Windows 11 przyspieszy uruchamianie aplikacji – na początek skorzysta Edge

  • Home
  • /
  • Blog
  • /
  • Windows 11 przyspieszy uruchamianie aplikacji – na początek skorzysta Edge

Data: 19 października, 2026

Windows 11 przyspieszy uruchamianie aplikacji - na początek skorzysta Edge

Microsoft testuje kolejną zmianę, która ma przyspieszyć działanie Windowsa 11. Tym razem chodzi o szybsze uruchamianie aplikacji — na początek tylko przeglądarki Edge i tylko w określonej sytuacji. To niewielka poprawka, ale może zapowiadać rozwiązanie, z którego w przyszłości skorzystają także inne programy.

Edge ma otwierać się szybciej

Nowość pojawiła się w kompilacji Windowsa 11 dostępnej w kanale Release Preview, czyli na końcowym etapie testów. Jeśli Edge działa już w tle, system ma kierować kolejne polecenia bezpośrednio do uruchomionej przeglądarki, zamiast tworzyć dodatkowy, tymczasowy proces.

W praktyce oznacza to krótsze oczekiwanie na otwarcie kolejnego okna, na przykład po kliknięciu odnośnika albo ikony przeglądarki na pasku zadań. Pierwsze uruchomienie po zamknięciu systemu może nadal trwać dłużej, ale kolejne powinny być szybsze, ponieważ potrzebne procesy pozostają aktywne w tle.

Przyspieszenie działania systemu to zmiana, którą użytkownicy zauważają od razu. Nawet niewielkie usprawnienia mogą poprawić codzienny komfort pracy. Warto jednak poczekać na szersze wdrożenie i sprawdzić, jak funkcja sprawdzi się w praktyce.

Zobacz także: Microsoft potwierdza, że aktualizacja Windows 11 26H2 jest nudna, ale ma swoje plusy.

To dopiero początek

Microsoft zapowiada, że docelowo podobny mechanizm może zostać udostępniony innym aplikacjom. Na razie nie wiadomo jednak, kiedy trafi do szerszego grona użytkowników ani czy będą mogli z niego korzystać także twórcy programów spoza firmy.

Nowa funkcja dołącza do innych prób poprawy szybkości Windowsa 11. Microsoft pracował już między innymi nad wstępnym ładowaniem wybranych aplikacji, takich jak Edge i Eksplorator plików, oraz nad profilem niskich opóźnień, który ma usprawniać działanie menu i programów.

Dlaczego dopiero teraz?

Użytkownicy mogą przyjąć takie zmiany z zadowoleniem, ale trudno nie zapytać, czemu na optymalizację trzeba było czekać tak długo. Powolne działanie Eksploratora plików i inne problemy z responsywnością Windowsa 11 były zgłaszane od dawna, a wyraźniejsze działania naprawcze pojawiły się dopiero po latach.

Tym bardziej że w międzyczasie Microsoft rozwijał i promował nowe funkcje, w tym rozwiązania oparte na sztucznej inteligencji, podczas gdy podstawowe niedogodności nadal irytowały część użytkowników. Obecne poprawki są krokiem w dobrą stronę, lecz mogą też sprawiać wrażenie spóźnionej reakcji na problemy, które firma mogła zacząć rozwiązywać wcześniej.

Wydajność to zresztą tylko jeden z obszarów, które wymagają stałej uwagi. Użytkownicy oczekują również wygodnej obsługi, niezawodnego działania i aktualizacji, które nie powodują kolejnych kłopotów. Oby Microsoft przeniósł nowe podejście także na przyszłe wersje Windowsa i reagował na podobne bolączki, zanim staną się powodem powszechnej frustracji.

Podobne wpisy

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone


  1. radek pisze:

    Jeśli Edge siedzi już w tle, to oczywiste, że kolejne okno otworzy się szybciej. Pytanie, ile RAM-u będzie zjadał przez cały dzień. Na laptopie z 8 GB każda taka „optymalizacja” może mieć swoją cenę.

  2. vx82 pisze:

    Mam Edge’a ustawionego na uruchamianie w tle i różnica przy otwieraniu linków jest zauważalna. Ale to bardziej obejście opóźnienia niż przyspieszenie samego startu aplikacji. Fajnie, jeśli będzie można to wyłączyć.

  3. Marta K. pisze:

    Czy podobne rozwiązanie mogłoby działać też z Firefoxem albo programami typu Outlook? Edge i tak startuje mi szybko, bardziej irytuje czekanie na Eksplorator plików.

  4. piotrek_kde pisze:

    Windows od lat potrafi trzymać procesy w tle, więc nie wiem, czy jest tu jakaś rewolucja. Ważniejsze, żeby system nie uruchamiał po aktualizacji kolejnych rzeczy, których użytkownik nie potrzebuje.

  5. Anka pisze:

    U mnie Edge odpala się wolniej po każdym restarcie, a potem już faktycznie jest lepiej. Jeśli ta zmiana nie będzie wciskać przeglądarki do autostartu, to nie mam nic przeciwko.

  6. krawiec pisze:

    Z punktu widzenia aplikacji przekazanie żądania do istniejącej instancji zamiast tworzenia procesu tymczasowego ma sens. Tylko ciekawi mnie, jak Microsoft rozwiąże to dla programów, które nie mają modelu jednej instancji albo osobnych profili.

  7. Ola R. pisze:

    Trochę późno się za to zabrali. U mnie po ostatniej aktualizacji menu Start potrafi przyciąć, a Edge akurat nie jest problemem. Niech najpierw dopracują podstawy, potem dodają kolejne „przyspieszacze”.

{"email":"Email address invalid","url":"Website address invalid","required":"Required field missing"}

Newsletter OSnews raz w tygodniu. Bez reklam.