Rzecznik SLD poseł Dariusz Joński postanowił oddać swojego sejmowego iPada ze względu na brak kontroli nad danymi. FWiOO gratuluje posłowi decyzji i oferuje nieodpłatnie swoją ekspercką pomoc w wyborze, instalacji i konfiguracji wolnego systemu operacyjnego z rodziny GNU/Linux na jego laptopie.
Zamknięte oprogramowanie odbiera jego użytkownikom kontrolę nad urządzeniami i danymi. Jest to szczególnie niebezpieczne i niewskazane w przypadku sprzętu, oprogramowania i danych należących do urzędów, instytucji i urzędników publicznych.
Fundacja od lat wspiera rozwój wolnego i otwartego oprogramowania (WiOO) w Polsce. Od lat też stoimy na stanowisku, że wolne oprogramowanie jest nie tylko tańsze, ale również lepsze dla administracji, szkół, biznesu oraz osób prywatnych. Lepsze, ponieważ oferuje tę właśnie kontrolę, którą zamknięte oprogramowanie odbiera.
Nie bez znaczenia jest tu fakt, że w przypadku wolnego oprogramowania można upewnić się, że działa ono zgodnie ze zgłaszaną funkcjonalnością oraz że nie zawiera żadnych ukrytych, potencjalnie szkodliwych dla użytkownika funkcjonalności.
WiOO jest coraz częściej wdrażane w urzędach i instytucjach na świecie – Parlament Europejski, Parlament Francji, Francuska Żandarmeria, miasto Monachium, Parlament Włoski, i wiele innych przykładów dużych wdrożeń. Również polskie urzędy coraz częściej doceniają jego zalety, czego dowodem wynik naszego badania Wykorzystanie wolnego i otwartego oprogramowania w rządowej administracji publicznej.
Pismo do posła dostępne jest na stronie FWiOO.


"Zamknięte oprogramowanie odbiera jego użytkownikom kontrolę nad urządzeniami i danymi."
Jasne. FWiOO na pewno mu zainstaluje linuksa z wkompilowanymi trojanami i wirusami za zlecenie rządu Chin i USA, za parę dolców które dostali pod stołem ;).
"Również polskie urzędy coraz częściej doceniają jego zalety"
To rzućcie kilkoma tytułami otwarto źródłowymi wspomagającymi pracę gmin i miast np. rejestr gruntów, elektroniczna skrzynka podawcza, czy soft dla urzędów stanu cywilnego.
Wersji komercyjnych oprogramowania wspomagającego gminy i miasta jest w pytę i dzięki wolnemu rynkowi oraz konkurencji mają niskie ceny.
Rejestr gruntów? Proszę bardzo: http://www.spinacz.edu.pl/projects/project/mapa-k…
Inne pewnie też by się znalazły ale na pewno uda Ci się je znaleźć samemu;)
@rafal.b
Hmm. Ale na jakim systemie open sourcowym jest to oparte? Bo hasło " Projekt oparty na produktach Open Source" może oznaczać indywidualne zamówienie (czytaj mega kosztowne, a wykonawcą mogła być firma należąca do Wójta ;)) i wykonane w PHP, javascript i mysql.
"może oznaczać indywidualne zamówienie (czytaj mega kosztowne, a wykonawcą mogła być firma należąca do Wójta ;)) i wykonane w PHP, javascript i mysql."
Masz tam kontakt? Zapytaj skoro jesteś nie pewny.
@Savpether
"Masz tam kontakt? Zapytaj skoro jesteś nie pewny. "
Podaj lepiej jak się nazywa ten open sourcowy program do ewidencji gruntów o którym mowa, bo równie dobrze może być zamknięto źródłowy(!), a jedynie korzystać z technologii otwartych.
@Savpether
Nie mogę się doczekać na odpowiedź, a takim mądry jesteś w postach – czekam na KONKRET.
"Jasne. FWiOO na pewno mu zainstaluje linuksa z wkompilowanymi trojanami i wirusami za zlecenie rządu Chin i USA, za parę dolców które dostali pod stołem ;)."
Mając oprogramowanie open source, jest możliwość jego sprawdzenia i UDOWODNIENIA, że takich luk tam nie ma. W przypadku closed source jest jak z wiarą:
"
– bóg istnieje
– dlaczego?
– bo w niego wierzę
"
"Mając oprogramowanie open source, jest możliwość jego sprawdzenia i UDOWODNIENIA, że takich luk tam nie ma."
LOL. Prawda jest taka że nikt nie sprawdza kodu, a w 90% przypadków korzysta się z skompilowanego kodu gdzie może być pełno różnego rodzaju syfu.
_xia_, rozumiem, że sowicie jesteś wynagradzany za farmazony, które wypisujesz, ale zdajesz się nie zauważać, że kompromitujesz się przy tym niesamowicie. Szukasz dziury w całym nie podając przy tym jakichkolwiek rzeczowych argumentów na poparcie swoich, jakże nowatorskich i błyskotliwych tez. Skąd te 90%? Robiłeś jakieś badania, czy spojrzałeś w sufit i doznałeś objawienia? Skąd wiesz, że nikt nie sprawdza kodu? Znowu sufit, czy mierzysz wszystkich swoją miarką? "…gdzie może być pełno syfu". Syf może być wszędzie. Szkoda tylko, że jest go tak dużo tam, gdzie niektórzy mają miejsce na mózg.
Zamiast obrażać obal argumenty konkretami, bo z tonu wypowiedzi rozumiem, że je znasz.
" Skąd te 90%? Robiłeś jakieś badania, czy spojrzałeś w sufit i doznałeś objawienia?"
Intuicja. Znam osoby, które kompilują, ale nie poznałem jeszcze takiej która sprawdza (LOL). Wybacz, ale mówienie o validacji kodu linuksa pod względem bezpieczeństwa przyprawia mnie o ból zębów :).
Sprawdzają pewnie tylko jakieś duże firmy i agencje rządowe, ale to samo dotyczy windowsa.
"Skąd wiesz, że nikt nie sprawdza kodu?"
Rozumiem, że ty sprawdzasz (LOL) linuksa linijka po linijce przed kompilacją ? (ROTLF)
"gdzie może być pełno syfu". Syf może być wszędzie. Szkoda tylko, że jest go tak dużo tam, gdzie niektórzy mają miejsce na mózg. "
Mama woła do szkoły – gimbus przyjechał.
"Intuicja."
