Google+ w końcu otwiera się na wszystkich

  • Home
  • /
  • Blog
  • /
  • Google+ w końcu otwiera się na wszystkich

Data: 22 września, 2011

Dostęp do najnowszej platformy społecznościowej firmy Google w końcu jest wolny. Nie ma już zaproszeń i każdy zainteresowany może dołączyć do grona szczęśliwych użytkowników. Po trwającej 3 miesiące fazie testowania, wszyscy internauci, bez ograniczeń, będą mogli wypróbować nowy portal.

Aby dołączyć do społeczności, wystarczy wejść na stronę Google.com, zalogować się na swoje konto gmail i kliknąć ikonkę +Ty, umieszczoną w lewym górnym rogu. Ikony nie sposób przegapić, prowadzi do niej bowiem niebieska strzałka, którą widać zaraz po wejściu na stronę Google.
Większość funkcji Google+ ma już swój mobilny odpowiednik. Na razie mają do nich dostęp tylko właściciele urządzeń z Androidem. Wkrótce pojawić się ma także wersja na iPhone’a. Co ciekawe, mobilni użytkownicy uzyskali możliwość korzystania z wideo czatu na swoich smartfonach. Na czacie może spotkać się jednocześnie nawet do 10 osób. Transmisje wideo będą mogły być udostępniane publicznie tak jak na YouTube, który relacjonuje wydarzenia na żywo.

Wśród oferty Google+ znalazł się ściśle zintegrowany z wyszukiwarką Messenger, podobny do Facebook Messengera. W celu stałego rozwoju platformy i zapewnienia jej wsparcia, Google dało też wolną rękę deweloperom z całego świata. Pozostaje tylko czekać na nowe dodatki. Do tej pory wśród firm współpracujących z Google+ była między innymi, dostarczająca gry Zynga (aplikacja CityVille posiada 20 milionów aktywnych użytkowników na portalu Facebook).

Google+ wystartował z końcem czerwca i już 24 lipca mógł poszczycić się milionem odwiedzin dziennie. Na chwilę obecną, Google+ ma ponad 25 milionów unikalnych wizyt miesięcznie. Nie można tego porównać z setkami milionów użytkowników Facebooka, ale wyniki nie są złe. Należy pamiętać, że platforma dopiero rozpoczyna swoją działalność i nadal jest w wersji beta.

Jak internauci przyjmą Google+? Czy polubią nowy projekt giganta z Mountain View?

Podobne wpisy

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone


  1. "grona szczęśliwych użytkowników." buahaha

    Google+ jest ZUE bo wymaga pelnych danych (abstrahujac, ze mozna podac tam glupoty) >:

    1. kwahoo pisze:

      Google+ jest dobre bo:
      a) wymaga prawdziwego imienia i nazwiska,
      b) minimalny wiek użytkownika to 16 lat,
      c) nie pozwala śmiecić profilami firm,
      b) kręgi, kręgi, kręgi!

      1. konski_pytong pisze:

        http://www.huffingtonpost.com/2011/09/20/not-goog…

        kregi, kregi, kregi…

      2. cutugno pisze:

        "b) kręgi, kręgi, kręgi!"

        Nie wierzę w kręgi. Fajnie o tym się czyta, ale ile znacie osób, które rzeczywiście rozdzielają kontakty w telefonie czy zdarzenia w kalendarzu choćby na prywatne i służbowe? Że o większej liczbie kategorii nie wspomnę?

        1. kwahoo pisze:

          Czyżbyś inwigilował telefony znajomych? 😀

          1. cutugno pisze:

            "Czyżbyś inwigilował telefony znajomych? :D"

            Nie, ale kiedyś po przyjściu do nowej pracy usiłowałem znaleźć kogoś, kto by się ze mną podzielił książką telefoniczną – i okazało się, że NIKT nie miał porozdzielanych kontaktów prywatnych od służbowych. Potem zacząłem też przy różnych okazjach podpytywać o to z ciekawości znajomych – też nikt, z wyjątkiem tych, którzy mieli oddzielny telefon służbowy (no ale też nie oznaczali tylko wpisywali w inny telefon).

            Może te kręgi zadziałają – ale naprawdę nie wierzę. To znaczy podejrzewam, że większość userów będzie mieć wszystkich znajomych w jednym kręgu ZNAJOMI.

