1 kwietnia, jak co roku, oznacza dzień robienia sobie dowcipów. Czasami zabawnych, częściej niewybrednych. By nie dać się internetowym żartom, warto sprawdzić, czy są prawdą.
W tym celu, od 6 lat gromadzone są w jednym miejscu żarty i żarciki, którymi uraczył nas internetowy świat.
Każdy kto tylko chce może dorzucić własną cegiełkę do tworzenia i rozwijania serwisu. Wystarczy zgłosić „żartowną stronę” przy użyciu specjalnego formularza. Z powodu ciągle zmieniającego się Internetu, twórcy proszą o dołączanie adresów stron z użyciem odnośników trwałych, by po latach można było sprawdzić co bawiło, bądź też nie, ówczesnych użytkowników Internetu.


http://en.wikipedia.org/wiki/April_Fools'_Da…
taaak… Tylko czasem trzeba się zastanowić czy ktoś na żart ma ochotę, poza tym, troche umiaru.
Wszystko co w nadmiarze szkodzi…
Proponuję Ci jeden dzień przerwy od dostępu do internetu w takim razie.
Bez przesady – w ten jeden dzień w roku można chyba znieść lepsze i gorsze żarty, czyż nie?
nie chodzi tylko o internet. Trudno wyczuć czy komuś rzeczywiście jest do śmiechu. Mi ostatnio zupełnie nie jest, a prima aprilis .. Nie każdy jest katolikiem a to katolicki zwyczaj. Wprowadzanie się w błąd nawzajem moim zdaniem nie jest ani troche śmieszne, taki dzień moim zdaniem może przynieść więcej złego niż dobrego. Wyobraź sobie że coś się stanie złego tego dnia i gdy będziesz potrzebny a potraktujesz to jako żart, albo ktoś robiąc żart będzie Cię tak zapewniał że w końcu uwierzysz i się zdenerwujesz…
Wiesz wprowadzanie się w błąd to moim zdaniem głupota. Fajne to by było gdyby jeden drugiemu opowiadał jakiś żart a nie robił sobie z kogoś żart. To najdurniejszy dzień tuż obok dyngusa. 2 durne święta… Moja siostra raz dzięki jakże zabawnemu dyngusowi straciła nowy telefon który miała na umowie, ale co tam ważne że jakiś idiota mógł się 5 minut pośmiać… głupie! ale głupota, ma popyt. Szkoda że na ambitne rzeczy i zwyczaje nie ma popytu ;/
To nie jest katolickie święto – , dzień jak dzień w Wielkim Poście.
:
Co do żartowania, to się zgadzam. Codziennie czytając nowości (gdziekolwiek) trzeba już zachowywać wystarczająco duży dystans. Taki jest tego zalew, że nawet zwykła omylność ludzka daje całkiem spory odsetek błędów.
święto zostało zapoczątkowane przez chrześcijan więc jest chrzescijańskie. Swój początek miało konkretnie we Francji.
Właściwie to nie jest święto tylko zwyczaj… błąd z mojej strony.
To nie święto ;/
Dziwne rozumowanie…
A co do rzekomej głupoty zwyczajów… Myślę że po prostu niektórzy mają, hmmm, ciężkie poczucie humoru:/ Znaczy nie rozumieją różnicy między pokropieniem kogoś, co może być zabawne, a wylaniem na kogoś wiadra wody, co już zabawne raczej nie jest.
nie każdy chce być pokropiony… dzieciaka to tam można zrozumieć ale często w takie idiotyzmy stare konie się bawią ;| Dzieciaki to raczej z pistoletami na wode a dorośli (tylko wiekiem) z wiadrami i to już śmieszne nie jest…
zgadzam sie, te dwa swieta sa glupie.
po dyngusie zdarzały się nawet przypadki śmierci ( siostra mojego dziadka zmarła w wyniku choroby, której sie nabawiła po tym jak została oblana dość obficie wodą … )
Natomiast mój znajomy zmarł w deszczowy dzień.
ok, skoro już nie ma prima aprilisu to można te bzdury usunąć z newsów co?
Bo to w zmyłkę wprowadza. Wczoraj, owszem niech już będzie, ale dziś ktoś może zostać w błąd wprowadzony.
nie usunąć, tylko dodać tag LOL
Youtube na opak…:)
Great article. I merely found your blog along with planned to declare i get genuinely liked looking at your blog blogposts. However I’ll always be opt-in for a supply along with I'm hoping anyone article yet again rapidly.