Specjaliści IT zawsze opierają się na intuicji. Nigdy na wiedzy, ani tym bardziej testach 😀
"Rozumiem, że ty sprawdzasz (LOL) linuksa linijka po linijce przed kompilacją ? (ROTLF) "
Kwestia zaufania do ludzi, którzy się tym zajmują. A że często tym samym kodem zajmują się ludzie z sobą bezpośrednio nie związani to tym większa szansa na to że nikt nie przemyci jakiegoś trojana czy czegoś podobnego. Do tego świadomość deweloperów, że w razie jakichkolwiek wątpliwości co do kodu łatwo będzie można sprawdzić czy kod jest OK zachęca do uczciwości.
"Zamiast obrażać", "gimbus przyjechał". Hipokryta śmierdzący…
Zazwyczaj młody człowiek, chce podkreślać swoją dorosłość przez ubliżanie w niedojrzałości innym osobom. Najprawdopodobniej mamy tutaj do czynienia z 16 – latkiem.
@Savpether
Za to przypisywanie farmazonów, mowa o kompromitacji i syfie w mózgu (LOL) jest wyrazem pełnej dojrzałości.
"Najprawdopodobniej mamy tutaj do czynienia z 16 – latkiem. "
LOL. Zadziwiające z jaką łatwością diagnozujesz i wystawiasz opinie. Powinieneś otworzyć gabinet psychoanalizy on-line.
Nie chcę mi się prostować pisanych przez Ciebie niedorzeczności. Chcesz się kompromitować nie wiedzą – proszę bardziej.
*bardzo
Oprócz osobistych wycieczek i absurdalnych tez, którym samemu przyklaskujesz nie wnosisz nic ciekawego do tematu.
Konkrety kolego, sam prosisz o konkrety, więc po proszę od razu cytaty. Bo ja Ci mogę wskazać ich wiele:
"Mama woła do szkoły – gimbus przyjechał.", "I gówno byś z tego zrozumiał LOL ;). ", "Hmm. Jesteś bardzo zarozumiały i masz silny judgment – strzelam, ale masz chyba mało znajomych :). ". Póki co "przyganiał kocioł garnkowi", sam często się udajesz na osobiste wycieczki, więc czego oczekujesz od innych?
Podaj mi absurdalne tezy, analogicznie:
"Oprócz osobistych wycieczek i absurdalnych tez, którym samemu przyklaskujesz nie wnosisz nic ciekawego do tematu.", "Sprawdzają pewnie tylko jakieś duże firmy i agencje rządowe, ale to samo dotyczy windowsa. ", "LOL. Prawda jest taka że nikt nie sprawdza kodu", "Jasne. FWiOO na pewno mu zainstaluje linuksa z wkompilowanymi trojanami i wirusami za zlecenie rządu Chin i USA, za parę dolców które dostali pod stołem ;). ".
Podaję tylko 4, bo nie chcę mi się dalej szukać, ale uwierz mi, Twoje komentarze są istną kopalnią absurdów.
Chyba źle mnie zrozumiałeś, ja teraz nie mówię o userach domowych, aczkolwiek są i tacy goście co siedzą i sprawdzają mechanizmy i kod, bo to lubią, bo to ich hobby, także tu nie masz racji, a już na pewno nie masz racji w sferze instytucji o których ja mówię – wywiadowczych, rządowych, wojskowych. Ponad to jeśli mógłbym Ciebie prosić na mój jeden komentarz odpisuj w tym samym miejscu, bo teraz muszę zebrać manatki i kontynuować pod Twoim innym komentarzem dotyczącym mojej wypowiedzi.
" W przypadku closed source jest jak z wiarą: "
Darzę większy zaufaniem większego producenta jak MS ponieważ w przypadku wtopy ma więcej do stracenia. Analogicznie wolę tankować swój samochód na dużych sieciowych stacjach niż u prywaciarza z tego samego powodu – mało tego, kontrole jakości paliw wyraźnie pokazują, że to małe firmy częściej oszukują.
Microsoft co chwilę ma wpadki, a i tak ludzie nie odwracają się od tej firmy, bo najczęściej nie mają albo nie znają alternatywy, lub zwyczajnie im się nie chce jej zmieniać. Ale to przekłada się na fakt, że gdy spotkają tę firmę w innych warunkach np. w postaci systemu mobilnego unikają jej jak ognia, bo wiedzą co oznaczać będzie ich monopol. I dlatego pomimo wielkich wysiłków marketingowych ze strony Microsoftu, nie bardzo może się tam przebić.
lol… WP7 to akurat bardzo dobry system tak po stronie usera jak i programisty… problemem tutaj nie jest system a koszt telefonow… ach te minimalne wymagania sprzetowe! kto by pomyslal ze mozna wymagac czegos od producenta komorek…. wszak taki android to wszedzie wlezie, nawet do tostera!
idz do sklepu i zapytaj o najtanszy telefon z androidem i najtanszy z wp7… a potem zapytaj o tel z androidem o takiej specyfikacji co ma wp7… roznice zmiota Cie z nog. A co do samego systemu to mailem ta "przyjemnosc" pisac na obie platformy i fakt widac, ze MS rozwiaj sie dopiero w tej branzy (market maja gorszy od androida), to jednak system jest o wiele przyjemniejszy w obsludze o programowaniu i debugowaniu nie pominajac. Niesamowite ze odpalasz maszyne wirtualna a ona po prostu dziala… ot taka mial niespodzianka po androidzie ladujacym sie kilka minut..
Z systemami operacyjnymi efekt betonu występuje najszybciej jak już ktoś zostaje liderem cieżko go zdeteronować. Android ma swoje wady ale Windows już nigdy go nie dogoni na rynku mobilnym, bo tak samo jak lowendowe Androidowe mobilne urządzenia zabijają wp7/8 tak samo crapowate laptopy zabijają OSX na desktopie. Przy osiągnięciu minimalnego istotnego progu uzywalnosci decyduje cena.
Tak samo nowe tablety MS bedą porażką bo nie będą za tanie aby niewkurzać OEMów i zawsze będą przegrywać z czymś takim jak nexus7. Pozostaje rynek korpo – tam win zawsze miał się dobrze i będzie się miał jeszcze sto lat.
Ależ ja nie mówię, że tak nie jest. Wiadomo, że jak jakiś soft/system używany jest na masową skalę to konkurencji ciężko się na dany rynek przebić… ot daleko nie szukając taki android/wp7… ja po prostu mówię, że wp7 nie jest tak zły jak to wielcy hejterzy MS raczą twierdzić – swoją drogą skąd oni o tym wiedzą, bo przecież systemu tego raczej nie używają na co dzień.