          2. krzabr pisze:

            @Cutugno – dokladnie jest tak jak mowisz , baaa czesto kregi wprowadzaja zamieszanie

        2. Berlinki pisze:

          facebook ma tez kręgi. I powiem szczerze że znajomych z pracy wrzucam do grupy praca

        3. Trinollan pisze:

          Ja tak robię. Lista kontaktów w komunikatorze podzielona według grup (a'la Googlowe kręgi), a same kręgi z Google+ pozwalają wygodnie poradzić sobie z problemem przebijania się przez codzienny spam społecznościowy niekoniecznie rozsądnych osób – ale mnie znanych.

          To jest po prostu wygodne; jak ktoś nie chce, to nie skorzysta, jak ktoś chce, to skorzysta – w co tu trzeba wierzyć? 😉

          1. konski_pytong pisze:

            nie prościej po prostu ich nie śledzić?

          2. jarek pisze:

            "a same kręgi z Google+ pozwalają wygodnie poradzić sobie z problemem przebijania się przez codzienny spam społecznościowy niekoniecznie rozsądnych osób – ale mnie znanych. "

            Czyli Google+ pomaga rozwiazac problem ktory by w ogole
            nie istnial gdyby nie takie rzeczy jak Google+

        4. mikolajs pisze:

          Kręgi pozwalają mi wrzucać zdjęcia które widzą tylko Ci którym pozwalam. Jak wrzucam zdjęcia swoich dzieci to chce żeby widziała je tylko rodzina. W FB też niby można ustawić, ale kto wie jak 🙂

          1. konski_pytong pisze:

            każdy wie jak, przy nowym poście ustawiasz dla kogo ma być widoczny (przy buttonie wyślij)..

      3. a) i co Ci to daje? czemu tutaj też się nie podpisujesz od razu w ten sposób?
        b) i że niby to cokolwiek zmienia? można spotkać kretyna z większym 'licznikiem'
        c) nie musisz ich dodawać 'do znajomych', ale to chyba niektórych przerasta
        d) 'njuzflasz' – grupy w takiej postaci istaniały na fejsbuku chyba od samego początku; podobnie w gmailu i telefonach bez problemu można przypisywać kontakty do różnych grupy… no ale dantejskie kręgi są bardziej kewl niż prozaiczne 'grupy'…

      4. Podałem prawdziwe dane, mam 16 skończone. http://i.imgur.com/HbigF.png

    2. cutugno pisze:

      Google+ jest dobre, bo nie założyli od razu z automatu profili wszystkim userom GMaila.

      A mogli zabić…

  2. konski_pytong pisze:

    http://www.google.com/trends?q=google+plus

    Decyzja chyba z tym sukcesem związana. Coś czuje, ze podzieli to los wcześniejszych sieci społecznościowych od googla..

    1. herr pisze:

      No cóż, było to do przewidzenia. W internecie nie ma miejsca na dwa facebooki.

    2. cutugno pisze:

      A ja nie wiem teraz, czy gorzej życzyć G+ czy FB… może niech się wzajemnie pozabijają?

      1. jarek pisze:

        Zdecydowanie wole FB. To dywersyfikuje podzial 'wladzy' w internecie.

      2. marcinsud pisze:

        Internet wiele by nie stracił gdyby oba zniknęły.

      3. Trinollan pisze:

        A czy koniecznie musimy zgodnie z prawidłami baśniowymi wyłonić jednego zwycięzcę? Niech sobie istnieje nawet pierdylion sieci – każdy wybierze swoją wedle uznania, a im więcej ich będzie, tym bardziej będzie zależeć twórcom na ich ulepszaniu – ostatecznie w pewnym momencie również i na łączeniu się pomiędzy nimi.

        1. cutugno pisze:

          "A czy koniecznie musimy zgodnie z prawidłami baśniowymi wyłonić jednego zwycięzcę? "

          Obawiam się, że to raczej prawidła rynkowe – i że herr ma rację, nie ma miejsca na dwa fejsbuki. Mogą sobie istnieć i się jakoś trzymać lokalne orkuty czy naszeklasy, ale na dwie duże sieci społecznościowe o zasięgu globalnym miejsca brak.

        2. herr pisze:

          Krótko mówiąc jest tak jak w" nieśmertelnym". Jeden portal społecznościowy ścina łeb drugiego by przejąć jego moc (myspace → facebook → google+?). 😉

  3. tpsa pisze:

    Wreszcie 😉 Nowa innowacja. Facebook będzie musiał się nieco sprężyć 😉

{"email":"Email address invalid","url":"Website address invalid","required":"Required field missing"}

Newsletter OSnews raz w tygodniu. Bez reklam.