MacBook na baterii przez tydzień

  • Home
  • /
  • Blog
  • /
  • MacBook na baterii przez tydzień

Data: 24 grudnia, 2011

Wyobraź sobie, że MacBook pracuje na baterii przez tygodnie, a nie godziny.

To właśnie Apple planuje zrobić w oparciu o nowy patent, który składa się z komórek paliwa zasilającego. Patent został odkryty przez AppleInsider. Przyjazne dla środowiska ogniwo paliwowe będzie działało na wodór i będzie mogło utrzymać MacBook’a przez kilka dni lub nawet tygodni bez ładowania.

Podobne wpisy

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone


  1. Budyń pisze:

    Uwielbiam propagandę o przyjaznych dla środowiska ogniwach paliwowych i gospodarce opartej o wodór 😀
    [1] Ogniwa paliwowe wykorzystują platynę – bardzo drogi i rzadki metal (jest też w katalizatorach spalin np.) który, jak każdy metal ciężki, jest pozyskiwany w sposób skrajnie nieprzyjazny dla środowiska. Najczęściej jako uboczny efekt wydobywania innych kopalin (np. miedzi).
    [2] Wodór NIE JEST ŹRÓDŁEM energii – jest jej NOŚNIKIEM. Musi zostać uzyskany, albo w drodze reakcji chemicznych (produkcja, składowanie, przetwarzanie substratów…) albo w drodze elektrolizy. Energię, w stratny sposób, dostarczy…ano, spalanie węgla/ropy czy ten wredny, antylewacki i antyekologiczny straszny URAN.
    Wodór jest też trudny w przechowywaniu – "przecieka" przez sieć krystaliczną metalu. Ciekaw jestem, kiedy okaże się, że na garażach podziemnych pojawią się napisy "zakaz wjazdu z Mac-em wyposażonym w ogniwo".
    [3] Producenci smartfonów powinni się przyjrzeć rozwiązaniu pośredniemu – ogniowm metanowym z tzw. "powietrzną anodą".

    1. Dokładnie, lecz ekopółmózgom nie wytłumaczysz.

      Z jednym ale:
      Wydajność i czystość elektrowni jest większa niż np. samochodu na benzynę.
      Wydajność silnika spalinowego to tylko jakieś 30-40%.
      W elektrowni to coś około 50%-60% – choć należy uwzględnić tu także "tylko" 90%-95% sprawność silnika elektrycznego czy ogniw wodorowych – ale to i tak lepiej.
      Do tego elektrownia może pozwolić sobie na filtry na kominach, których w samochodzie nie upchniesz, więc emisja zanieczyszczeń jest znacznie zredukowana.
      Więc w ogólnym rozliczeniu prąd czy wodór jako nośnik energii to "czystsze" paliwo.

      A najsmutniejsze jest to, że bałwany u władzy rozdają pieniądze na prawo i lewo dla archeologów, artystów ze śmietnika i innych darmozjadów, a na badania nad syntezą jądrową nie ma prawie wcale funduszy.

      1. marcinsud pisze:

        W ogólnych rozliczeniach nie jest czystsze. Zapomniałeś o stratach w linii, o tym że spala się różne paliwa i sprawność nie ma wiele wspólnego z tym ile syfu wylatuje do atmosfery.
        Ile zależy od paliwa? Ano tyle, że spalanie np. gazu nie produkuje żadnych szkodliwych substancji, a spalanie węgla brunatnego multum. W obu przypadkach sprawność może być ta sama.

      2. MarekD pisze:

        Sprawność ogniwa paliwowego to góra 40%, a jeśli wytwarzać wodór poprzez elektrolizę dochodzą jeszcze straty energii podczas elektrolizy, oraz energia zużywana przez sprężarkę. Cały cykl: prąd > elektroliza > sprężanie > ogniwo paliwowe > prąd powoduje stratę około 80% energii.

  2. marcinsud pisze:

    Niech lepiej naprawią baterie w 4S, bo w tej chwili te przechwałki wyglądają śmiesznie.