No i system nie jest otwarty, chętnie bym poczytał jego kod – niestety.
I gówno byś z tego zrozumiał LOL ;).
Nie wierzę, że czytasz kody jądra, sterowników i programów w celu walidacji o ile nie pracujesz w firmie która z tego żyje.
Nie mierz ludzi swoją miarą i uważaj na słownictwo. Ja się rozwijam, bo chcę się rozwijać, pieniądz dla mnie nie jest żadnym motywatorem 🙂
skonczą sie wakacje to dzieciak kryjący się pod nickami xxxia, _xia_ wroci do szkoły i znów będzie mniej syfu na osnews 😉
Savpether, lepiej szanować i cenić swój czas zamiast marnować go na próbę dyskusji z jakimś nabuzowanym hormonami gimnazjalistą, któremu wydaje się że pozjadał wszystkie rozumy.
Następny 0n-line-owy psychoanalityk się znalazł.
@Savpether
I tak Ci nie wierzę i dla mnie jesteś KŁAMCĄ i ŚCIEMNIACZEM.
Sugerujesz, że walidujesz kod hobbystycznie(?!) – kłamstwo i ściema i wróć do gimnazjum i nie pleć bzdur, bo i tak już się skompromitowałeś.
to penie to jeden z tych pryszczatych no-life.. no nic pozostaje życzyć sukcesu w sferze zawodowej skoro prywatnej nie posiada..
Nie rzucaj tymi wymaganiami… Albo pokaż jakiś sprzęt z Androidem, który wytrzyma 2-3 tygodnie działania na baterii. Bo można zbudować urządzenie o małych wymaganiach mogące na standardowych 2000mAh działać i dłużej, ale Android na tym NIE zadziała. Właściwie poza PALem nic na tym nie zadziała. Szukam od dłuższego czasu z resztą takiego urządzenia: "connectivity" przez kabel, kilka tygodni na baterii, a z możliwości to oby było czytanie PDFów, język skryptowy, organizer i pakiet algebraiczny.
No gdyby nie rozmiary to by idealnie kolektor danych z magazynu (produkował to HP specjalnie dla Coca-Coli – o tych mówię) pasował :).
Musiałby mieć e-papier zamiast zwykłego ekranu 🙂
@Lunar
Mijasz się z faktami. Nokia Lumia 610 kosztuje na Allegro prawie tyle samo co typowe tanie wersje Androidów np Samsung Gio (który akurat ma moja żona). Droższe modele 800 i 900 nie są porażająco drogie choć nieco taniej mogę sobie kupić Motorolę RAZR XT910, która ma wydajniejszy hardware. Cena w żadnym przypadku nie stanowi bariery dla klienta.
To, że Android wlezie nawet do lodówki (bo o tosterze jeszcze nie słyszałem) to świadczy o tym, że jest dobrze zrobiony. Samo WP z nowym GUI nie podoba mi się zupełnie nigdy więc nie będę go używać. Programować na WP też nie zamierzam, z zamkniętym oprogramowaniem zawsze prędzej czy później pojawiają się jakieś problemy ograniczające dewelopera.
Nawet gdyby WP był bliski doskonałości (hipotetycznie bo obecnie dużo mu brakuje do iOS i Androida), to i tak wiele osób unikałoby go jak ognia, mając jako przykład to co stało się na desktopach.
"Programować na WP też nie zamierzam, z zamkniętym oprogramowaniem zawsze prędzej czy później pojawiają się jakieś problemy ograniczające dewelopera. "
I rozumiem, że te problemy na systemach otwartych omijasz tworząc własną kompilację systemu? Proszę Cię…..
Patrząc na bogactwo oprogramowania pod Windows, to raczej developerzy Linuksa mają więcej problemów dlatego wybierają produkt MS.
W którym miejscu wybierają produkt MS? Gdzie? Bo póki co słyszę tylko o samych migracjach z biletem w jedną stronę Windows -> Linux.
Problemy? Oczywiście, programując aplikacje serwerowe w technologii .NET jesteś bezradny w momencie, gdy firma decyduje się migrować serwer/serwery na Linuksa, z Javą nie masz tego problemu i nie wmówisz mi, że tak nie jest, bo akurat pracuję w tym sektorze i miałem taką sytuację 🙂 Moja firma wówczas migrowała jeden ze swoich serwerów z Windowsa na Linuksa. Podczas migracji wszyscy byli skupieni, by dobrze skonfigurować Linuksa, nikt się nie martwił, że oprogramowanie nie zadziała i tak też się stało, zainstalowaliśmy Oracle Java, odpaliliśmy wszystkie aplikacje i bez zająknięcia zadziałały, w .NET to by było nie do pomyślenia.
Jak programujesz w C, czy C++ i nie używasz funkcji systemowych, to kod jest również przenośny, aczkolwiek czasem zdarzy się, że musisz chwilę pokombinować, ale nie ma porównania do pisania programu od nowa.
Tak samo z samymi kompilatorami, napisz identyczną aplikację, chociażby Hello world! i skompiluj ją p[od Visualem i pod gcc, zobacz jaka będzie różnica w rozmiarze pliku wykonywalnego 😉
"W którym miejscu wybierają produkt MS?"
Więcej wszelkiej maści softu jest pod Windows. Ty mówisz o oprogramowaniu dedykowanym pewnie jakiś enterprise-ach, które stanowi promil całości.
Zarąbisty konkret. Skopiuję sobie ten komentarz do schowka i za każdym razem jak będziesz nawoływał dyskutanta do podawania konkretów, będę przychodził ja i będę wklejał powyższy, Twój komentarz.
Dlatego w epoce platform mobilnych Windows zostanie zmarginalizowany.
java też działa pod windows. Co innego ZU, a co innego firma, która zatrudnia dział IT, który w zależności od sprawności może wszystko.
Faktycznie Android może zamącić na ryku, ale GNU/Linuks jest na pozycji przegranej.
Ostatnio zrobiło się ciekawiej w tym temacie, zobaczymy co się wydarzy, nie przekreślał bym jednak GNU/Linux. Chociaż zależy o jakim rynku mówisz.
jesli cos się nie przebiło przez 20 lat to już raczej sie nie przebije, nie znam żadnego produktu który 20 lat po premierze nagle miałby odnieść na rynku sukces..
