek dlaczego za publiczne pieniądze tworzona jest gra… ?! Bo na pewno nie dla rozrywki….
Z tego co widzę to twoja wiedza na temat możliwości załogowego lotu na Marsa stanęła na etapie "Planu 90-dniowego". Zresztą to było chore i nierealne założenie teoretyczne polegające na stworzeniu gigantycznego statku na orbicie. Idiotami byli raczej ludzie którzy przygotowywali ten raport a nie astronauci. Anulowany niedawno przez Obamę program Constellation kosztowałby 25 mld dolarów a obecny Flexible Path, wobec okrojonego budżetu NASA, pozwoli jeszcze bardziej ograniczyć wydatki. Przy pesymistycznych założeniach (ciągły kryzys i zamrożone finansowanie NASA) lot na Księżyc przewidywany jest na 2018-2021 (czyli nic się nie zmienia względem programu Constellation) następnie NEO w 2025-2030 i w końcu Mars około 2040.
Droga długa ale nie jęcz mi tutaj o wyrzucaniu pieniędzy w błoto. Po pierwsze zredukowano wydatki o 16-20 razy względem "Planu 90-dniowego". Po drugie na wojnę w Iraku i Afganistanie wydano prawie 1.5 bln dolarów. Wojna w Iraku generowała koszt 12 mld / miesiąc. Gdyby tylko ona została skrócona o 2 miesiące do 2020 byłby gotowy statek na Marsa.