    1. Budyń pisze:

      Jeżeli chodzi o smartfony, to NIE baterie wymagają naprawy…

  3. Ja się zastanawiam nad czym innym.

    Choć laptop działający przez tydzień to wielka pokusa, jeszcze na chemii wkuwano mi, że wodór zmieszany z powietrzem tworzy mieszaninę "piorunującą" – samozapłon. Stad nie stosuje się obecnie sterowców ze względów na zagrożenie wybuchem. Co jeśli nastąpi nieszczelność wodorowej "baterii"? Może ktoś rzucić na to światło?

    1. przemysław pisze:

      "Co jeśli nastąpi nieszczelność wodorowej "baterii"? Może ktoś rzucić na to światło?"

      Proszę uprzejmie: wtedy będzie o jednego usera Apple mniej.
      Jeśli taka sytuacja będzie się dostatecznie często powtarzać, to z kieliszkiem wódki w ręce będziemy mogli ze smutkiem w głosie zaśpiewać: "Gdzież Ci 'jabłeczni' z tamtych lat…"
      😉

    2. Budyń pisze:

      Kolejnym kłopotem z wodorem jest kłopot z jego bezpiecznym, trwałym i tanim przechowywaniem.
      W przypadku rozszczelnienia baterii raczej nic się nie stanie poważnego – po prostu bateria albo straci pojemność, a gaz się ulotni albo zostanie na stale związany tam gdzie był.
      To co wybucha, to mieszanka paliwowo-powietrzna (a i to we właściwych proporcjach!), w tym przypadku paliwem jest wodór. Natomiast tak czy inaczej reakcja łączenia wodoru z tlenem jest silnie egzotermiczna i obawiam się, że takie ogniwo będzie się po prostu grzało. A produkt reakcji – woda – cóż, elektronika zazwyczaj źle znosi kontakt z takową, szczególnie, gdy działa….. cóż, na chwilę obecną wygląda na to, że fani Apple'a czekają na rozgrzane, pocące się laptopy 😀

      1. I to jest wypowiedź o jaką mi chodziło!

      2. herr pisze:

        Ogniwa paliwowe nie grzeją się zbyt mocno. Są bardzo wydajne, w przeciwieństwie do elektrolizy – no ale są inne metody wytwarzania wodoru.

        Ogniwa nie znalazły powszechnego zastosowania z powodu problemów z magazynowaniem wodoru o czym tu już wszyscy pisali, ale także problemów z przesyłem (bo rurociągi odpadają) oraz ceną samych ogniw (choć ten problem udało się w znacznym stopniu ograniczyć). Co prawda dużo zainwestowały w technologię koncerny motoryzacyjne ale tu okazuje się, że ogniwa nie najlepiej sprawdzają się gdy trzeba generować duże ilości energii w krótkim czasie.

        Niektórzy uważają że ogniwa wodorowe mogłyby zastąpić agregaty prądotwórcze w np. szpitalach bo do tego nadają się najlepiej. Może i jest w tym trochę racji…

        A świętego grala przenośnych źródeł energii jak nie było tak nie ma. Niestety.

      3. marcinsud pisze:

        Czyste H2O nie przewodzi prądu, więc aż tak bym się tym nie martwił.

  4. BoBsoN pisze:

    [blockquote]Patent został odkryty przez AppleInsider[/blockquote]
    Od kiedy to odkrywa się patent? Co to za język?
    Dodatkowo – paliwa wodorowe nie są niczym nowym. Jak widać Apple dalej leci w kulki i patentuje rzeczy, których nie opracowali naukowcy tej firmy (tak samo jak było z multitouch). Patent pewnie brzmi "W laptopie jako zasilanie zastosowane zostanie ogniwo wodorowe".
    Wspomina gdzieś o zaokrąglanych rogach?:)

  5. herr pisze:

    Ale o takich ogniwach w laptopach (używajacych metanolu no ale jednak) czytałem parę dobrych lat temu, i nawet były w sprzedaży.

    Więc chyba kolejny przykład wspaniałości amerykańskiego prawa patentowego.

    1. herr pisze:

      http://news.cnet.com/Panasonic,-Toshiba-delve-int…

      O tutaj jest krótki news z roku 2004.

{"email":"Email address invalid","url":"Website address invalid","required":"Required field missing"}

Newsletter OSnews raz w tygodniu. Bez reklam.