Bo linux nie jest produktem. Za produkt można uznać Ubuntu.
Rozumiem też, że masz na myśli desktop 🙂
Na jakim rynku? Skonkretyzuj.
To po co się tak produkujesz na forum zwalczając poglądy niezgodne z oficjalną linią Microsoftu? 🙂
Java jest tak nieszczęśliwym wymysłem, że aby aplikacja działała to musisz mieć zgodność wersji, co do drugiej kropki, bo jak podniesiesz wersję to już niekoniecznie może działać.
Co do .NET aplikacja wykorzystująca .NET 2.0 będzie działała pod NET 4.0 bo jest kompatybilność wstecz.
My przeprowadziliśmy migrację z Linuxa na Windows
[[Bo póki co słyszę tylko o samych migracjach z biletem w jedną stronę Windows -> Linux]] Słyszysz tylko to co chcesz a nie to co się dzieje http://kopalniawiedzy.pl/Monachium-Linux-Windows-…
"Java jest tak nieszczęśliwym wymysłem, że aby aplikacja działała to musisz mieć zgodność wersji, co do drugiej kropki, bo jak podniesiesz wersję to już niekoniecznie może działać. "
Nigdy czegoś takiego nie zauważyłem. Często kompiluję na laptopie, a odpalam kontener na serwerach z różną wersją Javy. Oczywiście nigdzie nie używam jakiś archaicznych wersji i jak na razie również nie używam wesji 7
"Co do .NET aplikacja wykorzystująca .NET 2.0 będzie działała pod NET 4.0 bo jest kompatybilność wstecz. "
Zastanawiam się tylko dlaczego przeciętny użytkownik Windowsa ma na komputerze prawie wszystkie wersje .NET
@mikolajs – ja mam tak samo. Od kilku lat podnoszę wersję JRE i żadnych problemów z kompatybilnością nie widziałem . (też na razie przezornie działam na 1.6, ale wkrótce myślę się przemigrować na 1.7)
Jedyne problemy z kompatybilnością JAVY jakie odnotowałem to w kierunku Java Sun -> Java OpenJDK. (nie weryfikowałem ich, być może jakieś opcje domyślne się zmieniły w konfiguracji JAVY np. OpenJDK chyba domyślnie lubi IPv6).
Zmiany w IT ida od startupow do korporacji. Trend ktory dzisiaj jest widoczny w malych startupach, bedzie widoczny w molochach za kilka lat. W epoce przegladarki OS windows jest skazany na marginalizacje. Pozostana highendowe tablety i lowedowe systemy terminalowe z sama przegladarka.
Tu bym się nie zgodził bo cenowo nie wychodzi na pewno taniej. Poza tym developerzy , admini, automatycy którzy na pewno będą potrzebowali OS choć by po by połączyć się COM-em do urządzenia. Będą potrzebowali także projektanci którzy potrzebują wydajnych maszyn aby coś tam zrobić.
" Poza tym developerzy , admini, automatycy którzy na pewno będą potrzebowali OS choć by po by połączyć się COM-em do urządzenia"
Tym wystarczy MacOs lub Linux,
Jak mam kupić kompa Z MacOS za 5k PLN to wole sobie kupić zwykłego laptopa + kość RAM i dodatkowo kupić sobie licencje na WIndows 😛
Eeeee tam kup sobie Maca popracuj na tym i sam się przekonaj.
Chrome juz potrafi rozmawiac z COM https://github.com/GoogleChrome/chrome-app-sample…
kwestia czasu kiedy bedzie mozna i FF. Cenowo ChromeOs bedzie tanszy w utrzymaniu (nie potrzeba informatyka w firmie)
a SolidWorks ?
Nie wiem pewnie dzień po tym tym jak zobacze (jakosciowy) odpowiednik iMovie na windows, ale np AutoCAD dla OSX jest (są też jakieś wersje na iOS).
To nie jest tak że windows umrze z dnia na dzień po prostu będzie tracił kolejne rynki zaczęło się od serwerów www, aplikacji webowych, teraz urządzenia mobilne, wirtualizacja, przetwarzania na dużą skalę (Hadoop) i wiele wiele nisz (np. nie ma na windows odpowiednika jakościowego Redisa)
Prosty terminal graficzny z przeglądarką to kolejny nobrainer (tym bardziej że specjalizowane terminale sprzedażowe, kasy itp są już coraz bardziej popularne) – musi tylko być więcej aplikacji webowych w czym pomogą nowe technologie (BTW dartlang.org wygląda jak dla mnie megaobiecująco) Ale oczywiście Marginalizacja != śmierć mam nadzieje bo piszę dużo w .NET 🙂
"I rozumiem, że te problemy na systemach otwartych omijasz tworząc własną kompilację systemu?"
Mając dostęp do kodu źródłowego jestem w stanie sprawdzić jak coś działa we frameworku, którego używam. Nawet Microsoft to rozumie i powoli zaczyna otwierać licencje niektórych narzędzi deweloperskich. Większość dużych firm tworzących oprogramowanie sieciowe wybiera otwarte rozwiązania, nie dlatego, że jest taniej tylko właśnie że można łatwo coś samemu w nim poprawić lub wynająć kogoś kto im to poprawi.
W przypadku desktopa jest inaczej bo mamy monopol.
PS
"to raczej developerzy Linuksa mają więcej problemów dlatego wybierają produkt MS. "
To jakaś kompletna bzdura. Deweloperzy Linuksa używają linuksa, bo trudno byłoby kompilować z Windowsa dla Linuksa 🙂
Zerknąłem też na ilość aplikacji w AppStore 650,000 i Google Play 450 000. I znowu chyba więcej problemów dostarcza otwarty system :). Nie wspominając, że AppStore wygenerował 5,4mln. $ zysku, a Google Play 0,6mln$ – 9 razy mniej, to jest przepaść. Wydać wyraźnie na jaki system opłaca się pisać i jak bardzo różni się target telefonów.
Podany dochód jest miesięczny.
Opłacać się może wiele, ale co to ma do tego, który system jest lepszy? Nie rozumiem tego, po co w ogóle to pisałeś, Ty tu komentujesz tak: "Mówię wszystko co wiem" i wiele rzeczy piszesz nie potrzebnie, nie na temat i bez sensu, masz również problem ze zrozumieniem czytanego tekstu. Rozumiem, że przychód ma większy Apple Store, ale teraz toczy się dyskusja Android vs Windows Phone, co do tego ma Apple? To tak samo jak ja napisałem, że open source daje możliwość DOWODU, że w programie nie siedzi syf, a Ty mi odpisujesz, że i tak tego nikt nie sprawdza, co z tego? Chodzi o to, że jak ja chce sobie sprawdzić to mogę, jak wywiad chcę sprawdzić to może, jak Władymir Putin chce sprawdzić to może, kolego, litości, dyskusja z Tobą sprawia, że zaczynam wątpić w walory Polskiej edukacji.
@Savpether
Hmm. Jesteś bardzo zarozumiały i masz silny judgment – strzelam, ale masz chyba mało znajomych :).
"Chodzi o to, że jak ja chce sobie sprawdzić to mogę,"
A ja jak będę chciał to sobie wejdę na K2 zimą.
Kolejny konkret… Konkretny z Ciebie człowiek.
Nie rozumiesz? Każdy z nas ma możliwość wejścia na K2, ale nikt się tego nie podejmuje. Podobnie jest z przeglądaniem kodu. Ci co to robią mają też dostęp. Windowsa i jego zamkniętość przed zwykłym śmiertelnikiem nie stanowi dla nich przeszkody i m.in. Putin ma dostęp.
Chyba jesteś zbyt głupi żeby zrozumieć definicje słowa "możliwość". To, że tupasz nóżkami i uruchamiasz co popadnie, nie znaczy ze kazdy robi tak samo – sprawdzenie kodu opensource to MOZLIWOSC ktora nie wystepuje przy zamknietym kodzie. A czy bedziesz sprawdzał czy nie to Twoja kwestia. To tak jakby krytykować szybkie i bezpieczne samochody bo nie wolisz jechać rozklekotaną syreną. A jak ktos chce z Tobą podyskutowac na poziomie to pieprzysz bez sensu i rzucasz argumentami na zupełnie inne tematy.
A z tym Putinem i MS to juz wogole pojechałeś.. idź się przewietrz.
"Chyba jesteś zbyt głupi żeby zrozumieć definicje słowa "możliwość"."
Rozumiem. TY masz możliwość wejścia na Everest, ale jesteś zbyt krótki żeby tego dokonać.
Oprócz samej możliwości czy marzeń biorę pod uwagę REALIA.
i słusznie. Co to za koszt utraconych korzyści skoro nigdy nieprzyszloby z tych korzysci skorzystać?
@xia
"Nie rozumiesz? Każdy z nas ma możliwość wejścia na K2, ale nikt się tego nie podejmuje. Podobnie jest z przeglądaniem kodu. Ci co to robią mają też dostęp. Windowsa i jego zamkniętość przed zwykłym śmiertelnikiem nie stanowi dla nich przeszkody i m.in. Putin ma dostęp."
Odpisałem raz, ale niestety komentarz się zgubił. Jak już napisałem nie oceniaj ludzi swoją miarą. Ja czasem czytam kod nawet tylko po to by znaleźć jakąś ciekawą, sprytną strukturę, którą kiedyś sam bym mógł wykorzystać, programowanie to moje hobby, więc dla mnie czytanie kodu jest jak czytanie książki, albo rozwiązywanie logicznych zagadek.
"Windowsa i jego zamkniętość przed zwykłym śmiertelnikiem nie stanowi dla nich przeszkody i m.in. Putin ma dostęp."
Nie kompromituj się kolego, Władymir Putin nie ma dostępu do całości kodu: http://www.ubucentrum.net/2010/07/microsoft-otwie…
Poza tym, gdy tylko Rosyjskie służby przejrzały kod proces migracji na Linuksa i open source przyspieszył, a wszystkie przetargi rządowe na oprogramowanie z Microsoft zostały anulowane.
Obecnie Rosyjska administracja jest w trakcie migracji na GNU/Linux, która zakończy się w 2015 roku. Zaś 99% Rosyjskich szkół już migrowało na GNU/Linux. Główny powód migracji? Bezpieczeństwo państwowe – całkiem logiczne. Używać zagranicznego produktu, płatnego i to jeszcze zamkniętego (!) we własnej administracji to brak szacunku dla podatników i własnego narodu.
Źródła(w przeciwieństwie do Twojego wróżenia z fusów):
/*Administracja*/
1. http://ostatic.com/blog/russian-government-will-t…
/*Szkoły*/
1. http://news.bbc.co.uk/2/hi/technology/7034828.stm
Starawy trochę ten artykuł o Linuxie w szkołach. Swoją drogą ciekawe na jakim są etapie 😛
I co z tego, że starawy? Obecnie większość szkół stoi na Linuksie.
Nie wiem czy się orientujesz się, że to jest decyzja bardziej polityczna ROSJI, aby nie kupować nic MADE IN USA. tym bardziej systemu. Rosjanie robią rzeczy " za wszelką cenę" jak Chiny. (vide podczas II wojny światowej co 10 żołnierz dostawał karabin i szedł do ataku) Mają gdzieś opłacalność, wygodę czy szacunek dla własnego narodu.
Poszedł rozkaz i biedne osiołki muszą go wykonać.
Nie mogę Ci odpisać, bo moje komentarze się nie pojawiają.
nie mam dostępu do przeglądania kodu Windows, możesz mi to załatwić?
jasne: info@vladimirputin.com
w przypadku androida ogranicza mnie jego oficjalne IDE ;]
jak rozumiem programujesz na otwarte platformy w otwartych językach i w ogóle twój kod jest otwarty i każdy może go przeglądać. Gratuluje takiego podejścia. Problem w tym, że pokazujesz tu swoją ignorancję i mimo iż przyznajesz się ze na "zamkniete" programowac nie bedziesz nigdy to sie wypowiadasz jakie to zamkniete jest zle…ot WP wg Ciebie brakuje wiele do doskonalosci… czego mu brakuje? Systemu ktory sie nie wiesza, czy apek ktore nie moga przejac nad nim kontroli?… Ileż to razy slyszalem o apkach na androida ktore po wylaczeniu wciaz dzialaja i zzeraja zasoby… na WP jakos tego nie ma..
Owszem MS ograniczyl pewne mozliwosci – ot nie mozna sobie taskow w backgroundzie odpalic (a na pewno nie na zasadzie permamentnego watku)… ale po co to komu potrzebne?… fakt na androidzie i serwer minecrafta mozna odpalic, tyle ze komorka baterii pozbywa sie w trymiga i grzeje sie jak sk***n. Pogoń za "doskonałym systemem, na którym deweloper może zrobić wszystko" i przyrównywanie do tego systemu z telefonu jest pomyłką..
"Owszem MS ograniczyl pewne mozliwosci – ot nie mozna sobie taskow w backgroundzie odpalic (a na pewno nie na zasadzie permamentnego watku)… ale po co to komu potrzebne?…"
Mi? I Zofii za rogiem? Hejże! Ja chcę być online na Skype i słuchać muzykę…
W kosztach? No masz Lumie 610 za 1 zł i co zrobiła jakiś pogrom na rynku? W przypadku Windowsa w domu to ludzie są zwyczajnie nie do edukowani, by znać alternatywy, poziom informatyki w szkołach każdy zna. Na szczęście coś się zaczyna ruszać w tej sprawie. Jeśli chodzi o rynek smart phonow to ludzie wiedzą, że istnieje Android, czy coś od Apple'a, ale jak tylko słyszą nazwę Windows/Microsoft to ich o mdłości przyprawia, ale tu jest ta różnica, że alternatywę znają i mają na wyciągnięcie ręki. Ostatnio byłem w salonie T-Monile i zapytałem, czy mają Lumie 710, bo chciałem pomacać, model odpowiedział, że nie mają, bo tego nikt nie chce i, że jak mocno chce to może zamówić.
z Lumiami jest taki problem, że w polsce ich promocja była spóźniona i nie udana kompletnie – gdy zaczęto je reklamować w TV to w salonach nie można było dostać… potem jak się pojawiły w salonach to już trochę za późno było by efekt reklamy podtrzymać. I tak oto koło się zamyka – salony nie zamawiają Lumi bo nikt jej nie kupuje, a nikt jej nie kupuje – bo jak sam napisałeś nawet nie może pomacać ;]
A co do znajomości alternatyw – szkoda, że ludzie nie zdają sobie sprawy, że gro telefonów z Androidem dostępnych na naszym rynku jedzie na starych jego wersjach, które nie pozwalają na stabilną pracę (a nie raz w ogóle nie pozwalają na uruchomienie) najnowszego oprogramowania. ale coś za coś jak to mówią.
Lumia 610 za 1 zł, owszem przy abonamencie 80zł na 2 lata ;] Jak dla mnie to nie jest jakaś niska cena dla klienta indywidualnego, a nie czarujmy się to głównie młodzież robi bum androidowy..
Wiesz, jak mój brat zmieniał telefon to lumie były wszędzie – na billboradach, w tv, w salinie wszędzie były plakaty lumii, to nie w promocji rzecz, rzecz w firmie, która opinię o sobie ma już ugruntowaną u ludzi.
"A co do znajomości alternatyw – szkoda, że ludzie nie zdają sobie sprawy, że gro telefonów z Androidem dostępnych na naszym rynku jedzie na starych jego wersjach, które nie pozwalają na stabilną pracę (a nie raz w ogóle nie pozwalają na uruchomienie) najnowszego oprogramowania. ale coś za coś jak to mówią. "
Nokia Lumia 610 nie posiada takiej podstawy jaką jest skype, w dodatku wielu abonentów Orange do dzisiaj nie ma aktualizacji do Tango, ponad to, żadna z obecnych lumii nie dostanie aktualizacji do WP 8, za to dostanie ogryzki w postaci 7.8. Możesz powiedzieć, że obecne lumie nie spełniają potrzeb czysto technicznych, wybacz, ale jakie potrzeby techniczne trzeba spełniać, żeby dostać aktualizację IE9? Dlatego też moim komentarzem na to jest: "przyganiał kocioł garnkowi".
"Lumia 610 za 1 zł, owszem przy abonamencie 80zł na 2 lata ;] Jak dla mnie to nie jest jakaś niska cena dla klienta indywidualnego, a nie czarujmy się to głównie młodzież robi bum androidowy.."
T-Mobile, Lumia 610, Mix na dwa lata przy doładowaniach za 50 zł, za 1 zł. Orange podobnie i Play również. Plusa nigdy nie sprawdzałem.
A mówi to użytkownik który nie miał urządzenia z WP w ręku
Windows na PC = kup gnoju. Windows Phone = kandyzowana kupa.
Wielu ludzi wiedząc, że dany telefon wywodzi się z tej samej kupy gnoju, mimo, że podobno kandyzowany nie kupi.
Nigdy nie miałem WP w ręku i nie zamierzam mieć. Tak samo jak kociej kupy.
No to się popisałeś erystyką i sprytną dedukcją.
Możesz darzyć, ale instytucje rodzime – Amerykańskie nie darzą. Mówiłeś o konkretach, proszę bardzo: http://www.comparebusinessproducts.com/fyi/50-pla…
Wiele instytucji na świecie, jak i firm nie darzy zaufaniem Microsoftu.
"Analogicznie wolę tankować swój samochód na dużych sieciowych stacjach niż u prywaciarza z tego samego powodu – mało tego, kontrole jakości paliw wyraźnie pokazują, że to małe firmy częściej oszukują."
A ja wolę tankować na stacjach benzynowych z przyborami do sprawdzania zawartości realnego paliwa w paliwie 😉
Zamiast iCloud można użyć otwartego OwnCloud i ma się pełną kontrolę nad tym co się dzieje z danymi.
Używając otwartego oprogramowania łatwiej można dostosować cały system do potrzeb posłów. Swoją drogą zastanawiam się czego tak się boi poseł 🙂
ah kolejna art w stylu "open source was zbawi"… To, że poseł nie mota używał iClouda, który robił mu backupy to nie wina "zamkniętego softu", ale tego, że ktoś (administratorzy sprzętu) nie powiedział posłowi by tego nie robić. Włączono iClouda dobrowolnie więc cała ta "afera" to po prostu próba lansowania się człowieka, który zgubił tablet w sejmie… i do dziś go nie odnalazł.
PS Co tak dziś artami obrodziło? Jakieś grzybobranie było?
PS2 Czemu ten blog coraz bardziej przypomina nie wiadomości ze świata oprogramowania w ogólnym ujęcia a centrum ewangelizacyjne fanatyków Stallmana?
"To, że poseł nie mota używał iClouda …"
A jakim cudem administratorzy mieli dostęp do jego kont iCloud i do backupów. W tej sprawie tak naprawdę jest wiele niejasności. Informatycy sejmowi mówią za każdym razem coś innego. Poza wybierając rozwiązanie powinni zadbać, aby było bezpieczne pod każdym względem, nie mówiąc już o przeprowadzeniu odpowiedniego szkolenia.
tak czy siak dochodzimy do wniosku, że wina leży nie po stronie złego "zamkniętego" "cudzego" oprogramowania, ale po stronie nieudolnych, a już na pewno nie kompetentnych informatyków, którzy owe tablety rozdawali i nimi zarządzali. Fakt szkolenia brak – bo pewno nikt nie sądził, że poseł – człowiek, który jakby nie patrzeć powinien jakiś (wysoki) poziom reprezentować – może okazać się takim niedojdom.
Fakt – bardzo dużo niejasności… możliwe jest zarówno, że iCloud był domyślnie ustawiony – tu należałoby się zapytać innych posłów jaką mają konfigurację maszyn – jak i że to poseł sam sobie to włączył i gdy informatyków pytał o danych odzyskanie o owym haśle i iCloudzie powiedział.
Jednak jakby tego nie ująć to wydźwięk artykuły jest jasny – zwala się winę na zamknięty soft i gloryfikuje ten otwarty, a tu nie wina w sofcie a w użytkownikach i administratorach leży. Szczerze powiem, że strach się bać co tacy ludzie by mając linuksa mogli zdziałać… oczywiście przez przypadek.
" wina leży nie po stronie złego "zamkniętego" "cudzego" oprogramowania, ale po stronie nieudolnych, a już na pewno nie kompetentnych informatyków,"
Ale zauważ, że działali dość typowo. W firmach też różnie bywa. Moim zdaniem zabrakło jasnych przemyślanych procedur postępowania. Ktoś kupił sprzęt i nie przemyślał podstawowych spraw związanych eksploatacją i bezpieczeństwem.
Samo zamknięte oprogramowanie jest jednak trudniejsze do kontroli. Jeżeli poseł chciał mieć dostęp do danych nie tylko z tabletu ale też z innego urządzenia i chciał aby nie stracić danych po stracie sprzętu to niezbędna jest chmura. iCloud tutaj nie daje pewności bezpieczeństwa tych danych tego formatu, nie wiadomo kto w USA mógłby uzyskać do nich dostęp. Lepszym rozwiązaniem byłaby własna chmura Sejmu np na otwartoźródłowym OwnCloud. Dzięki użyciu szyfrowania można uzyskać i dostępność danych dla posłów jak i duże ich bezpieczeństwo.
"zwala się winę na zamknięty soft i gloryfikuje ten otwarty"
Z otwartym oprogramowaniem łatwiej przygotować bardziej bezpieczne rozwiązanie, a dobry system nie pozwoli popełniać takich błędów administratorom. Liczenie na to że każdy użytkownik będzie zawsze robił wszystko prawidłowo jest niezbyt mądre.
"Szczerze powiem, że strach się bać co tacy ludzie by mając linuksa mogli zdziałać… "
Nie mogli by zrobić niczego na co nie pozwolił by im system.
jeśli administratorzy tabletów nie raczyli zainteresować się ich ustawieniami to na prawdę myślisz, że przeglądaliby kod otwartego oprogramowania?… Gdzie Ty żyjesz? Taki audyt kosztuje i to nie mało. O wiele tańsze jest zrobienie szkolenia dla tych wszystkich (p)osłów i wyjaśnienie jak tablet i chmura działa.
Gdzie napisałem, że administratorzy mają przeglądać kod? Pisałem, że dzięki Open Source mogą zbudować własną bezpieczną chmurę.
Taa mogą napisać nawet swój system 😛 Śmieszne rzeczy piszesz
To co w prasie napiszą to plotki. Tak na serio może się okazać, że mieli jedynie dostęp do jego konta pocztowego na serwerze, który oni zarządzają. A jak głuchy telefon to zinterpretował to już inna sprawa.
Co jest niebezpiecznego w iCloud po za paranoją? Przeca każdy trzyma e-maile na jakimś serwerze, a nawet wiadomości z komunikatora (przynajmniej nieodebrane).
Czyżby nowy kult bezpieczeństwa wykluczał takie rzeczy jak ograniczone zaufanie, współpraca, usługi?
" Co jest niebezpiecznego w iCloud po za paranoją? Przeca każdy trzyma e-maile na jakimś serwerze, a nawet wiadomości z komunikatora (przynajmniej nieodebrane).
Czyżby nowy kult bezpieczeństwa wykluczał takie rzeczy jak ograniczone zaufanie, współpraca, usługi?"
Jeżeli poseł nie przetrzymuje tam dokumentów utajnionych, takich które nie powinny czytać slużby innych krajów (szczególnie USA) to nie ma problemów. Ale zastanawiam się czego tak na prawdę poseł się obawiał, ujawnienia tajemnic państowych czy też ma coś na sumieniu 🙂
Swoją drogą pewnie dopiero teraz uświadomił sobie, że emaile mogą być zobaczone przez kogoś jeszcze poza autorem i adresatem i pomyślał co by było gdyby jego oponenci mogli poczytać co tam kombinuje 🙂
@zxc
” Skąd te 90%? Robiłeś jakieś badania, czy spojrzałeś w sufit i doznałeś objawienia?”
Intuicja. Znam osoby, które kompilują, ale nie poznałem jeszcze takiej która sprawdza (LOL). Wybacz, ale mówienie o validacji kodu linuksa pod względem bezpieczeństwa przyprawia mnie o ból zębów :).
Sprawdzają pewnie tylko jakieś agencje rządowe, ale to samo dotyczy windowsa.
„Skąd wiesz, że nikt nie sprawdza kodu?”
Rozumiem, że ty sprawdzasz (LOL) linuksa linijka po linijce przed kompilacją (ROTLF)?
„gdzie może być pełno syfu”. Syf może być wszędzie. Szkoda tylko, że jest go tak dużo tam, gdzie niektórzy mają miejsce na mózg. ”
Ty jesteś tego najlepszym przykładem. Nie chciałem tego napisać, ale dwie wycieczki osobiste w jednym poście to trochę za dużo nawet jak na internetowego trolla.
Ludzie czytaliście oryginalny artykuł?
Cytat: "W ramach protestu zdecydował, że odda służbowy tablet do Sejmu. "Admin ma dostęp do wszystkiego. Zdaję tablet" – napisał na Facebooku. Poseł kupi własny notebook za swoje pieniądze i będzie go używał w pracach parlamentarzysty i rzecznika SLD."
Oddajcie wszystkie wasze Linuksy bo root ma dostęp do wszystkiego!!!
Jak admini mają tym zarządzać bez dostępu? – mam wrażenie, że pan poseł w ogóle nie rozumie o co chodzi.
devil
"Oddajcie wszystkie wasze Linuksy bo root ma dostęp do wszystkiego!!! "
A rootem w Twoim komputerze to zarządza Twoja ciocia, czy ktoś inny? 🙂 Bo u mnie ja.
"Jak admini mają tym zarządzać bez dostępu? – mam wrażenie, że pan poseł w ogóle nie rozumie o co chodzi. "
Mam wrażenie, że sam nie rozumiesz o co chodzi. Słyszałeś o szyfrowaniu danych? Mając zaszyfrowany katalog użytkownika zdalnego możesz jako root przeczytać jego dokumenty?
Tak. Jakby pan poseł zapomniał hasła do deszyfracji to znowu byłaby afera i wieszanie psów na adminach, za to że tym razem nie potrafią odzyskać ważnych danych państwowych :).
Dlatego szyfry przechowuje się w bezpiecznej kopercie w bezpiecznym sejfie.
ZU nie przetłumaczysz – tym musi zająć się admin.
http://www.wykop.pl/link/1241425/jaki-jest-login-…
🙂
Takie koperty zamyka i otwiera się komisyjnie
Zostań wyrocznią bo masz odpowiedzi na wszystko ;_)
delf 😀
@mikolajs
[quote]
A rootem w Twoim komputerze to zarządza Twoja ciocia, czy ktoś inny? 🙂 Bo u mnie ja
[/quote]
Czy pracując w firmie x jako nie admin też masz uprawnienia do konta admina?
[quote]
Mam wrażenie, że sam nie rozumiesz o co chodzi. Słyszałeś o szyfrowaniu danych? Mając zaszyfrowany katalog użytkownika zdalnego możesz jako root przeczytać jego dokumenty?
[/quote]
Tak słyszałem i widziałem już nawet w kilka takich sytuacji, że user zapomniał klucza szyfrującego i była afera – oczywiście kto winny? admin bo ni mógł odszyfrować.
Devil
"Czy pracując w firmie x jako nie admin też masz uprawnienia do konta admina? "
Nie pracuję w korporacji. Nie sprecyzowałeś o co Ci chodzi. A u siebie w pracy mam hasła roota do wszystkich komputerów, choć nie jestem adminem. 🙂
PS.
"Tak słyszałem i widziałem już nawet w kilka takich sytuacji, że user zapomniał klucza szyfrującego i była afera – oczywiście kto winny? admin bo ni mógł odszyfrować. "
To chyba oczywiste że w takiej sytuacji trzeba przechowywać klucze na papierze w sejfie. Klucz SSH raczej trudno zapamiętać 😉
Widzę, że niektórzy nie pojmują, iż kupno danego oprogramowania zależy od potrzeb instytucji. Na tabletach nie postawimy raczej Ubuntu, z racji jego chwilowego kiepskiego wsparcia dla technologii dotyku, jak i nikłej ilości aplikacji pod ARM.
Osoba kupująca laptopa kupi tego z Windows 7, z racji tego, że dla niej to działa. Poza tym jest on naprawdę tani i obsługuje póki co w miarę sensownie przełączanie się pomiędzy kartami graficznymi. BumbleBee i Switchero to póki co zabawki, do których użytkowania trzeba mieć odpowiednią wiedzę informatyczną.
Co do chmur, to zawsze jest pewne niebezpieczeństwo utraty danych. Poza tym w większych firmach, trzymanie danych na serwerach jest wskazane. Bo jak pracownik zgubi sprzęt, to wydaje mu się drugi i ma od razu wszystko na nowym. A to, że Pan Dariusz Joński używał iPada do własnych celów, to już jego problem.
"Na tabletach nie postawimy raczej Ubuntu, z racji jego chwilowego kiepskiego wsparcia dla technologii dotyku, jak i nikłej ilości aplikacji pod ARM. "
Ale jest Android 🙂
"Poza tym jest on naprawdę tani i obsługuje póki co w miarę sensownie przełączanie się pomiędzy kartami graficznymi."
Moja siostra kupowała ostatnio 12 calowy netbook jak zobaczyła różnicę w cenie między wersją bez systemu i z Windows 7 starter 300 zł to zdecydowała się jednak na Ubuntu. Dla posła 300zł lub nawet więcej nie robi różnicy.
Rozumiem, że posłowi NIEZBĘDNA jest hybrydowa karta graficzna. Ciekaw jestem do czego?
" Poza tym w większych firmach, trzymanie danych na serwerach jest wskazane. "
Ciekawe czy w praktyce większość firm tajne i poufne dane trzyma w chmurach od zewnętrznych dostawców?
No i mamy "tanie państwo", wywalono kasę na zabawki, których posłowie nie chcą lub nie potrafią używać
A kto za to płaci?
Pan płaci
Pani płaci
Społeczeństwo płaci
Dokladnie zamiast zajmowac sie czy jakis (p)oseł uzywa Ipadzika czy galaxy taba, wolalbym ujrzec podpisane zoobowiazania poslow do obnizania podatkow, czy liberalizacji prawa, szkolnictwa i gospodarki.
Jak dla mnie moga miec nawet tablety z M$ dla mnie liczy sie tylko tyle abym nie musial tyle panstwu placic. (chodzi o podatki)
O ile to są tylko zabawki bo jeśli to ma służyć do pracy to nasza biurokracja zmarnuje mniej ton papieru.. Zawsze coś. Pozatym trzeba by było sprawdzić kalkulatorem o ile zmienia się koszt ale sądzę, że się opłaca.
@Mikolajs
„Java jest tak nieszczęśliwym wymysłem, że aby aplikacja działała to musisz mieć zgodność wersji, co do drugiej kropki, bo jak podniesiesz wersję to już niekoniecznie może działać. ”
Ja mam takich aplikacji na pęczki. Tu jest przykład pierwszy z googla : http://www.citibank.pl/poland/citidirect/polish/a…
Co do zdania [[ Zastanawiam się tylko dlaczego przeciętny użytkownik Windowsa ma na komputerze prawie wszystkie wersje .NET]] Dużo instalatorów ma zaszyty .NET taki jaki był potrzebny do działania aplikacji i dopiero później można odinstalować starszą wersję.
BTW Mobile Theme ON|OFF nie działa poprawnie
To raczej problem jakości oprogramowania.
Używanie linuksa to cofanie się w rozwoju, aż żal czytać jak się niektórzy męczą.